DAJ CYNK

Essential: prace nad nowym telefonem (póki co) bez Andy'ego Rubina

02.12.2017

Dodane przez: Isand

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 1947

Ważne 1

1

Wokół firmy Essential trwa ostatnio małe zamieszanie. Przedstawiciele przedsiębiorstwa postanowili je wyjaśnić podczas AMA na portalu Reddit.



Wokół firmy Essential trwa ostatnio małe zamieszanie. Przedstawiciele przedsiębiorstwa postanowili je wyjaśnić podczas AMA na portalu Reddit.

Okazuje się, że Andy Rubin (jeden z twórców Androida) przez miesiąc nie będzie brał udziału w życiu swojej firmy. Powód? Oficjalnie są nim "sprawy osobiste", jednak jednocześnie wyciekły szczegóły jego odejścia z Google'a. Rubin miał miał być uczuciowo związany z jedną ze swoich podwładnych, a Google surowo zabrania związków między pracownikiem i przełożonym. To miało być powodem wewnętrznego śledztwa. W jego efekcie Rubin rozstał się z firmą. Musimy jednak pamiętać, że wcześniej Sergey Brin (szef sekcji Google Glass) spotykał się z Amandą Rosberg (odpowiedzialną za marketing Google Glass). Rzecznik Rubina niedawno oświadczył, że wszystko co działo się w związku Rubina było za obopólną zgodą. W czasie nieobecności dyrektora generalnego (którym jest Rubin), firmą Essential pokieruje Niccolo de Masi.

Ale z AMA na Reddicie dowiedzieliśmy się też czegoś więcej. Firma pracuje nad nowym smartfonem. Jego twórcy mają przede wszystkim skupić się na jego naprawialności. Przypomnijmy: wg iFixit Essential Phone jest praktycznie niemożliwy do naprawy. Ale telefon to nie jedyne urządzenie. Innym będzie (pracujące pod kontrolą autorskiego systemu operacyjnego) akcesorium do inteligentnego domu. Essential zamierza również wyposażyć w tryb portretowy swoją aplikację aparatu. Poruszono także kwestię Androida Oreo. Nowa wersja beta ma być dostępna już za tydzień.

Źródło tekstu: reddit, androidauthority, ars technica, wł

Tagi: andy rubin
Komentarze
Zaloguj się
2. kabell
0

2017-12-02 21:57:46

wygląd taki nieoklepany, zobacxymy co dalej

Odpowiedz

1. Hose
0

2017-12-02 21:18:45

Pewnie będzie bardzo ciężko ale chyba jakoś to przeżyję ;-)

Odpowiedz