DAJ CYNK

Jest szansa na lepszy zasięg polskich sieci i rzadsze ładowanie telefonów

08.10.2014

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 10347

Ważne 23

11

Mniej nadajników, mniej białych plam, dłuższy czas pracy telefonów i lepsza jakość zasięgu w całym kraju - aż tyle przynieść może Polsce podwyższenie norm promieniowania elektromagnetycznego rozsiewanego przez nadajniki. Za zmianami są operatorzy, MAiC, UKE oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, decyzję podejmie Ministerstwo Środowiska - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Mniej nadajników, mniej białych plam, dłuższy czas pracy telefonów i lepsza jakość zasięgu w całym kraju - aż tyle przynieść może Polsce podwyższenie norm promieniowania elektromagnetycznego rozsiewanego przez nadajniki. Za zmianami są operatorzy, MAiC, UKE oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, decyzję podejmie Ministerstwo Środowiska - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Polska ma jedne z najostrzejszych na świecie przepisów dotyczących promieniowania elektromagnetycznego - nie może ono przekraczać 0,1 W na 1 mkw, podczas gdy w reszcie krajów Unii Europejskiej dozwolone poziomy są wielokrotnie większe. Dla pasma 900 MHz wynoszą 4,5 W/mkw, dla 1800 MHz 9 W/mkw, a dla 2100 10 W/mkw.

Zmniejszenie restrykcji pozwoliłoby operatorom na znaczne zredukowanie liczby nadajników i ułatwiło oddalenie ich od najbliższych domostw, a przy tym pozytywnie odbiłoby się na sile sygnału. Telefony czy modemy mogłyby pracować z mniejszą mocą sygnału, a co za tym idzie zużywać mniej energii. Łatwiej operatorzy mogliby też dotrzeć z sygnałem do tzw. białych plam, a jednocześnie mieliby mniejsze koszty utrzymania sieci nadajników, która szczególnie w miastach nie musiałaby być aż tak zagęszczona, jak do tej pory.

O tym czy restrykcyjne przepisy z lat 60. zostaną zmienione zdecyduje Ministerstwo Środowiska, już teraz jednak zastrzega, że ewentualna korekta nie nastąpi szybko, bo wymaga poprawek w siedmiu aktach prawnych i przeglądu aktualnego stanu wiedzy naukowej na temat skutków oddziaływania pól elektromagnetycznych na ludność.

Pomimo szansy na poprawę wyglądu krajobrazu dzięki zmniejszeniu liczby masztów, ewentualne zmiany zapewne spotkają się z protestami ekologów i zwolenników zaostrzenia przepisów, którzy zablokowali już niejedną budowę masztu. Głównym argumentem jest tu domniemywamy negatywny wpływ nadajników na zdrowie i w związku z nim wiele organizacji oczekuje regulacji odwrotnych względem proponowanych przez operatorów - jeszcze większego zaostrzenia przepisów, do poziomu szwajcarskiej normy 0,04 W/mkw.

Źródło tekstu: Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze
Zaloguj się
85. ~...
1

2014-11-10 05:26:17

@upzdarzył sie w Polsce jeden przepis skierowany do a nie na obywatela, to trzeba zmienić bo UE tamto czy siamto. Dziwnym trafem w Szwajcarii co innego. Ale jak "powszechnie wiadomo" Szwajcarzy to dziwolągi. Do uni nie chcą, euro też nie chcą a nawet ostatnio w REFERENDUM zagłoswali przeciwko podniesieniu płacy minimalnej. No po prostu głupole;)

Odpowiedz

84. ~Maciek
-1

2014-11-10 02:11:19

Ja akurat całkowicie rozumiem skąd wynika parcie operatorów na większe limity. Mam instalacje antenową na dachu, ok. 2 metrów z mojego balkonu. Ciekawy jestem czy wszyscy zwolennicy podniesienia limitów mówili by podobnie będąc w mojej sytuacji. Zgodnie z projektem wszystko powinno być ok, ale niestety propagacja anteny powoduje docieranie promieniowania elektromagnetycznego przekraczającego ustawowe 7V/m (0,1W/m2) na balkon na ostatnim piętrze. Jak się okazało projekt był niechlujnie wykonany, podobnie instalacja. Walczą z tematem już od ponad roku i nie mogą sobie poradzić. Teraz myślą nad jej przeniesieniem, bo nie mogą pojąć jak to możliwe, że projekt mówi, że jest OK, a pomiary, że jednak nie jest OK. Żeby było ciekawie pomiary PEM zlecone przez operatora i wykonane przez "niezależne" akredytowane laboratorium nie wykazały żadnych przekroczeń. Prywatnie zlecone pomiary do innego akredytowanego laboratorium wykazały przekroczenia i nikt do tej pory nie jest w stanie wytłumaczyć jak to możliwe, że pomiary wykazują takie różnice. Przecież operator pomiary wykonał przy maksymalnym obciążeniu anten. Prawda jest taka, że takie instalacje robione są często niechlujnie, z pomięciem ustawowych limitów. Zaprzyjaźnione "niezależne" akredytowane laboratoria wpisują do protokołu wartości, które wygodne są dla operatora. Zwiększenie limitów ma służyć tylko i wyłącznie usankcjonowaniu wykonywanej przez operatorów fuszerki. Nikt też nie mówi, że WHO samo zaleca zasadę powściągliwości do limitów ICNIRP i zwłaszcza w obszarach mieszkalnych zalecane jest stosowanie jak najniższych wartości ze względu na niewystarczającą wiedzę na temat wpływu promieniowania PEM na zdrowie ludzkie. Nikt nie mówi dyskusjach, które odbywają się w innych krajach europejskich o obniżeniu mocy masztów telefonii komórkowej. Lichtenstein doprowadził taką dyskusję do końca i w sierpniu 2014 o

Odpowiedz

83. ~Vortex
-2

2014-10-21 00:14:54

Dziury jak dziury skoro btsy sa i tak przeciazone nic nie mozna zrobic z tymi internetami przy kosmicznych pingach i smiesznych transferach. Na terenie Rosji byle otwarte wi fi jest 50x efektywniejsze jak to cale Lte w praktyce przy tych parametrach btsow ktore mamy. Zmiencie to ludzie bo zal mobilny odpalac.

Odpowiedz

82. ~radio_Teddy
1

2014-10-20 22:50:48

74. Jeśli jesteś już w lesie to odbierasz najczęściej GSM, jeśli jedziesz w bardzo gęstym lesie to możesz grzać mocą z BTS, aby przebić się przez drzewa, ale w innym miejscu gdzie nie ma lasu będą straszne interferencje z innymi komórkami - radiowiec powinien to wiedzieć. Poza tym w terenie rural gdzie ukształtowanie terenu oraz przeszkody terenowe nie pozwalają na pełne pokrycie jedną stacją należy postawić więcej, a nie zwiększać moc. Poza tym nie krytukuje się tutaj pomysłu zwiększenia mocy nadajników, krytykuje się pomysł jednoczesnej redukcji ilości nadajników :) Zwiększenie mocy i redukcja nadajników to pomysł na oszczędzenie kosztów utrzymania sieci, a nie poprawę pokrycia zasięgiem. Wejdź chociażby na RFBenchmark to zobaczysz w ilu miejscach w Polsce sa takie czarne dziury jak u Ciebie. Ba! zainstaluj apke, zrób pomiar i pokaz nam gdzie jest tak kijowo z zasięgiem :)

Odpowiedz

81. ~
0

2014-10-17 15:41:13

To krok w tył w likwidowaniu limitów na transfery danych przez sieć komórkową. Albo zwiększą limity jak się będzie wszystko krytycznie zapychać albo zostawią i będzie wszystko się muliło jak mucha w smole.

Odpowiedz

80. ~
0

2014-10-15 01:12:35

@ 36. Goral: Dla pasma 2,4 GHz dopuszczalna moc promieniowania EIRP wynosi 100mW, więc nie wypisu tu bzdur o 2 W mocy!

Odpowiedz

79. ~Neon
1

2014-10-13 01:03:03

INTRON z pierwszego postu... Czlowieku po tej modernizacji zobacz sobie pingi w T mobilu... Od godziny 13 do 23 (caly dzien) masz 300-700ms i Ty smiesz nazwac to modernizacja?! W czasie Euro 12 przy podejrzeniach przeciazenia sieci nie widzialem pingow ponad 60 ms a teraz co? Na jednego btsa pol kraju dali? -.-

Odpowiedz

78. wlo
0

2014-10-12 20:04:21

74 - nie ma różnych poziomów dopuszczalnych dla uzdrowisk - jak w przypadku hałasu np. Jest zakaz lokalizowania w poszczególnych strefach takich instalacji - tu jest problem.

Odpowiedz

77. wlo
0

2014-10-12 20:01:16

~Głaz - przyłóż sobie do ucha kalkulator zwykły... Potrzymaj go tak długo jak telefon w czasie rozmowy, podczas której staje się on mokry i sprawdź czy nie jest czasem tak samo mokry ;-) Ludzie! Nie powtarzajcie głupot! Watt? Co to za jednostka jest? Gdzie takie głupoty piszą a Ty je bezkrytycznie powtarzasz?

Odpowiedz

76. wlo
0

2014-10-12 19:49:08

A u nas urawniłowka... Poziom dopuszczalny gęstości mocy (w zakresie od 300 MHz do 300 GHz) - 0,1 W/m2 ;-) Na dodatek rozporządzenie nie zmienione ponad 10 lat - jeszcze sprzed ery "unijnej" Polski ;-)

Odpowiedz

75. ~
1

2014-10-09 23:38:04

zapraszam do obejrzenia: >

Odpowiedz

74. ~Zwolennik NMT
1

2014-10-09 14:57:59

Czytam Wasze komentarze i płakać mi się chce. Jedyna sensowna wypowiedź jest w redakcji "Mirekb". Oczywiście artykuł też jest z sensem merytorycznym napisany. Ludzkość idzie w ślepą uliczkę podwyższając częstotliwości pasm komunikacyjnych. Jestem gorącym zwolennikiem PODWYŻSZENIA mocy nadajników!!! Mieszkam w tzw. strefie uzdrowiskowej, gdzie moc jest jeszcze dodatkowo obniżona. Przez okno widzę maszt Orange i Play/''a. I na żadnym terminalu nie mam ich max zasięgu. Kolejne maszty stoją w odległościach rzędu 16-20km. Wiecie, co się dzieje, kiedy jedzie się przez las do najbliższego miasta? - Otóż nie można wezwać pogotowia, kiedy jest wypadek, bo NIKT nie ma zasięgu. Trzeba jechać na pogotowie i powiedzieć, co się stało. Jak za PRL/''u. Czy muszę dodawać, że telefon, który gubi zasięg, a spoczywa sobie zazwyczaj w kieszeni tuż obok jąder czy jajników pracuje z pełną mocą? Czy muszę pisać za Mirkiemb, że kiedy rozmawiamy przez taki telefon to on pracuje z pełną mocą? Czy to obchodzi pseudoekologów? Jakie pole stawia nadajnik 2W przyłożony do ucha, a jakie pole stawia BTS, do którego masz 5km (słownie: pięć kilometrów)? Pozdrawiam wszystkich. Elektronik- radiowiec

Odpowiedz

73. ~
1

2014-10-08 23:13:22

@72a to nie jest tak, że ciało bezustannie wydziela wodę przez skórę? z tego co pamiętam jest to 0.5 l wody dziennie. spróbuj przyłożyć wyłączony telefon do ucha i zobaczysz, że również pojawi się na nim woda tak jak na zwykłej szybie w oknie.

Odpowiedz

72. ~Głaz
-2

2014-10-08 23:04:31

Tu częstotliwość jest problemem2,4GHz to już mikrofale. Większa moc nadajnika=większy zasięg stacji bazowej. BTS ma aż 15-20Watt mocy:)) telefon ok 2W ale jest to wystarczająca moc przy wysokiej częstotliwości aby zaczęła oddziaływać na płyny ustrojowe człowieka. Rozgrzewa je, a naczynia krwionośne mają ograniczoną elastyczność-może to prowadzić w skrajnych przypadkach do udarów.Zastanawialiście się, dlaczego po rozmowie na waszym telefonie jest wilgoć?? to wasz organizm zaczął odparowywać wodę bo został podgrzany. Jeśli teraz oddalicie telefon od stacji bazowej telefon będzie łączyć się z max mocą. Dlatego jest to tak niebezpieczne bo oddziaływuje bezpośrednio na organizm.

Odpowiedz

71. ~Centurion
0

2014-10-08 20:24:36

Co tam promieniowanie elektromagnetyczne, najbardziej szkodliwe i najniebezpieczniejsze jest życie - zawsze, ale to zawsze kończy się śmiercią! ;-) Zatem co bardziej wrażliwym eko-terrorystom polecam przezornie już teraz położyć się w trumnie ;-)

Odpowiedz