DAJ CYNK

Rząd chce kontrolować internet. Eksperci straszą nadużyciami

Mieszko Zagańczyk

Taryfy, promocje, usługi

Rząd chce kontrolować internet. Eksperci biją na alarm

Rząd od miesięcy pracuje nad nowymi regulacjami prawnymi dotyczącymi wolności słowa w serwisach społecznościowych. Tak zwana „ustawa wolnościowa” ponownie stała się przedmiotem krytyki organizacji branżowych. 

Przygotowywana przez rząd Zjednoczonej Prawicy tzw. ustawa o wolności słowa w serwisach społecznościowych wywołuje sporo kontrowersji. Z założenia nowe regulacje prawne, przygotowywane przez Ministerstwo Sprawiedliwości mają utrudnić serwisom społecznościowym, takim jak Facebook czy Twitter, banowanie użytkowników i usuwanie treści. Organizacje branżowe oraz organizacje broniące praw człowieka krytykują jednak rządowy projekt, przekonując, że ograniczy wolność słowa w internecie. Swoje uwagi przedstawiły we wspólnym liście do premiera. Apelują w nim o zaniechanie prac nad projektem

Organizacje przekonują, że proponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry ustawa nie wzmocni praw użytkowników serwisów społecznościowych względem wielkich korporacji internetowych. Może natomiast przyczynić się do wprowadzenia arbitralnej kontroli politycznej nad swobodą wypowiedzi w internecie. Zauważają też, że projekt wprowadza rozwiązania niezgodne z prawem Unii Europejskiej.

Krytyka dotyczy projektu ustawy z 29 września 2021 r., ale zdaniem organizacji, kolejna jego wersja, opublikowana 10 stycznia 2022 r., choć wprowadza pewne zmiany, to jednak nie eliminuje kluczowych problemów.

Zobacz: Parlament Europejski wywraca internet do góry nogami. Przegłosowane

Rada Wolności Słowa może nadużywać władzy

Najpoważniejszy zarzut dotyczy upolitycznienia kontroli nad debatą publiczną w sieci. Sygnatariusze listu uważają, że przewidywana w projekcie Rada Wolności Słowa nie spełnia podstawowych warunków niezależności i transparentności działania. Będzie mogła podejmować swoje decyzje na podstawie bardzo nieostrych kryteriów, co tworzy duże ryzyko nadużycia władzy. Jednocześnie RWS pozostanie poza realną kontrolą sądową.

Zdaniem Fundacji Panoptykon, jednego z sygnatariuszy listu, istnieje duże ryzyko uznaniowości

W praktyce może to oznaczać, że poziom ochrony nie będzie dla wszystkich równy. O ile można się spodziewać, że Rada będzie stawać w obronie treści wpisujących się w poglądy rządzącej aktualnie siły politycznej, nie wiadomo, czy na taką samą ochronę będą mogły liczyć na przykład materiały nawiązujące do praw kobiet czy społeczności LGBT+. Chociaż – jak pokazują badania – te kategorie treści są szczególnie narażone na nieuzasadnione blokady na platformach internetowych

 – przekonuje Fundacja Panoptykon.

Projekt nakłada również na serwisy społecznościowe nowy obowiązek przechowywania danych. Sygnatariusze listu uważają, że nie tylko zwiększa to niebezpieczeństwo inwigilacji w sieci, ale jest także niezgodne z unijną dyrektywą o prywatności i łączności elektronicznej oraz orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE. 

Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości zawiera rozwiązania, które są niespójne z procedowanym obecnie w UE projektem rozporządzenia „Akt o usługach cyfrowych”. Nie jest możliwe stworzenie na bazie aktualnego projektu ustawy takich rozwiązań, które nie powodowałyby konfliktu z obecnie obowiązującymi i powstającymi projektami regulacji unijnych.

Jak przekonują organizacje, wejście w życie projektu ustawy w wersji przedłożonej spowoduje nie tylko brak pewności prawnej użytkowników i przedsiębiorców, ale może prowadzić w szybkim czasie do eskalacji potencjalnych konfliktów na poziom międzynarodowy. Z kolei dostawcy internetowi będą musieli wykonać podwójną pracę, dostosowując się do polskich rozwiązań, a następnie do tych obowiązujących w całej Europie.

Wśród sygnatariuszy znalazły IAB Polska, Cyfrowa Polska, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, Polska Izba Książki, Izba Wydawców Prasy, Pracodawcy RP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Fundacja Moje Państwo.

Zobacz: Bez cenzury na Twitterze i Facebooku? Ustawa wprowadza szkodliwe zapisy
Zobacz: Ministerstwo Sprawiedliwości chce ochrony wolności słowa w serwisach społecznościowych

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Shutterstock

Źródło tekstu: Fundacja Panoptykon

Przewiń w dół do następnego wpisu