DAJ CYNK

Duży monitor do gier? Ten Philips ma 43 cale i... trochę nie ma sensu

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 12424

Spektakularne odwzorowanie kolorów

To niezwykłe, gdy sprzęt robiony niby pod gaming lepiej odwzorowuje kolory niż mój prywatny, używany do obróbki zdjęć. Średnie DeltaE wyniosło po kalibracji (jasność 160 nitów, 6500K) zaledwie 0,7, a maksymalne 1,4. Nie było typowych problemów ani z błękitami, ani z czerwieniami, a w zakresie wciąż akceptowalnym przy obróbce foto/wideo, jedynie pomiary dla czerni i jednego odcienia szarości pokonały poziom DeltaE 1. No dobra, zaintrygowałeś mnie Philipsie. Co jeszcze potrafisz?

Gamut kolorów miażdży telewizory. Jeśli zastanawiałeś się TV vs. monitor 43 cale, to w tej dziedzinie przewaga monitora Philipsa będzie kolosalna. sRGB ze 100% pokryciem przestrzeni barwowej, AdobeRGB na imponujących 92%, NTSC z 87%, a pokrycie dla kinowego DCI-P3 to 89%. Oj tak, największa zaleta testowanego monitora, to pokrycie kolorów. W tej kwocie ciężko o takie dla małych monitorów, a co dopiero na 43 calach.


Gamut kolorówI wtedy przyszło wielkie ale...

Testy jednorodności podświetlenia nie były już tak przychylne dla Philipsa. Panel nie jest zakrzywiony, więc niby było o to prościej, ale monitor wyłożył się totalnie. Ciemne plamy na górze ekranu i różnice jasności rzędu nawet 180 nitów wykluczają sprzęt z zastosowań profesjonalnych w dziedzinie foto czy wideo. Natomiast bardzo wysoka jasność maksymalna, przekraczająca w centrum deklarowane 720 nitów, może przydać się np. w systemach monitoringu, w który nie zawsze możliwe jest zaciemnienie pomieszczenia ochrony.


HDR i local dimming

Philips przygotował dla swoich klientów kilka profili kolorystycznych czy tryb HDR połączony z 32-strefową technologią local dimming. Szczerze powiedziawszy, efekty trybu HDR  (do wyboru normalny, VESA HDR 1000 i UHDA) były dla mnie bardziej irytujące, niż przydatne i co gra, konieczne było kalibrowanie ekranu, by ostudzić nieco zapędy projektantów monitora. Być może to tylko moje przewrażliwienie, ale bardzo łatwo jest uzyskać efekt sztuczności i przesady, znacznie trudniej naturalny wygląd (choć to możliwe). 

Z HDR-em współgra wspomniany local dimming, który poprzez lokalne przygaszanie diod podświetlenia podwaja kontrast, do poziomów rzędu 7000-10000:1. Luminancja czerni spada może nie do zera, ale lokalnie poniżej 0,01 cd/mkw. Warto pamiętać, że to dynamiczne wygaszanie diod podświetlenia działa jedynie przy aktywnym trybie HDR.

Gdy w ostatnim czasie trzeba było zostać w domu, 43 cale Philipsa były doskonałym kompanem

Zachodnie laby chwalą monitor za bardzo wysokie szczytowe wartości jasności bieli w trybie HDR (nie mieliśmy jeszcze procedury pod ten pomiar w czasie testów, stąd posiłkuję się TFT Central). Spokojnie możecie przekroczyć deklarowane 1000 nitów, uzyskując wartości nawet ponad 1100 nitów. Spożytkujecie to jednak wyłącznie przy relatywnie jasnym otoczeniu. Nocą takie wartości wypalają oczy.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu