DAJ CYNK

Android śledzi nas nawet po wyłączeniu lokalizacji

21.11.2017

Dodane przez: msnet

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 10150

Ważne 8

3

Jest wiele powodów, by wyłączyć usługę lokalizacji w smartfonie. Nie przeszkadza to jednak firmie Google w zbieraniu danych o naszym położeniu.



Jest wiele powodów, by wyłączyć usługę lokalizacji w smartfonie. Nie przeszkadza to jednak firmie Google w zbieraniu danych o naszym położeniu.

Gdy usługa lokalizacji jest wyłączona, położenie telefonu nie jest ustalane na podstawie sygnałów pochodzących z krążących nad naszymi głowami satelitów systemu GPS lub innych. Są jednak jeszcze nadajniki sieci komórkowych, z którymi telefon się łączy w celu korzystania z usług świadczonych przez operatora. BTS-y dzielą świat na komórki (stąd nazwa telefonia komórkowa), a każda z nich ma swój Cell ID, na podstawie którego można też poznać fizyczną lokalizację wieży przekaźnikowej. Quartz twierdzi, że dane te są zbierane przez firmę Google pomimo wyłączenia usługi lokalizacji, a proceder ten trwa od początku 2017 roku.

Co na to Google? Producent Androida twierdzi, że używanie Cell ID może pomóc w dalszym zwiększaniu szybkości i wydajności dostarczania wiadomości na telefony z Androidem. Jednak nigdy nie włączyliśmy Cell ID do naszego systemu synchronizacji sieci, więc dane te były natychmiast odrzucane, a my aktualizowaliśmy je, aby nie żądać już identyfikatora komórki - powiedział rzecznik giganta z Mountain View.

Jak podaje Quartz w opublikowanym na swojej stronie (qz.com) raporcie, problem zbierania przez Google'a danych z wież komórkowych dotyczy wszystkich nowoczesnych urządzeń z Androidem. Raport nie podaje jednak, co oznacza w tym przypadku termin "nowoczesny", ani jak wiele urządzeń się zakwalifikowało do tej grupy. Można jednak założyć, że jest ich dużo. Co więcej, nawet telefony bez karty SIM zbierają takie dane. Dopóki urządzenie z Androidem ma połączenie komórkowe lub Wi-Fi, wysyła dane o lokalizacji do Google'a za każdym razem, gdy znajduje się w zasięgu nowego BTS-a.

Według jednego ze źródeł, Google zaczął zbierać dane o lokalizacji po zmianie na początku 2017 roku w usłudze Firebase Cloud Messaging. Warto w tym miejscu przywołać politykę prywatności Google'a, która dotyczy gromadzenia danych o lokalizacji i sposobu ich pozyskania. Polityka nie wspomina, czy dane o lokalizacji będą zbierane, gdy usługi lokalizacyjne są wyłączone:

Jeśli użytkownik korzysta z usług Google, możemy gromadzić i przetwarzać informacje na temat rzeczywistego miejsca pobytu użytkownika. Stosujemy różne technologie, aby określić tę lokalizację, w tym adres IP, GPS i inne czujniki np. przekazujące Google informacje na temat pobliskich urządzeń, punktów dostępu do sieci Wi-Fi czy stacji bazowych sieci komórkowej.

Zacytowana wyżej sekcja polityki prywatności może nie dotyczyć opisanej powyżej praktyki gromadzenia danych. Rzecznik firmy Google twierdzi, że system powiadomień push jest wyraźnie oddzielony od usług lokalizacyjnych, które zapewniają lokalizację urządzenia dla aplikacji. Być może jest to prawdą, ale wciąż pozostaje niejasne, w jaki sposób adresy przekaźników komórkowych ulepszają dostarczanie wiadomości na telefony z Androidem. Co prawda dane te są przesyłane w formie zaszyfrowanej, ale wciąż mogą się dostać w niepowołane ręce.

Źródło tekstu: Quartz, wł

Komentarze
Zaloguj się
17. ~gość
0

2018-10-14 11:54:25 host: 79-67-2(...)105.com

Problem zaczyna sie gdy dopuszcza sie mysl 'naszczescie JA wiem o co w tym chodzi, i Ja jestem na to odporny' - pomyslalo cale spoleczenstwo.

Odpowiedz

16. ~polo
0

2017-11-22 13:27:36

No i znowu wiedzą że byłem w WC

Odpowiedz

1. ~gość
0

2018-10-14 11:58:47 host: 77.111.(...)247.225

No to zostaw smarta w kuchni- pomyślą że obiad gotujesz.

15. ~
0

2017-11-22 10:10:55

Przeciez o tym wiadomo od dawna. Srajfon = urzadzenie inwigilacyjne. Przepraszam, ktos zaskoczony? Serio?

Odpowiedz

14. ~3er
0

2017-11-22 07:10:55

Facebook oraz Apple robią to samo. Te dane są zbierane przez OS i apki.

Odpowiedz

13. ~~
0

2017-11-22 01:31:57

Trzeba nieźle się naklikać w ustawieniach swojego konta google, żeby to wyłączyć. I do tego jeszcze na telefonie, to samo.

Odpowiedz

12. ~Hhh
0

2017-11-22 01:10:31

Tylko Lineageos bez gapps, jak ktos chce wiekszej prywatnosci to Blackberry lub stara cegla. Stockowy Android i ios to jedno wielkie ...

Odpowiedz

11. ~Gutek
0

2017-11-22 00:50:21

Problemem nie jest to, że google wie co jedliśmy i potem nam coś zareklamuje (mi nie, bo wyłączyłem wszystko co się dało + poczta poza gmail + ublock i dodatkowo jestem wyjątkowo odporny na reklamy, nie kupię nic co mi próbują wcisnąć), tylko że może sondować nastroje całych społeczeństw, narodów, itd.

Odpowiedz

10. ~gość
2

2017-11-21 23:42:48

To było oczywiste. Nigdy nie wierzę w to że jeżeli coś googlowi wyłączę lub nie zezwolę że oni się do tego zastosują, to ma tylko uspokoić użytkownika, ma myśleć /''mam wyłączone/'', a prawda jest taka że zbierają o nas co chcą i nikt nie ma na to wpływu, oni prawdy nie powiedzą a ich "polityki prywatności" mozna sobie między pośladki włożyć.

Odpowiedz

9. jedrek
-1

2017-11-21 23:31:10

@1 po to bo łotry rządzące tym łez padołem na to pozwalają. Czyli co nie jest zabronione jest dozwolone. Jedyny słuszny srajfon byłby wtedy gdyby zamiast g...... androida googlowskiego miał wgrany sensowny pozakorporacyjny system. Jest coś takiego w ogóle na rynku? Czy cały świat już pożarł moloch szpiegujący google czy jakieś tam jabłko zgniłe.

Odpowiedz

8. ~
2

2017-11-21 21:55:43

Żadna nowość. Google zbiera te dane od ponad 10 lat już od czasu pierwszych Google Maps w telefonach komórkowych - zbierane są CIDy wszystkich stacji wraz z poziomem sygnału. Następnie uśredniana jest tylko lokalizacja na sektor/pasmo stacji i wskazywana na mapie na podstawie sieci jeśli sygnał GPS nie jest dostępny - im gęstsza jest siatka stacji na danym terenie tym dokładniejsza jest ta lokalizacja. Gdy operator uruchamia nową stację lub zmienia jej Cell ID to przez kilka dni Mapy Google nie są w stanie wskazać lokalizacji A-GPS.

Odpowiedz

7. ~Edward Chetny
0

2017-11-21 21:41:36

Jakiś czas temu złożyłem zapytanie do dużej firmy produkujacej smartfony z androidem 6. Do dzisiaj się nie dowiedziałem jak system zezarl mi polowe transferu - prawie 30 gb (tylko tethering wiec cemu system skonsumowal aż tyle gb?). Gwoli ścisłości telefon wykorzystywalem do rozsylania wifi.

Odpowiedz

6. ~Don Pedro Deszczowiec
2

2017-11-21 21:11:08

Wiedza Googla na temat użytkowników to bezcenna baza danych nie tylko dla reklamodawców, ale też firm ubezpieczeniowych, medycznych, oceniających rynek, agend rządowych i dziesiątek innych. Nie wiem czy to moja paranoja, czy działanie Googla, ale po tym jak kupiłem szybki samochód i pozwoliłem sobie parę razy przejechać się na trasie Wrocław - Warszawa z prędkościami mocno nieprzepisowymi, w reklamach wyskakujących w przeglądarkach zaczęły się pojawiać reklamy Audi, których wcześniej nie widywałem.Wszystko zmierza do tego że za chwilę zostaniemy dokładnie oprofilowani przez Googla (o ile już tak nie jest), firmy ubezpieczeniowe oszacują jakiego wieku dożyjemy, medyczne zaproponują badanko na prostatę zanim będziemy mili kłopoty z siusianiem, a nasze dzieci będą niemal automatami sterowanymi przez marketing różnej maści.

Odpowiedz

5. ~zen
0

2017-11-21 20:04:59

4 ale taka lokalizacja wystarczy zeby wcisnac reklame na podstawie lokalizacj w danym regionie. I nie tylko google sledzi, a w praktyce ponad 50 % aplikacji ktore nie maja nic wspolnego z dzwonieniem itp wola o cell id.

Odpowiedz

4. ~daniel
-1

2017-11-21 19:59:51

tylko lokalizowanie po a-gp= czy jak kto woli po bts jest o kant pupy bo poza miastami dokladnosc nawet spada do paru kilometeow wiec ani operator ani policja czy karetka ani google bie namierza nas tak jak by chcialy

Odpowiedz

3. ~kla
-1

2017-11-21 19:31:28

znów wiedzą że o 14 jadłam kebaba, o 15 robiłam tipsy, a po zdradzam męża.,, łał może zadzwoni jakiś milioner z Google i o 14 nie będę już jadła kebaba?

Odpowiedz