TELEPOLIS.PLhttp://www.telepolis.plTematyką portalu TELEPOLIS.PL jest szeroko pojęta telekomunikacja - zarówno stacjonarna, jak i ruchoma. Obejmuje ona telefonię w najróżniejszej postaci, sprzęt telekomunikacyjny, a także nowe technologie służące do przekazywania danych i komunikacji międzyludzkiej. Codziennie na stronach TELEPOLIS.PL pojawia się nawet kilkanaście wiadomości, a w ciągu miesiąca kilka obszernych artykułów.plTue, 18 May 2021 13:10:58 +0200Copyright (c) Comperia.pl S.A., All Rights ReservedTue, 18 May 2021 13:10:52 +0200TELEPOLIS.PLhttp://www.telepolis.pl/rss/admin@telepolis.pl (Telepolis.pl)Koniec drogiego 5G - szybko poszłohttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/koniec-drogiego-5g-szybko-poszlo<p><img alt="Realme 8 5G Speedtest RFBenchmark" src="/images/articles/realme-8-5g/5G/realme-8-5g-rfbenchmark.jpg" /></p> <p><strong>Co generacja sieci kom&oacute;rkowej, to i kolejny podatek od nowości. Wersja 3G telefonu? A to droższy! To samo było z 4G (LTE) i ponownie z 5G. Tym razem jednak na tani sprzęt czekaliśmy zaskakująco kr&oacute;tko.</strong></p><h3><strong>5G, kt&oacute;rego nie było</strong></h3> <p>2020 rok przynieść miał nam upragnioną łączność 5G. Pragnienie było to pragmatyczne - sieci 4G coraz łatwiej zapychają się, nawet nie tyle od liczby urządzeń, ile z przejścia z kultury obrazkowej, na kulturę wideo. YouTube&#39;y, Tiktoki i inne wideo-cudeńka konsumowane przez miliony Internaut&oacute;w sprawiają, że sieci przytykają sią r&oacute;wnież przy mniej rozrywkowych zastosowaniach. Już za 2-3 lata internet mobilny zwolni do 2-3 Mb/s - wieszczyli 5G-entuzjaści. Play jak to Play wyskoczył z 5G Ready, aukcja 5G - jak można było się spodziewać - nie odbyła się na czas i<strong> zostaliśmy z namiastką 5G.</strong></p> <p>Operatorzy wprowadzili nowy standard, ale z braku zasob&oacute;w radiowych (brak aukcji), w większości skupili się jedynie na pojawieniu się znaczka 5G na ekranie telefonu (Play, Orange, T-Mobile), albo odkopali zapomniane zasoby radiowe i coś tam faktycznie przyspieszyli (Plus i 2600 MHz). Przygotowania do docelowych częstotliwości pod 5G (może już po wakacjach?) zaowocowały jednak licznymi modernizacjami nadajnik&oacute;w i nawet przy tej wersji demo łączności 5G da się zauważyć istotny skok wydajności. <strong>300 czy 400 Mb/s to w końcu więcej niż średnio 30 Mb/s po LTE</strong>. Przyspieszać zaczęło też samo LTE, co z zadowoleniem obserwujemy w wynikach speedtest&oacute;w - dzięki ci namiastko 5G.</p> <h3><strong>Namiastka 5G namiastką, telefony są jednak prawdziwe i... tanieją</strong></h3> <p>Podatek od nowości wyparował tym razem natychmiast. W połowie 2020 roku cieszyliśmy się z pierwszych telefon&oacute;w 5G, kt&oacute;rych ceny spadły poniżej 2000 zł, pod koniec 2020 roku objawił się nam już natomiast <strong>realme 7 5G </strong>dostępny w specjalnej promocji Plusa za 999 zł (zamiast 1299 zł). Rosnący zasięg 5G Plusa (obecnie dociera do ponad 12 mln mieszkańc&oacute;w Polski) i zaskakująco niska cena zaowocowały dominacją telefonu producenta w sprzedaży operatora.</p> <p>Idąc za ciosem realme przedstawił właśnie kolejny model - <strong>realme 8 5G</strong>. Ten startuje z ceną 999 zł i to w tzw. "wolnej sprzedaży", za wariant 6/128 GB. Niebawem przekonamy się, czy Plus i tym razem zaskoczy nas porządnym rabatem.</p> <p>Na maksymalne przepustowości, sięgające w przypadku tego modelu 2,6 Gb/s przyjdzie nam chwilę jeszcze poczekać, już teraz jednak możecie za jego pomocą korzystać z łączności do 600 Mb/s w Plusie. I to serio działa.</p> <p><img alt="Realme 8 5G to piękny telefon" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-04.jpg" /></p> <h3><strong>400 Mb/s tam, gdzie cieszyłem się z 30...</strong></h3> <p>2020 rok był ciężki dla wielu os&oacute;b. Konieczność przerzucenia się na pracę zdalną, kurczowe szukanie stabilnych łączy internetowych, a czasem przesiadywanie w domu, nie tyle z chęci, ile z przymusu. Zdalna edukacja w godzinach porannych paraliżowała internet w całym kraju. Wśr&oacute;d tych wszystkich problem&oacute;w <strong>operatorzy łączy internetowych pracowali jak mr&oacute;wki</strong> i w finalnym rozliczeniu internet, zamiast zwolnić, jest po roku odczuwalnie szybszy.</p> <p>Największy roczny skok prędkości widać tam, gdzie na ekranach telefon&oacute;w niespodziewanie pojawił się znaczek 5G. U mnie to m.in. ulubione miejsce pod Zamościem, gdzie nad rzeką organizuję coroczny piknik dla bliskich. Jak przystało na geeka, zabieram tam zawsze router z mobilnym internetem, a z niewielkiego głośnika sączy się w tle muzyka. Operatorzy w większości gubili w tym miejscu zasięg i takie routerowe wsparcie było ulgą dla całej ekipy.</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/FUQ1qe_jvso" title="YouTube video player" width="560"></iframe> <p>Gdy w ostatnich dniach ruszyłem hulajnogą zbadać teren pod kolejne spotkanie, w kieszeni miałem <strong>realme 8 5G z kartą Plusa</strong>. Dojechałem do rzeki, odpaliłem speedtest, a na ekranie widzę już nie g&oacute;ra 30 Mb/s tylko <strong>350-410 Mb/s. To znacznie więcej niż potrzebuję</strong>.</p> <p><img alt="Realme 8 5G szybkość 5G" src="/images/articles/realme-8-5g/5G/realme-8-5g-szybkosc-internetu.jpg" /></p> <h3><strong>W szerokim strumieniu danych</strong></h3> <p>Nie oszukujmy się, <strong>łączność LTE nie jest tak stabilna, jak domowe Wi-Fi z podpiętym internetem kablowym</strong>. Wystarczy większe zbiorowisko ludzkie i nawet pełny zasięg nie gwarantuje poprawnego działania internetu. Dworce, koncerty, centra handlowe, centra miast - niby samo serce cywilizacji, a "5 kresek zasięgu" nie pozwala nawet sprawdzić poczty.</p> <p>Hobbystyczne granie w Pokemon Go wykrywało w moim przypadku wszelkie niedoskonałości infrastruktury mobilnej. Dziury w pozornie pełnym zasięgu łapałem w warszawskich Złotych Tarasach czy np. na Rynku Wielkim w Zamościu. I byłem bezradny podobnie jak operatorzy. <strong>Są miejsca, w kt&oacute;rych dalsze zagęszczanie infrastruktury jest zwyczajnie niemożliwe</strong>. Zamiast kolejnych nadajnik&oacute;w można jednak też przekształcić obecne nadajniki 4G w takie o większej przepustowości. Tak, to do tego m.in. jest całe to 5G.</p> <p>I wiecie co, pierwszy raz od lat na zamojskim rynku Internet zadziałał mi normalnie - dzięki 5G. Żadnego szukania Wi-Fi, przełączania się na 2G/3G, po prostu pyk i mam 150/50 Mb/s. Wystarczyłoby mi nawet mniej, ale faktycznie działające - tutaj kolejny raz z g&oacute;rką.</p> <p><img alt="5G na Rynku Wielkim w Zamościu" src="/images/articles/realme-8-5g/5G/realme-8-5g-zamosc-rynek.jpg" /></p> <h3><strong>G&oacute;rka bez dołka w portfelu</strong></h3> <p>Najlepsze jest jednak to, że za ten cud techniki, reklamowane wszem wobec 5G nie trzeba płacić nie wiadomo ile. <strong>Wystarczy telefon kosztujący mniej niż 1000 zł</strong>, a więc sprzęt będący w zasięgu większości z nas. Wreszcie to nie jest jakiś marketingowy bełkot i "skok na kasę", tylko tani dostęp do technologicznego awansu.</p> <p style="text-align: center;"><em>W artykule lokowane były smartfony marki realme</em></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/koniec-drogiego-5g-szybko-poszloSat, 15 May 2021 20:54:00 +0200Realme 8 5G zaniża ceny - nie przepłacaj za 5G | szybki testhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-5g-cena-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-11.jpg" /></div> <p><strong><img alt="realme 8 5G opinie" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-11.jpg" style="display: none;" /><br /> Realme 8 5G to niska cena, świetny ekran, jeszcze lepsza bateria i realne kilkaset megabit&oacute;w na sekundę po 5G. Czyżbyśmy dostali kolejny hit od chińskiego Realme?</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa 8/10</strong></h3> <p>Realme 8 5G jasno pokazuje, że chipsetu <strong>Dimensity 700</strong> (7nm) ze stajni Mediateka nie należy się bać. Realne <strong>ponad 400 Mb/s po 5G</strong> (max do 2,77 Gb/s) czy <strong>360 tys. punkt&oacute;w w AnTuTu </strong>w telefonie za mniej niż 1000 zł to bardzo rozsądne wyniki. Doł&oacute;żmy do nich porządny ekran FullHD z gamingowymi 90 Hz, <strong>akumulator aż 5000 mAh</strong>, oddzielne gniazda na dwie karty SIM i kartę pamięci, aparat aż <strong>48 Mpix</strong>, NFC czy nawet złącze JACK 3,5 mm. Właściwie tylko modnego aparatu ultraszerokokątnego mi zabrakło w codziennym użytkowaniu, zamiast niego dostajemy czujnik głębi sceny i aparat makro. Ten ostatni, choć tylko 2 Mpix, faktycznie jest skuteczny. Sprawdza się też <strong>stabilizacja wideo i tryb makro w filmach</strong>. Jest się czym bawić, a jeśli nie masz chrapki na więcej niż FullHD Realme 8 5G powinien Ci wystarczyć i do vlogowania. Cena startowa? 999 zł, więc bardzo rozsądna, a gdy zjedzie za kilka mies. do 800 zł zupełnie nie ma się co zastanawiać.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-front.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-front.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-tyl.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-tyl.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-lewa-prawa.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-lewa-prawa.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-gora-dol.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-gora-dol.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-front.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-front.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-8-5g" data-price="999,00" data-title="Realme 8 5G" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8_5G/realme-8-5g-front.jpg" id="phone-graphical-module-8-5g" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> maj 2021 </div> <div class="item rozmiar">185 g, 8 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">6 MB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, (opcje: 64 GB), microSDHC do 1000 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F107585770%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 999,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">48 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.5&quot; - IPS LCD (1080 x 2400 px, 405 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">MediaTek Dimensity 700 5G, 2,20 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5000 mAh mAh, Quick Charge 3.0, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/realme/8-5g">Zobacz pełną specyfikację telefonu Realme 8 5G</a></div></div></p> <p><strong>Wady:</strong><br /> - niespieszna ładowarka,<br /> - brak aparatu ultraszerokokątnego,<br /> - filmy tylko FullHD,<br /> - głośnik mono.<br /> <strong>Zalety:</strong><br /> - świetny czas pracy na baterii,<br /> - zaskakująco dobry ekran, w dodatku 90 Hz,<br /> - bardzo szybkie menu,<br /> - czytnik linii papilarnych i NFC,<br /> - wydajny modem 5G,<br /> - dual SIM i czytnik kart microSD z oddzielnymi slotami,<br /> - gniazdo JACK 3,5 mm,<br /> - przystępna cena.</p> <p><img alt="Realme 8 5G - czy warto?" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-02.jpg" /></p> <h3><strong>Realme 8 5G czy Realme 7 5G?</strong></h3> <p>Realme 8 5G to telefon pozycjonowany przez producenta niżej niż poprzedzający go Realme 7 5G. Zabrakło tutaj szybkiego ładowania 30W (jest 18 W), nie ma aparatu ultraszerokokątnego, nie ma film&oacute;w 4K, a odświeżanie ekranu to wciąż przyjemne 90 Hz ale już nie 120 Hz. Warto przy tym pamiętać, że <strong>poprzednik był na wyłączność w Plusie</strong>, a ten tuż przed startem sprzedaży obniżył cenę z 1299 zł do 999 zł. Sieć chciała mieć najtańszy telefon 5G na rynku i wyszedł z tego prawdziwy hit sprzedażowy (najpopularniejszy telefon Plusa w pierwszym kwartale 2021 roku).</p> <p>Realme 8 5G w opcji 6/128 GB jest już dostępny w sklepach RTV Euro AGD w cenie obniżonej ze 1099 zł do 999 zł. I co ważne, w og&oacute;le dostępny jest nie tylko u Plusa. W tym momencie bardziej opłaca kupić się Realme 7 5G, ale coś czuję, że cena 999 zł za Realme 8 5G to dopiero początek promocji. Z kolei 8 5G może szybko zniknąć ze stan&oacute;w magazynowych. Wracając jednak do bohatera niniejszego testu - i on broni jak lew swojej wartości.</p> <p><img alt="Realme 8 5G ładowarka" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-12.jpg" /></p> <h3><strong>Bateria Realme 8 5G rozpieszcza, ładowarka mniej</strong></h3> <p><strong>5000 mAh</strong> powoli staje się standardem w telefonach z g&oacute;rnej p&oacute;łki cenowej, ale te w cenie poniżej 1000 zł nie zawsze oferują aż tyle. Realme 8 5G z powodzeniem wystarcza na ponad dwa dni pracy jako dodatkowy telefon i ładowanie co drugi wiecz&oacute;r jako gł&oacute;wne urządzenie. Czas na ekranie nie spadał w moim przypadku poniżej 6 godzin, zbliżał się często natomiast do aż 8 godzin (zasięg 5G, jednak karta SIM, ekran 90 Hz). Brawo! <strong>Jedynie ładowanie mogłoby być szybsze</strong> - 18W ładowarka potrzebuje około 2 godzin na naładowanie akumulatora od zera do pełna. Z drugiej strony, starym ładowarkom dodawanym do iPhone&#39;&oacute;w zajęłoby to przynajmniej 6 godzin - 18W w Realme 8 5G nie jest takie znowu ostatnie.</p> <p><img alt="Realme 8 5G wydajność" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-06.jpg" /></p> <h3><strong>Realme 8 5G czaruje ekranem 90 Hz</strong></h3> <p>Przyznaję się bez bicia, że mnie 60 Hz w ekranach nie przeszkadza, ale szczeg&oacute;lnie gracze docenią 90 Hz, zapewniające płynniejsze renderowanie klatek obrazu. Przy rozdzielczości <strong>2400 x 1080 px</strong> na 6,5-calowym wyświetlaczu zmieścimy też więcej treści niż na typowych dla tej p&oacute;łki cenowej ekranach HD.</p> <p>Producent obiecuje <strong>450 nit&oacute;w maksymalnej jasności bieli i aż 600 nit&oacute;w odpalane w ostrym oświetleniu</strong> - z tych deklaracji się wywiązuje (nawet z niewielką g&oacute;rką), zapewniając odpowiednią czytelność ekranu w każdych warunkach. Panel IPS LCD pozytywnie też zaskakuje odwzorowaniem kolor&oacute;w - szykowałem się na sprane barwy czy rozregulowany kontrast, tymczasem nic z tego. Zdjęcia czy filmy ogląda się z wielką przyjemnością, a ekran wręcz zalewa nas kolorami. Trudno nie mieć wręcz wrażenia, że to OLED a nie IPS LCD. Tutaj uwaga, domyślnie aktywny jest tryb żywych kolor&oacute;w, kt&oacute;ry na portretach objawia się zadziornymi rumieńcami - jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia w formie, w jakiej będą oglądać je inni, warto przestawić profil kolor&oacute;w na delikatny.</p> <p><img alt="Realme 8 5G Dual SIM" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-13.jpg" /></p> <h3><strong>Wysoka jakość rozm&oacute;w i zaskoczenie - JACK 3,5 mm</strong></h3> <p>Z Realme 8 5G zdecydowanie da się dzwonić, a rozm&oacute;wcy doceniali przy tym <strong>dobrą głośność i jakość połączenia</strong>, nawet gdy połączenie było realizowane do innej sieci niż używany podczas test&oacute;w Plus (jest obsługa <strong>HD Voice</strong>). Przy łączności 5G telefon automatycznie przelogowywał się do 3G/HSPA na czas połączenia. <strong>VoWiFi i VoLTE </strong>są dostępne w menu telefonu, jednak ich aktywacja nie uruchamiała ww. usług na testowej karcie Plusa. </p> <p>Do odtwarzania muzyki czy dzwonk&oacute;w służy <strong>pojedynczy głośnik</strong> na dole obudowy - jest bardzo donośny i nawet ma trochę basu. Warto w tym miejscu wspomnieć o złączu <strong>JACK 3,5 mm</strong> - wygrzebałem z pudełka moje benchmarkowe Creative&#39;y i smartfon bez problemu dźwignął słuchawki nausznikowe. Nie da się dać złącza w telefonie konkurencji za 5000 zł, a da się w takim za tysiaka - bardzo szanuję podejście Realme. Bez słuchawek nieco przeszkadzała mi jednak asymetria nagłośnienia - głośnik tylko z prawej strony (mono) tak średnio sprzyja oglądaniu kinowych produkcji.</p> <p><img alt="Odtwarzanie wideo na Realme 8 5G" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-08.jpg" /></p> <h3><strong>Menu - nie zauważysz, że to nie flagowiec</strong></h3> <p>Menu telefonu ma ikony od razu na pulpicie, bez konieczności grzebania w szufladzie aplikacji (ta też jest jednak dostępna). <strong>Interfejs Realme 2.0 </strong>umieszczony został na<strong> Androidzie w wersji 11</strong>. Jeśli jesteś użytkownikiem telefonu Vivo, Oppo czy OnePlus z pewnością odnajdziesz tutaj wiele analogii - marki te mocno czerpią ze swoich rozwiązań.</p> <p><img alt="Realme 8 5G menu " src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-menu2.jpg" /></p> <p><img alt="Realme 8 5G - menu i rfbnenchmark" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-menu.jpg" /></p> <p><img alt="Realme 8 5G - speedtest" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-speedtest.jpg" /></p> <p>Co chyba jednak najważniejsze, <strong>nie ma szans, by odczuć, że to sprzęt za mniej niż 1000 zł.</strong> Nakładka jest bardzo lekka, przez co ekstremalnie szybka, a efekt ten dodatkowo potęguje odświeżanie 90 Hz - dostępne na stałe lub dynamicznie włączane w zależności od treści. Nie zabrakło trybu ciemnego, odblokowania telefonu na podstawie rozpoznawania twarzy, jak i szybkiego czytnika linii papilarnych na boku obudowy. Cieszyć może też rozbudowane menu personalizacji wyglądu interfejsu.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-07.jpg" /></div> <p><img alt="Gry na Realme 8 5G" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-07.jpg" style="display: none;" /><br /> Gdy o wydajności mowa, warto zajrzeć do artykułu Damiana Jaroszewskiego, w kt&oacute;rym <strong><a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/realme-8-5g-jako-konsola-do-gier" target="_blank">odpala na Realme 8 5G najbardziej wymagające gry</a></strong>. Od siebie dorzucę tylko trochę wynik&oacute;w benchmark&oacute;w i speedtest&oacute;w:</p> <p><img alt="Realme 8 5G Benchmarki" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-benchmark.jpg" /></p> <h3><strong>Aparat? Aż 48 Mpix</strong></h3> <p>Nie liczą się megapiksele - powie to każdy świadomy fotograf. Gdy jednak łączą się one z 48 Mpix do 12 Mpix dla poprawy gradient&oacute;w, kolor&oacute;w i pracy w ciemnym otoczeniu, ta pozorna rozrzutność zaczyna nabierać sensu. Realme 8 5G nieźle radzi sobie zar&oacute;wno za dnia, jak i nocą, a także w warunkach pośrednich, jak mroczne pomieszczenia. Nawet zdjęcia tekstu bez lampy nie były wyzwaniem.</p> <p><img alt="Aparaty w Realme 8 5G - tył obudowy" src="/images/articles/realme-8-5g/realme-8-5g-04.jpg" /></p> <p>Największa bolączka tanich telefon&oacute;w - uparcie poruszone zdjęcia - tutaj nie występowała. Z tym aparatem naprawdę da się wygodnie pracować. Braki? Wymienione już na początku - <strong>pominięcie aparatu ultra-szerokokątnego</strong>, a zamiast niego makro 2 Mpix i czujnik głębi - też 2 Mpix. No ale pozory mnogości aparat&oacute;w trzeba jakoś robić, takie wymagania rynku. <strong>Do selfies mamy 16 Mpix i ooogromną kopalnię filtr&oacute;w.</strong> Wideo nagramy tylko w FullHD, ale przynajmniej stabilne, szczeg&oacute;lnie <strong>w trybie ultrastabilizacji</strong>. Mimo wszystko, uwzględniając cenę telefonu, możliwości foto i wideo telefonu zaliczam na poczet zalet, zresztą, zobaczcie sami:</p> <p>[GALERIA:7210]</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/HuNL_BEYkqw" title="YouTube video player" width="560"></iframe>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-5g-cena-opinieFri, 14 May 2021 17:14:00 +0200Samsung Neo QLED z ekranami mini LED do sportu i gaminguhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-neo-qled-z-ekranami-mini-led-do-sportu-i-gamingu<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/telewizory-samsung/Sasmung-Neo-QLED-telewizor-mini-LED.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Zastanawiasz się, co to jest Mini LED? Szukasz telewizora dla gracza lub kibica? Poznaj specyfikację telewizora Neo QLED QN91A z najnowszą technologią!</strong></p><p>Szukasz telewizora do konsoli lub oglądania mecz&oacute;w piłki nożnej i innych dyscyplin sportowych? <strong>Nowe Samsung Neo QLED</strong>, z podświetleniem mini LED mają do zaoferowania sporo rozwiązań dedykowanych zar&oacute;wno miłośnikom sportu, jak i graczom.</p> <p>Rok 2021 z wielu powod&oacute;w zapamiętamy na długo. Pod względem wielkich wydarzeń na pewno w historii zapiszą się piłkarskie zmagania. Niemal w każdym polskim domu zasiądziemy przed telewizorami, aby kibicować biało-czerwonym w walce o jak najlepszy wynik.  Z kolei w świecie nowych technologii wciąż wiele m&oacute;wi się o gamingu, ze szczeg&oacute;lnym uwzględnieniem konsol nowej generacji. Chociaż konsole mają już debiut za sobą, to dopiero teraz naprawdę rozwijają skrzydła. To wszystko sprawia, że to idealny moment, aby wymienić telewizor. Jeśli szukacie modelu, kt&oacute;ry sprawdzi się zar&oacute;wno do oglądania sportu, jak i grania na konsoli, to sporo w tej kwestii mają do zaoferowania nowe modele <strong>Samsung Neo QLED z ekranami Mini LED</strong>. Przyjrzyjmy się ich możliwościom na przykładzie modelu <a href="https://www.samsung.com/pl/tvs/qled-tv/qn91a-65-inch-neo-qled-4k-smart-tv-qe65qn91aatxxh/" target="_blank">Samsung Neo QLED 65QN91A Mini LED</a>.</p> <h2><strong>Mini LED, czyli co?</strong></h2> <p><strong>Telewizory Mini LED</strong> to nowości na rynku, kt&oacute;rą można określić mianem jednocześnie rewolucji, jak i ewolucji dotychczasowych rozwiązań. Chociaż to modele LCD, to jednak usprawniają i rozwiązują jeden z największych problem&oacute;w tej technologii, czyli kwestię podświetlenia. Telewizory ciekłokrystaliczne potrzebują źr&oacute;dła światła, abyśmy mogli zobaczyć wyświetlanych na nich obraz. W idealnym świecie na każdy pojedynczy piksel przypadałaby jedna dioda LED. W praktyce jest to jednak niemożliwe do zrealizowania. Dlatego producenci stosują tzw. strefy podświetlenia, kt&oacute;re w razie potrzeby są włączane lub wygaszane. W topowych modelach są one liczone w setkach, co przekłada się na bardzo dobrą jakość obrazu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Sprawdź co to jest TV Mini LED – NEO QLED telewizor dla graczy" src="/images/2021/05/telewizory-samsung/Samsung-Neo-QLED-Mini-LED-TV.jpg" /></p> <p>Jednak Samsung postanowił iść o krok dalej. W telewizorach <strong>Neo QLED</strong> zastosowano podświetlenie <strong>Mini LED</strong>. W praktyce sprowadza się to do zastosowania dużo mniejszych, ale jednocześnie r&oacute;wnie wydajnych i efektywnych diod LED. Zostały one pomniejszone aż 40-krotnie w por&oacute;wnaniu z tradycyjnymi modelami LED. Co to daje? Odpowiedź jest oczywista – jeszcze więcej niezależnych stref podświetlenia, a tym samym jeszcze lepsze odwzorowanie tak kolor&oacute;w, jak i czerni. Firma analityczna Ubi Research przewiduje, że do 2025 roku to właśnie telewizory z Mini LED będą, pod względem udziału w rynku, liderem w segmencie telewizor&oacute;w premium.</p> <h2><strong>Telewizory mini LED do sportu</strong></h2> <p>Przede wszystkim należy zaznaczyć, że najważniejsze rozgrywki piłkarskie coraz częściej są transmitowane w jakości <strong>Ultra High Definition czyli w 4K</strong>. Takie transmisje już niedługo obiecuje nam też TVP, także w ramach cyfrowej telewizji naziemnej. Chociaż dzisiaj taka rozdzielczość w telewizorach pokroju Samsung 65QN91A Neo QLED to już standard, to tak wielki turniej jest dobrym przyczynkiem do wymiany starszego telewizora na coś nowszego i lepszego, np. z podświetleniem Mini LED.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Poznaj najnowszy telewizor Samsung MiniLED Neo QLED TV QN91A" src="/images/2021/05/telewizory-samsung/Samsung-MiniLED-Neo-QLED-TV-QN91A.jpg" /></p> <p>A co konkretnie Samsung przygotował z myślą o kibicach? Przede wszystkim bardzo dobrą jakość obrazu, kt&oacute;rą gwarantują między innymi wspominane już podświetlenie Mini LED, ale także autorski procesor <strong>AI Neo Quantum</strong> i zaawansowana Sztuczna Inteligencja czy też <strong>Bezgraniczny Ekran</strong>, czyli ramki o grubości zaledwie 0,8 mm, kt&oacute;re są praktycznie niewidoczne. Ciekawym rozwiązaniem jest też funkcja <strong>Multi View</strong>, kt&oacute;ra pozwala podzielić ekran telewizora na dwie lub nawet cztery części i w trakcie oglądania meczu korzystać jednocześnie ze smartfona. W praktyce pozwala to między innymi na śledzenie danego spotkania, a obok wyświetlanie np. statystyk na żywo, przesyłanych do telewizora z telefonu. W razie potrzeby można w ten spos&oacute;b włączyć też ulubiony serial, czy też program na YouTube, np. niezwykle popularny wśr&oacute;d kibic&oacute;w piłki nożnej Kanał Sportowy.</p> <h2><strong>Neo QLED to też telewizor gamingowy</strong></h2> <p><strong>Jednym z ważniejszych temat&oacute;w 2021 roku w świecie nowych technologii nadal pozostaje gaming</strong>. Branża gier jest większa niż kiedykolwiek, a eksperci przewidują kolejne wzrosty. Duży wpływ na to mają konsole nowej generacji. Obie przystosowane do wyświetlania obrazu nawet w rozdzielczości 8K, ale nie ma co ukrywać – to 4K i 120 Hz jest w ich przypadku kluczowe, co jest możliwe dzięki zastosowaniu między innymi złącza HDMI 2.1, kt&oacute;re jest też obecne w telewizorach <strong>Samsung Neo QLED</strong>.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Neo QLED telewizor Mini LED dla graczy" src="/images/2021/05/telewizory-samsung/Samsung-Neo-QLED-mini-LED-gaming-1.jpg" /></p> <p>Jednak <strong>TV mini LED 65QN91A </strong>to dobry telewizor do gier też z wielu innych powod&oacute;w. Rozdzielczość 4K oraz złącze HDMI 2.1 to zaledwie wierzchołek g&oacute;ry lodowej. Telewizor, w uznaniu za jego parametry gamingowe, otrzymał między innymi certyfikat VED „Gaming TV Performance”. W szczeg&oacute;łowych testach udowodniono, że w każdej scenie input lag wynosi mniej niż 10 ms, a w trybie HDR jasność przekracza 1000 nit&oacute;w. Jakby tego było mało, to telewizor gamingowy firmy Samsung oferuje obsługę AMD FreeSync Premium Pro. Rozwiązanie to pozwala na bardziej płynną rozgrywkę w jakości 4K z odświeżaniem 120 Hz przy włączonym HDR. Z kolei Low Framerate Compensation poprawia płynność w sytuacjach, gdy liczba wyświetlanych klatek spada poniżej obsługiwanej przez FreeSync wartości.</p> <h2><strong>Telewizor mini LED dla kibica i gracza</strong></h2> <p><a href="https://www.samsung.com/pl/tvs/qled-tv/highlights/" target="_blank">Nowe telewizory Samsung Neo QLED z podświetleniem Mini LED</a> to modele niezwykle uniwersalne, kt&oacute;re sprawdzą się zar&oacute;wno w trakcie oglądania ulubionych wydarzeń sportowych, śledzenia odcink&oacute;w ulubionych seriali, jak i film&oacute;w. Poza tym to idealne modele do grania na konsolach, przede wszystkim tych nowej generacji, kt&oacute;re są w stanie w pełni wykorzystać możliwości technologii Neo QLED. Nadchodzące wydarzenia sportowe i niedawne premiery konsol sprawiają, że to dobry moment na wymianę telewizora. <strong>W tym wypadku Samsung Neo QLED TV z ekranami Mini LED wydają się być niezwykle atrakcyjną propozycją.</strong></p> <p style="text-align: center;"><em>Tekst powstał przy wsp&oacute;łpracy z firmą Samsung</em><br />  </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-neo-qled-z-ekranami-mini-led-do-sportu-i-gaminguFri, 14 May 2021 08:40:00 +0200Test ASUS Zenfone 8 – w końcu iPhone 12 mini ma konkurencję!https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/test-asus-zenfone-8-snapdragon-888-iphone-12-mini-cena-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/ASUS-Zenfone-8/asus-zenfone-8-z-pudelkiem.jpg" /></div> <p><img alt="ASUS Zenfone 8 z pudełkiem" src="/images/articles/ASUS-Zenfone-8/asus-zenfone-8-z-pudelkiem.jpg" style="display: none;" /><img alt="Asus Zenfone 8 ma ekran poniżej 6 cali" src="/images/articles/ASUS-Zenfone-8/asus-zenfone-8-zblizenie-na-aparat.jpg" style="display: none;" /><br /> <strong>ASUS Zenfone 8 to świetna odpowiedź na wołanie o małe telefony z dobrą specyfikacją. iPhone 12 mini nie jest już jedynym zawodnikiem klasy premium z ekranem poniżej 6 cali. </strong></p><p>Obecność Zenfone&#39;a 8 na rynku niesamowicie mnie cieszy. Jestem jedną z os&oacute;b, kt&oacute;rym bardzo brakuje małych, zgrabnych telefon&oacute;w, nie m&oacute;wiąc już o specyfikacji z wyższej p&oacute;łki. ASUS zrobił coś, na co czekałam od czas&oacute;w świetności serii Xperia Compact – telefon, kt&oacute;ry można mniej-więcej obsłużyć jedną ręką z topowymi podzespołami i Androidem.</p> <p>ASUS wyznaczył projektantom nie lada wyzwanie konstrukcyjne. Z badań doświadczeń klient&oacute;w wynika, że <strong>optymalny rozmiar telefonu to mniej niż 70 mm szerokości i mniej niż 150 mm wysokości</strong>. Wymagało to kilku sprytnych zabieg&oacute;w i kompromis&oacute;w (na przykład podzielenia płyty gł&oacute;wnej na dwie części, by zmniejszyć powierzchnię), ale udało się: ASUS Zenfone 8 ma <strong>ekran o przekątnej 5,9 cala przy szerokości 68,5 mm i wysokości 148 mm</strong>. Całość ma 8,9 mm grubości i waży 169 gram&oacute;w. To rozmiar zbliżony do Zenfone&#39;a 3 i Zenfone&#39;a 4, tylko wtedy nie było możliwości umieszczenia ekranu niemal bez ramek w telefonie.</p> <p>Co ważne, ASUS nie oszczędzał na specyfikacji. Jest tu akumulator <strong>4000 mAh</strong>, <strong>Qualcomm Snapdragon 888</strong>, <strong>16 GB RAM-u</strong> i <strong>256 GB</strong> pamięci na dane użytkownika. Do tego dwa aparaty z tyłu, jeden do selfie, <strong>głośniki stereo</strong>, dual-SIM z 5G… a także <strong>jack 3,5 mm, dioda powiadomień i radio FM!</strong> ASUS świetnie połączył nowoczesny telefon z elementami nieco już zapomnianymi. Nie ma za to takich bajer&oacute;w, jak ładowanie indukcyjne, ale nie mam z tym problemu. Prawdę m&oacute;wiąc, wolę mieć gniazdo słuchawkowe niż mało wydajne ładowanie.</p> <p><img alt="ASUS Zenfone 8 czarny z etui" src="/images/articles/ASUS-Zenfone-8/asus-zenfone-8-z-etui-i-pudelkiem.jpg" /></p> <p>W zestawie z telefonem dostałam także <strong>ładowarkę 30 W HyperCharge</strong>, kabel USB-C do USB-C oraz cienkie, świetnie dopasowane etui. Do egzemplarza w kolorze Obsidian Black dołączone zostało czarne, ale do modeli w kolorze Horizon Silver ASUS dołączy pasujące, jasne etui. Ponadto producent nawiązał wsp&oacute;łpracę z RhinoShield, więc będziemy mieć większy wyb&oacute;r ochrony, ale nie ma co liczyć na ciekawsze kolory. </p> <p>Na ekranie i na pleckach znalazło się szkło Gorilla Glass, a całość uzupełnia certyfikat <strong>IP68</strong> i <strong>IP65</strong>.</p> <p><img alt="ASUS Zenfone 8, iPhone 12 mini i Samsung Galaxy S21 – porównanie rozmiarów" src="/images/articles/ASUS-Zenfone-8/asus-zenfone-8-iphone-12-mini-samsung-galaxy-s21.jpg" /></p> <p>Konstrukcja jest solidna i praktyczna. Czy jest też estetyczna? ASUS idzie tu pod prąd nie tylko z rozmiarem. Podczas gdy konkurencja wymyśla coraz to nowe odcienie, błyszczące wykończenia i fantastyczne wzory… <strong>Zenfone 8 jest czarny lub biały</strong>. Na tle zbliżonych rozmiarem telefon&oacute;w Zenfone 8 wydaje mi się nudny. Zrobiłam mu zdjęcie z iPhone&#39;em 12 mini w łagodnej zieleni i Samsungiem Galaxy S21 w odcieniach fioletu. Piszę tę recenzję w maju, iPhone i Samsung wydają mi się przez to świeże i wiosenne, a Zenfone 8… no c&oacute;ż. Razem z czarnym etui i czarną ładowarką wieje depresją.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/test-asus-zenfone-8-snapdragon-888-iphone-12-mini-cena-opinieThu, 13 May 2021 12:22:00 +02005G Plusa jest dostępne nie tylko w miastach. Aż chce się pracować zdalniehttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/5g-plusa-jest-dostepne-nie-tylko-w-miastach-az-chce-sie-pracowac-zdalnie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/plus-5g-praca-zdalna-rozrywka-poza-miastem-zasieg.jpg" /></div> <p><strong><img alt="5G zasięg Plus poza miastem" src="/images/2021/05/plus-5g-praca-zdalna-rozrywka-poza-miastem-zasieg.jpg" style="display: none;" /><br /> Praca zdalna ma niemal tyle samo zalet, co wad. Jednak taki spos&oacute;b zarabiania cały czas zyskuje na popularności. Dzięki sieci 5G zdalnie można pracować nie tylko z miejskiego parku, łapiąc promienie słoneczne, ale także nawet z małej wioski, w kt&oacute;rej jest już zasięg sieci piątej generacji.</strong></p><p>Pracuję zdalnie. Robię to, poza kr&oacute;tkimi wyjątkami, już od kilkunastu lat. Najpierw mieszkając jeszcze u rodzic&oacute;w, a z czasem przeprowadzając się na swoje i aranżując jeden z pokoi na biuro, aby w możliwie wygodny spos&oacute;b pisać teksty o nowych technologiach. Taki tryb ma wiele zalet. Nie muszę nigdzie dojeżdżać i spędzać dziesiątek minut w korkach. Nie obowiązuje mnie żaden dress code i pisać mogę w pidżamie lub nawet nago, jeśli naszłaby mnie taka ochota (zapewniam, że tak się nigdy nie stało). Nie mam też problem&oacute;w ze zjedzeniem posiłku, jeśli poczuję gł&oacute;d czy ze zrobieniem sobie kawy, bo ekspres jest m&oacute;j i tylko m&oacute;j (nie wliczając żony). Co więcej, zaledwie 10-15 minut po wstaniu jestem gotowy, aby rozpocząć pracę i mniej więcej tyle samo czasu potrzebuję, aby po skończeniu zalec do ł&oacute;żka lub oddać się zwykłemu odpoczynkowi, np. z książką lub padem w ręku. Wydawałoby się, że nie można sobie wymarzyć lepszej pracy, niż ta wykonywana zdalnie.</p> <h3><strong>Praca zdalna ma też swoje wady</strong></h3> <p>Ale sp&oacute;jrzmy prawdzie w oczy – <strong>praca zdalna ma r&oacute;wnie wiele wad, co zalet.</strong> Myślę, że w ostatnich miesiącach wiele os&oacute;b przekonało się o tym na własnej sk&oacute;rze. Wymieniać można naprawdę długo. Dla przykładu wielu osobom może się wydawać, że brak bezpośredniego nadzoru przełożonego to wymarzona wręcz sytuacja i w domu da się zrobić o wiele więcej, bo nikt nam nie przeszkadza. W praktyce w domu jest tak wiele rzeczy do zrobienia i tak wiele rozpraszaczy, że czasami trudno się zmobilizować, aby cokolwiek zrobić. Sam przez te kilkanaście lat zdążyłem wypracować sobie pewien proces, dzięki kt&oacute;remu jestem w stanie zrobić wszystko, co trzeba, ale nawet pomimo tego mam takie dni, że po prostu nic mi się nie chce i nie mam na nic siły. Nie zrozumcie mnie źle, już nie wyobrażam sobie pracować inaczej, niż zdalnie, ale wcale nie jest tak r&oacute;żowo, jak niekt&oacute;rym mogłoby się wydawać.</p> <h3><strong>Dzięki 5G wygodna praca zdalna to już nie tylko wielkie miasta</strong></h3> <p>Pomimo tego praca zdalna, co mnie nie dziwi, coraz bardziej zyskuje na popularności. W ten spos&oacute;b pracować chcą nie tylko mieszkańcy dużych miast, ale także tych mniejszych, a nawet najmniejszych. Niestety, nie każdy z nich ma dostęp do szerokopasmowego internetu stacjonarnego. Dlatego dla wielu os&oacute;b dobrym rozwiązaniem może być sieć piątej generacji. <strong>5G to nie tylko większe transfery danych, ale też większa niezawodność i docelowo mniejsze op&oacute;źnienia</strong>. To pozwala nie tylko szybciej przesyłać pliki, ale też w lepszej jakości prowadzić rozmowy na Microsoft Team, Slacku czy w ClickMeeting. Co więcej, sieć 5G pozwala też po pracy oddać się ulubionym rozrywkom, np. oglądaniu filmu i seriali, graniu w gry czy nawet streamowaniu, jeśli ktoś ma na to ochotę. A wszystko jest bardziej płynne i po prostu działa szybciej niż w przypadku 4G.</p> <h3><strong>Jak działa 5G Plusa na wsi?</strong></h3> <p><strong>Nie omieszkałem sprawdzić, jak 5G Plusa działa w mniejszej miejscowości</strong>, gdzie – według mapki operatora – jest odpowiedni zasięg, aby skorzystać z sieci piątej generacji. W tym celu wybrałem się do niewielkiej wioski, mieszczącej się pod Bydgoszczą, kt&oacute;ra podobnie jak przeszło 160 innych miejscowości znajduje się w zasięgu 5G w Plusie. Podejrzewam, że większość mieszkańc&oacute;w tego miejsca dojeżdża do pracy właśnie do Bydgoszczy, chociaż pracę mogliby wykonywać zdalnie. Sprawdźmy, na co w ich przypadku pozwala sieć 5G Plusa.</p> <p style="text-align:center"><img alt="5G jak działa na wiosce" src="/images/2021/05/5g-plus/Plus-5G-Wioska.jpg" /></p> <p><strong>Złapanie zasięgu 5G nie sprawiło większego problemu</strong>. Mapka rzeczywiście okazała się przydatna, bowiem Motorola Moto G100 5G już po chwili wyświetliła ikonę sieci piątej generacji. Natychmiast uruchomiłem SpeedTesta, aby sprawdzić oferowane transfery danych. Test przeprowadziłem kilkukrotnie i prędkość pobierania zawsze oscylowała w granicach 200-220 Mb/s, co jest wynikiem bardzo dobrym i w pełni wystarczającym do wygodnego korzystania z możliwości światowej sieci. Jeśli chodzi o upload, to ten z kolei mieścił się w zakresie 8-10 Mb/s, czyli też całkiem nieźle. Trzeba pamiętać, że nadal m&oacute;wimy o internecie mobilnym, na dodatek nie w centrum miasta, a w niewielkiej wiosce, mieszczącej się kilka kilometr&oacute;w od granicy z Bydgoszczą. W mojej ocenie taki wynik jest bardzo dobry. W mieście, a nawet na jego obrzeżach, bo w Fordonie, nie miałem problem&oacute;w ze złapaniem transfer&oacute;w rzędu <strong>350 Mb/s pobierania i 45 Mb/s wysyłania danych</strong>, a to już naprawdę szybko.</p> <p>Jako dodatkowy test uruchomiłem na telefonie grę w chmurze dzięki Microsoft xCloud i chociaż ładowanie chwile trwało, to sama rozrywka była w pełni płynna i komfortowa, tym bardziej po połączeniu telefonu z bezprzewodowym padem od Xboxa. Trudno oczekiwać czegoś więcej. 5G to już dzisiaj dobra alternatywa dla os&oacute;b, kt&oacute;re nie mają dostępu do internetu stacjonarnego.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/5g-plus/Plus-5G-Fordon.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>12 mln os&oacute;b w zasięgu 5G Plusa</strong></h3> <p><strong>Plus niedawno pochwalił się, że w zasięgu jego sieci 5G znajduje się już 12 mln mieszkańc&oacute;w Polski</strong>. Sieć piątej generacji znajduje się w ponad 160 miejscowościach we wszystkich 16 wojew&oacute;dztwach naszego kraju. Taki wynik udało się osiągnąć w niespełna rok od uruchomienia 5G, co tym bardziej jest imponujące i pokazuje, jak szybki jest rozw&oacute;j sieci piątej generacji. Z każdym miesiącem przybywa też smartfon&oacute;w, kt&oacute;re są kompatybilne z 5G i są w stanie korzystać z możliwości nowszej i szybciej sieci. To samo tyczy się router&oacute;w, kt&oacute;re pozwalają na podłączenie większej liczby urządzeń, w tym także komputer&oacute;w stacjonarnych, laptop&oacute;w czy nawet telewizor&oacute;w Smart TV.</p> <h3><strong>Ile to kosztuje?</strong></h3> <p>Jednak najważniejsze pytanie brzmi –<strong> ile to kosztuje?</strong> Jeśli chodzi o ofertę z telefonem, to wiele zależy od wybranego modelu, przy czym należy pamiętać, aby wybrać telefon, kt&oacute;ry obsługuje sieć piątej generacji. 5G sieci Plus jest zgodne z dużą pulą urządzeń, też z wolnego rynku, operator sugeruje jednak urządzenia z jego oferty, by nie musieć się zastanawiać, czy telefon będzie kompatybilny. Sam sprawdzałem możliwości sieci 5G Plusa na <a href="https://www.plus.pl/telefon?deviceTypeCode=PHONE&amp;deviceStockCode=motorola-moto-g100-5g-iridescent-ocean&amp;processSegmentationCode=ROP.IND.NEW.POSTPAID.MNP&amp;marketTypeCode=IND&amp;offerNSICode=ROPST36A&amp;contractConditionCode=24A&amp;tariffPlanCode=5G060&amp;offerSegmentationCode=ROP.IND.NEW.POSTPAID.MNP.1&amp;offerSegmentationCodes=&amp;skipOfferSegmentationCodes=&amp;inStock=false&amp;instCode=RR36&amp;instalmentModelType=PLK_INST_FIXED" target="_blank">Motoroli Moto G100 5G</a>. Możecie go mieć za 249 zł już w planie za 60 zł miesięcznie z 36 ratami 63 zł za sprzęt – w abonamencie tym otrzymujecie co miesiąc 50 GB pakietu internetowego oraz oczywiście nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y. Dla bardziej wymagających sieć przygotowała też plany taryfowe ze 100 czy nawet 150 GB internetu.</p> <p>Plus oferuje r&oacute;wnież czysto internetowe abonamenty z dostępem do 5G (w umowie na 24 miesiące): </p> <ul> <li>100 zł/mies. za pakiet 500 GB</li> <li>200 zł/mies. za pakiet 1000 GB</li> </ul> <p>Aby skorzystać z internetu 5G, niezbędny jest odpowiedni router. Warto zwr&oacute;cić uwagę na model <a href="https://www.plus.pl/telefon?deviceTypeCode=MODEM&amp;deviceStockCode=huawei-5g-cpe-pro-2-white&amp;processSegmentationCode=ROP.IND.NEW.POSTPAID.DATA&amp;marketTypeCode=IND&amp;offerNSICode=MODIN36A&amp;contractConditionCode=24A&amp;tariffPlanCode=I8512&amp;offerSegmentationCode=ROP.IND.DATA.1&amp;offerSegmentationCodes=&amp;skipOfferSegmentationCodes=&amp;inStock=false&amp;instCode=RR36&amp;instalmentModelType=PLK_INST_FIXED" target="_blank">Huawei 5G CPE Pro 2</a>, kt&oacute;ry kosztuje 1 zł na start i 44 zł miesięcznie na 36 rat lub 66 zł miesięcznie na 24 raty. Jego możliwości sprawdziłem już w bardzo wymagających zdaniach, jak granie online (w tym w chmurze) czy też streamowanie. Efekty test&oacute;w możecie sprawdzić w tekście: „<a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/5g-a-gry-czy-internet-mobilny-ma-sens-dla-gracza">5G a gry. Czy internet mobilny ma sens dla gracza?</a>”.</p> <p><strong>Jak widać 5G to już dzisiaj doskonała alternatywa</strong> nie tylko dla os&oacute;b, kt&oacute;re chcą czasami wyskoczyć w plener, aby popracować na świeżym powietrzu, ale także os&oacute;b, kt&oacute;re nie mają dostępu do internetu stacjonarnego, także w mniejszych miejscowościach. Sieć piątej generacji gwarantuje dobre transfery danych, wysoką niezawodność i niskie op&oacute;źnienia, kt&oacute;re pozwalają nawet na granie w dynamiczne produkcje online. W tym sezonie zdecydowanie częściej będziecie czytać newsy ode mnie pisane pod gołym niebem, gdzieś wśr&oacute;d traw okolicznych miejscowości. </p> <p style="text-align: center;"><em>Tekst powstał we wsp&oacute;łpracy z Plusem</em></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/5g-plusa-jest-dostepne-nie-tylko-w-miastach-az-chce-sie-pracowac-zdalnieWed, 12 May 2021 17:47:16 +0200Huawei MateBook D 15 (2021) to laptop dla całej rodzinyhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-matebook-d-15-laptop-dla-calej-rodziny<div class="content-full-width full-width"><img class="w-100" src="/images/2021/05/Huawei-MateBook-D15-dla-calej-rodziny/huawei-d15-2021.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Huawei MateBook D 15 w tegorocznej wersji ma wielkie ambicje, by być laptopem idealnym dla każdego. Uniwersalność to sztuka trafnych wybor&oacute;w i postawienia na to, co jest faktycznie ważne. Huawei  sztuka ta wyszła – dostajemy urządzenie, kt&oacute;ra sprawdzi się zar&oacute;wno w pracy, rozrywce, jak i nauce. W skr&oacute;cie – to laptop dla całej rodziny.</strong></p><h3><strong>Laptop Huawei MateBook D 15 to efekt długiej ewolucji</strong></h3> <p>Laptopy w ostatnich kilku latach przeszły długą i żmudną drogę. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jeszcze do niedawna były to maszyny możliwe uniwersalne, kt&oacute;re miały wpisywać się w gusta jak największego grona użytkownik&oacute;w. Dzisiaj jest zgoła odmiennie. Powstaje coraz więcej modeli skonkretyzowanych czy wręcz specjalistycznych, kt&oacute;re dedykowane są określonym użytkownikom czy zadaniom. Ultrabooki to dzisiaj przede wszystkim laptopy dla os&oacute;b, kt&oacute;re potrzebują solidnej maszyny do pracy, ale jednocześnie sporo podr&oacute;żują. Laptopy dla graczy to… wiadomo, są do gier, co najczęściej wiąże się z kilkoma kompromisami w aspektach, kt&oacute;re w kontekście gamingu są mniej ważne. Do tego są jeszcze wszelkie maszyny 2 w 1, stworzone dla grafik&oacute;w czy artyst&oacute;w. Pomimo tego są laptopy, kt&oacute;re da się określić mianem uniwersalnych, dla całej rodziny. <strong>Sprawdźmy to na przykładzie nowego modelu Huawei MateBook D 15 (2021) z procesorem Intel 11. generacji.</strong></p> <p style="text-align:center"><img alt="Huawei MateBook D 15 - opinie" src="/images/2021/05/Huawei-MateBook-D15-dla-calej-rodziny/Huawei-MateBook-D-15-2021-3.jpg" /></p> <h3><strong>Laptop dla całej rodziny, czyli jaki?</strong></h3> <p>Laptop dla całej rodziny brzmi niemal niczym hasło reklamowe, kt&oacute;re tak naprawdę niewiele m&oacute;wi. Dlatego warto zastanowić się, jakie cechy powinien mieć tego typu komputer, a przede wszystkim, do kogo jest skierowany. W tym celu pojedźmy do tematu trochę stereotypowo: 3-osobowa rodzina, mama, tata i dziecko w wieku szkolnym. Rodzice spełniają się zawodowo. Zaw&oacute;d nie ma znaczenia. Kluczowe jest to, że każde z nich do pracy potrzebuje komputera, a wieczorami lubią usiąść wsp&oacute;lnie, aby obejrzeć serial czy film. Do tego dziecko, kt&oacute;re potrzebuje notebooka do nauki, ale też rozrywki. Tu wymieniać można długo – Netflix, YouTube, Twitch, Facebook i do tego może jakieś gry. Jakie cechy powinien mieć laptop dla nich?</p> <h3><strong>Jaki laptop do domu? Po pierwsze, wydajność</strong></h3> <p>Zatem jakiego laptopa potrzebujemy? Po pierwsze, wydajnego, w końcu ma się sprawdzać w pracy. Pod tym pojęciem kryje się bardzo szerokie spektrum zadań i możliwości. Dla jednych wystarczy komputer do pisania i podstawowej obr&oacute;bki zdjęć, dla innych do pracy z pakietem biurowym i wysyłania e-maili, czy kodowania. Jeszcze inni potrzebują maszyny, kt&oacute;ra poradzi sobie z Photoshopem czy nawet obr&oacute;bką wideo. Dlatego możemy założyć, że im szybszy laptop, tym lepiej.</p> <p><strong>Huawei MateBook D 15 (2021)</strong> wyposażony jest w procesory Intela 11. generacji, a konkretnie 4-rdzeniowy i 8-wątkowy układ I<strong>ntel Core i5-1135G7</strong> z maksymalnym taktowaniem Turbo 4,2 GHz. Opr&oacute;cz tego oferuje on zintegrowany układ graficzny Intel Iris Xe z zupełnie nową architekturą i aż 80 jednostkami EU. To wszystko przekłada się na bardzo dobrą wydajność, kt&oacute;ra może nie pozwala na włączenie tych najbardziej wymagających gier, ale te mniej wymagające działają bardzo dobrze. Oczywiście nie omieszkałem tego sprawdzić i Huawei MateBook D 15 w popularnej Lidze Legend, na najwyższych ustawieniach graficznych, nie miał problem&oacute;w z generowaniem ponad 100 klatek na sekundę. Całkiem nieźle!</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/Huawei-MateBook-D15-dla-calej-rodziny/Huawei-MateBook-D-15-2021-2.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Po drugie, mobilność</strong></h3> <p>Laptop uniwersalny to dla mnie przede wszystkim taki, kt&oacute;ry jest mobilny. W teorii każdy komputer przenośny powinien być… przenośny. Jednak praktyka pokazuje coś zgoła odmiennego. Dla przykładu najmocniejsze modele gamingowe niewiele mają dzisiaj wsp&oacute;lnego z mobilnością. Ważą po kilka kilogram&oacute;w, mają potężne, ciężkie zasilacze i chociaż zamknięte są w mniejszych obudowach, to tak naprawdę bliżej im do komputer&oacute;w stacjonarnych. Tymczasem z laptopa dla całej rodziny korzysta kilka os&oacute;b jednocześnie, a to oznacza ciągłe przenoszenie. Poza tym komputer czasami może przydać się dziecku w szkole czy rodzicom w pracy, w zależności od tego, czym dokładnie się zajmują.</p> <p>W tym kontekście Huawei MateBook D 15 wypada lepiej niż dobrze. Pomimo ekranu o przekątnej 15,6 cali może on się pochwalić stosunkowo niewielkimi gabarytami. <strong>Ramki wok&oacute;ł wyświetlacza mają zaledwie 5,3 mm grubości, przez co ten stanowi aż 87% powierzchni całego przedniego panelu.</strong> To przekłada się na zaledwie <strong>1,56 kg</strong> masy. W połączeniu z obudową o grubości zaledwie 16,9 mm daje to lekkie, smukłe, eleganckie i łatwe w przenoszeniu urządzenie.</p> <h3><strong>Po trzecie, wytrzymały akumulator</strong></h3> <p>Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w kt&oacute;rej dziecko wykorzystuje wieczorem laptopa do nauki, ale zapomina podłączyć ładowarkę. Rano rodzic zabiera komputer do klienta, ale ten jest rozładowany. Właśnie dlatego w notebooku dla całej rodziny tak ważny jest akumulator, kt&oacute;ry jest w stanie wytrzymać wiele godzin wytężonej pracy. To też niezwykle przydatne w podr&oacute;ży, gdzie nie zawsze mamy dostęp do ładowarki, aby uzupełnić poziom energii lub mamy dosłownie chwilę, aby podłączyć się do gniazdka prądowego.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Huawei MateBook D 15 - opinie" src="/images/2021/05/Huawei-MateBook-D15-dla-calej-rodziny/Huawei-MateBook-D-15-2021-4.jpg" /></p> <p><strong>Huawei MateBook D 15 (2021)</strong> wyposażony jest w akumulator o pojemności 42 Wh, kt&oacute;ry zapewnia około 9 godzin przeglądania Internetu lub pracy z pakietem biurowym. Tym samym, w zależności od wykorzystania, może wytrzymać nawet pełny dzień pracy bez konieczności szukania ładowarki. Jednak nie można zapominać o jeszcze jednej rzeczy – <strong>technologii szybkiego ładowania 65 W</strong>. Pełne naładowanie akumulatora od zera zajmuje mniej więcej 1,5 godziny, ale już po 15 minutach z podłączoną ładowarką zapewnia energię wystarczającą do 2-godzinnej pracy. To niezwykle przydatne i wygodne rozwiązanie.</p> <h3><strong>Po czwarte, istotne detale</strong></h3> <p><strong>Huawei MateBook D 15 (2021)</strong> wyposażony jest w bogaty zestaw złączy: USB-C, USB 3.2, dwa USB 2.0, minijack 3,5 mm oraz wyjście HDMI. Poza tym oferuje technologie redukcji emisji niebieskiego światła, kt&oacute;re jest szkodliwe dla naszych oczu i może zaburzać cykl dobowy oraz eliminacji efektu migotania ekranu. </p> <p>W dobie pracy zdalnej nie do pominięcia jest też kamera HD chowana w klawiaturze i system dw&oacute;ch mikrofon&oacute;w. Zapewniają one wygodne telekonferencje czy zdalne nauczanie, a przy otrzymujemy możliwość fizycznego schowania kamery (jest ukryta w wyskakującym przycisku klawiatury) i 100% zabezpieczenia naszej prywatności. Gdy już o tej ostatniej mowa, nie zapomnijmy o czytniku linii papilarnych we włączniku komputera – zabezpieczenie systemu nigdy nie było r&oacute;wnie proste.</p> <p>Warto wspomnieć też o oprogramowaniu <strong>Huawei Share – Multiscreen collaboration</strong>, kt&oacute;re pozwala na szybkie połączenie komputera z innym urządzeniem marki Huawei (np. smartfonem) i jednoczesne sterowanie oboma sprzętami. Dzięki temu można nawet edytować pliki zapisane w pamięci telefonu. Chociaż przy zakupie rzadko zwracamy uwagę na takie kwestie, to w praktyce okazują się one niezwykle przydatne.</p> <figure class="image"><img alt="Huawei WiFi 6 AX3" src="/images/2021/05/Huawei-MateBook-D15-dla-calej-rodziny/Huawei-WiFi-AX3.jpg" /><lt-highlighter contenteditable="false" style="display: none;"><lt-div class="lt-highlighter__wrapper" spellcheck="false" style="width: 1280px !important; height: 20px !important; transform: none !important; transform-origin: 640px 10px !important; zoom: 1 !important; margin-top: 727px !important;"><lt-div class="lt-highlighter__scrollElement" style="top: 0px !important; left: 0px !important; width: 1280px !important; height: 20px !important;"><canvas class="lt-highlighter__canvas" height="16" style="display: none; top: 2px !important; left: 630px !important;" width="28"></canvas></lt-div></lt-div></lt-highlighter> <figcaption data-gramm="false" spellcheck="false">Huawei WiFi 6 AX3</figcaption> </figure> <h3><strong>Ile to kosztuje?</strong></h3> <p><strong>Huawei MateBook D 15 (2021)</strong> to laptop elegancki, mobilny, wydajny, z solidnym akumulatorem, czy świetnym ekranem IPS FullView, ale najważniejsze pytanie brzmi – ile to kosztuje? Mogłoby się wydawać, że jest to laptop drogi. Tymczasem do 23 maja trwa promocyjna oferta dla os&oacute;b, kt&oacute;re szukają laptop&oacute;w Huawei w atrakcyjnych cenach. <strong>MateBook D 15 w wersji z procesorem Intel Core i5-1135G7, 16 GB pamięci RAM i dyskiem SSD NVMe o pojemności 512 GB kosztuje 3499 zł</strong>. Wersja z procesorem Intel Core 10-tej generacji kosztuje teraz 3199 zł. W promocyjnej ofercie jest też MateBook D 16 - pierwszy laptop marki z 16-calowym ekranem. Do 23 maja jego cena wynosi 3499 zł. Wybierając nowego laptopa obsługującego łączność WiFi 6, warto też zadbać o posiadanie nowoczesnego routera obsługującego ten standard, jak na przykład Huawei WiFi 6 AX3, kt&oacute;ry jest teraz dostępny za 299 zł.</p> <p><strong>Laptopy można też kupić w 36 ratach 0%</strong>. Są dostępne w <a href="https://consumer.huawei.com/pl/offer/" rel="nofollow" target="_blank">oficjalnym sklepie internetowym huawei.pl</a>, gdzie dodatkowo otrzymujecie przedłużoną, 3-letnią gwarancję.</p> <p style="text-align: center;"><em>Tekst powstał przy wsp&oacute;łpracy z firmą Huawei</em></p> <lt-toolbar contenteditable="false" style="display: none;"><lt-div class="lt-toolbar__wrapper" style="left: 1304px; position: absolute !important; top: 5683px !important; bottom: auto !important; z-index: auto;"><lt-div class="lt-toolbar__premium-icon"></lt-div><lt-div class="lt-toolbar__status-icon lt-toolbar__status-icon-has-errors lt-toolbar__status-icon-has-1-errors" title="LanguageTool – Sprawdzanie pisowni i gramatyki"></lt-div></lt-div></lt-toolbar>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-matebook-d-15-laptop-dla-calej-rodzinyWed, 12 May 2021 15:28:00 +0200Realme 8 5G, czyli konsola do gier w smartfonie za 999 złhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/realme-8-5g-jako-konsola-do-gier<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/realme-8-5g-gaming/realme-8-5g-gaming-2.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Czy smartfon za 999 zł, opr&oacute;cz bycia po prostu telefonem, może być też konsolą do gier? Wobec słabej dostępności PlayStation 5 oraz Xbox Series X może to być ciekawa alternatywa. Sprawdzamy, jak tani telefon realme sprawdza się jako urządzenie do grania.</strong></p><p>Sytuacja na rynku konsol jest, jaka jest. PlayStation 5 czy Xbox Series X są praktycznie niedostępne. W segmencie komputer&oacute;w jest jeszcze gorzej. Karty graficzne są dostępne w niewielkich ilościach, a na dodatek w absurdalnych wręcz cenach. Jakby tego było mało, to drożeją pamięci RAM i za chwilę to samo może stać się z dyskami. Co w takiej sytuacji mogą zrobić gracze? Dzisiaj ogromne możliwości dają smartfony i wcale nie muszą to być modele kosztujące nawet po kilka tysięcy złotych. <strong>Na przykładzie nowego realme 8 5G udowodnię Wam, że telefon za 999 zł może być dzisiaj świetną konsolą do gier!</strong></p> <h3><strong>Granie mobilne na realme 8 5G</strong></h3> <p>Sam jestem graczem. Zaczynałem od konsol – PlayStation i PlayStation 2, aby p&oacute;źniej przejść na PC-ty. Dzisiaj mam mocny komputer i Nintendo Switch na wyjazdy i wiem, że wielu „hardcore’owych gamer&oacute;w” nie uznaje grania mobilnego. Też swego czasu do nich należałem i po części rozumiem to podejście. Jednak uczciwie trzeba przyznać, że granie na telefonach mocno zmieniło się w ostatnich latach. Nie tylko przynosi dzisiaj dużo większe zyski niż segment PC-towy oraz konsolowy razem wzięte, ale też zmieniła się charakterystyka produkcji wydawanych na smartfony.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Genshin Impact na realme 8 5G" src="/images/2021/05/realme-8-5g-gaming/realme-8-5g-gaming-3.jpg" /></p> <p>Nadal sporo jest gier typowo mobilnych, jak Angry Birds, Fruit Ninja czy Candy Crush Saga, ale nie brakuje też produkcji, kt&oacute;re są dużo bardziej zaawansowane. Weźmy na przykład <strong>Genshin Impact, kt&oacute;re cieszy się dużą popularnością r&oacute;wnież na komputerach.</strong> Do tego <strong>Fortnite, PUBG Mobilne, Call of Duty: Mobile, World of Tanks</strong> i wiele innych gier, kt&oacute;re potrafią przyciągnąć na wiele miesięcy. To często po prostu mobilne wersje znanych gier konsolowych i komputerowych lub wręcz ich konwersje 1 do 1, jedynie z nieco ograniczoną oprawą graficzną. Co więcej, wcale nie trzeba najwydajniejszych telefon&oacute;w za kilka tysięcy złotych, aby m&oacute;c się nimi cieszyć. Doskonałym dowodem na to jest właśnie realme 8 5G.</p> <p><strong>Zainstalowałem na realme 8 5G zar&oacute;wno Genshin Impact, Call of Duty: Mobile jak i PUBG Mobile</strong>, aby na własnej sk&oacute;rze przekonać się, jak radzi on sobie z tego typu grami. Odpowiedź jest kr&oacute;tka i w gruncie rzeczy prosta – bardzo dobrze. Wszystkie trzy gry działały bez żadnych problem&oacute;w. Zdaję sobie sprawę, że PUBG Mobile dobiera graczy ze względu na umiejętności, ale moja pierwsza gra w tej grze od razu zakończyła się zwycięstwem, więc i tak mam powodu do zadowolenia. A stało się to właśnie na <strong>realme 8 5G</strong>. W Genshin Impact co prawda zwycięstwa nie odniosłem, bo to w końcu gra singleplayer i to na dziesiątki, a nawet setki godzin, ale działała ona bez zarzutu. Żadnych zarzut&oacute;w nie mam też do wydajności w Call of Duty: Mobile.</p> <p>Nie bez znaczenia jest też ekran o przekątnej 6,5 cala oraz rozdzielczości 2400 × 1080 pikseli. To przecież wyświetlacz większy i lepszy niż w Nintendo Switch. A skoro na konsoli Japończyk&oacute;w da się komfortowo grac, to tym bardziej na realme 8 5G.</p> <h3><strong>Granie w chmurze</strong></h3> <p><strong>Ale same gry mobilne, to dzisiaj zaledwie wierzchołek g&oacute;ry lodowej tego, co oferują urządzenia mobilne.</strong> Dzięki dzisiejszym możliwościom chmury na smartfonach można grać r&oacute;wnież w pełnoprawne produkcje z komputer&oacute;w, włącznie z Cyberpunkiem 2021, Resident Evi: Village, Sekiro: Shadow Die Twice czy Star Wars: Jedi Fallen Order. Lista obsługiwanych gier przez <strong>Xbox Game Pass, GeForce NOW</strong> czy <strong>Google Stadia</strong> jest bardzo długa i każdy znajdzie coś dla siebie, nawet najbardziej hardcore’owi gracze.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/realme-8-5g-gaming/realme-8-5g-gaming.jpg" /></div> <p><br /> Zacząłem od zainstalowania NVIDIA GeForce NOW, aby zsynchronizować swoje konto z GOG Galaxy i uruchomić <strong>Cyberpunk 2077</strong>. Zgodnie z oczekiwaniami realme 8 5G nie miał żadnych problem&oacute;w z włączeniem gry. W produkcji CD Projekt RED można sterować za pomocą przycisk&oacute;w ekran&oacute;w, ale dużo wygodniejszym rozwiązaniem jest kompatybilny pad. Sam użyłem akurat tego od Xbox Series X/S, kt&oacute;ry bez problemu łączy się z telefonem przez Bluetooth i może być używany w wielu grach. Najważniejsze, że <strong>w żadnym momencie nie poczułem rwania czy spadk&oacute;w wydajności</strong>, ale nie ma czemu się dziwić. Obraz z gry jest jedynie strumieniowany na urządzenie, dzięki czemu nowy telefon realme może być solidną konsolą, nawet dla najbardziej wybrednych graczy, kt&oacute;rych nie przekonują tytuły typowo mobilne.</p> <p>Niemal to samo można napisać o <strong>Xbox Games Pass</strong>, bowiem usługa w wersji Ultimate od niedawna pozwala r&oacute;wnież na granie w chmurze na urządzeniach z Androidem, więc także realme 8 5G. Wyb&oacute;r gier jest spory, chociaż tutaj należy zaznaczyć, że nie wszystkie da się uruchomić na smartfonach. Pomimo tego lista jest bardzo długa i znajdują się na niej głośne produkcje, np.: Gears 5, Blair Witch, Resident Evil VII, State of Decay 2, DayZ, Forza Horizon 4, Destiny 2, The Elder Scrolls V: Skyrim, Mass Effect: Andromeda, Dragon Age: Inkwizycja i… chyba już wiecie, do czego to zmierza. Wymieniać można naprawdę długo. <strong>Wszystkie te gry, jeśli macie Xbox Game Pass Ultimate i kompatybilnego pada, uruchomicie na realme 8 5G, czyli telefonie za 999 zł.</strong> Nie powiecie mi, że technologia nie poszła do przodu i granie nie jest dzisiaj dostępne praktycznie dla każdego.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Cyberpunk 2077 na realme 8 5G" src="/images/2021/05/realme-8-5g-gaming/realme-8-5g-gaming-4.jpg" /></p> <h3><strong>Realme 8 5G to niezła konsola do gier</strong></h3> <p>Mam nadzieję, że przekonałem Was, że <strong>realme 8 5G może dzisiaj pełnić rolę nie tylko solidnego smartfona, ale też konsoli do gry</strong>. Mn&oacute;stwo jest produkcji mobilnych, kt&oacute;re wart są uwagi nawet najbardziej zagorzałych graczy. A jakby tego było mało, to z usługami pokroju Xbox Game Pass, NVIDIA GeForce NOW czy Google Stadia na telefonie za 999 zł da się grać w Cyberpunk 2077 lub Forza Horizon 4. Czy nie żyjemy w ciekawych dla graczy czasach? A to tak naprawdę dopiero początek!</p> <p style="text-align: center;"><em>Tekst powstał przy wsp&oacute;łpracy z firmą realme</em><br />  </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/realme-8-5g-jako-konsola-do-gierWed, 12 May 2021 13:16:38 +0200Samsung Galaxy S21 Ultra 5G – smartfon, z którym nie przegapisz żadnej chwilihttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-galaxy-s21-ultra-5g-smartfon-z-ktorym-nie-przegapisz-zadnej-chwili<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-spons-2-00.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Samsung Galaxy S21 Ultra 5G to nie tylko smartfon – to zaawansowany aparat fotograficzny, w kt&oacute;rym szereg rozwiązań dba o to, żebyśmy nie przegapili żadnego ważnego ujęcia.</strong></p><p>Smartfon to dla większości z nas nie tylko telefon. To także aparat – jeśli nie jedyny, to na pewno ten, kt&oacute;ry najczęściej mamy przy sobie. W takiej sytuacji <strong>ważne staje się nie tylko to, żeby taki smartfon robił ładne zdjęcia, ale żeby świetne efekty zawsze były na wyciągnięcie ręki</strong>.</p> <p>Mało kt&oacute;re urządzenie uosabia tę myśl tak dobrze, jak <strong>Samsung Galaxy S21 Ultra 5G</strong>. Koreańskim inżynierom udało się stworzyć jeden z lepszych smartfon&oacute;w fotograficznych na rynku. Dzięki świetnej specyfikacji i kilku sprytnym rozwiązaniom możemy być pewni, że z jego pomocą uwiecznimy każdą ważną chwilę.</p> <h3><strong>Najwyższa jakość dzięki matrycy 108 MP</strong></h3> <p>Samsung Galaxy S21 Ultra 5G został wyposażony w aparat z <strong>dużą matrycą o przekątnej 1/1,33”</strong> i rozdzielczości <strong>108 MP</strong>, kt&oacute;ry daje gwarancję zdjęć naprawdę dobrej jakości. <strong>Wysoka rozdzielczość oznacza możliwość uwiecznienia nawet najdrobniejszych detali widocznych w kadrze.</strong> Duży rozmiar sensora pomaga z kolei uzyskać naturalny kontrast i kolory niezależnie od warunk&oacute;w oświetleniowych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - idealny aparat fotograficzny" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-sample-05.jpg" /></p> <p>Bo właśnie –<strong> aparat Galaxy S21 Ultra 5G sprawdzi się nie tylko za dnia, ale także po zmroku</strong>. Wszystko za sprawą technologii <strong>Bright Night</strong> oraz<strong> dedykowanego trybu nocnego</strong>. Nawet w trudnych warunkach oświetleniowych możemy liczyć na świetne odwzorowanie kolor&oacute;w i detali. Jeśli szukamy więc sprzętu do foto do uwiecznienia nocnego wypadu na miasto, nie mogliśmy lepiej trafić.</p> <p>No ale oczywiście na nic nam duża matryca o wyśrubowanych parametrach, jeśli zdjęcia będą wychodziły poruszone. Właśnie dlatego szalenie istotny jest skuteczny autofokus oraz system optycznej stabilizacji obrazu (OIS). Na całe szczęście na pokładzie Galaxy S21 Ultra 5G nie zabrakło ani jednego, ani drugiego. <strong>Autofokus łączy technologię detekcji fazy, wykorzystywaną w profesjonalnych lustrzankach i bezlusterkowcach, z sensorem laserowym. </strong>Dzięki temu smartfon ustawia ostrość dokładnie tam, gdzie tego chcemy. Na dodatek robi to błyskawicznie, co być może nie jest aż tak istotne przy pejzażach, ale przydaje się, kiedy chcemy sfotografować nasze dziecko lub bawiącego się zwierzaka. <strong>Wbudowany system optycznej stabilizacji obrazu sprawia natomiast, że zdjęcie nadal pozostanie ostre, nawet jeśli nieco zatrzęsie nam się ręka.</strong></p> <h3><strong>Pięć aparat&oacute;w na r&oacute;żne okazje</strong></h3> <p>Gł&oacute;wny aparat Galaxy S21 Ultra 5G oferuje świetną jakość obrazu. Jako klasyczny aparat szerokokątny jest także całkiem uniwersalny, jednak nie w każdej sytuacji sprawdzi się r&oacute;wnie dobrze. Właśnie dlatego smartfon został wyposażony w aż <strong>cztery dodatkowe aparaty</strong>, zaprojektowane z myślą o r&oacute;żnych zastosowaniach.</p> <div style="text-align:center"> <figure class="image" style="display:inline-block"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - idealny aparat fotograficzny" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-sample-01.jpg" /> <figcaption>Czasem wystarczy zmienić aparat...</figcaption> </figure> </div> <p><strong>Aparat ultraszerokokątny</strong> o rozdzielczości 12 MP świetnie sprawdzi się do fotografii krajobrazu i architektury. Pozwala on zmieścić w kadrze znacznie więcej niż podstawowa jednostka 108 MP i choć skuteczne korzystanie z niego wymaga trochę wprawy, to jednocześnie daje bardzo szerokie pole do popisu, jeśli chodzi o zabawę kompozycją. Po drugiej stronie skali mamy natomiast<strong> dwa moduły tele o rozdzielczości 10 MP z trzy- i dziesięciokrotnym przybliżeniem</strong>. Pierwszy z nich sprawdzi się szczeg&oacute;lnie dobrze w przypadku zdjęć portretowych, natomiast drugi przy fotografowaniu odległych detali.</p> <div style="text-align:center"> <figure class="image" style="display:inline-block"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - idealny aparat fotograficzny" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-sample-02.jpg" /> <figcaption>...by uzyskać zupełnie inne zdjęcie.</figcaption> </figure> </div> <p>No i mamy też <strong>aparat przedni</strong>. Raczej nie trzeba tłumaczyć, do czego służy i gdzie leży jego siła – wie o tym każdy, kto kiedykolwiek zrobił sobie selfie. Ruletką bywa tylko jakość takich zdjęć, ale o to, korzystając z Galaxy S21 Ultra 5G, raczej nie trzeba się martwić. Dzięki matrycy o rozdzielczości 40 MP i autofokusowi z detekcją fazy nasze fotografie zawsze będą świetnie wyglądały.</p> <h3><strong>Wygodne funkcje, kt&oacute;re przydadzą się każdemu</strong></h3> <p>Żeby zdjęcie było dobre, potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko świetnego aparatu (lub aparat&oacute;w). Właśnie dlatego Samsung Galaxy S21 Ultra 5G został wyposażony w szereg funkcji, kt&oacute;re mają pom&oacute;c w uchwyceniu każdego zapierającego dech ujęcia i uwiecznieniu każdej ważnej chwili.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - idealny aparat fotograficzny" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-spons-2-01.jpg" /></p> <p>Wspomniane funkcje docenią przede wszystkim osoby nieco mniej zaawansowane. No bo postawmy sprawę jasno – nie każdy z nas jest profesjonalnym fotografem, a jednak każdy chciałby robić atrakcyjne zdjęcia. I Samsung Galaxy S21 Ultra 5G może im w tym pom&oacute;c. <strong>Właśnie z myślą o takich użytkownikach znajdziemy tutaj chociażby optymalizator scenerii, kt&oacute;ry automatycznie rozpozna fotografowany obiekt (np. architekturę, roślinę czy domowego zwierzaka) i dopasuje do niego takie parametry jak kontrast czy kolory. </strong>Dzięki temu fotografie wyglądają jeszcze lepiej bez konieczności p&oacute;źniejszej obr&oacute;bki w zewnętrznych programach. Telefon może nam także udzielić wskaz&oacute;wek co do kompozycji. Biorąc pod uwagę, że czasem udane zdjęcie od nieudanego dzieli tylko p&oacute;ł kroku, to jest to naprawdę nieoceniona pomoc.</p> <p>Samsung poszedł jednak o krok dalej i wyposażył swojego flagowca w funkcję, kt&oacute;ra jeszcze bardziej ułatwia wykonanie tego jednego, idealnego zdjęcia. Ba, niekoniecznie jednego. Mowa o trybie<strong> Jedno ujęcie</strong>. Po jego aktywacji wystarczy kliknąć przycisk migawki, a następnie nakierować telefon na interesujący nas obiekt. <strong>Smartfon nagra kr&oacute;tkie wideo, a następnie wybierze z niego najlepsze kadry, kt&oacute;re możemy zapisać jako osobne zdjęcia.</strong> My musimy tylko wiedzieć, co chcemy sfotografować – Galaxy S21 Ultra 5G wykona całą resztę.</p> <div style="text-align:center"> <figure class="image" style="display:inline-block"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - idealny aparat fotograficzny" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-galaxy-s21u-spons-2-03.jpg" /> <figcaption>W trybie Jedno ujęcie smartfon sam wybierze za nas najlepszy kadr.</figcaption> </figure> </div> <p>Ale oczywiście nie każdemu taki styl fotografii odpowiada. Są ludzie, kt&oacute;rzy doskonale wiedzą, jak zrobić dobre zdjęcie i zależy im przede wszystkim na jak największej kontroli. Z myślą o nich na pokładzie znalazł się <strong>tryb profesjonalny</strong>, kt&oacute;ry pozwoli nam ustawić wszystkie parametry ekspozycji, a także <strong>zapisać obraz w formie pliku RAW</strong>. Ten ostatni da nam większe pole do popisu, kiedy przyjdzie do p&oacute;źniejszej obr&oacute;bki zdjęcia. </p> <p>Skoro o tym mowa, to retuszu zdjęć też możemy wygodnie dokonać bezpośrednio na smartfonie.<strong> Pomaga w tym rysik S Pen, kt&oacute;ry możemy dokupić jako osobne akcesorium, a kt&oacute;ry zmienia Galaxy S21 Ultra 5G w kompaktowy tablet graficzny. </strong>R&oacute;żnica jest tylko taka, że większość tablet&oacute;w graficznych nie posiada<strong> wyświetlacza Dynamic AMOLED 2X o niemal perfekcyjnym pokryciu palety Adobe RGB </strong>oraz jednego z najwydajniejszych na rynku procesor&oacute;w mobilnych w postaci Exynosa 2100. Taki sprzęt świetnie sprawdzi się przede wszystkim w sytuacji, kiedy pracujemy w terenie, a chcemy szybko przygotować zdjęcie np. do publikacji w Internecie.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/samsung-galaxy-s21u-aparat/samsung-s21u-vlogger-00.jpg" /></div> <p><br /> Jak widać, powiedzenie, że najlepszy aparat to ten, kt&oacute;ry mamy przy sobie, w przypadku Samsung Galaxy S21 Ultra 5G nabiera zupełnie innego znaczenia. To potężne narzędzie, z pomocą kt&oacute;rego zrobimy niejedną udaną fotografię i to niezależnie od tego, czy jesteśmy profesjonalistą, czy amatorem, kt&oacute;remu zależy po prostu na fajnej pamiątce z wakacji.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-galaxy-s21-ultra-5g-smartfon-z-ktorym-nie-przegapisz-zadnej-chwiliTue, 11 May 2021 17:17:27 +0200Yeedi 2 Hybrid | szybki test odkurzacza automatycznego w niezłej ceniehttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/yeedi-2-hybrid-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-04.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Yeedi 2 Hybrid to kosztujący ok. 1000 zł odkurzacz automatyczny z funkcją mopowania. Sprawdzamy, jak spisuje się w praktyce i czy warto go kupić.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena: 7/10</strong></h3> <p>Yeedi 2 Pro może się pochwalić atrakcyjnym designem, niezłą jakością wykonania i atrakcyjną ceną. <strong>Odkurzacz dobrze radzi sobie z tym, do czego został stworzony, czyli ze zbieraniem kurzu</strong>, natomiast w aplikacji znajdziemy szereg przydatnych funkcjonalności, kt&oacute;re chętnie widzielibyśmy we wszystkich modelach tej klasy. Mam tu na myśli m.in. możliwość ustawiania wirtualnych ścian i to osobno dla odkurzania oraz mopowania. Niestety nie obyło się bez potknięć i to miejscami dość poważnych. <strong>Przede wszystkim robot ma problem z samodzielnym nawigowaniem po pomieszczaniach, w związku z czym nie można zostawić go bez nadzoru. </strong>Nie należy także zbyt dużo oczekiwać od tutejszej funkcji mopowania, kt&oacute;ra ma niską skuteczność w usuwaniu brudu, ale to akurat standard w tej klasie urządzeń.</p> <p><strong>Wady</strong></p> <ul> <li>Problemy z nawigacją po pomieszczeniach</li> <li>Tendencja do utykania na przewodach</li> <li>Konieczność ciągłego nadzoru</li> <li>Brak języka polskiego w aplikacji</li> <li>Niska skuteczność mopowania</li> </ul> <p><strong>Zalety</strong></p> <ul> <li>Dobra skuteczność odkurzania</li> <li>Niezła jakość wykonania</li> <li>Atrakcyjny design</li> <li>Funkcjonalna aplikacja</li> <li>Łatwy dostęp do element&oacute;w eksploatacyjnych</li> </ul> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-06.jpg" /></p> <h3><strong>Odkurzacz w rozsądnej cenie</strong></h3> <p>Yeedi 2 Hybrid to kolejny już na naszym rynku niedrogi odkurzacz automatyczny chińskiej produkcji. Urządzenie kosztuje <strong>1199 zł</strong> (lub <strong>999 zł w promocji</strong> – szczeg&oacute;ły na końcu tekstu), a więc celuje w dość mocno oblegany przedział cenowy, w kt&oacute;rym znajdziemy chociażby popularnego Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop 1C. Dobra wiadomość jest taka, że<strong> pod względem specyfikacji i oferowanych funkcjonalności bohater testu bynajmniej swoim rywalom nie ustępuje. Mamy tu więc oparty na wbudowanej kamerze system nawigacji, obsługę wirtualnych ścian i sprzątania strefowego oraz funkcję mopowania.</strong></p> <p>Odkurzacz Yeedi 2 Hybrid dotarł do nas w niepozornym kartonowym opakowaniu. W środku poza samym urządzeniem znalazła się stacja dokująca oraz komplet materiał&oacute;w eksploatacyjnych, w tym zestaw mop&oacute;w, zar&oacute;wno jednorazowego, jak i wielokrotnego użytku.</p> <h3><strong>Atrakcyjny design i niezłe wykonanie</strong></h3> <p>Muszę przyznać, że swoim wyglądem Yeedi 2 Hybrid urzekł mnie od pierwszej chwili. Z jednej strony tak jak w większości tego typu konstrukcji funkcjonalność jest tutaj ważniejsza od formy. W związku z tym wizualnych fajerwerk&oacute;w wizualnych tu raczej nie uświadczymy. Producent postawił na sprawdzoną konstrukcję w kształcie dysku. Całość wykonana jest z matowego tworzywa i wykończona w jednym z dw&oacute;ch kolor&oacute;w: białym (g&oacute;ra) lub czarnym (boki i sp&oacute;d obudowy). To dwukolorowe wykończenie w połączeniu z brakiem sensora Lidar sprawia, ze odkurzacz wydaje się niższy niż w rzeczywistości, a dzięki temu bardzo smukły.  Świetne wrażenie robi r&oacute;wnież spos&oacute;b, w jaki wkomponowano elementy funkcjonalne, takie jak duży, podświetlany przycisk zasilania czy obiektyw wbudowanej kamery. <strong>Wszystko prezentuje się w spos&oacute;b przemyślany, a przy tym bardzo elegancki, natomiast sam Yeedi 2 Hybrid m&oacute;głby z powodzeniem uchodzić za produkt sporo droższy, niż w rzeczywistości.</strong> Oczywiście wygląd jest w przypadku automatycznych odkurzaczy kwestią drugo-, a może i nawet trzeciorzędną, ale i tak miło, że producent tej sfery nie zaniedbał.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-09.jpg" /></p> <p>Patrząc na konstrukcję od strony bardziej funkcjonalnej, wspomnieć warto o kilku elementach. Mamy tutaj dwa pojemniki: na kurz oraz na wodę.<strong> Pierwszy ma pojemność 430 ml i został umieszczony centralnie. </strong>Uzyskujemy do niego dostęp po uchyleniu specjalnej klapy. Wtedy też naszym oczom ukazują się suwak zasilania, dioda sygnalizująca status połączenia z siecią, przycisk resetowania oraz schowek na szczoteczkę. M&oacute;wiąc kr&oacute;tko: wszystko to, co może się podczas codziennego korzystania przydać, a co zaburzałoby minimalistyczną estetykę urządzenia. <strong>Drugi pojemnik ma pojemność 240 ml i wsuwany jest od tyłu.</strong></p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-01.jpg" /></div> <p><br /> Jeśli chodzi o wykonanie odkurzacza, nie mam większych uwag. <strong>Materiały są niezłej jakości, spasowanie element&oacute;w r&oacute;wnież nie budzi większych zastrzeżeń. To istotne, bo podczas sprzątania odkurzacz mocno obija się o meble.</strong> Jedyną uwagę mam do sposobu mocowania pojemnika na wodę. Trzyma się on na klips, co samo w sobie nie jest problemem. Problemem jest to, że przy jego wkładaniu nie zawsze da się wyczuć, czy poprawnie wskoczył na swoje miejsce. Jeśli nie, to po skończeniu sprzątania prawdopodobnie znajdziemy pojemnik gdzieś na środku pokoju lub – jeśli mamy pecha – pod ł&oacute;żkiem.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-00.jpg" /></p> <p><strong>Do odkurzacza dostajemy niewielką stację dokującą w kolorze czarnym.</strong> Wykonana jest w znacznej mierze z błyszczącego tworzywa, wiec niestety trzeba ją będzie regularnie odkurzać. Na całe szczęście zajmuje niewiele miejsca, a dzięki gumowanej podstawie stabilnie stoi w jednym miejscu.</p> <h3><strong>Yeedi 2 Hybrid w praktyce</strong></h3> <p>Do obsługi robota wykorzystamy aplikację <strong>Yeedi</strong>. Jest ona dostępna zar&oacute;wno w sklepie Google Play, jak App Store. Charakteryzuje się estetycznym, intuicyjnym interfejsem. <strong>Niestety nie został on przetłumaczony na język polski, więc przyda nam się znajomość angielskiego.</strong></p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-app-1.jpg" /></div> <p><br /> Za pomocą aplikacji nie tylko połączymy się z odkurzaczem, ale także będziemy mogli zmienić jego ustawienia, wybierając dogodny poziom siły ssania i ilości wody używanej podczas zmywania, ustawić harmonogram sprzątania czy też sprawdzić stopień zużycia materiał&oacute;w eksploatacyjnych. <strong>Możemy też zarządzać mapą, w tym poprzez wyznaczenie stref, do kt&oacute;rych odkurzacz nie ma wstępu. </strong>Co ważne, a co nadal nie jest standardem,<strong> możemy je ustawić osobno dla trybu odkurzania oraz mopowania</strong>. Dzięki temu nie ryzykujemy np. zamoczeniem dywanu. Niestety kilku przydatnych funkcji zabrakło, w tym m.in. możliwości ręcznego podziału pomieszczenia na kilka mniejszych.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-app-2.jpg" /></div> <p><br /> Od odkurzacza automatycznego można by oczekiwać, że będzie sprzętem bezobsługowym. Niestety w przypadku Yeedi 2 Hybrid niekoniecznie mogę użyć tego określenia. Jako że nie posiada on sensora Lidar,<strong> nawigacja odbywa się z wykorzystaniem wbudowanej kamery, a przeszkody robot rozpoznaje, kiedy w nie wjeżdża</strong>. Mebli raczej nie uszkodzi, ale szczeg&oacute;lnie delikatny nie jest, więc warto zawczasu pomyśleć o usunięciu wszystkiego, co m&oacute;głby przewr&oacute;cić lub zrzucić. Generalnie po pierwszym sprzątaniu i wygenerowaniu mapy porusza się po pomieszczeniach w miarę sprawnie. </p> <p>„W miarę” jest tutaj określeniem kluczowym, bo niestety często zdarzały się incydenty, kiedy Yeedi 2 Hybrid chaotycznie jeździł po pomieszczeniu, przejeżdżając wysprzątane wcześniej miejsca, lub <strong>zaplątywał się w kable, z kt&oacute;rymi kompletnie sobie nie radzi </strong>(podczas jednego cyklu musiałem z tego powodu interweniować aż trzy razy). <strong>Kilkukrotnie zakończył też sprzątanie przed czasem.</strong> Powody były r&oacute;żne. Czasem udawało mu się tak poobijać o drzwi, że zamknął je, zanim zdążył wyjechać z pokoju. Innym razem winny był błąd w oprogramowaniu. Tak czy inaczej sytuacje tego typu były na tyle częste, że o sprzątaniu bez nadzoru można raczej zapomnieć.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-02.jpg" /></p> <p>Do skuteczności samego sprzątania nie mam raczej większych zastrzeżeń. W maksymalnym ustawieniu <strong>siła ssąca osiąga wartość rzędu 2500 Pa</strong>, co w zupełności wystarczy do skutecznego zbierania kurzu i piasku z większości powierzchni. Odkurzacz bez problemu radzi sobie nawet z czyszczeniem dywan&oacute;w. Pracuje wtedy dość głośno – <strong>m&oacute;wimy tu o hałasie rzędu 64 dBa zmierzonym z ok. 1 m</strong> – jednak nadal w granicach rozsądku. Jeśli jednak chcemy, możemy ustawić jeden z dw&oacute;ch tryb&oacute;w o niższej mocy. W najcichszym głośność pracy nie przekracza 58 dBa.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-03.jpg" /></p> <p><strong>Na wysprzątanie 34 m2 podł&oacute;g odkurzacz potrzebował 54 minut.</strong> Pracując z pełną mocą zużył w tym czasie niecałą połowę energii zgromadzonej w akumulatorze o pojemności <strong>5200 mAh</strong>. Co ważne, w przypadku gdyby odkurzacz miał się rozładować w trakcie pracy, możliwe jest wznowienie sprzątania od miejsca, w kt&oacute;rym zostało ono przerwane. Z jakiegoś powodu funkcja ta nie jest jednak domyślnie włączona – trzeba ją aktywować ręcznie.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Yeedi 2 Hybrid" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-07.jpg" /></p> <p>Yeeti 2 Hybrid potrafi r&oacute;wnież myć podłogi na mokro. Jeśli chcemy z tej funkcji skorzystać, wystarczy nalać wody do umieszczonego z tyłu urządzenia pojemnika i zamocować przystawkę z mopem. Odkurzacz samodzielnie przełączy się w tryb mopowania. <strong>Niestety w praktyce takie mycie podł&oacute;g przynosi mizerne rezultaty – żadnych plam w ten spos&oacute;b nie usuniemy, a jak mamy pecha, to jeszcze na podłodze zostaną mokre smugi.</strong> Inna sprawa, że trudno traktować to jako wadę testowanego modelu, bo podobnie wygląda to także w przypadku jego konkurent&oacute;w i to nawet tych o kilkaset złotych droższych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="" src="/images/articles/yeedi-2-hybrid/yeedi-2-hybrid-10.jpg" /></p> <p>A jak ma się sprawa z codzienną konserwacją urządzenia? C&oacute;ż, na pewno nie uciekniemy od regularnego opr&oacute;żniania pojemnika na kurz. Ten w moim przypadku wystarczył na 2-3 sprzątania. Konieczne będzie także wyczyszczenie co jakiś czas szczotki z wplątanych w nią włos&oacute;w. Pozostałe elementy eksploatacyjne – filtry i szczotki – będą wymagały naszej uwagi dużo rzadziej, a jeśli konieczna będzie ich wymiana, poinformuje nas o tym aplikacja. Same czynności serwisowe nie powinny nastręczać większych trudności. <strong>Dostęp do poszczeg&oacute;lnych element&oacute;w jest prosty i intuicyjny, a tam gdzie jest to konieczne, producent umieścił w widocznym miejscu czytelne instrukcje.</strong></p> <h3><strong>Yeedi 2 Hybrid - cena i promocja dla czytelnik&oacute;w</strong></h3> <p>Yeedi 2 Hybrid kupimy w oficjalnym sklepie producenta na platformie AliExpress, ale także na Allegro. Jego standardowa cena to <strong>1199 zł</strong>.</p> <p>Jeśli jesteście zainteresowani jego zakupem, producent przygotował specjalną promocję. <strong>Zamawiając Yeedi 2 Hybrid w dniach 11-15 maja 2021, zapłacicie za niego jedyne 999 zł. </strong>Promocja dostępna jest zar&oacute;wno na Allegro, jak i AliExpress. W niższej cenie znajdziecie także tańszy model producenta, Yeedi K650.</p> <h3 style="text-align: center;"><strong>Yeedi 2 Hybrid - sprawdź aktualną cenę: <a href="https://allegro.pl/oferta/yeedi-2-hybrid-robot-odkurzacz-sprzatajacy-2500pa-10544245928" target="_blank">Allegro </a>| <a href="https://pl.aliexpress.com/item/1005002109760667.html" target="_blank">AliExpress</a></strong></h3> <h3 style="text-align: center;"><strong>Yeedi 2 K650 - sprawdź aktualną cenę: <a href="http://allegro.pl/oferta/yeedi-k650-robot-odkurzacz-sprzatajacy-mopowanie-10543824907" target="_blank">Allegro </a>| <a href="https://pl.aliexpress.com/item/1005001598943430.html" target="_blank">AliExpress</a></strong></h3>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/yeedi-2-hybrid-test-recenzja-opinieTue, 11 May 2021 12:22:54 +0200Logitech G333 | szybki test gamingowych słuchawekhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-g333-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-05.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Logitech G333 to gamingowe słuchawki dokanałowe, kt&oacute;re powinny zainteresować przede wszystkim graczy mobilnych i fan&oacute;w konsoli Nintendo Switch. Jak spisują się w praktyce?</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa: 7/10</strong></h3> <p>Logitech G333 to jedne z niewielu dokanałowych słuchawek gamingowych i choćby z tego tytułu mogą się okazać dla wielu os&oacute;b interesującą propozycją. <strong>Nie można im odm&oacute;wić, że wyglądają ciekawie i jest to ich duży atut.</strong> Trudno także przyczepić się do jakości wykonania czy zestawu akcesori&oacute;w. Przy bliższym kontakcie okazuje się jednak, że bynajmniej nie jest to konstrukcja wybitna. G333 grają poprawnie i poprawnie i, <strong>jak przystało na sprzęt dla graczy, mogą pochwalić się niezłym odwzorowaniu przestrzeni</strong>, ale da się w podobnej cenie znaleźć słuchawki o lepszej jakości dźwięku. Problem może się okazać także komfort korzystania – szerokie tulejki mają tendencję do uwierania, a ocierający się o ubrania przew&oacute;d przenosi każdy, nawet najmniejszy szmer.</p> <p><strong>Wady</strong></p> <ul> <li>Olbrzymi efekt mikrofonowy</li> <li>Uwieranie przy dłuższych sesjach</li> <li>Nie sprawdzą się do słuchania muzyki</li> </ul> <p><strong>Zalety</strong></p> <ul> <li>Atrakcyjny design</li> <li>Wysoka jakość wykonania</li> <li>Bogaty zestaw handlowy</li> <li>Bardzo dobry mikrofon</li> <li>Dobra izolacja od otoczenia</li> <li>Przyzwoita scena</li> </ul> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G333" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-02.jpg" /></p> <h3><strong>Słuchawki dla mobilnego gracza</strong></h3> <p>Logitech G333 zajmują unikalną pozycję w ofercie producenta. To <strong>dokanałowe słuchawki gamingowe</strong>, a więc należą do kategorii sprzętu, kt&oacute;rej nie widujemy zbyt często, a kt&oacute;ra w zasadzie z samej definicji powinna dobrze sprawdzić się w kilku specyficznych zastosowaniach: podczas grania na smartfonach, Switchu lub w parze z headsetami VR. Biorąc pod uwagę, że Logitech G333 znajdziemy w sklepach w dość rozsądnej cenie, wahającej się w przedziale 199-219 zł, mogą stanowić całkiem interesującą propozycję pod wspomniane scenariusze. Oczywiście przy założeniu, że producent odrobił lekcję i dostarczył nam sprzęt rzeczywiście warty swojej ceny.</p> <p><img alt="Logitech G333" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-06.jpg" /></p> <p>Patrząc na to, co dostajemy w pudełku ze słuchawkami, wydaje się, że raczej nie powinniśmy mieć co do tej obaw. Wśr&oacute;d dodatkowych akcesori&oacute;w znajdziemy nie tylko komplet czterech zestaw&oacute;w tips&oacute;w w r&oacute;żnych rozmiarach, ale także <strong>materiałowy pokrowiec</strong> oraz <strong>adapter na USB-C</strong>, kt&oacute;ry może okazać się przydatny, jeśli korzystamy z telefonu bez gniazda jack.</p> <p>Logitech G333 to słuchawki gamingowe, a producent zadbał o to, żeby było to widoczne już na pierwszy rzut oka.<strong> Choć nie znajdziemy tutaj podświetlenia LED, to agresywna stylistyka słuchawek jednoznacznie zdradza ich docelowe zastosowanie. </strong>Metalowe kopułki z wyeksponowanym logo „G”, płaski, kompletnie niepraktyczny (do tego jeszcze wr&oacute;cimy) przew&oacute;d i kontrastujące ze sobą kolory na kilometr krzyczą, że nie mamy tu do czynienia z nudnymi słuchawkami do słuchania muzyki, tylko sprzętem dla prawdziwego gamera. Jeśli komuś taka estetyka odpowiada, G333 powinny przypaść mu do gustu.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-08.jpg" /></div> <p><br /> Do wykonania słuchawek r&oacute;wnież trudno się przyczepić.<strong> Kopułki zrobione są z aluminium, przew&oacute;d jest szeroki i wytrzymały, a spasowanie element&oacute;w raczej nie budzi zastrzeżeń.</strong> Jedynie osłona jacka mogłaby zostać zrealizowana lepiej – w swojej obecnej formie jest prosta, długa i sztywna, a w efekcie nieporęczna i potencjalnie podatna na uszkodzenia. Całościowo jednak jakość wykonania jak na tę klasę sprzętu wypada całkiem dobrze.</p> <h3><strong>Komfort pozostawia trochę do życzenia</strong></h3> <p>Niestety komfort korzystania z testowanego modelu pozostawia znacznie więcej do życzenia. Za sprawą swojego kształtu oraz szerokiej gamie silikonowych tips&oacute;w bez problemu dopasowują się do kształtu ucha i pozwalają złapać właściwego seala.<strong> Izolacja stoi wtedy na wysokim poziomie</strong>, co w przypadku słuchawek gamingowych jest akurat bardzo istotne. <strong>Niestety szerokie tulejki mają tendencję do uwierania, więc dłuższe posiedzenia mogą się w ich przypadku okazać problematyczne</strong>, szczeg&oacute;lnie jeśli nie jesteśmy przyzwyczajeni do słuchawek dokanałowych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G333" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-04.jpg" /></p> <p>Zła wiadomość jest taka, że uwieranie to i tak ten mniejszy problem. Znacznie bardziej kłopotliwy jest płaski przew&oacute;d. Jest on szalenie wręcz podatny na efekt mikrofonowy. <strong>M&oacute;wiąc po ludzku, każde dotknięcie czy otarcie kabla o ubrania będziemy słyszeć i niewiele da się z tym zrobić. </strong>Nie pomaga nawet założenie słuchawek z przewodem puszczonym nad uchem – gł&oacute;wnie dlatego, że jego płaski kształt to uniemożliwia. Jest to problem, ponieważ wszystkie te niechciane szmery potrafią w skrajnych przypadkach zagłuszyć dźwięki rozgrywki.</p> <p><strong>Logitech G333 to słuchawki w pełni analogowe, także będą kompatybilne z każdym urządzeniem wyposażonym w gniazdo jack 3,5 mm: PC, praktycznie wszystkimi konsolami, smartfonami itd. </strong>Ewentualnie możemy skorzystać z przejści&oacute;wki na USB-C z własnym układem DAC. Ta opcja będzie przydatna w szczeg&oacute;lności dla graczy mobilnych oraz graczy komputerowych, kt&oacute;rzy wolą pominąć wbudowaną kartę dźwiękową. Tak czy inaczej nieważne jaki wybierzemy spos&oacute;b połączenia, słuchawki nie oferują żadnych programowych fajerwerk&oacute;w pokroju dedykowanych aplikacji czy efekt&oacute;w 3D. Mają za to wbudowanego pilota oraz mikrofon.</p> <h3><strong>Basowe brzmienie z dobrą sceną</strong></h3> <p>Jakość dźwięku dochodzącego z Logitech G333 jest poprawna, ale zdecydowanie nie stanowi nie stanowi ich najmocniejszej strony. Słuchawki grają basowo. <strong>Podbity jest przede wszystkim średni bas, kt&oacute;ry potrafi przykryć resztę spektrum.</strong> Fajnie, jeśli lubimy, jak wybuchy masują nam bębenki. Gorzej, jeśli chcemy usłyszeć inne dźwięki, bo te lubią czasem schować się na dalszym planie i umknąć naszej uwadze (a wraz z nimi istotne informacje). Przez ten brak klarowności Logitech G333 widziałbym (słyszałbym?) raczej jako słuchawki do rekreacyjnego grania gdzieś w pociągu niż sprzęt do poważnych rozgrywek w sieciowe FPS-y. Na plus trzeba jednak oddać, że <strong>jak na dokanał&oacute;wki całkiem dobrze radzą sobie z oddaniem lokalizacji źr&oacute;deł pozornych</strong>.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-07.jpg" /></div> <p><br /> Jeśli chodzi o zastosowania muzyczne, tutaj nie widziałbym ich w og&oacute;le.<strong> Opisany wyżej charakter brzmienia sprawdzi się w najlepszym razie do muzyki rozrywkowej, a i to stosunkowo wąskiego repertuaru. </strong>W większości utwor&oacute;w będzie nam doskwierała dominacja midbasu, efekt koca i wycofana resztą pasm. Nawet jeśli takie basowe granie nam odpowiada, to za 200 zł znajdziemy słuchawki, kt&oacute;re robią to zdecydowanie lepiej.</p> <p>Warto wspomnieć, że powyższe obserwacje dotyczą słuchawek podłączonych za pomocą jacka 3,5 mm. <strong>Jeśli korzystamy z dołączonego adaptera na USB-C, dźwięk zyskuje nieco na klarowności i zbliża się do klasycznego grania na planie V. </strong>Co prawda nadal czuć dominację niskich częstotliwości, ale jest przyjemniej niż w innych połączeniach, kt&oacute;re miałem okazję przetestować. Niestety nie zawsze będziemy mieli okazję skorzystać z tej opcji, gdyż dostępna jest wyłącznie dla urządzeń z łatwo dostępnym złączem USB-C i obsługą zewnętrznych kart dźwiękowych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G333" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-01.jpg" /></p> <p>Bardzo pozytywnie oceniam natomiast tutejszy mikrofon. Jest on umieszczony na pilocie, więc zazwyczaj będzie zwisał gdzieś w okolicach naszego prawego ramienia.<strong> Mimo to bardzo dobrze radzi sobie z rejestrowaniem głosu. Co więcej, poziom szumu i zniekształceń utrzymywany jest na bardzo przyzwoitym poziomie. </strong>Wszystko to ma olbrzymie znaczenie, jeśli chcemy korzystać z zestawu podczas grania online. Jedyny minus – mikrofon zbiera także wszystkie dźwięki z naszego otoczenia, także niekoniecznie sprawdzi się do grania w hałaśliwych okolicznościach.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G333" src="/images/articles/logitech-g333/logitech-g333-10.jpg" /></p> <p>Podsumowując, w cenie 199 zł da się kupić lepsze słuchawki od Logitech G333 i to niezależnie od tego, czy planujemy ich używać do grania, czy słuchania muzyki. <strong>Jeśli jednak zależy nam na sprzęcie, kt&oacute;ry zmieści się do kieszeni i będzie wyr&oacute;żniał się gamingową estetyką, testowany model nadal może okazać się ciekawym wyborem.</strong></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-g333-test-recenzja-opinieMon, 10 May 2021 16:18:35 +0200Dreame Bot L10 Pro | szybki test inteligentnego odkurzaczahttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/dreame-bot-l10-pro-test-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-7.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Dreame Bot L10 Pro to zaawansowany odkurzacz automatyczny z funkcją mopowania. Jak sprawdza się w praktyce? Czas to sprawdzić.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa: 8/10</strong></h3> <p><strong>Dreame Bot L10 Pro to udany odkurzacz, kt&oacute;ry znacząco ułatwia życie każdego, kto nie przepada za sprzątaniem.</strong> Poza opr&oacute;żnianiem zbiornika raz na kilka dni i koniecznością czyszczenia mopa jest urządzeniem praktycznie bezobsługowym. System skanowania otoczenia sprawdza się bardzo dobrze, dzięki czemu skutecznie tworzy mapę mieszkania i omija wszelkie przeszkody, nawet jeśli dzień wcześniej nie było ich w danym miejscu. Nie ma też problem&oacute;w z pokonywaniem przeszk&oacute;d o wysokości do 2 centymetr&oacute;w. A przy tym wszystkim jest po prostu skuteczny. <strong>Podłogi i dywany są czyste, a to przecież najważniejsze.</strong> Jeśli szukacie solidnego odkurzacza automatycznego, kt&oacute;ry ułatwi Wam życie, to Dream Bot L10 Pro jest godnym polecenia urządzeniem.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Dreame Bot L10 Pro - opinie test" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-6.jpg" /></p> <p><strong>Plusy:</strong></p> <ul> <li>Wysoka skuteczność sprzątania</li> <li>Doskonały system skanowania otoczenia</li> <li>Skutecznie omija przeszkody</li> <li>Aplikacja w języku polskim</li> <li>Mnogość ustawień i możliwości</li> <li>Nieźle radzi sobie z mopowaniem</li> </ul> <p><strong>Minusy:</strong></p> <ul> <li>Błędy w tłumaczeniu</li> <li>Brak automatycznego opr&oacute;żniania</li> </ul> <h3><strong>Dreame Bot L10 Pro, czyli co?</strong></h3> <p><strong>Dreame Bot L10 Pro to kolejny odkurzacz automatyczny w ekosystemie Xiaomi.</strong> Ostatnio testowaliśmy nieco tańsze modele, jak Rodmi Eve Plus czy też Lydsto R1, kt&oacute;re wyposażone są w system automatycznego op&oacute;źniania zbiornika na zanieczyszczenia. Dreame Bot L10 Pro, chociaż jest urządzeniem droższym, nie oferuje podobnej możliwości. Zamiast tego producent zdecydował się na niewielką stację dokującą, kt&oacute;rej jedynym zadaniem jest ładowanie wbudowanego akumulatora. Kurz należy opr&oacute;żniać ręcznie. Co w takim razie oferuje testowany odkurzacz, skoro kosztuje prawie 2200 zł (w promocji 1350 zł)?</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-1.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Przede wszystkim producent chwali się nowym systemem nawigacji, kt&oacute;rego centralnym punktem jest system LiDAR.</strong> Ten przez cały czas skanuje otoczenie wok&oacute;ł siebie i na tej podstawie tworzy między innymi mapę pomieszczeń, wykrywa ewentualne przeszkody i decyduje o najlepszej drodze do ich ominięcia przy jednoczesnej chęci do posprzątania jak największej powierzchni. Z oficjalnej strony producenta dowiadujemy się, że lasery, kt&oacute;re zajmują się skanowaniem, mają zasięg aż 8 metr&oacute;w, co w praktyce sprawdza się bardzo dobrze, ale o tym za chwilę. Na razie skupmy się na specyfikacji odkurzacza.</p> <h3><strong>Specyfikacja</strong></h3> <ul> <li>Wydajność ssania: 4000 Pa,</li> <li>Poziom hałasu: 65 dB,</li> <li>Napięcie wejściowe: 14,4 V</li> <li>Akumulator: Li-ion 5200 mAh,</li> <li>Pob&oacute;r mocy: 42 W,</li> <li>Żywotność baterii: 2,5 godziny,</li> <li>WiFi: 802.11 b/g/n 2,4 GHz,</li> <li>Zbiornik na kurz: 0,57 litra,</li> <li>Zbiornik na wodę: 0,27 litra,</li> <li>Czyszczenie: na sucho i na mokro,</li> <li>Wymiary: 353 × 350 × 97 mm,</li> <li>Masa: 3700 gram&oacute;w,</li> <li>Inne: stacja dokująca, miękki zderzak,</li> <li>Aplikacja: Xiaomi Mi Home,</li> <li>Cena: około 2200 zł (1350 zł w promocji).</li> </ul> <h3><strong>Jak Dreame Bot L10 Pro działa?</strong></h3> <p>Xiaomi reklamuje Dreame Bot L10 Pro hasłem, że jest to urządzenie, kt&oacute;re wykorzystuje nowoczesne rozwiązania z 2021 roku. Muszę uczciwie przyznać, że to widać. <strong>Już przy pierwszym włączeniu odkurzacz wykonał bardzo precyzyjną mapę mieszkania, omijając wszystkie przeszkody, kt&oacute;re nie zostały usunięte z jego drogi.</strong> Nie wpadł między innymi w miski mojego psa, co mogłoby doprowadzić do rozlania wody. Zamiast tego wykrył je na swojej drodze i zgrabnie je okrążył, sprzątając podłogę dookoła. Przeszkodą nie okazał się też żaden pr&oacute;g między pomieszczeniami czy dywany. Wszystkie one Dreme Bot L10 Pro pokonał bez najmniejszego problemu. Jednocześnie nie obijał się o meble czy listy przypodłogowe, manewrując między nimi niczym Lewis Hamilton na torze F1. Właśnie dlatego śmiało mogę powiedzieć, że to sprzęt niemal bezobsługowy. Ustawiłem mu codzienne sprzątanie o określonej godzinie i on to robi, po czym wraca na swoje miejsce i ładuje wbudowany akumulator.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Dreame Bot L10 Pro - opinie test" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-2.jpg" /></p> <p>Jeśli mam taką potrzebę, np. po wizycie gości, kt&oacute;rzy nabrudzili butami w przedpokoju, mogę włączyć sprzątanie tylko określonego pomieszczenia (urządzenie samo podzieliło mieszkanie na cztery strefy) lub nawet wyznaczyć ręcznie konkretną strefę, kt&oacute;ra momentalnie zostanie wyczyszczona. Dla miłośnik&oacute;w zabawy producent przewidział też funkcję zdalnego sterowania. Dzięki niej można poprawić minimalne niedoskonałości, np. w rogach pomieszczeń lub w trudno dostępnych miejscach. Tak naprawdę brakuje jedynie automatycznego opr&oacute;żniania pojemnika. <strong>Zamiast tego raz na mniej więcej 4-5 dni (w przypadku mieszkania o powierzchni 65 m2) trzeba poświęcić dosłownie minutę na wyrzucenie brud&oacute;w,</strong> kt&oacute;re uzbierały się w pojemniku. Ogranicza się to do podniesienia klapy, wyjęcia zbiornika i wysypaniu zanieczyszczeń do śmieci. Nie jest to ani szczeg&oacute;lnie uciążliwe, ani trudne.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Dreame Bot L10 Pro - opinie test" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-8.jpg" /></p> <p><strong>Przy codziennym odkurzaniu Dreame Bot L10 Pro świetnie utrzymuje mieszkanie w czystości.</strong> Nie będę Was okłamywał – nie jestem maniakiem sprzątania. Zazwyczaj za odkurzacz łapałem raz w tygodniu, poświęcając temu kilkadziesiąt minut. Teraz kompletnie nie muszę o tym pamiętać. Zar&oacute;wno podłogi twarde, jak i dywany są przez cały czas czyste, a musicie wiedzieć, że mam psiaka, kt&oacute;ry gubi sporo włos&oacute;w. Oczywiście odkurzacz automatyczny, nawet przy najmocniejszym trybie, nigdy nie będzie aż tak efektywny, jak odkurzacz ręczny. Rzecz w tym, że dzięki codziennemu czyszczeniu nie musi. Mieszkanie nie zdąży się na tyle zabrudzić, aby stanowiło dla testowanego modelu jakikolwiek problem. W tym momencie moje mieszkanie jest czystsze niż kiedykolwiek, a to jest w tym najważniejsze.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Dreame Bot L10 Pro - opinie test" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-9.jpg" /></p> <p>Nie spos&oacute;b nie wspomnieć o funkcji mopowania. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się po niej wiele. Czytałem sporo recenzji automatycznych odkurzaczy, bo od jakiegoś czasu rozważałem zakup jednego z nich. Zależało mi między innymi na myciu podł&oacute;g, ale wszędzie przeczytałem, że to bardziej przecieranie niż mycie. <strong>W przypadku Dreame Bot L10 Pro jest podobnie, ale nie oznacza to, że podłoga pozostaje brudna.</strong> Wręcz przeciwnie, odkurzacz utrzymuje panele w czystości. Oczywiście nie zastąpi tradycyjnego mopa czy tym bardziej mopa parowego, ale jest dużo lepiej, niż się spodziewałem. Podejrzewam, że dla wielu os&oacute;b jego efektywność będzie w pełni wystarczająca. Dla mnie jest, dzięki czemu dużo rzadziej muszę łapać za tradycyjnego mopa. Co ważne, moduł mopowania jest osobnym elementem, kt&oacute;ry należy zakładać przed każdym myciem, a następnie go zdejmować i czyścić samą szmatkę. O tym drugim odkurzacz przypomina za pomocą powiadomień na telefonie. Sam robię to co drugi dzień, bo przecież panele nie potrzebują mycia co 24 godziny. Nie ma co przesadzać.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Dreame-Bot-L10-Pro-4.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Aplikacja</strong></h3> <p>Już wcześniej wspominałem, że <strong>Dreame Bot L10 Pro należy do ekosystemu Xiaomi, co oznacza, że obsługuje się go za pomocą aplikacji Xiaomi Mi Home</strong>. Ta jest dostępna w języku polskim, chociaż nie spos&oacute;b nie zauważyć pewnych niedociągnięć w kwestii tłumaczenia. Niekt&oacute;re elementy nadal są w języku angielskim, a w innych pojawiają się niewielkie błędy językowe. W praktyce nie ma to żadnego znaczenia, bo sama aplikacja sprawdza się bardzo dobrze.</p> <p><strong>Appka pozwala nie tylko na zmianę ustawień odkurzacza czy zdalne sterowanie, ale także w czasie rzeczywistym możemy podglądać trasę urządzenia.</strong> Opr&oacute;cz tego informuje też o zużyciu poszczeg&oacute;lnych element&oacute;w – filtra, szczotki gł&oacute;wnej, szczotki bocznej oraz czujnik&oacute;w. Pierwsze trzy za jakiś czas trzeba będzie wymienić, a ostatnie wymagają jedynie przetarcia. Za pomocą aplikacji możemy też wybierać czyszczenie poszczeg&oacute;lnych pomieszczeń, ustawiać strefy czyszczenia czy też stawiać wirtualne ściany, kt&oacute;rych odkurzacz nie przekroczy. Mamy też całą historię wszystkich czyszczeń, włącznie z ewentualnymi błędami. W moim przypadku, w ciągu 2 tygodni, odkurzacz dwukrotnie miał problem z wykryciem przeszkody i za każdy razem przy moim krześle biurowym, na kt&oacute;rym akurat siedziałem. Wystarczy go tylko przestawić i ponownie wracał do pracy.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Dreame Bot L10 Pro - aplikacja Xiaomi Mi Home" src="/images/2021/05/Dreame-Bot-L10-Pro/Xiaomi-Mi-Home-Dreame-Bot-L10-Pro.jpg" /></p> <h3><strong>Cena i dostępność</strong></h3> <p><strong>Dreame Bot L10 Pro trafi do sprzedaży już 8 maja.</strong> Standardowa cena za ten model to 549,99 dolar&oacute;w, ale od 8 maja od godziny 19:00 do 11 maja do godziny 8:59 dostępny będzie w promocyjnej kwocie 379,49 dolar&oacute;w. Dodatkowo można dodać kod, kt&oacute;ry obniża cenę o kolejne 20 dolar&oacute;w, czyli do zaledwie 359,49 dolar&oacute;w. Jeśli do tego dodacie jeszcze kod: <strong>DREAMEL10BRA</strong>, to cena obniży się jeszcze o 10 dolar&oacute;w, do kwoty <strong>349,49 dolar&oacute;w.</strong> To w przeliczeniu <a href="https://bit.ly/3u1hrD0" rel="nofollow" target="_blank">mniej więcej 1350 zł</a>. W tej cenie powiedziałbym, że to niemal okazja.</p> <p><strong>Dodatkowo dystrybutor przygotował kilka bonus&oacute;w, w tym np.:</strong></p> <ul> <li>Darmowy mop przy zakupie (dla 2640 os&oacute;b)</li> <li>Darmową szczoteczkę Oclean X Pro (dla 210 os&oacute;b)</li> <li>Odkurzacz Dreame Bot L10 Pro za darmo (dla 10 os&oacute;b)</li> </ul> <h2 style="text-align: center;"><a href="https://bit.ly/3u1hrD0" rel="nofollow" target="_blank"><strong>Dreame Bot L10 Pro - sprawdź aktualną cenę</strong></a></h2>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/dreame-bot-l10-pro-test-opinieSat, 08 May 2021 08:41:45 +0200T-Mobile może być tańszy, sprawdź "Korzyści dla domu"https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/t-mobile-rabat-promocja-pakiety-korzysci-dla-domu-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-opinie.jpeg" /></div> <p><strong><img alt="T-Mobile Korzyści dla Domu - opinie" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-opinie.jpeg" style="display: none;" /><br /> T-Mobile kolejny już raz pokazuje, że łączenie usług w pakiety to przepis na tańsze usługi. Nowa oferta "Korzyści dla domu" zachęca do siebie dużymi rabatami i prostotą konstrukcji. P&oacute;ł roku światłowodu gratis, nawet 1000 zł rabatu na telefon i rabaty na każdą z usług w pakiecie? Takie rzeczy tylko w T-Mobile.</strong></p><p>W Polsce trzeba być sprytnym, by płacić mniej. Często pomiędzy stosem reklam znaleźć można prawdziwe perełki - okazje, kt&oacute;re faktycznie przełożą się na nasz domowy budżet. Po udanej ofercie na kartę Madżenty, przyszedł czas na optymalizację kosztową plan&oacute;w abonamentowych dla klient&oacute;w indywidualnych. Sam na co dzień z zadowoleniem korzystam z MagentaBIZNES VIP operatora, przekonajmy się, ile można zaoszczędzić bez konieczności prowadzenia firmy.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/taryfy-promocje-uslugi/t-mobile-korzysci-dla-domu-oferta-laczona" target="_blank">Szczeg&oacute;ły oferty "Korzyści dla domu" sieci T-Mobile</a></p> <h3><strong>T-Mobile: Dobieraj usługi i płać taniej</strong></h3> <p>Założenie jest proste - <strong>każda dodatkowa usługa na koncie abonenta to wymierna korzyść w postaci rabatu</strong>. <strong>Dodatkowy numer? 20 zł rabatu</strong> każdego miesiąca, czyli 480 zł od numeru przy standardowej umowie na 24 mies. <strong>Internet światłowodowy? 15 zł rabatu</strong>, a więc kolejne 360 zł - tyle samo upustu czeka przy Internecie domowym. <strong>Pakiet telewizji </strong>ze 110 kanałami w IPLA (+dekoder za 1 zł w zestawie)? Kolejne 24 x 15 zł, czyli 360 zł.</p> <p><img alt="T-Mobile korzyści dla domu rabaty" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-rabaty.jpg" /></p> <p>Zdaję sobie sprawę, że dla wielu os&oacute;b wzięcie kalkulatora w dłoń i przeliczanie oferty na okres trwania kontraktu to jakaś abstrakcja, w przypadku T-Mobile jednak zdecydowanie warto to zrobić. Tytułowe "Korzyści dla domu" są faktycznie realne.</p> <p>Szybko licząc, dodatkowy numer telefonu, szybki internet światłowodowy i pakiet TV to już łącznie <strong>1200 zł oszczędności przez dwa lata, kt&oacute;re realnie odczujemy w budżecie</strong>. Mało tego, T-Mobile ma teraz <strong>promocję na sw&oacute;j superszybki światłow&oacute;d</strong> - <strong>przez p&oacute;ł roku otrzymacie go zupełnie za darmo</strong>. A to w naszym scenariuszu już nie 1200 zł oszczędności, tylko 1464 zł w opcji z łączem do 300 Mb/s, 1524 zł rabatu dla pakietu usług z internetem do 600 Mb/s i <strong>aż 1644 zł oszczędności</strong> na pakiecie w wariancie z najszybszą opcją do 900 Mb/s.</p> <p>Oczywiście nie ma przymusu, by wybrać taki właśnie pakiet usług. <strong>Klienci mają pełną swobodę</strong> - oszczędzać można już na samych numerach głosowych czy wybierając Internet LTE zamiast światłowodowego. A czy wspomniałem już, że do tego można otrzymać <strong>nawet 1000 zł rabatu na zakup telefonu? </strong>OK T-Mobile, macie moją uwagę, szczeg&oacute;lnie że oferta ma <strong>banalnie prostą konstrukcję </strong>i nie trzeba przekopywać się przez regulaminy, by wszystko zrozumieć.</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/-xJIt33F9tE" title="YouTube video player" width="560"></iframe> <h3><strong>Wybieramy plany T-Mobile</strong></h3> <p>Nowy system zniżek T-Mobile ma teraz prostą zasadę - jeden zakupiony lub aneksowany numer głosowy będzie pełnopłatny, a <strong>każdy kolejny będzie o 20 zł tańszy</strong>. Działa to zar&oacute;wno w taryfach standardowych (bez XS), jak i w planach 5G, a limit numer&oacute;w... No właśnie, <strong>nie ma limitu </strong>- możecie mniej płacić za usługi dla całej rodziny.</p> <p>Nie musicie też podpisywać umowy dla wszystkich numer&oacute;w w tym samym czasie. W dowolnej chwili można dodać do naszego pakietu kolejne numery, gdy np. będzie można je już przenieść do T-Mobile. Brak konieczności synchronizacji wszystkich um&oacute;w i niepotrzebnego płacenia więcej "po staremu" to duża wygoda. Sam tak stopniowo migruję kolejne numery do MagentaBIZNES i <strong>ta sama elastyczność w ofercie dla klient&oacute;w indywidualnych bardzo mnie cieszy</strong>.</p> <p>Aktualna oferta plan&oacute;w głosowych T-Mobile to aż 7 pakiet&oacute;w, gdzie w każdym nie musimy martwić się o <strong>nielimitowane połączenia, SMS-y i MMS-y zar&oacute;wno w kraju, jak i w roamingu UE</strong>. Miesięczne opłaty zależą od wielkości pakiet&oacute;w internetowych i opcjonalnego dostępu do technologii 5G. Im większy pakiet internetowy wybierzemy, tym też na większy rabat na telefon czy inny sprzęt możemy liczyć:</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-plany-taryfowe.png" /></div> <h3><br /> <strong><img alt="T-Mobile Plany Taryfowe" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-plany-taryfowe.png" style="display: none;" />Dodatkowy numer? Masz większy rabat na telefon</strong></h3> <p>W umieszczonych wyżej tabelach widoczne są standardowe kwoty rabat&oacute;w dla klient&oacute;w T-Mobile, jeśli jednak zdecydujesz się na więcej niż jeden numer, rabat będzie większy. Drugi i każdy kolejny numer <strong>to dodatkowy rabat w wysokości 100 zł</strong>. Tym sposobem w planie XL+ <strong>upust wyniesie nawet 1000 zł</strong>.</p> <p>I nie jest to taki "jednorazowy strzał". Dobierając trzeci, piąty czy dziesiąty numer, też otrzymujesz rabat przysługujący z samego planu i 100 zł w bonusie (przy podpisaniu dw&oacute;ch um&oacute;w jednocześnie. Wszystko do za sprawą indywidualnego podejścia do każdego z plan&oacute;w, o kt&oacute;rym wspominałem wyżej. Nie musisz podpisywać umowy na wszystkie numery w tym samym czasie, a rabaty przyznawane są osobno dla każdej usługi, a nie dla jakiegoś odg&oacute;rnie wymuszonego pakietu.</p> <p>I teraz wyobraź sobie, że zamiast 3899 zł za Samsunga Galaxy S21 5G <strong>płacisz o tysiąc złotych mniej, w uczciwych ratach 0%</strong>. Wśr&oacute;d promowanych urządzeń znalazły się też między innymi Samsung Galaxy A32 (1249 zł minus rabaty) czy najnowszy OPPO A54 5G (1399 zł minus rabaty).</p> <h3><strong>T-Mobile to też telewizja i internet - zar&oacute;wno mobilny, jak i światłowodowy</strong></h3> <p>Do ofert głosowych dobrać można dodatkowe usługi, kt&oacute;re trafią na ten sam, jeden rachunek i kt&oacute;rymi można wygodnie zarządzać z poziomu aplikacji <strong>M&oacute;j T-Mobile</strong>. Tutaj moją uwagę najbardziej przykuła bardzo ciekawa oferta internetu światłowodowego. Nie dość, że dostajemy 15 zł rabatu przez całą umowę, to jeszcze w ramach aktualnej promocji <strong>przez aż 6 miesięcy nie zapłacimy za łącze ani złot&oacute;wki</strong>.</p> <p><img alt="T-Mobile Światłowód - promocja" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-swiatlowod.png" /></p> <p>I tutaj ponownie służę kalkulatorem. Uwzględniając oba rabaty, <strong>średnia cena usługi </strong>w przeliczeniu na 24 mies. umowy to:</p> <ul> <li>44,25 zł/mies. w opcji to 300 Mb/s</li> <li>51,75 zł/mies. w opcji do 600 Mb/s</li> <li>66,75 zł/mies. w opcji do 900 Mb/s</li> </ul> <p>Chociaż sam jestem bardzo zadowolony z oferty internetu LTE T-Mobile (zdarza mi się przetransferować nawet 1 TB miesięcznie), z niekrytą zazdrością patrzę na te ceny. A gdy już o internecie LTE/5G mowa, jego oferta dla klient&oacute;w indywidualnych T-Mobile przedstawia się następująco:</p> <p><img alt="T-Mobile Internet Domowy - LTE i 5G" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-internet-domowy.png" /></p> <p><img alt="T-Mobile Internet mobilny" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-internet-mobilny.png" /></p> <p>I wreszcie na deser (a może na danie gł&oacute;wne?) nieprzywiązana do jednego miejsca oferta <strong>110 kanał&oacute;w</strong> TV w IPLA, wraz z dekoderem 4K HDR za 1 zł. Sprzęt do działania wymaga połączenia z internetem i opcjonalnie anteny telewizji naziemnej. W pakiecie otrzymujecie<strong> IPLA TV oraz IPLA ELEVEN SPORTS</strong>, wszystko zarządzane wygodnym pilotem Bluetooth z asystentem głosowym. Dekoder oparty jest na platformie Android TV, z kompletem jej dobrodziejstw - funkcją Chromecast czy możliwością instalowania dowolnych gier i aplikacji ze sklepu Google&#39;a. Jeśli masz numer w T-Mobile, za tak bogaty pakiet usług i dekoder prawie za darmo zapłacisz nie 55, lecz 40 zł miesięcznie.</p> <p><img alt="T-Mobile Telewizja" src="/images/2021/04/t-mobile-korzysci-dla-domu-telewizja.png" /></p> <h3><strong>Czy "Korzyści dla domu" się opłacają?</strong></h3> <p>Jeśli jesteś zadowolonym klientem T-Mobile, z pewnością docenisz nowy porządek w systemie rabatowym operatora. Nowa oferta to także zachęta do migracji numer&oacute;w do T-Mobile i czerpania korzyści z narastających rabat&oacute;w. Sam świadomie postawiłem na Madżentę z potrzeby dużych pakiet&oacute;w danych i jak najszybszej łączności bezprzewodowej - a tę ostatnią nieustannie potwierdzają wyniki speedtest&oacute;w. Dokładając do tego rewelacyjne ceny za łącza światłowodowe, trudno przejść obok plan&oacute;w T-Mobile obojętnie.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/t-mobile-rabat-promocja-pakiety-korzysci-dla-domu-opinieThu, 06 May 2021 13:24:00 +0200Samsung Galaxy A72 - świetny telefon czy skok na kasę?https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a72-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-a72/samsung-galaxy-a72-00.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Samsung Galaxy A72 to nowy smartfon ze średniego segmentu z dużym wyświetlaczem AMOLED i zestawem funkcji kojarzonych raczej z flagowcami. Czy warto go kupić? Sprawdzamy w teście!</strong></p><p>Seria Samsung Galaxy A zdążyła na dobre zadomowić się w kieszeniach Polak&oacute;w. I w sumie trudno dziwić. Średniaki od koreańskiego producenta być może ustępują swoim chińskim konkurentom pod względem opłacalności, ale mają dużo do zaoferowania w zamian: świetne wyświetlacze, wysoką jakość wykonania oraz funkcje, kojarzone często z flagowcami. </p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-5.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-5.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-galaxy-a72" data-price="1785,00" data-title="Samsung Galaxy A72" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A72/samsung-galaxy-a72-1.jpg" id="phone-graphical-module-galaxy-a72" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2021 </div> <div class="item rozmiar">203 g, 8.4 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">256 GB, (opcje: 128 GB), microSD do 1000 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F104787645%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1785,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 12 Mpix + 5 Mpix + 8 Mpix + 32 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.7&quot; - SUPERAMOLED (1080 x 2400 px, 393 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7125 Snapdragon 720G, 2,30 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM zamiennie z microSD"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/samsung/galaxy-a72">Zobacz pełną specyfikację telefonu Samsung Galaxy A72</a></div></div></p> <p>Samsung Galaxy A72, kt&oacute;rego przyszło nam przetestować, nie jest tutaj wyjątkiem. Telefon wyr&oacute;żnia się atrakcyjnym wyświetlaczem<strong> Super AMOLED o przekątnej 6,7”</strong> i wysokim odświeżaniu<strong> 90 Hz</strong>, głośnikami stereo czy też pyło- i wodoszczelnością, potwierdzoną certyfikatem <strong>IP67</strong>. M&oacute;wimy tu więc o cechach, kt&oacute;rych raczej nie widujemy wśr&oacute;d telefon&oacute;w poniżej 2000 zł. Na pokładzie nie zabrakło także akumulatora o pojemności <strong>5000 mAh</strong> oraz aparatu 64 MP z modułem ultraszerokokątnym i tele. Jak za <strong>1799 zł </strong>dostajemy więc całkiem obiecujący pakiet, ale jest tu pewien haczyk – <strong>urządzenie nie obsługuje łączności 5G</strong>. Czy w takim razie warto się nim zainteresować?</p> <table aling="center" border="1" cellpadding="0" cellspacing="0" dir="ltr" style="table-layout:auto;font-size:10pt;font-family:Arial;width:100%;border-collapse:collapse;border:none" xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"> <tbody> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Obudowa&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Obudowa</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Plastikowa ramka\nGorilla Glass 5 (przód i tył)&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">szkło (prz&oacute;d)<br /> plastik (tył i boki)<br /> pyło- i wodoszczelność (IP67)</td> </tr> <tr style="height:auto;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Ekran&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Ekran</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;IPS FHD+ (1080x2400), 6,67 cala\nzaokrąglone rogi, czarna ramka,\nkamerka na środku górnej krawędzi\njasność 535 nitów&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Super AMOLED, 1080 × 2400, 6,7 cala<br /> zaokrąglone rogi, czarna ramka<br /> odświeżanie 90 Hz</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;SoC&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">SoC</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Qualcomm Snapdragon 720G (2x 2,3 GHz + 6 x 1,80 GHz)\nQualcomm Adreno 618&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Qualcomm Snapdragon 720G (2x Kryo 465 Gold 2,3 GHz, 6x Kryo 465 Silver 1,8 GHz, litografia 8 nm)<br /> Adreno 618</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Pamięć&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Pamięć</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;6 GB RAM\n64 GB na dane\nmiejsce na kartę microSD&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">8 GB RAM<br /> 128 GB UFS 2.1</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Akumulator&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Akumulator</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;5020 mAh\nszybkie ładowanie (ładowarka 30 W)\n&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">5000 mAh<br /> szybkie ładowanie 25 W</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Łączność&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Łączność</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;sanki na dwie karty nanoSIM\ndwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac\nNFC, Bluetooth 5.0, USB 2.0 OTG (USB-C), jack 3,5 mm&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">sanki na dwie karty nanoSIM<br /> dwuzakresowe Wi-Fi 5<br /> Bluetooth 5.0, USB 2.0 Gen 1 OTG (USB-C), NFC</td> </tr> </tbody> </table>   <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy A72" src="/images/articles/samsung-galaxy-a72/samsung-galaxy-a72-05.jpg" /></p> <h3><strong>Co w zestawie</strong></h3> <p>Samsung Galaxy A72 sprzedawany jest w pudełko nieco większym od flagowych urządzeń z rodziny S21. Można w związku z tym słusznie podejrzewać, że w środku znajdziemy bogatszy zestaw akcesori&oacute;w. I słusznie – razem z telefonem dostajemy nie tylko dwustronny przew&oacute;d USB-C, kluczyk do tacki SIM i dokumentację, ale także ładowarkę! I to <strong>ładowarkę o mocy aż 25 W</strong>! Niestety o etui w dalszym ciągu możemy zapomnieć.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy A72" src="/images/articles/samsung-galaxy-a72/samsung-galaxy-a72-10.jpg" /></p> <p> </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a72-test-recenzja-opinieTue, 04 May 2021 19:48:44 +0200Najlepsze horrory na Netflix - maj 2021https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/najlepsze-horrory-na-netflix-maj-2021-zombie-express-hostel-rytual<p><img alt="Najlepsze horrory na Netflix - maj 2021" src="/images/2021/05/najlepsze-horrory-2021-netflix.jpg" /></p> <p><b>Po niezbyt wiosennym kwietniu wreszcie powoli robi się cieplej, a na niebie widzimy więcej słońca. Demony i inne koszmary boją się co prawda światła, ale w nocy chętnie wyjdą, by nas wystraszyć. Serwis TELEPOLIS.PL bardzo chętnie poleci te najlepsze horrory w serwisie Netflix.</b></p><p>Jedni lubią horrory o zombie, inni hektolitry krwi, ale jednym z najbardziej klasycznych motyw&oacute;w zawsze będzie egzorcyzm. Demony z piekła rodem ciągnące ludzi w ciemność i zatracenie z jednej strony, samotny egzorcysta silny swą wiarą z drugiej. Pierwszy film w naszym zestawieniu jest<strong> Rytuał</strong> (<em>The Rite</em>) z 2011. Michael Kovak (Colin O’Donoghue) to młody ksiądz, kt&oacute;ry wstępuje do szkoły egzorcyst&oacute;w. Jego nowy mistrz - ojciec Lucas (Anthony Hopkins) - zaznajamia go jednak z czającym się wszędzie mrokiem. Nasz bohater będzie musiał stoczyć własną walkę z demonami. Film zebrał bardzo dobre recenzje i ma gwiazdorską obsadę. </p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/beAmn_qB_2w" title="YouTube video player" width="750"></iframe> <p>No właśnie, wr&oacute;ćmy do zombie. Drugi film opowiada właśnie o nich. <strong>#Alive</strong> to koreański film, kt&oacute;ry opowiada o graczu komputerowym, kt&oacute;ry nie może wyjść ze swojego mieszkania. W Seulu szaleje właśnie apokalipsa zombie, a jedyny kontakt ze światem ma za pomocą Internetu. Wkr&oacute;tce jednak traci łączność, kończy mu się woda i dowiaduje się, że jego rodzina zginęła. Kiedy chce skończyć ze sobą dostaje sygnał od swojej sąsiadki, kt&oacute;re nadal żyje. Kobieta bez chwili wahania walczy z każdym zombie, kt&oacute;ry jej zagraża. Razem postarają się przetrwać. </p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/jQ8CCg1tOqc" title="YouTube video player" width="750"></iframe> <p>Czego w życiu nigdy nie robić? Nigdy, ale to przenigdy nie należy wprowadzać się do nowego domu jednorodzinnego. Mieszkania mogą być, ale nie domy. To lekcja, kt&oacute;rą usiłują nam przekazać horrory od wielu lat. W najnowszej lekcji zrobi to mała Sally z filmu <strong>Nie b&oacute;j się ciemności</strong> (<em>Don&#39;t Be Afraid of the Dark</em>). Spotyka ona w nowym domu tajemnicze małe stworzonka. Niestety, okazuje się, że wcale nie są one tak sympatyczne, jak z początku myślała. Już wkr&oacute;tce śmiertelnie zagrożą one całej jej rodzinie.</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/IAaT-ITtxGA" title="YouTube video player" width="750"></iframe> <p>Zjem twoje serce. Dokładnie tymi słowami dybuk grozi ludziom w filmie <strong>Kronika opętania </strong>(<em>The Possession</em>). Niepozorna skrzyneczka okazuje się być domem żydowskiego demona - dybuka. Film umie wzbudzać niepok&oacute;j i strach naprawdę subtelnie. O ile ciężko wymyślić coś całkowicie nowego w horrorze, tak tw&oacute;rcom udało się odr&oacute;żnić od innych. Mamy choćby rabina przeprowadzającego rytuał, a demon m&oacute;wi po... polsku. C&oacute;ż, Polska przez wieki była domem dla wielu wyznawc&oacute;w judaizmu, a sama skrzynka pochodzi z międzywojennej Polski.</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/RT8mbPQeMHw" title="YouTube video player" width="750"></iframe>https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/najlepsze-horrory-na-netflix-maj-2021-zombie-express-hostel-rytualMon, 03 May 2021 05:58:00 +0200Jaki komputer do gier, pracy, nauki? Polecane zestawy - maj 2021https://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-komputer-do-gier-polecane-zestawy-maj-2021<p style="text-align:center"><img alt="Jaki komputer do gier, pracy, nauki? Polecane zestawy - maj 2021" src="/images/2021/05/polecane-zestawy/jaki-komputer-do-maj-2021.jpg" /></p> <p><strong>Jaki komputer do gier kupić? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie nie jest łatwe. Sytuacja na rynku podzespoł&oacute;w nie poprawiła się w ciągu miesiąca nawet o jotę. Jest wręcz jeszcze gorzej. Pomimo tego przygotowaliśmy zestawy w określonych przedziałach cenowych.</strong></p><h3><strong>Karty graficzne? Coraz droższe, więc z nich rezygnujemy</strong></h3> <p>Powtarzam się, ale sytuacja na rynku nie tylko się nie poprawiła, co wręcz uległa dalszemu pogorszeniu. Kart graficznych, jak nie było, tak nie ma, a pojedyncze egzemplarze są kilkukrotnie droższe w por&oacute;wnaniu do standardowych kwot. Składanie w tym momencie komputera do grania nie ma najmniejszego sensu. Jedyna możliwość to kupno zestawu bez karty graficznej lub wzięcie GPU ze starszego PC-ta i prawdopodobnie wielomiesięczne oczekiwanie na unormowanie się sytuacji. Miesiąc temu pisałem, że szaleństwem jest płacenie 6 tys. zł za model RTX 3070, kt&oacute;ry normalnie kosztuje 3 tys. zł. Dzisiaj za tego typu karty trzeba już zapłacić 7 tys. zł. Właśnie dlatego kontynuujemy naszą dotychczasową praktykę. <strong>Wyszliśmy z założenia, że nie ma sensu polecać zestaw&oacute;w z grafikami w tak kosmicznych cenach.</strong> Usunęliśmy GPU z naszych polecanych zestaw&oacute;w i zamiast tego w każdym piszemy, jaki model powinien do niego trafić, gdyby ceny były standardowe. Na ten moment nie widzimy innej możliwości. Z tego też powodu w każdej tabelce znajdziecie dwie kwoty - bez karty graficznej oraz z kartą graficzną w jej standardowej cenie.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC 8G" src="/images/2021/03/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC-1.jpg" /></p> <h3><strong>Jak składamy polecane komputery dla graczy?</strong></h3> <p>Poza tym w zestawach nie zmienia się wiele. <strong>Nadal priorytetem jest wydajność w grach, więc największy nacisk kładziemy na procesory, karty graficzne oraz pamięci RAM.</strong> Jednocześnie całkowicie rezygnujemy z dysk&oacute;w HDD, bo te są dzisiaj już praktycznie nieopłacalne. Jedyne, sensowne zastosowanie, to trzymanie dużych ilości danych w postaci zdjęć, film&oacute;w i dokument&oacute;w. Instalowanie gier lub program&oacute;w na tradycyjnych dyskach talerzowych jest dzisiaj nieopłacalne. Oczywiście nadal SSD są zauważalnie droższe, ale r&oacute;żnica jest już na tyle mała, że tylko dyski p&oacute;łprzewodnikowe zamieściliśmy w polecanych przez nas zestawach. <strong>Nadal w większości przypadk&oacute;w nie polecamy też konkretnych obud&oacute;w oraz system&oacute;w chłodzenia w każdym zestawie</strong> (o ile nie jest to wymagane), ponieważ ich wyb&oacute;r w dużej mierze zależy od indywidualnych preferencji. Polecane modele znajdziecie na ostatniej stronie, więc każdy powinien wybrać coś odpowiedniego do swojego komputera. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z premiery procesor&oacute;w Core 11. generacji, ale wzrost wydajności jest niewsp&oacute;łmierny do cen, więc w naszej ocenie nadal lepszym wyborem jest 10. generacja procesor&oacute;w Intela.</p> <p>Pamiętajcie też, że nawet składanie komputera jest w pewnym sensie subiektywne, bo dla wielu os&oacute;b r&oacute;żne podzespoły mogą wydawać się lepsze od innych. Nigdy nie da się zadowolić wszystkich. <strong>Dlatego też chętnie wysłuchamy Waszych sugestii, co do proponowanych zestaw&oacute;w.</strong></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-komputer-do-gier-polecane-zestawy-maj-2021Sat, 01 May 2021 08:10:38 +0200Samsung Galaxy S21 Ultra 5G – idealny smartfon dla vlogerahttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-galaxy-s21-ultra-5g-idealny-smartfon-dla-vlogera<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/samsung-galaxy-s21-ultra-dla-vlogera/samsung-s21u-vlogger-00.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Zobacz, jak wybrać najlepszy smartfon dla vlogera i przekonaj się, dlaczego Samsung Galaxy S21 Ultra 5G jest aktualnie jednym z najlepszych kandydat&oacute;w do tej roli.</strong></p><p>Więc chcesz tworzyć swojego vloga, tak? Od czego w takim razie zacząć? Pierwszym krokiem powinno być ustalenie, o czym w og&oacute;le chcemy opowiadać, ale zakładam, że ten etap mamy już za sobą. Teraz przyszedł czas na skompletowanie sprzętu, kt&oacute;ry potrafi być najbardziej przytłaczającym krokiem dla początkujących tw&oacute;rc&oacute;w treści. Jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie<strong>. Tak naprawdę jedyną rzeczą, kt&oacute;rej potrzebujemy, jest smartfon – szczeg&oacute;lnie jeśli oferuje tak bogaty zestaw funkcji wideo, jak Samsung Galaxy S21 Ultra 5G.</strong></p> <p>Zacznijmy jednak od podstaw – jakiego sprzętu tak naprawdę potrzebuje vloger? Na pewno takiego, kt&oacute;ry będzie w stanie nagrać <strong>wysokiej jakości materiał wideo</strong>. Ale oczywiście to nie jedyne wymaganie. W końcu vlogując nie zawsze mamy komfort nagrywania w dobrze wyposażonym studiu. Czasem chcielibyśmy przygotować materiał z wakacyjnej wyprawy, konwentu albo po prostu z naszej kuchni. W takiej sytuacji szybko dochodzimy do wniosku, że <strong>czasem perfekcyjny obraz nie zawsze jest r&oacute;wnie istotny, co poręczne gabaryty i prostota obsługi</strong>.</p> <h3><strong>Smartfon dla vlogera - na co zwr&oacute;cić uwagę?</strong></h3> <p>Dobry smartfon spełnia wszystkie te warunki. Weźmy na warsztat kwestię jakości obrazu – <strong>Samsung Galaxy S21 Ultra 5G pozwala na nagrywanie nawet w rozdzielczości 8K przy 24 kl./s.</strong> Jeśli szukalibyśmy takich parametr&oacute;w w bezlusterkowcu… c&oacute;ż, powodzenia. Jasne, takie modele na rynku są, ale ich ceny to kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Samo 8K bywa natomiast przydatne, szczeg&oacute;lnie jeśli nagrywamy w warunkach domowego studia. <strong>Wyższa rozdzielczość daje nam przede wszystkim szersze możliwości na etapie obr&oacute;bki materiału, pozwalając np. na jego p&oacute;źniejsze kadrowane oraz stabilizację.</strong> Przyda się także na przyszłość, kiedy 8K zyska na popularności – nasi widzowie będą mogli nadal cieszyć się świetną jakością obrazu i to mimo tego, że sam materiał ma już kilka lat na karku.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra dla vlogera" src="/images/2021/04/samsung-galaxy-s21-ultra-dla-vlogera/samsung-s21u-vlogger-02.jpg" /></p> <p>Smartfon świetnie sprawdzi się r&oacute;wnież w terenie. Jest takie popularne wśr&oacute;d fotograf&oacute;w powiedzenie, że najlepszy aparat to ten, kt&oacute;ry zawsze mamy przy sobie. Tworząc vloga szybko przekonamy się, że także tutaj pozostaje ono prawdziwe. <strong>Dużo łatwiej pracuje się z niewielkim smartfonem, kt&oacute;ry zmieści się do naszej kieszeni, niż z dużym bezlusterkowcem z zestawem obiektyw&oacute;w. </strong>Dodatkowo taki smartfon zwykle lepiej poradzi sobie ze stabilizacją obrazu, a <strong>zarejestrowany materiał od razu będziemy mogli wykorzystać w mediach społecznościowych</strong>, bez konieczności przerzucania go na komputer. To duża wygoda, a przy okazji także oszczędność czasu i miejsca w plecaku.</p> <h3><strong>Samsung Galaxy S21 Ultra 5G - potężne narzędzie dla filmowca</strong></h3> <p>Ale oczywiście smartfon smartfonowi nier&oacute;wny. Jeśli poważnie myślimy o prowadzeniu vloga, warto wybrać taki, kt&oacute;ry nam to zadanie jak najbardziej ułatwi. <strong>Aktualnie niewiele jest urządzeń, kt&oacute;re sprawdzą się w tej roli r&oacute;wnie dobrze, co Samsung Galaxy S21 Ultra 5G. </strong>W swoim nowym flagowcu producent położył bardzo duży nacisk na funkcje wideo, dzięki czemu możemy się cieszyć nie tylko wysoką jakością nagrań, ale r&oacute;wnież zestawem bardzo przydatnych funkcji, kt&oacute;rych pr&oacute;żno szukać u konkurencji.</p> <p>Przede wszystkim z Galaxy S21 Ultra 5G <strong>możemy nagrywać wideo w rozdzielczości 4K z wykorzystaniem każdego z czterech wbudowanych aparat&oacute;w</strong>. Jest to o tyle istotne, że tworząc vloga często będziemy korzystali z przedniej kamerki, a ta zazwyczaj ograniczona jest wyłącznie do Full HD. Biorąc pod uwagę stale rosnącą popularność 4K, prędzej czy p&oacute;źniej stałoby się to dla nas poważnym ograniczeniem, także lepiej wybrać smartfona, kt&oacute;ry nie będzie nas stawiał przed tego typu problemami.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Ultra dla vlogera" src="/images/2021/04/samsung-galaxy-s21-ultra-dla-vlogera/samsung-s21u-vlogger-03.jpg" /></p> <p>Jeśli mamy zamiar nagrywać w terenie,<strong> istotną kwestią staje się stabilizacja obrazu</strong>. Najlepsze rezultaty uzyskamy umieszczając smartfon na gimbalu, ale nie zawsze jest taka możliwość. Ot, choćby dlatego, że nie zawsze możemy mieć go przy sobie. W takiej sytuacji krytyczna okazuje się wbudowana stabilizacja obrazu. <strong>W przypadku Samsung Galaxy S21 Ultra 5G możemy z niej skorzystać dla każdego z wbudowanych aparat&oacute;w i dla każdej rozdzielczości – nawet 8K.</strong> Co więcej, w przypadku szczeg&oacute;lnie wymagających scen, np. podczas biegania czy jazdy na rowerze, możemy posłużyć się funkcją <strong>Duża stabilność</strong>. Co prawda jesteśmy wtedy ograniczeni wyłącznie do rozdzielczości Full HD, ale za to zyskujemy rezultaty por&oacute;wnywalne z użyciem wysokiej klasy gimbala.</p> <p>Co do zasady minusem smartfon&oacute;w jest to, że nagrywając nimi wideo jesteśmy zwykle ograniczeni do jednej ogniskowej. Zresztą nawet jeśli smartfon pozwala na rejestrowanie film&oacute;w z wykorzystaniem kt&oacute;regoś z dodatkowych aparat&oacute;w, np. ultraszerokokątnego, przełączanie między nimi podczas samego nagrywania jest albo niemożliwe, albo skutkuje brzydkim przejściem do kadru o zupełnie innych kolorach, ekspozycji i ostrości. Samsung włożył wiele wysiłku, żeby w swoim flagowcu ten problem wyeliminować. <strong>W trakcie nagrywania mamy dostęp do każdego z wbudowanych aparat&oacute;w, a jedyną istotną r&oacute;żnicą między rejestrowanym przez nie obrazem jest kąt widzenia.</strong> Dzięki temu praca z telefonem przypomina korzystanie z prawdziwego optycznego zoomu.</p> <p>A skoro mowa o nagrywaniu z wykorzystaniem wszystkich wbudowanych aparat&oacute;w, Samsung Galaxy S21 Ultra 5G został wyposażony w jeszcze jedną przydatną funkcję – <strong>Perspektywę Reżysera</strong>. Z jej pomocą możemy r&oacute;wnolegle nagrywać z wykorzystaniem przedniego oraz jednego z tylnych aparat&oacute;w, między kt&oacute;rymi możemy się w każdej chwili przełączać. Na finalnym materiale obraz z jednego z nich wyświetlany jest jako gł&oacute;wny, a drugi pojawia się w mniejszym okienku. Przydatna rzecz i choć podobny efekt bardzo łatwo uzyskać w postprodukcji, dzięki Perspektywie Reżysera jest to prostsze i – przede wszystkim – szybsze.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/samsung-galaxy-s21-ultra-dla-vlogera/samsung-s21u-vlogger-01.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Nie tylko obraz się liczy</strong></h3> <p>Oczywiście obraz to jedno, ale bynajmniej nie wolno zapominać o dźwięku. <strong>Jakość audio ma olbrzymi wpływ na to, jak nasi widzowie będą odbierali nagrany materiał</strong>, dlatego w żadnym razie nie wolno tej kwestii bagatelizować. Na całe szczęście Samsung Galaxy S21 Ultra 5G posiada jedne z lepszych mikrofon&oacute;w na rynku. Co bardzo ważne, wsp&oacute;łpracują one z funkcją zoomu, dzięki czemu smartfon płynnie przełącza się między rejestrowaniem dźwięk&oacute;w dochodzących z r&oacute;żnych odległości oraz kierunk&oacute;w. Jeśli natomiast chcielibyśmy podejść do sprawy bardziej profesjonalnie, <strong>zawsze możemy podłączyć zewnętrzny mikrofon za pomocą adaptera na USB-C</strong>. Smartfon nie tylko bez problemu poradzi sobie z jego obsługą, ale w trybie profesjonalnym pozwoli nam dodatkowo wybrać, z kt&oacute;rego źr&oacute;dła chcemy rejestrować dźwięk.</p> <p>A co zrobić z nagranym materiałem? W większości przypadk&oacute;w trzeba go potem zmontować. Najlepiej, jeśli mamy do tego pod ręką mocny komputer, ale czasem przyda się możliwość poskładania prostego materiału bezpośrednio w terenie. Na całe szczęście możemy do tego celu wykorzystać nasz smartfon. Samsung Galaxy S21 Ultra 5G nie tylko może się pochwalić wystarczającą do tego celu wydajnością, kt&oacute;rą zawdzięcza procesorowi <strong>Exynos 2100</strong>, ale ma jeszcze jednego asa w rękawie. Jest nim <strong>obsługa, znanego z biznesowej serii Galaxy Note, rysika S Pen (rysik do nabycia osobno)</strong>. Ułatwia on pracę z multimediami i sprawia, że nawet niewielki ekran smartfonu przestaje być ograniczeniem.</p> <p>Jak widać inżynierowie Samsunga zrobili dużo, żeby ułatwić życie vlogerom – zar&oacute;wno tym stawiającym pierwsze kroki, jak i tym nieco bardziej zaawansowanym.<strong> Mając pod ręką taki smartfon jak Samsung Galaxy S21 Ultra 5G nie musimy się martwić kompletowaniem drogiego sprzętu oraz masą technikali&oacute;w. </strong>Wystarczy, że wiemy co chcemy pokazać i zaczniemy klikając przycisk nagrywania.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/samsung-galaxy-s21-ultra-5g-idealny-smartfon-dla-vlogeraFri, 30 Apr 2021 18:22:05 +0200Xiaomi Mi 11 Lite 5G - czy warto postawić na średniaka Xiaomi?https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/xiaomi-mi-11-lite-5g-pierwsze-wrazenia-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-tyl-obudowy-02.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Xiaomi Mi 11 Lite 5G to młodszy brat tegorocznego flagowca Mi 11. Choć to model w „lekkim” wydaniu, to ma w sobie wiele cech telefonu z wysokiej p&oacute;łki. Ceny są konkurencyjne, a wygląd i działanie smartfonu budzą jak najlepsze odczucia. Nie ma wątpliwości, że Xiaomi Mi 11 Lite 5G wprowadzi sporo pozytywnego zamieszania na trochę już nudnym rynku smartfon&oacute;w. Zobaczcie dlaczego!</strong></p> <img alt="Advertisement" border="0" f1xri1v9f="" height="1" savujlpb1="" src="https://ad.doubleclick.net/ddm/trackimp/N879210.4111587AWARENESS_DISPLAY/B25684633.302067041;dc_trk_aid=494850599;dc_trk_cid=149575585;ord=[timestamp];dc_lat=;dc_rdid=;tag_for_child_directed_treatment=;tfua=;ltd=?" width="1" /> <p> </p><p>Widziałem Xiaomi Mi 11 Lite 5G na zdjęciach i grafikach z premiery, p&oacute;źniej parę fotek z internetu… Ok – pomyślałem, <strong>wygląda fajnie, ale…</strong> wzornictwo wydało mi się trochę zabawkowe, trochę plastikowe. Wszystko się zmieniło, gdy w końcu dostałem telefon do ręki. Bardzo łatwo zachwycić się designem i kolorami obud&oacute;w.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-5.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-5.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-mi-11-lite-5g" data-price="1849,00" data-title="Xiaomi Mi 11 Lite 5G" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Mi_11_Lite_5G/xiaomi-mi-11-lite-5g-1.jpg" id="phone-graphical-module-mi-11-lite-5g" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2021 </div> <div class="item rozmiar">159 g, 6.81 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F107022929%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1849,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 8 Mpix + 5 Mpix + 20 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.55&quot; - AMOLED (1080 x 2400 px, 402 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7350-AB Snapdragon 780G, 2,40 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4250 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak złącza jack"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/xiaomi/mi-11-lite-5g">Zobacz pełną specyfikację telefonu Xiaomi Mi 11 Lite 5G</a></div></div></p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-bok-skos.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Xiaomi Mi 11 Lite 5G w kolorze Citrus Yellow może się podobać</strong></h3> <p>Po pierwsze – ten kolor! Dostałem ż&oacute;łtą wersję Citrus Yellow, poza nią są także miętowy Mint Green oraz czarny Truffle Black. Nie wiem, jak te dwa inne, ale <strong>cytryna, albo może nawet bardziej limonka, od razu wpada w oko</strong>. Tylny panel pokryty odpornym szkłem Gorilla Glass 5 jest lekko matowy z metalicznym połyskiem, dyskretnie załamuje kolor pod światło, <strong>mieniąc się r&oacute;żem i zielenią</strong>, ale też dzięki satynowej powierzchni nie błyszczy się nadmiernie i nie zostają też na nim brzydkie smugi. Fajne, oryginalne wykończenie, jakiego nie widziałem w żadnym chyba smartfonie. </p> <p>Druga rzecz, kt&oacute;ra budzi zachwyt: <strong>Xiaomi Mi 11 Lite 5G ma zaledwie 6,81 mm grubości</strong>. To „tylko 1 czy 2 mm mniej” niż w innych smartfonach? Tak, to tylko – ale dla mnie okazało się, że to kosmiczna r&oacute;żnica. Telefon świetnie leży w dłoni, mieści się w każdej kieszeni, jest przy tym lekki (159 g), a używanie tak smukłego i lekkiego smartfonu sprawia mi frajdę. </p> <p> </p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-tyl-skos.jpg" /></p> <p>Jakość wykonania nie budzi przy tym żadnych zastrzeżeń. Ekran chroni szkło Gorilla Glass 6, całość jest więc <strong>elegancka i dobrze zabezpieczona</strong> przed trudami dnia codziennego.  </p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-tyl-obudowy-w-dloni.jpg" /></p> <h3><strong>Mi 11 Lite 5G ma ekran AMOLED, w dodatku 90 Hz</strong></h3> <p>Telefon wyposażony jest w matrycę <strong>AMOLED DotDisplay</strong> z obsługą <strong>10-bitowego standardu TrueColor</strong>. Matryca odzwierciedla 1,07 miliarda kolor&oacute;w, czyli 64 razy więcej niż zazwyczaj oferują dziś telefony podobnej klasy. Ekran zapewnia też wysokie pokrycie skali barw <strong>DCI-P3</strong>, a całość uzupełnia wsparcie dla <strong>HDR10+</strong>. Wisienką na torcie jest też podwyższone <strong>odświeżanie obrazu 90 Hz</strong>, kt&oacute;re zwiększa płynność menu i zapewnia większą dynamikę gier.</p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-ekran.jpg" /></p> <p>Kolory są nasycone, ale naturalne, z bardzo <strong>przyjemnymi dla oka przejściami barw i odcieniami</strong>. Smolista czerń to rzecz oczywista w dobrych ekranach AMOLED, jednak świetne wrażenie robi także biel. Jest czysta, wręcz śnieżna i patrzy się na nią z taką przyjemnością, że to chyba pierwszy od miesięcy telefon, w kt&oacute;rym świadomie wybrałem jasny motyw, zamiast mojego ulubionego ciemnego. I nie ma się co dziwić, ekran w Xiaomi Mi 11 Lite 5G odznacza się certyfikatem <strong>T&Uuml;V Rheinland </strong>gwarantującym niski poziom szkodliwego światła niebieskiego.</p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-ekran-kolory-ustawienia.jpg" /></p> <p>Jasność ekranu w manualnym ustawieniu sięga około 500 cd/m<sup>2</sup>, co już jest dobrym wynikiem dla paneli AMOLED. W trybie automatycznym, a zwłaszcza po włączeniu dodatkowego wzmocnienia na słońcu, Xiaomi Mi 11 Lite 5G bez problemu osiąga <strong>luminancję rzędu 800 cd/m<sup>2</sup></strong> – takie wyniki dał pomiar kolorymetrem.  </p> <p>Zaletą jest też częstotliwość pr&oacute;bkowania dotyku 240 Hz, co przyda się na przykład w grach, gdy każdy ułamek sekundy w reakcji ma znaczenie. Ekran Xiaomi Mi 11 Lite 5G ma przekątną 6,55 cala, rozdzielczość Full HD+ (1080 x 2400), proporcje 20:9 i zagęszczenie 401 ppi, co razem stanowi idealne połączenie, gwarantujące wysoki komfort używania, szczeg&oacute;łowość obrazu, a jednocześnie rozsądne wykorzystanie mocy procesora i akumulatora.</p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-ekran-kolory.jpg" /></p> <h3><strong>Wydajność Xiaomi Mi 11 Lite 5G nie jest wcale taka "Lite"    </strong></h3> <p>Silnikiem napędowym Xiaomi Mi 11 Lite 5G jest jeden z najnowszych układ&oacute;w Qualcomma  - <strong>Snapdragon 780G z ośmioma rdzeniami o maksymalnym taktowaniu 2,4 GHz</strong>. Ten wykonany <strong>w litografii 5 nm </strong>chipset miał swoją premierę w marcu 2021 roku i można go określić młodszym bratem topowego Snapdragona 888. W praktyce oznacza to świetną wydajność – smartfon zachwyca szybkością, nie zacina się, a korzystanie z aplikacji i granie w gry zapewnia komfort i dużo przyjemności.</p> <p>Te subiektywne wrażenia potwierdzają też testy syntetyczne. W popularnym <strong>AnTuTu Benchmark v8</strong> smartfon w testowanym przez nas wariancie pamięci 8/128 GB osiągnął prawie <strong>475 tysięcy punkt&oacute;w</strong>, co jest doskonałym wynikiem, jak na sprzęt z wyr&oacute;żnikiem Lite. W najnowszej wersji benchmarku, v9,  Xiaomi Mi 11 Lite 5G osiąga jeszcze więcej – <strong>blisko 530 tys. punkt&oacute;w</strong>. Ten model Xiaomi to świetna propozycja dla tych, kt&oacute;rzy szukają wydajnego, płynnie działającego smartfonu, ale nie chcą przeznaczać dużych kwot na flagowe modele z „trzema &oacute;semkami”. </p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-antutu.jpg" /></p> <p>Za kulturę pracy odpowiada <strong>system chłodzenia LiquidCool</strong>, złożony z komory parowej i warstw grafitu, nad kt&oacute;rych pracą czuwają algorytmy sztucznej inteligencji. Dzięki temu podczas gier smartfon nagrzewa się w mniejszym stopniu, a jeżeli nawet temperatura lekko się podwyższy, to nie powoduje to zauważalnego spadku wydajności procesora. Duży udział w niskich temperaturach pracy ma też wspomniana wyżej topowa litografia 5 nm.</p> <h3><strong>5G w nazwie zobowiązuje - internet jest naprawdę szybki</strong></h3> <p>Do telefonu można załadować dwie karty nanoSIM, korzystając przy tym <strong>z zalet sieci 5G, r&oacute;wnież w Dual SIM</strong>. Zintegrowany z układem SoC modem Snapdragon X53 <strong>5G działa w pasmach do 6 GHz</strong>, zapewniając pobieranie danych o szybkości nawet 3,3 Gbps. W polskich realiach te transfery będą oczywiście mniejsze, ale biorąc poprawkę na możliwości 5G naszych operator&oacute;w, osiągi  Xiaomi Mi 11 Lite 5G powinny zadowolić wymagających użytkownik&oacute;w.</p> <p>Telefon będzie działał <strong>we wszystkich polskich sieciach 5G</strong> (w pasmach N1, N38, N41), a maksymalne prędkości, jakie udało mi się uzyskać w Warszawie, <strong>w sieci Plusa, to około 400 Mbps</strong>. R&oacute;wnież w LTE smartfon osiąga świetne wyniki powyżej 100 Mbps, co w zatłoczonej Warszawie jest bardzo dobrym rezultatem.</p> <p><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-speedtest.jpg" /></p> <p>Xiaomi Mi 11 Lite 5G świetnie sprawdzi się też w domowej sieci bezprzewodowej <strong>dzięki wsparciu dla standardu Wi-Fi 6</strong>. Do łącznościowych plus&oacute;w telefonu należy też zaliczyć Bluetooth 5.2, <strong>komunikację NFC z Google Pay</strong>. Port USB-C przyda się nie tylko do wymiany plik&oacute;w z komputerem i ładowania, ale także do podłączenia słuchawek.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-tyl-obudowy-03.jpg" /></div> <p style="text-align: center;"><br /> <strong><span style="font-size:18px;">Atrakcyjną ofertę przedsprzedaży Xiaomi Mi 11 Lite 5G znajdziesz na <a href="https://ad.doubleclick.net/ddm/trackclk/N879210.4111587AWARENESS_DISPLAY/B25684633.302067041;dc_trk_aid=494850599;dc_trk_cid=149575585;dc_lat=;dc_rdid=;tag_for_child_directed_treatment=;tfua=;ltd=" target="_blank">specjalnie przygotowanej stronie producenta</a>.</span></strong><img alt="" src="/images/2021/04/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G/Xiaomi-Mi-11-Lite-5G-opinie-recenzja-tyl-obudowy-03.jpg" style="display: none;" /></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/xiaomi-mi-11-lite-5g-pierwsze-wrazenia-opinieFri, 30 Apr 2021 16:12:06 +0200Logitech MX Keys for Mac | szybki test klawiatury idealnej do Maca minihttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-mx-keys-for-mac-dla-apple-mac-mini-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-widok-z-gory.jpg" /></div> <p><img alt="Logitech MX Keys for Mac – widok z gory" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-widok-z-gory.jpg" style="display: none;" /><br /> <strong>Jaką klawiaturę do Maca kupić? Oczywistym wyborem jest klawiatura Apple, ale wystarczy jedno spojrzenie na ceny, by się wąż w kieszeni otworzył. Z odsieczą przychodzi Logitech, a konkretnie klawiatura MX Keys for Mac. Jest tańsza i moim zdaniem lepsza niż Apple.</strong></p><h3><b>Podsumowanie i Ocena końcowa: 9,5/10</b></h3> <p><strong>Logitech MX Keys for Mac</strong> to klawiatura <strong>Bluetooth</strong> (można też korzystać z unifikującego dongla radiowego Logitech). Oczywiście <strong>można ją podłączyć do czegokolwiek</strong> i będzie działać tak samo dobrze. Dopisek „for Mac” oznacza, że nie ma ona klawisza z logo Windowsa, ale <strong>przyciski typowe dla systemu macOS</strong> – Option, Command, obsługę Expos&eacute; i przyciski multimedialne ułożone tak samo, jak na klawiaturach Apple. Poza tym jest tu <strong>pełny blok numeryczny</strong>, pełnowymiarowe strzałki, dziwacznie oznaczone przyciski nawigacji i kilka skr&oacute;t&oacute;w, kt&oacute;re zresztą można łatwo zmienić.</p> <p>Nie zabrakło podświetlenia klawiszy, kt&oacute;re włącza się, gdy zbliżam ręce do klawiatury. Myślę, że to fajny bajer, zwłaszcza że działa też normalna regulacja jasności podświetlenia.</p> <p>Zalety:</p> <ul> <li>Długa praca bez ładowania (1-2 tygodnie)</li> <li>Możliwość konfiguracji przycisk&oacute;w</li> <li>Szybkie łączenie z trzema urządzeniami</li> <li>Energooszczędne podświetlenie</li> <li>Cena niższa niż Apple Magic Keyboard</li> <li>Blokada Fn</li> <li>Pełnowymiarowe strzałki i blok numeryczny</li> </ul> <p>Wady:</p> <ul> <li>Za mało ostrzeżeń o rozładowaniu akumulatora</li> <li>Niezrozumiałe oznaczenia Home, End, PageUp i PageDown</li> <li>Fn w dziwnym miejscu</li> </ul> <h3><img alt="Logitech MX Keys for Mac – profil z boku" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-profil.jpg" /></h3> <h3><b>Jak się pisze na MX Keys for Mac?</b></h3> <p>Czas pracy na akumulatorze to między tygodniem i dwoma. Zależy czy po godzinach zbierze mi się na granie. Poza tym klawiatura cały czas czuwa. Podświetlenia używam raczej po to, by wiedzieć, czy klawiatura działa prawidłowo. Używam klawiatury do wybudzania komputera, więc wolę wiedzieć, czy klawisze reagują, zanim włączy się monitor. Jasność podświetlenia zwykle mam ustawioną na połowę skali. Gdy zdejmę rękę z klawiatury, podświetlenie gaśnie po około 10 sekundach. Podoba mi się to, że Logitech nie kombinuje z kolorami i mam tu zwykłe, białe światło.</p> <p>Tu dochodzimy do jedynej poważnej wady Logitech MX Keys for Mac. Informacja o wyczerpującym się akumulatorze jest wyświetlana raz i na kr&oacute;tko. Jeśli ją przegapię albo oleję, bo robię coś ważniejszego, klawiatura się wyłączy bez ponownego ostrzeżenia. Trzeba zachować dyscyplinę ładowania. Szczęśliwie można pisać, gdy klawiatura się ładuje.</p> <p>Pracuję, pisząc, więc wierzcie mi, że ta klawiatura nie ma łatwego życia. Sprawdziłam się na <a href="http://10fastfingers.com">10fastfingers.com</a> – wyciągam na tej klawiaturze powyżej 400 znak&oacute;w na minutę. To oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, klawiatura Logitech MX Keys for Mac jest wygodna i nie utrudnia mi pisania. Po drugie, jest w stanie znieść takie traktowanie po kilka godzin dziennie. Czego chcieć więcej? Dla mnie to idealne narzędzie pracy. Klawiatura właśnie taka powinna być – ma pomagać przenosić słowa z głowy do edytora tekstu, a nie przeszkadzać.</p> <p><img alt="Logitech MX Keys for Mac – zbliżenie na klawisze" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-skok-klawiszy.jpg" /></p> <p>MX Keys for Mac podczas pisania brzmi mniej-więcej tak samo, jak wiele klawiatury wyspowych w laptopach. Jej dźwięk przypomina mi bardzo starsze MacBooki Pro, skok klawiszy zresztą też. Jest nieco głośniejsza niż klawiatura motylkowa w MacBooku Air, ale o niebo wygodniejsza. Moim zdaniem jest pewien poziom skoku klawisza, poniżej kt&oacute;rego lepiej nie schodzić.</p> <p><strong>Skok MX Keys for Mac to około 2 mm</strong>, klawisze liter mają wymiary 15,9 × 15,9 mm i przyjemne w dotyku wgłębienia. Odstęp między klawiszami to około 3,1 mm. Klawiatura ma między 6,8 i 19 mm wysokości, waży całe 805 gram&oacute;w.</p> <p><img alt="Logitech MX Keys for Mac – widok od spodu" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-od-spodu-nozki.jpg" /></p> <p>Trzeba też dodać, że MX Keys for Mac jest perfekcyjnie stabilna i solidna. Na spodzie są miękkie, gumowe n&oacute;żki, kt&oacute;re totalnie uniemożliwiają ślizganie się klawiatury na biurku. Konstrukcja jest lekko uniesiona, co dodaje nieco ergonomii. Pisząc na niej,  nie zauważyłam, by była mi potrzebna poduszka pod nadgarstki albo by coś niedobrego działo się z moimi stawami. Przy graniu nie mam też uczucia, że duszę na siłę klawisze WSAD – skok jest dobrze wyczuwalny i myślę, że ta klawiatura sprawdzi się też w niezobowiązującym układaniu blok&oacute;w w Minecrafcie.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-kolo-Maca-Mini.jpg" /></div> <h3><br /> <b><img alt="Logitech MX Keys for Mac obok Maca Mini z M1" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-kolo-Maca-Mini.jpg" style="display: none;" />Dodatkowe funkcje Logitech MX Keys for Mac</b></h3> <p>MX Keys for Mac to nie tylko wygodne pisanie. W programie Logi Options można zmienić skr&oacute;ty na niekt&oacute;rych klawiszach, a jeśli masz r&oacute;wnież myszkę Logitech, w ciekawy spos&oacute;b korzystać z gest&oacute;w. Zacznijmy jednak od podstaw.</p> <p>Wszystkie klawisze z najwyższego rzędu (oczywiście poza Esc), można skonfigurować samodzielnie. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie, bo nie potrzebuję regulacji jasności ekranu na klawiaturze ani kalkulatora, nie korzystam też z listy program&oacute;w i skr&oacute;tu do Expos&eacute;. Zamiast tego ustawiłam skr&oacute;ty do często używanych program&oacute;w, listy powiadomień i przełączania programu na pełny ekran. Pod Eject mam zrzut ekranu – no litości, chyba już z 10 lat nie mam napędu optycznego.</p> <p>Domyślnie zamiast klawiszy F używam klawiszy multimedialnych, ale w niekt&oacute;rych programach wolę mieć F. Na tę okazję Logitech zaplanował możliwość zablokowania Fn – wystarczy wcisnąć jednocześnie Fn i Esc. Szkoda, że nie można tego zrobić dla wybranych program&oacute;w, ale podobno nie można mieć wszystkiego.</p> <p>Do nawigacji między oknami i wirtualnymi pulpitami używam gest&oacute;w trackballa (wciąż korzystam z <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/test-logitech-mx-ergo-recenzja-cena-trackball">Logitech MX Ergo</a> – wspaniały sprzęt!). Klawisz Fn może posłużyć mi także do wykonywania tych gest&oacute;w. Akurat na tej klawiaturze to rozwiązanie jest bez sensu. Kto to widział, by zmuszać użytkownika do przenoszenia lewej ręki na drugi koniec klawiatury? Jeśli chcesz z tego korzystać, poszukaj klawiatury z klawiszem Fn w okolicy lewego Ctrl… chyba że jesteś osobą leworęczną – wtedy to rozwiązanie może Ci się spodobać. Chyba. Poniżej zamieściłam kilka zrzut&oacute;w z programu Logi Options. Możliwości konfiguracji skr&oacute;t&oacute;w są naprawdę imponujące.</p> <p>[GALERIA:7194]</p> <p>Logitech MX Keys for Mac <strong>można podłączyć do trzech urządzeń</strong>. Zostało to rozwiązane bardzo praktycznie – klawisze F13, F14 i F15 służą r&oacute;wnież jako wskaźniki, kt&oacute;re urządzenie zostało podłączone. M&oacute;j trackball ma tę samą funkcję (tylko dla dw&oacute;ch urządzeń) i działa to bez zarzutu. Bardzo sobie cenię takie bezproblemowe przechodzenie między komputerami.</p> <p><img alt="Logitech MX Keys for Mac – blok numeryczny" src="/images/articles/Logitech-MX-Keys-for-Mac/Logitech-MX-Keys-for-Mac-blok-numeryczny.jpg" /></p> <p>W połączeniu z myszką Logitech można też korzystać z Logitech Flow – mechanizmu pozwalającego przechodzić z jednego komputera na drugi zupełnie jakby były to dwa monitory tej samej maszyny. Można to potraktować jako wirtualny KVM. Mam jednak dużo problem&oacute;w z tą funkcją, zwłaszcza jeśli jeden z komputer&oacute;w działa pod kontrolą Windowsa. To jednak wina oprogramowania, a nie klawiatury.</p> <p><strong>Logitech MX Keys for Mac</strong> (model 920-009558) można kupić za <strong>459 zł</strong>. Najtańsza klawiatura Apple Magic Keyboard (MLA22Z/A) bez bloku numerycznego i normalnych strzałek kosztuje 479 zł. Pełnowymiarowa Apple Magic Keyboard (MQ052ZA) to wydatek rzędu 649 zł. Można się jeszcze spierać, że przecież da się kupić tańszą klawiaturę do Maca, ale dla mnie wyb&oacute;r jest oczywisty… zwłaszcza że mam już trackball Logitecha.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-mx-keys-for-mac-dla-apple-mac-mini-opinieWed, 28 Apr 2021 19:03:04 +0200Samsung Galaxy S21 Plus - czy warto wydać ponad 4000 zł?https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-s21-plus-czy-warto-wydac-ponad-4000-zl<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21-plus/samsung-galaxy-s21-plus-13.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Samsung Galaxy S21 Plus to wyceniony na ponad 4000 zł smartfon z segmentu premium. Czy w dobie niedrogich pogromc&oacute;w flagowc&oacute;w warto wydać na niego takie pieniądze? Sprawdzamy w naszym teście!</strong></p><p>Co musi mieć smartfon, żeby przekonać do wydania na niego <strong>4399 zł</strong>? Dobre pytanie, szczeg&oacute;lnie że właśnie tyle przyjdzie nam zapłacić za Samsunga Galaxy S21 Plus i to w tańszej wersji z<strong> 8 GB RAM</strong> i <strong>128 GB pamięci wewnętrznej</strong>.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-3.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-galaxy-s21-plus" data-price="3179,00" data-title="Samsung Galaxy S21+" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21_Plus/samsung-galaxy-s21-plus-1.jpg" id="phone-graphical-module-galaxy-s21-plus" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> styczeń 2021 </div> <div class="item rozmiar">200 g, 7.8 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, (opcje: 256 GB)</div> <div class="item siec">LTE do 2000Mbps</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F98143284%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 3179,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">12 Mpix + 12 Mpix + 64 Mpix + 10 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.7&quot; - Dynamic AMOLED (1080 x 2400 px, 393 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Exynos 2100, 2,90 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4800 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak złącza jack"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/samsung/galaxy-s21-plus">Zobacz pełną specyfikację telefonu Samsung Galaxy S21+</a></div></div></p> <p>Odpowiedzią mają być m.in. wydajne podzespoły z <strong>Exynosem 2100</strong> na czele, wysokiej klasy aparat, choć o niskiej jak na dzisiejsze standardy rozdzielczości <strong>12 MP</strong>, oraz świetne wykonanie. Ale czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie klient&oacute;w? Właśnie to postanowiliśmy sprawdzić.</p> <table aling="center" border="1" cellpadding="0" cellspacing="0" dir="ltr" style="table-layout:auto;font-size:10pt;font-family:Arial;width:100%;border-collapse:collapse;border:none" xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"> <tbody> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Obudowa&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Obudowa</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Plastikowa ramka\nGorilla Glass 5 (przód i tył)&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Gorilla Glass Victus (prz&oacute;d i tył)<br /> aluminium (boki)<br /> pyło- i wodoszczelność (IP68)</td> </tr> <tr style="height:auto;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Ekran&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Ekran</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;IPS FHD+ (1080x2400), 6,67 cala\nzaokrąglone rogi, czarna ramka,\nkamerka na środku górnej krawędzi\njasność 535 nitów&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Dynamic AMOLED 2X, 1080 × 2400, 6,4 cala<br /> zaokrąglone rogi, czarna ramka<br /> odświeżanie 120 Hz</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;SoC&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">SoC</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Qualcomm Snapdragon 720G (2x 2,3 GHz + 6 x 1,80 GHz)\nQualcomm Adreno 618&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Samsung Exynos 2100 (1x Cortex-X1 2,9 GHz, 3x Cortex-A78 2,8 GHz, 4x Cortex-A55 2,2 GHz, litografia 5 nm)<br /> Mali-G78 MP14</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Pamięć&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Pamięć</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;6 GB RAM\n64 GB na dane\nmiejsce na kartę microSD&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">8 GB RAM<br /> 128 GB UFS 3.1</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Akumulator&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Akumulator</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;5020 mAh\nszybkie ładowanie (ładowarka 30 W)\n&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">4800 mAh<br /> szybkie ładowanie 25 W<br /> ładowanie bezprzewodowe 15 W<br /> bezprzewodowe ładowanie zwrotne 4,5 W</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Łączność&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Łączność</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;sanki na dwie karty nanoSIM\ndwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac\nNFC, Bluetooth 5.0, USB 2.0 OTG (USB-C), jack 3,5 mm&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">sanki na dwie karty nanoSIM<br /> dwuzakresowe Wi-Fi 6<br /> Bluetooth 5.0, USB 3.2 Gen 1 OTG (USB-C), NFC</td> </tr> </tbody> </table>   <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Plus" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21-plus/samsung-galaxy-s21-plus-10.jpg" /></p> <h3><strong>Co w zestawie?</strong></h3> <p>Jeśli coś miałoby nas przekonać do wydania ponad 4000 zł na telefon, to na pewno nie będzie to zawartość pudełka, w kt&oacute;rym jest sprzedawany. W środku znajdziemy samego smartfona, dokumentację, kluczyk do tacki SIM i<strong> kr&oacute;tki przew&oacute;d USB-C do USB-C</strong>. I tyle. Nie ma żadnych dodatkowych akcesori&oacute;w – nawet takich podstaw jak ładowarka czy adapter do jacka 3,5 mm. Jak za tę cenę to jednak zdecydowanie za mało.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Samsung Galaxy S21 Plus" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21-plus/samsung-galaxy-s21-plus-02.jpg" /></p> <p> </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-s21-plus-czy-warto-wydac-ponad-4000-zlTue, 27 Apr 2021 18:26:05 +0200Logitech G305 K/DA | szybki test myszki dla fanów League of Legendshttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-g350-kda-test-opinie-myszki-dla-graczy<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-6.jpg" /></div> <p style="text-align:center; display:none"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-6.jpg" style="display: none;" /></p> <p><br /> <strong>Na testy trafiła do nas limitowana edycja myszki dla graczy Logitech G305 Lightspeed K/DA, czyli inspirowanej zespołem muzycznym z uniwersum League of Legends. Czy fani gry powinni się nią zainteresować?</strong></p><h3><strong>Podsumowanie</strong></h3> <p>Logitech G305 Lightspeed K/DA to bardzo dobra myszka. Jest świetnie wykonana, ma funkcjonalne oprogramowanie, długo działa bez konieczności wymiany baterii, a przy tym sensor jest szybki i precyzyjny. Grając w Counter-Strike’a, Valoranta czy League of Legends nie odczułem, poza samym chwytem i gabarytami, r&oacute;żnicy w por&oacute;wnaniu do dużo droższej Logitech G Pro Superlight. Jedyną wadą są tak naprawdę właśnie rozmiary, kt&oacute;re sprawiają, że nie jest to gryzoń dla każdego. Osoby o większych dłoniach powinny dokładnie ją sprawdzić przed zakupem, aby upewnić się, że będzie dla nich po prostu wygodna. </p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-1.jpg" /></p> <p>A co z kwestią limitowanej edycji dla fan&oacute;w League of Legends? Nie będę oszukiwał – to dokładnie ta sama myszka, tylko z innym malowaniem. Dla jednych to wystarczające, a dla innych nie. Samemu ciężko mi to jednoznacznie ocenić. Lubię grać w Ligę Legend i G305 K/DA po prostu mi się podoba. Z drugiej strony jest ona o 100 zł droższa od standardowej wersji, co daje aż 50%. To jednak trochę za dużo. Ale też jest to edycja limitowana, w jakiś spos&oacute;b wyjątkowa i stworzona dla konkretnych os&oacute;b, kt&oacute;re będą chciały wydać wyższą kwotę. Sami musicie ocenić, czy warto kupić myszkę w wersji League of Legends K/DA, czy nie.</p> <h3 style="text-align: center;"><strong>Ocena: 8/10</strong></h3> <p>Plusy:</p> <ul> <li>Dobry sensor</li> <li>Dobra jakość wykonania</li> <li>Przyjemna charakterystyka przycisk&oacute;w</li> <li>Dodatkowe przyciski</li> <li>Funkcjonalne oprogramowanie</li> <li>Edycja limitowana…</li> </ul> <p>Minusy:</p> <ul> <li>… kt&oacute;ra jest jednak o 50% droższa</li> <li>Nie dla każdego ze względu na niewielki rozmiar</li> </ul> <p>League of Legends to jedna z najpopularniejszych gier multiplayer na świecie. Ma fan&oacute;w na całym globie, a profesjonalne rozgrywki przyciągają do ekran&oacute;w tysiące, a nawet miliony os&oacute;b. Nic dziwnego, że <strong>Logitech, we wsp&oacute;łpracy z Riot Games, stworzyło całą gamę akcesori&oacute;w dla graczy, kt&oacute;re sygnowane są logo League of Legends. </strong>Jednym z takich sprzęt&oacute;w jest Logitech G350 Lightspeed KD/A, kt&oacute;ry trafił do nas na testy.</p> <p>Zanim jednak przejdziemy do testu, to należy się pewnego rodzaju wyjaśnienie. Stwierdzenie, że akcesoria Logitecha są sygnowane logo League of Legends, było pewnego rodzaju uproszczeniem, ponieważ <strong>tak naprawdę są to sprzęty z linii KD/A</strong>. Osoby niezaznajomione z uniwersum LoL-a muszą wiedzieć, że jest to K-Popowy zesp&oacute;ł z alternatywnej rzeczywistości, tworzony przez kilka bohaterek znanych z gry – Ahri, Akali, Eveylnn oraz Kai’Sę, a od niedawna także Seraphine, czyli jedną z najnowszych herosek w Lidze Legend. Każda z nich ma swoją odpowiedniczkę w prawdziwym świecie, dzięki czemu zesp&oacute;ł wypuszcza kolejne piosenki. Jedną z nich możecie posłuchać poniżej:</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/UOxkGD8qRB4" title="YouTube video player" width="560"></iframe> <h3><strong>Specyfikacja</strong></h3> <p>Zacznijmy od tego, że <strong>Logitech G305 K/DA</strong> nie jest myszką nową. To gryzoń, kt&oacute;ry trafił na rynek mniej więcej 3 lata temu zar&oacute;wno w wersji przewodowej, jak i bezprzewodowej. Aktualnie za model bez kabla trzeba zapłacić około 1800-220 zł, przy czym jest on dostępny w kilku wersjach kolorystycznych. Przy czym limitowana wersja K/DA nie oferuje niczego dodatkowego, czy nadzwyczajnego. To nadal ten sam sprzęt, tylko sygnowany League of Legends i z odpowiednią grafiką na obudowie. <strong>Cena tego wariantu to mniej więcej 300 zł</strong>, co oznacza konieczność dopłacenia 80-120 zł za samą możliwość posiadania limitowanej edycji. Czy to mało, czy dużo? Musicie odpowiedzieć sobie sami. W mojej ocenie trochę dużo, ale też w pełni rozumiem osoby, kt&oacute;re są w stanie takie kwoty wydać, żeby mieć coś wyjątkowego.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-7.jpg" /></div> <p><br /> Jeśli chodzi o specyfikację czysto techniczną, to <strong>Logitech G305 Lightspeed wyposażona jest w sensor HERO</strong>, kt&oacute;ry wykorzystywany jest w wielu modelach szwajcarskiej marki i zbiera bardzo dobre oceny. Pozwala on na ustawienie DPI w zakresie od 100 do 12000, a raportowanie (polling rate) odbywa się z częstotliwością 1000 Hz. Gryzoń ma też 32-bitowy procesor ARM, wbudowaną pamięć do zapisywania profil&oacute;w ustawień, a także 5 przycisk&oacute;w, z czego gł&oacute;wne korzystają z przełącznik&oacute;w o deklarowanej żywotności na poziomie 10 mln aktywacji.</p> <ul> <li>Sensor: optyczny HERO,</li> <li>Zakres DPI: 100-12000,</li> <li>Liczba przycisk&oacute;w: 5 + scroll,</li> <li>Polling rate: do 1000 Hz,</li> <li>Przełączniki: żywotność 10 mln aktywacji,</li> <li>Zasilanie: jedna bateria AA,</li> <li>Wymiary: 116,6 × 62,15 × 38,2 mm,</li> <li>Masa: 99 gram&oacute;w (bez kabla),</li> <li>Cena: 300 zł (w wersji League of Legends K/DA),</li> <li>Gwarancja: 24 miesiące.</li> </ul> <h3><strong>Obudowa, wygląd i jakość wykonania</strong></h3> <p><strong>Logitech G305 Lightspeed K/DA</strong> to niewielka myszka o wymiarach 116,6 × 62,15 × 38,2 mm i masie zaledwie 99 gram&oacute;w i to już z włożoną do środka baterią. <strong>Ma konstrukcję symetryczną, więc w teorii może być używana przez osoby lewo- i praworęczne</strong>. W praktyce jest to utrudnione, ponieważ dodatkowe przyciski umieszczone są na lewym boku, więc mańkuci musieliby albo obsługiwać jest palcem serdecznym i małym, co raczej nie byłoby szczeg&oacute;lnie wygodne, albo z nich całkowicie zrezygnować. Dlatego należy uznać, że to gryzoń przede wszystkim dla praworęcznych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-2.jpg" /></p> <p>Jeśli chodzi o kształt i rozmiar, to <strong>G305 jest myszką dla os&oacute;b o małych dłoniach</strong>. Sam nie mam ich szczeg&oacute;lnie dużych, ale pomimo tego model ten wymagał ode mnie kilku godzin przyzwyczajenia. W mojej ocenie to gryzoń idealny dla os&oacute;b, kt&oacute;re posługują się tzw. claw-gripem, w kt&oacute;rym palce unoszą do g&oacute;ry na kształt szpon&oacute;w (stąd nazwa), a środkowa część dłoni nie styka się z powierzchnią myszki. Tradycyjny palm-grip czy fingertip-grip też są możliwe, ale – jak już wspominałem – z mniejszą dłonią będzie zdecydowanie wygodniej. Dlatego to sprzęt w mojej ocenie lepszy dla os&oacute;b młodszych czy po prostu drobniejszych.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-3.jpg" /></p> <p>Pod względem wykonania nie mam do czego się przyczepić. Logitech zazwyczaj (chociaż są od tego wyjątki) zapewnia co najmniej solidne materiały i spasowanie. Tak też jest w tym przypadku. <strong>G305 to myszka, kt&oacute;ra powinna posłużyć przez kilka lat, tym bardziej z przełącznikami o deklarowanej żywotności 10 mln aktywacji.</strong> Z oczywistych względ&oacute;w nie jestem w stanie tego zweryfikować, więc muszę wierzyć producentowi na słowo. Natomiast ich charakterystyka jest przyjemna – chodzą lekko, ale mają wyczuwalny skok. Nie są zbyt miękkie, czego bardzo nie lubię w gryzoniach. Pozostałe, dodatkowe przyciski niestety są już bardziej gumowe, ale aż tak bardzo to nie przeszkadza, bo nie używa się ich aż tak często. Z kolei rolka jest szeroka, gumowana, z wyczuwalnym skokiem i niemal wzorowa. </p> <h3><strong>A jak się z myszki korzysta?</strong></h3> <p>Przede wszystkim kilka sł&oacute;w należy się samemu <strong>sensorowi HERO, kt&oacute;ry z całą pewnością zasługuje na miano jednego z lepszych na rynku.</strong> Nie jest to jego najlepsza wersja, bowiem droższe modele Logitecha korzystają z HERO 25K, ale r&oacute;żnice między nimi są niewielkie i przy codziennym użytkowaniu niemal nieznaczące.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-4.jpg" /></div> <p style="text-align:center; display:none"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-4.jpg" style="display: none;" /></p> <p><br /> Najważniejsze jest to, że <strong>sensor nie generuje predykcji, smoothingu i innych, niepożądanych zjawisk.</strong> Do tego ma niski LOD (lift-off distance), żadna rozdzielczość nie jest interpolowana, a zmierzona prędkość maksymalna to mniej więcej 5-6 m/s, co jest wartością w pełni wystarczającą nawet w bardzo dynamicznych grach. Niezwykle wygodnym rozwiązaniem jest przycisk do zmiany DPI, umieszczony pod rolką i przyciskami gł&oacute;wnymi. To jedna z tych rzeczy, kt&oacute;rych brakowało mi w <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-g-pro-x-superlight-test-opinie">niedawno testowanym modelu Logitech G Pro Superlight</a>.</p> <p>Jako że jest to model bezprzewodowy, to nie spos&oacute;b nie wspomnieć o kwestii zasilania. <strong>Logitech G350 Lightspeed nie ma wbudowanego akumulatora, więc koniecznie jest zamontowanie baterii.</strong> Ta umieszczona jest centralnie, więc nie zaburza balansu, a wręcz go poprawia. Jeśli chodzi o wytrzymałość, to producent deklaruje około 3-4 miesiące w trybie wysokiego zasilania, czyli z włączonym polling rate na poziomie 1000 Hz. Z gryzonia korzystałem przez 2 tygodnie i w tym czasie dedykowane oprogramowanie deklaruje około 15% utraty energii, więc jestem w stanie uwierzyć w zapewnienia Logitecha.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Logitech G305 Lightspeed K/DA League of Legends - test opinie" src="/images/2021/04/Logitech-G305-KDA/Logitech-G305-KDA-League-of-Legends-5.jpg" /></p> <p>Nie spos&oacute;b pominąć też kwestii oprogramowania. W tym wypadku jest to <strong>Logitech G Hub</strong>, kt&oacute;rym można zarządzać wszystkimi sprzętami tego producenta, włącznie z klawiaturami czy kamerami internetowymi. Aplikacja pozwala na ustawienie indywidualnych poziom&oacute;w DPI, zmianę częstotliwości raportowania, ustawić marka czy też zmienić funkcje poszczeg&oacute;lnych przycisk&oacute;w. Z jednej strony możliwości jest dużo, a z drugiej to dzisiaj już niemal standard. Każdy powinien być zadowolony.</p> <ul> </ul>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/logitech-g350-kda-test-opinie-myszki-dla-graczyTue, 27 Apr 2021 15:05:14 +0200Marshall Major IV | szybki test słuchawek z baterią na 80 godzin graniahttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/marshall-major-iv-sluchawki-dobra-bateria-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-08.jpg" /></div> <p><strong>Słuchawki bezprzewodowe z dobrą baterią? To wreszcie możliwe - Marshall Major IV oferują aż 80 godzin pracy na jednym ładowaniu, a do tego zadziorny design i nie najgorszą cenę. Przekonajmy się, jak grają.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa: 9/10</strong></h3> <p>Podejrzewam, że nawet gdyby jedyną zaletą Marshall Major IV był design nawiązujący do legendarnych wzmacniaczy gitarowych, wiele os&oacute;b chętnie skusiłoby się na ich zakup. Na całe szczęście testowane słuchawki mają do zaoferowania o wiele, wiele więcej. Stylowy design idzie w parze z <strong>bardzo dobrą jakością wykonania</strong> i wysokim komfortem – w każdym razie jak na słuchawki nauszne. Duża w tym zasługa obsługi z wykorzystaniem uniwersalnego dżojstika, kt&oacute;ry stał się znakiem rozpoznawczym słuchawek Marshall. Brzmieniowo słuchawki charakteryzują się mocno<strong> rozrywkowym brzmieniem z podbitym basem</strong> i choć tutejsza sygnatura nie jest może zbyt uniwersalna, to <strong>świetnie sprawdzi się w muzyce rozrywkowej z naciskiem na rocka</strong>. Gł&oacute;wną gwiazdą programu jest jednak akumulator. <strong>Czas pracy rzędu 80 godzin</strong> to nie tylko przechwałki – te słuchawki naprawdę potrafią tyle grać. Całościowo więc Marshall Major IV to bardzo udana propozycja dla os&oacute;b, kt&oacute;re szukają kompaktowych słuchawek Bluetooth, a nie zależy im na aktywnej redukcji szumu.</p> <p><strong>Wady</strong></p> <ul> <li>Duża siła docisku; mogą uwierać przy dłuższych sesjach</li> <li>Przeciętna izolacja i brak ANC</li> <li>Mało uniwersalne brzmienie</li> <li>Dźwięk rejestrowany przez mikrofon m&oacute;głby być bardziej klarowny</li> </ul> <p><strong>Zalety</strong></p> <ul> <li>Bardzo długi czas pracy na jednym ładowaniu</li> <li>Wygodna obsługa z pomocą dżojstika</li> <li>Niezła jakość dźwięku</li> <li>Wygodne (jak na słuchawki nauszne)</li> <li>Dobra jakość wykonania</li> <li>Łatwe w transporcie</li> <li>Obsługa ładowania bezprzewodowego</li> </ul> <p style="text-align:center"><img alt="Marshall Major IV" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-01.jpg" /></p> <h3><strong>Stylowe słuchawki dla fan&oacute;w rocka</strong></h3> <p>Rodzina słuchawek Marshall Major jest już z nami na rynku od dobrych kilku lat. Marshall Major IV to jej najnowszy przedstawiciel. Doczekał się on kilka usprawnień względem poprzednich generacji, w tym m.in. składanej konstrukcji, funkcji ładowania bezprzewodowego oraz wydajnego akumulatora, kt&oacute;ry według  producenta wystarczyć ma nawet na 80 godzin słuchania muzyki. Przy cenach zaczynających się <strong>od 529 zł</strong> nie są tanie, ale też daleko im pod tym względem do prawdziwego segmentu premium.</p> <p>Słuchawki pakowane są do niewielkiego kartonowego pudełka. W środku opr&oacute;cz samego urządzenia znajdziemy dwa przewody: <strong>kabel USB-C</strong> do ich ładowania oraz audio. Ten ostatni jest częściowo spiralny, a na jego dw&oacute;ch końcach znajdziemy wtyczki <strong>jack 3,5 mm </strong>(w tym jedną kątową) i generalnie charakteryzuje się całkiem dobrą jakością.</p> <p><img alt="Marshall Major IV" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-07.jpg" /></p> <p>Wizualnie Marshall Major IV już od pierwszych chwil robią fantastyczne wrażenie. Słuchawki wizualnie nawiązują do wzmacniaczy gitarowych firmy Marshall, kt&oacute;re powinien kojarzyć każdy fan muzyki rockowej. <strong>Mamy tu więc gumowane wykończenie, imitujące obicie sprzętu scenicznego</strong>, czy wspomniany wcześniej  spiralny przew&oacute;d. Wbrew pozorom ozdobnik&oacute;w nie ma dużo – w zasadzie ograniczają się do białego logo marki na kwadratowych muszlach oraz niewielkiego złotego dżojstika. Mimo to słuchawki wyr&oacute;żniają się z tłumu. Estetyka jest więc mocną stroną Marshall Major IV. Jakość wykonania r&oacute;wnież stoi na wysokim poziomie. <strong>Choć słuchawki wykonane są w większości z tworzywa, jest ono w większości niezłej jakości, a spasowaniu element&oacute;w trudno cokolwiek zarzucić.</strong></p> <h3><b>Słuchawki muszą być też wygodne</b></h3> <p><strong>Marshall Major IV to konstrukcja nauszna</strong>, co ma swoje plusy i minusy. Słuchawki opierają się bezpośrednio na małżowinie, a <strong>siła docisku jest dość duża</strong>. Przy dłuższych sesjach może to powodować uczucie dyskomfortu. Jest to jednak specyfika takiej, a nie innej budowy. W swojej kategorii Marshall Major IV i tak uważam za wygodne. <strong>Dzięki miękkim padom potrafiłem w nich wytrzymać nawet kilka godzin</strong>, co w większości słuchawek nausznych zakrawałoby już o torturę. Tutaj nie było z tym najmniejszego problemu, a wręcz powiedziałbym, że są wygodniejsze od niekt&oacute;rych słuchawek wok&oacute;łusznych. No i nie zsuwają się podczas ruszania głową, co też nie zawsze jest takie oczywiste. Niestety <strong>izolacja nadal mogłaby być lepsza </strong>– w tramwaju muzyki komfortowo nie posłuchamy. Ale za to możemy je wygodnie nosić na szyi lub spakować do plecaka. <strong>Ba, dzięki składanej konstrukcji na upartego da się je wcisnąć nawet do kieszeni kurtki.</strong></p> <p style="text-align:center"><img alt="Marshall Major IV" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-02.jpg" /></p> <p>Słuchawki połączymy z telefonem, komputerem lub dowolnym innym źr&oacute;dłem za pomocą łączności <strong>Bluetooth 5.0 </strong>lub odłączanego <strong>przewodu jack 3,5 mm</strong>. Podejrzewam, że większość os&oacute;b zdecyduje się na to pierwsze rozwiązanie. Połączenie jest wtedy stabilne. Jednocześnie możemy korzystać wtedy z dw&oacute;ch źr&oacute;deł.</p> <p><strong>Obsługa słuchawek odbywa się w całości z wykorzystaniem niewielkiego dżojstik</strong>a umieszczonego na prawej muszli. Możemy z jego pomocą zmieniać głośność i sterować odtwarzaniem. Pełni także funkcję przycisku zasilania. <strong>Rozwiązanie to jest genialne w swojej prostocie: szalenie intuicyjne i niepor&oacute;wnywalnie bardziej responsywne od popularnego w ostatnich latach sterowania gestami. </strong>Za sam ten pomysł projektantom Marshalla należą się duże brawa.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-05.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Te słuchawki dobrze grają - powitajcie basowego potwora</strong></h3> <p>No dobra, ale pozostaje najważniejsze – jak to gra? Ku mojemu zaskoczeniu, naprawdę dobrze! Nie będę kłamał – podchodziłem do Marshall Major IV bez wyg&oacute;rowanych oczekiwań. Spodziewałem się rozrywkowego brzmienia z naciskiem na skraje pasma, kt&oacute;re będzie stanowiło jedynie dodatek do stylowego designu. No i w zasadzie dokładnie to dostałem, tylko jakościowo w lepszym wydaniu, niż zakładałem.</p> <p>Jeśli chodzi o charakter słuchawek,<strong> gł&oacute;wny nacisk położono na bas</strong>. Jest go dużo, czasem może nawet zbyt dużo i ma pewną tendencję, by rozlewać się na niższą średnicę. Jest jednak przyjemny w odbiorze i ma fajne „kopnięcie”, kt&oacute;re świetnie sprawdza się w muzyce rozrywkowej. Średnica jest wycofana, ale za to klarowna. Gitary mają ładny drajw, choć <strong>części wokali i instrument&oacute;w, zwłaszcza w spokojniejszych aranżacjach, może brakować ciepła</strong>. Wreszcie wysokie tony są podkreślone i agresywne, ale nie na tyle, by stało się to męczące. <strong>Całe brzmienie jest zaskakująco sp&oacute;jne i świetnie pasuje do muzyki rozrywkowej, szczeg&oacute;lnie do rocka</strong> (logo „Marshall” zobowiązuje). Nie są może szczeg&oacute;lnie uniwersalne, ale nie muszą być – to co mają robić, robią dobrze i potrafią pokazać pazur.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Marshall Major IV" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-09.jpg" /></p> <p>Co ciekawe, <strong>w przypadku połączenia przewodowego potrafią zagrać jeszcze lepiej, ale tylko pod warunkiem, że sparujemy je z odpowiednim źr&oacute;dłem</strong>. W duecie z FiiO E10K Marshall Major IV nadal były słuchawkami basowymi, ale nieco ciemniejszymi. Wysokie tony nie był aż tak wyeksponowane, dzięki czemu brzmienie stało się bardziej zr&oacute;wnoważone. Zniknął chł&oacute;d z wokali, przybyło detali i kontroli. Zmiany może nie były duże, ale zdecydowanie na plus. Z drugiej strony w przypadku połączenia z telefonem (w tym przypadku Samsungiem Galaxy A72) we znaki dał się regres w por&oacute;wnaniu z połączeniem Bluetooth. <strong>Dla większości użytkownik&oacute;w łączność bezprzewodowa będzie w związku z tym bezpieczniejszym wyborem.</strong></p> <p>Wbudowany mikrofon spełnia swoją rolę, tj. rejestruje dochodzące do niego dźwięki i stara się ich za bardzo nie zniekształcać. <strong>Głos na nagraniach jest wyraźny, ale brakuje mu klarowności. </strong>Może to sprawiać problem podczas rozmowy w hałaśliwym otoczeniu. Generalnie jest więc OK, ale na pewno widzę tutaj pole do poprawy.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/marshall-major-iv/marshall-major-iv-06.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>80 godzin na baterii? To nie żart!</strong></h3> <p>Akumulator to as w rękawie nowych Marshalli. Producent deklaruje, że słuchawki mają nam pozwolić nawet na 80 godzin słuchania muzyki i bynajmniej nie są to tylko puste przechwałki. <strong>W naszym przypadku po ponad 65 godzinach odtwarzania muzyki przy maksymalnej głośności słuchawki nadal miały spory zapas energii.</strong> Jeśli w związku z tym szukamy słuchawek, kt&oacute;rych nie będzie trzeba zbyt często podłączać do gniazdka, to trudno trafić lepiej. Ma to jednak swoje gorsze strony – czas ładowania r&oacute;wnież do kr&oacute;tkich nie należy. Producent deklaruje, że<strong> na naładowanie akumulatora od 0 do 100 procent potrzeba 3 godzin</strong>. Z naszych obserwacji wynika, że może to zająć nawet trochę dłużej. Co ciekawe, słuchawki mogą się pochwalić możliwością ładowania bezprzewodowego.</p> <p>Tak naprawdę jedyne, czego Marshall Major IV nie mają, to funkcja aktywnej redukcji szum&oacute;w (ANC). Pod każdym innym względem słuchawki wypadają fantastycznie i choć osobiście uważam, że mogłyby być te 100 zł tańsze, to nawet w swojej obecnej cenie stanowią bardzo udaną propozycję. <strong>Oczywiście propozycję dla os&oacute;b, kt&oacute;re wiedzą, czego szukają, czyli kompaktowych słuchawek z potężnym akumulatorem i iście rockowym charakterem.</strong></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/marshall-major-iv-sluchawki-dobra-bateria-test-recenzja-opinieMon, 26 Apr 2021 19:37:00 +0200Huawei WiFi Mesh: wydajna sieć bezprzewodowa w całym domuhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-wifi-mesh-wydajna-siec-bezprzewodowa-w-calym-domu<div class="content-full-width full-width"><img alt="Huawei WiFi Mesh trio" class="w-100" src="/images/articles/huawei-wifi-mesh/huawei-wifi-mesh-03-trio.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Szybka sieć Wi-Fi w domu to wydajna praca zdalna, efektywna nauka i przyjemniejsze korzystanie z rozrywek. By taką zbudować, potrzebujemy odpowiedniego sprzętu, kt&oacute;ry znajdziemy w ofercie firmy Huawei.</strong></p><p><strong>Sieci Wi-Fi</strong> to coraz powszechniejsze wyposażenie naszych dom&oacute;w lub biur. Zapewniają one dostęp do Internetu wielu r&oacute;żnym urządzeniom, bez konieczności prowadzenia mn&oacute;stwa kabli, co może wyglądać mało estetycznie, a także mieć wiele innych wad. Poza tym, z domowej sieci chcemy też korzystać <strong>na urządzeniach mobilnych</strong>, ze smartfonami i tabletami na czele.</p> <p>Problem z siecią Wi-Fi zaczyna się wtedy, gdy mamy <strong>duży dom lub są w nim grube, na przykład ceglane ściany</strong>, kt&oacute;re potrafią dosyć skutecznie tłumić sygnał radiowy. Wiem coś o tym, ponieważ sam mieszkam w starej, zbudowanej w 1932 roku kamienicy, w kt&oacute;rej grubość ceglanych ścian sięga nawet połowy metra. A żeby tego było mało, obok kamienicy mam jeszcze ogr&oacute;dek, w kt&oacute;rym też chcę korzystać z sieci Wi-Fi.</p> <p><img alt="Huawei WiFi Mesh gniazda" src="/images/articles/huawei-wifi-mesh/huawei-wifi-mesh-02-gniazda.jpg" /></p> <p>Gdy korzystałem z pojedynczego, centralnego routera i punktu dostępowego Wi-Fi, miałem w domu miejsca, gdzie jakość działania połączenia z siecią pozostawiała wiele do życzenia. Stabilne połączenie z Internetem poprzez Wi-Fi 5 GHz było czasem wręcz niemożliwe i wymagało przełączenia się na 2,4 GHz, ale i to nie zawsze pomagało – szczeg&oacute;lnie w ogrodzie.</p> <p>M&oacute;j problem zniknął, gdy zastosowałem w domu sieć typu mesh.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Huawei WiFi Mesh kable" src="/images/articles/huawei-wifi-mesh/huawei-wifi-mesh-09-kable.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Jak działa system mesh Wi-Fi?</strong></h3> <p>Działania systemu mesh określone jest standardem <strong>802.11s</strong>, zatwierdzony przez <strong>IEEE</strong> w 2011 roku. Określa on działanie sieci komputerowych o <strong>topologii kratowej</strong> (Mesh Topology Network) oraz jej wsp&oacute;łpracę z innymi sieciami zgodnymi z IEEE 802.11. Gł&oacute;wną cechą takiej sieci jest <strong>możliwość komunikacji między poszczeg&oacute;lnymi elementami sieci, bez angażowania w to centralnego punktu dostępu</strong>.</p> <h4><strong>Podstawowe zalety systemu mesh to:</strong></h4> <ul> <li><strong>Łatwość rozbudowy sieci i prosta konfiguracja</strong>: w niekt&oacute;rych przypadkach, by dołączyć kolejny element sieci, wystarczy go włączyć – reszta dzieje się automatycznie (więcej o tym na następnej stronie).</li> </ul> <ul> <li><strong>Łatwość zbudowania sieci o dużym zasięgu i dużej przepustowości</strong>.</li> </ul> <ul> <li><strong>Uwolnienie od kabli</strong>: elementy sieci mogą zostać umieszczone w miejscach, gdzie doprowadzenie kabla byłoby niemożliwe lub nieekonomiczne.</li> </ul> <ul> <li><strong>Stabilność</strong>: jeśli kt&oacute;ryś z element&oacute;w sieci przestaje działać, jego funkcję automatycznie przejmują inne. Dodatkowo, nie musimy się też obawiać utraty pakiet&oacute;w podczas przełączania się między węzłami sieci – ma to duże znaczenia na przykład przy połączeniach VPN, kt&oacute;re lubią się zrywać.</li> </ul> <ul> <li><strong>Oszczędność energii</strong>: komunikacja następuje między najbliższymi elementami sieci, co przekłada się na mniejszą moc układ&oacute;w nadawczo-odbiorczych.</li> </ul> <p>Z punktu widzenia urządzenia końcowego, na przykład smartfonu, sieć mesh działa jak jedna duża sieć Wi-Fi. Oznacza to, że przemieszczając się po dużym domu, ciągle będziemy mogli korzystać <strong>z najlepszego jakościowo połączenia</strong>, a przełączanie się między węzłami będzie następowało <strong>automatycznie</strong> i w spos&oacute;b dla nas <strong>niezauważalny</strong>.</p> <p><img alt="Huawei WiFi Mesh mieszkanie" src="/images/articles/huawei-wifi-mesh/huawei-wifi-mesh-mieszkanie.jpg" /></p> <p>Odpowiednie połączenie będzie zestawiane w taki spos&oacute;b, by było <strong>jak „najtańsze”</strong> (najkr&oacute;tszy czas przesyłania pakiet&oacute;w danych). A ponieważ poszczeg&oacute;lne elementy sieci pamiętają swoich sąsiad&oacute;w, drzewo takich ścieżek <strong>nie musi być ciągle budowane od nowa</strong>. To sprawia, że zmniejsza się ilość przesyłanych przez sieć informacji konfiguracyjnych, jak w przypadku „zwykłych” repeater&oacute;w.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Huawei WiFi Mesh jeden" class="w-100" src="/images/articles/huawei-wifi-mesh/huawei-wifi-mesh-05-jeden.jpg" /></div>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-wifi-mesh-wydajna-siec-bezprzewodowa-w-calym-domuMon, 26 Apr 2021 16:58:00 +0200Telewizja Orange na wiosnę? Wszystko co musisz wiedziećhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/telewizja-orange-na-wiosne-wszystko-co-musisz-wiedziec<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/orange-telewizja/orange-telewizja-2.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Bogata oferta usług telewizyjnych, telewizor 55 cali i HBO GO bez opłat na p&oacute;ł roku? Takie rzeczy tylko w Orange. Poznaj ofertę promocyjną operatora.</strong></p><p>Choć za oknem coraz cieplej, a temperatury na termometrze coraz wyższe, to najprostszym sposobem, by zrelaksować się po ciężkim dniu pracy nadal pozostaje wieczorny seans przed telewizorem. Kubek herbaty, nowy odcinek ulubionego serialu i chwila spokoju… czego chcieć więcej?</p> <p>Jak się okazuje, można chcieć więcej i to „więcej” jest w zasięgu ręki. Można na przykład cieszyć się tym serialem na nowym telewizorze 4K. Albo do woli przebierać z bogatej kolekcji film&oacute;w dostępnych na VOD albo hit&oacute;w kinowych, kt&oacute;re prezentuje HBO GO. Można także oglądać telewizję poza domem, korzystając ze swojego smartfona. Wreszcie można mieć to wszystko w bardzo atrakcyjnej cenie. A wiecie co jest najlepsze? Że  znajdziecie to w jednym miejscu – w Orange.</p> <h3><strong>Tylko teraz – telewizor 55” w pakiecie</strong></h3> <p>W ramach swojej wiosennej oferty Orange przygotował nie lada gratkę dla klient&oacute;w. Decydując się na wybrane pakiety Orange Love, z umową na 24 miesiące, możemy dokupić nowoczesny telewizor<strong> TCL 55P615</strong> o przekątnej 55” w 48 dogodnych ratach.<strong> W cenie 35 zł/mies. dostajemy rozdzielczość 4K, obsługę technologii HDR oraz platformę Android TV z całą masą praktycznych aplikacji.</strong> W sumie wiosna to niezły moment na wymianę telewizora – akurat na nadchodzącą olimpiadę i Euro 2021. Może warto się skusić?</p> <p style="text-align:center"><img alt="Telewizja w Orange" src="/images/2021/04/orange-telewizja/orange-telewizja-6.jpg" /></p> <p>Tylko że na tym wielkim ekranie trzeba r&oacute;wnież mieć co oglądać. Na całe szczęście z pakietami Orange Love raczej nie będzie to problemem. <strong>Nawet w podstawowym pakiecie Standard na abonent&oacute;w czeka aż 113 kanał&oacute;w.</strong> Coś dla siebie znajdą zar&oacute;wno fani sportu, kinowych hit&oacute;w, a także osoby, kt&oacute;re stale trzymają rękę na pulsie, dzięki serwisom informacyjnym.</p> <h3><strong>Kinowe filmy w domowym zaciszu – oglądamy kiedy chcemy</strong></h3> <p>Ale co zrobić, jeśli mimo 113 kanał&oacute;w na wyciągnięcie ręki nie udało nam się znaleźć niczego, na co mielibyśmy akurat ochotę? C&oacute;ż, i tak się czasem zdarza. Na szczęście także na taki scenariusz znajdzie się prosta recepta – wystarczy sięgnąć po ofertę jednej z platform filmowych. Ot, chociażby <strong>HBO GO, kt&oacute;re można otrzymać bez dodatkowy opłat na całe p&oacute;ł roku</strong>, zamawiając jeden z pakiet&oacute;w Orange Love lub Orange Światłow&oacute;d. Nie potrzeba przy tym dzielić się danymi karty płatniczej – koszt usługi zostanie doliczony do naszego abonamentu. Wreszcie dla swoich abonent&oacute;w Orange przygotowało specjalną usługę <strong>Orange VOD, gdzie za niewielką opłatą możemy wypożyczyć interesujące nas filmy bez konieczności wykupywania dodatkowej subskrypcji</strong>. W ofercie znalazło się miejsce zar&oacute;wno dla kultowych klasyk&oacute;w, jak i wartych uwagi nowości, kt&oacute;re ominęły kinowe ekrany. Teraz możemy obejrzeć je w zaciszu własnego domu.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/orange-telewizja/orange-telewizja-1.jpg" /></div> <p><br /> Na brak czegoś do oglądania nie powinniśmy w związku z tym narzekać. Wręcz przeciwnie, kiedy zsumujemy bogatą ofertę telewizyjną oraz olbrzymie biblioteki poszczeg&oacute;lnych platform telewizyjnych łatwo poczuć się przytłoczonym. W takiej sytuacji warto zajrzeć na blog Orange, gdzie co piątek realizowany jest cykl „Co obejrzeć w weekend?” Możemy poczytać o nowościach filmowych oraz serialowych, poznać opinie na temat najświeższych hit&oacute;w, a także uzyskać informację, gdzie można je obejrzeć.</p> <h3><strong>Pakiet telewizji z Internetem – połączenie idealne</strong></h3> <p>W pakietach Orange Love opr&oacute;cz telewizji dostajemy także <strong>szybki Internet światłowodowy o prędkości nawet do 1 Gb/s</strong>, a wybranych ofertach także nowoczesny <strong>router Funbox 6 z obsługą Wi-Fi 6</strong>. Co ma jedno do drugiego? Jak się okazuje, bardzo dużo!</p> <p>Szybki Internet przyda nam się nie tylko do pracy czy nauki zdalnej, ale i do szeroko pojętej rozrywki - grania czy oglądania. Serwisy streamingowe, platformy z filmami czy usługi  VoD mają  w tym zakresie mają. Na całe szczęście światłow&oacute;d od Orange nawet w swojej najtańszej wersji 300 Mb/s powinien bez problemu zapewnić nam stabilne połączenie i komfortowy seans w jakości 4K.</p> <p>Dodatkowo <strong>za pośrednictwem Internetu możemy r&oacute;wnież oglądać tradycyjną telewizję</strong>. Dla jednych będzie atrakcją duży ekran telewizora, ale do oglądania wystarczy też komputer lub smartfon (kt&oacute;ry możemy zabrać ze sobą wszędzie), by uzyskać dostęp do dziesiątek kanał&oacute;w. Przydatna sprawa, kiedy chcemy uniknąć walki z domownikami o pilota albo jesteśmy poza domem, czy wyjeżdżamy na wakacje, a koniecznie chcielibyśmy obejrzeć nasz ulubiony program.</p> <p>A skoro o przydatnych usługach mowa, miłym ukłonem w stronę mobilnych fan&oacute;w usług VoD powinna okazać się <strong>usługa VideoPass, kt&oacute;ra aktualnie dostępna jest dla abonent&oacute;w Orange nawet przez p&oacute;ł roku bez żadnych dodatkowych opłat</strong>. Na czym polega? Ano na tym, że <strong>możemy do woli oglądać ulubione filmy i seriale z wykorzystaniem danych mobilnych bez zużywania naszego pakietu</strong>. Oferta dotyczy konkretnych aplikacji, a na liście znajdziemy praktycznie wszystkie popularne serwisy streamingowe, takie jak HBO GO, Netflix czy YouTube. Użytkownicy aplikacji M&oacute;j Orange mogą także skorzystać ze specjalnej oferty, w ramach kt&oacute;rej uzyskają <strong>dostęp do platformy Player.pl na 180 dni za symboliczne 5 zł </strong>(promocja trwa do końca maja). Robi wrażenie? Bo powinno – normalnie jest to kwota, kt&oacute;rą przyszłoby nam zapłacić za miesiąc subskrypcji.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Telewizja w Orange" src="/images/2021/04/orange-telewizja/orange-telewizja-3.jpg" /></p> <h3><strong>Telewizja skrojona na miarę</strong></h3> <p>Jak widać w ofercie telewizji Orange każdy znajdzie coś dla siebie. Nawet osoby, kt&oacute;rych nie przekonują dodatkowe usługi czy atrakcyjnie wycenione urządzenia, mogą po prostu sięgnąć po jeden z podstawowych pakiet&oacute;w. <strong>Dodatkowe kanały możemy w każdej chwili wykupić bezpośrednio z poziomu dekodera</strong> (co jest nowością i praktyczną funkcjonalnością), a następnie zrezygnować z nich, kiedy nam się znudzą. Komfortowo i elastyczne.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/orange-funbox-6-test-opinie-wydajnosc-specyfikacja" target="_blank">Orange Funbox 6 – modem światłowodowy z Wi-Fi 6, kt&oacute;ry zmienił moją sieć domową (aktualizacja)</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/orange-swiatlowod-szybkie-lacze-do-domu-ftth-opinie">Światłow&oacute;d w domu: mam i nie żałuję. Warto korzystać z FTTH</a></p> <p>Ta wygoda i elastyczność to tylko dwa z powod&oacute;w, dla kt&oacute;rych warto zainteresować się telewizją od Orange. Bogaty wyb&oacute;r kanał&oacute;w, atrakcyjne promocje, świetny sprzęt dostępny w ofercie ratalnej… wymieniać można długo. Można też samemu rozejrzeć się po stronie operatora i poszukać oferty skrojonej w sam raz na miarę naszych potrzeb.</p> <h3 style="text-align: center;"><a href="https://www.orange.pl/view/pakiety-orange-tv" target="_blank"><strong>Sprawdź ofertę telewizji w Orange</strong></a></h3>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/telewizja-orange-na-wiosne-wszystko-co-musisz-wiedziecFri, 23 Apr 2021 18:22:38 +0200Galaxy A32 5G: najtańszy smartfon Samsunga z 5G. Jest szybki w sieci i mą dobrą baterięhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a32-5g-test-opinie-recenzja<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-a32-5g/Samsung-Galaxy-A32-5G-recenzja-opinie-test-ekran-pulpit.jpg" /></div> <p><strong><img alt="" src="/images/articles/samsung-galaxy-a32-5g/Samsung-Galaxy-A32-5G-recenzja-opinie-test-ekran-pulpit.jpg" style="display: none;" /><br /> Duży ekran, łączność 5G, sprawna praca systemu, a do tego bardzo dobry czas pracy na baterii i relatywnie niska cena. Brzmi jak smartfon idealny? Niestety, do tego trochę brakuje, a nabywca Samsunga Galaxy A32 5G będzie musiał się liczyć z pewnymi kompromisami. Wciąż jest to jednak ciekawa propozycja dla oszczędnych użytkownik&oacute;w, kt&oacute;rzy chcą się przekonać o zaletach 5G.</strong></p><p>Gdy sieci 5G zaczęły zyskiwać na znaczeniu i popularności, stało się jasne, że kluczem do sukcesu producent&oacute;w smartfon&oacute;w i operator&oacute;w są <strong>tanie telefon</strong>y z obsługą sieci w tym standardzie. Ostatnie miesiące wiązały się z premierami <strong>coraz bardziej dostepnych smartfon&oacute;w 5G</strong> i do tego wyścigu dołączył też Samsung. Galaxy A32 5G to w tej chwili najtańszy smartfon w ofercie producenta, kt&oacute;ry pozwala korzystać z 5G, choć nie najtańszy na rynku. W naszych realiach jak na razie dolną granicę cenową 999 zł udało się ustalić Realme 7 5G, Testowany Galaxy A32 5G wyceniony został przez producenta na 1249 zł, co wciąż jest atrakcyjną kwotą. Obydwa modele mają wiele cech wsp&oacute;lnych i nie będzie przesadą stwierdzenie, że Galaxy A32 5G to <strong>odpowiedź Samsunga na telefon Realme</strong>. Czy warto dopłacić te 250 zł do produktu z Korei? Sprawdźmy to!</p> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-7-5g-test-recenzja-opinie">Realme 7 5G - tani telefon, a ma 5G i wiele innych zalet</a></p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-5.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-5.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-galaxy-a32-5g" data-price="995,00" data-title="Samsung Galaxy A32 5G" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A32_5G/samsung-galaxy-a32-5g-1.jpg" id="phone-graphical-module-galaxy-a32-5g" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> styczeń 2021 </div> <div class="item rozmiar">205 g, 9.1 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, microSD do 1000 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F98786289%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 995,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">48 Mpix + 8 Mpix + 5 Mpix + 2 Mpix + 13 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.5&quot; - IPS LCD (720 x 1600 px, 270 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">MediaTek MT6853 Dimensity 720 5G, 2,00 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/samsung/galaxy-a32-5g">Zobacz pełną specyfikację telefonu Samsung Galaxy A32 5G</a></div></div></p> <p><img alt="" src="/images/articles/samsung-galaxy-a32-5g/Samsung-Galaxy-A32-5G-recenzja-opinie-test-obudowa-tyl.jpg" /></p> <h3><strong>Najważniejsze cechy</strong></h3> <ul> <li>Plastikowa obudowa, metalowa ramka, szkło ekranu Gorilla Glass 5,</li> <li>Wymiary: 164,2 x 76,1 x 9,1 mm, masa: 205 g,</li> <li>Ekran TFT o przekątnej 6,5 cala HD+ (720 x 1600, 270 ppi), proporcje 20:9,</li> <li>Układ MediaTek MT6853 Dimensity 720 5G (7 nm, 2x Cortex-A76 2,0 GHz i  6x Cortex-A55, 2,0 GHz, GPU Mali-G57 MC3),</li> <li>Pamięć RAM 4 GB, pamięć wewnętrzna 64 GB, karty pamięci microSD do 1 TB,</li> <li>Dual SIM nano, złącze hybrydowe wymienne z microSD,</li> <li>Łączność 5G w pasmach Sub6 FDD N1 (2100), N3 (1800), N5 (850), N7 (2600), N8 (900), N20 (800), N28 (700), N66 (AWS-3) i TDD N38 (2600), N40 (2300), N41 (2500), N78 (3500),</li> <li>LTE, Wi-Fi a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz), Wi-Fi Direct, Bluetooth 5.0, NFC, </li> <li>Lokalizacja GPS, GLONASS, Galileo, Beidou,</li> <li>USB 2.0 typu C, USB-OTG,</li> <li>Gł&oacute;wny aparat 48 Mpix (0,8 µm, f/1,8, 26 mm, PDAF) + aparat szerokokątny 8 Mpix  (f/2,2, 123˚) + aparat makro 5 Mpix (f/2.4,) + czujnik głębi 2 Mpix (f/2,4), zoom cyfrowy do 10x,</li> <li>Nagrywanie wideo 4K 30 kl./s, 1080p 30 kl./s, HD 120 kl/s w slo-mo,</li> <li>Przedni aparat 13 Mpix (f/2,2), 1080p 30 kl./s</li> <li>Głośnik mono,</li> <li>Wyjście audio 3,5 mm,</li> <li>Czytnik linii papilarnych z boku obudowy,</li> <li>Akumulator 4500 mAh, szybkie ładowanie 15 W,</li> <li>Android 11 z interfejsem One UI 3.1,</li> <li>Cena producenta: 1249 zł.</li> </ul> <h3><strong>Co w zestawie?</strong></h3> <p>Po budżetowym modelu z serii Galaxy A trudno spodziewać się bogatego zestawu. W zwykłym, białym pudełku poza smartfonem znajdziemy ładowarkę 10/15 W, kabel zasilający USB C, kluczyk do kart SIM oraz instrukcję obsługi i gwarancję. <strong>Standard dla telefon&oacute;w tej klasy</strong>, dobrze, że przynajmniej Samsung nie poskąpił ładowarki, jak w Galaxy S21.</p> <p><img alt="" src="/images/articles/samsung-galaxy-a32-5g/Samsung-Galaxy-A32-5G-recenzja-opinie-test-zestaw.jpg" /></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a32-5g-test-opinie-recenzjaThu, 22 Apr 2021 18:08:00 +0200Jaki telefon kupić na wiosnę? Najlepsze smartfony – kwiecień 2021https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/jaki-telefon-najlepsze-smartfony-wiosna-kwiecien-2021<div class="content-full-width full-width"><img alt="Jaki telefon kupić WIOSNA 2021" class="w-100" src="/images/2021/04/jaki-telefon-wiosna-2021.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Jaki telefon kupić na wiosnę? Przed takim pytaniem stoi wiele os&oacute;b. By pom&oacute;c w wyborze, przygotowaliśmy dla naszych Czytelnik&oacute;w zestawienie najlepszych naszym zdaniem smartfon&oacute;w z r&oacute;żnych p&oacute;łek cenowych, kt&oacute;re są dostępne w sprzedaży na polskim rynku. Wybraliśmy dla Was 18 urządzeń z 6 p&oacute;łek cenowych. Na kolejnych stronach znajdziecie zar&oacute;wno modele bardzo tanie, kosztujące do około 500 zł, jak i takie, kt&oacute;re uszczuplą nasze zasoby finansowe o kilka tysięcy złotych. Każdy może tu znaleźć coś dla siebie.</strong></p><p>Choć nie zawsze to widać za oknem, wiosna towarzyszy nam już od miesiąca (przynajmniej ta astronomiczna). To dobry czas na uporządkowanie swojego otoczenia, a także na zakup nowego smartfonu. Na polskim rynku znajdziemy ich bardzo dużo. Ale kt&oacute;ry z nich kupić? By Wam pom&oacute;c w dokonaniu wyboru, przygotowaliśmy zestawienie najlepszych naszym zdaniem smartfon&oacute;w, kt&oacute;re można kupić w Polsce.</p> <p>Jak zwykle przy okazji tego typu ranking&oacute;w, wybraliśmy smartfony kt&oacute;re są dostępne w Polsce w ramach oficjalnej dystrybucji. Ustalając ceny, staraliśmy się brać pod uwagę tylko duże i znane sieci handlowe, godne polecenia, na og&oacute;ł z pozytywnym skutkiem. W przypadku dokonania w nich zakupu nie powinniśmy mieć kłopot&oacute;w z dochodzeniem swoich praw w razie wystąpienia jakichkolwiek problem&oacute;w, na przykład awarii zakupionego smartfonu. Na każdej stronie znajdziecie r&oacute;wnież ankietę, w kt&oacute;rej możecie wskazać, kt&oacute;ra z naszych propozycji z danego przedziału cenowego jest najlepsza.</p> <h3><strong>Najlepsze smartfony do około 500 zł</strong></h3> <h4 style="text-align: center;"><strong>Motorola Moto G8</strong></h4> <p><img alt="Motorola Moto G8" src="/images/2021/04/motorola-moto-g8.jpg" /></p> <p><strong>Motorola Moto G8</strong> to zaprezentowany w marcu 2020 roku smartfon, kt&oacute;ry wciąż może stanowić dobry wyb&oacute;r, szczeg&oacute;lnie w tak atrakcyjnej cenie. Urządzenie jest <strong>odporne na zachlapanie</strong> i oferuje duży wyświetlacz <strong>HD+</strong> oraz zestaw fotograficzny złożony z jednego aparatu z przodu i trzech z tyłu. Gł&oacute;wny aparat fotograficzny wsp&oacute;łpracuje między innymi z laserowym autofocusem, co nie jest częstym rozwiązaniem na tej p&oacute;łce cenowej.</p> <p>Za płynne działanie interfejsu systemowego (Android 10, można zaktualizować do Androida 11) oraz zainstalowanych na pokładzie aplikacji i gier odpowiada chipset <strong>Qualcomm Snapdragon 665</strong>, wspierany przez <strong>4 GB RAM-u</strong> i <strong>64 GB pamięci masowej</strong>. Całość jest zasilana akumulatorem o pojemności <strong>4000 mAh</strong> z ładowaniem o mocy <strong>10 W</strong>.</p> <h4 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.ceneo.pl/93000711#pid=11534" target="_blank">Sprawdź cenę telefonu w serwisie Ceneo</a></strong></h4> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-5.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-5.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-moto-g8" data-price="469,00" data-title="Motorola Moto G8" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Motorola/Motorola_Moto_G8/motorola-moto-g8-1.jpg" id="phone-graphical-module-moto-g8" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2020 </div> <div class="item rozmiar">188.3 g, 8.95 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">4 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">64 GB, microSD do 512 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F93000711%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 469,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">16 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 8 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.4&quot; - IPS LCD (720 x 1560 px, 268 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM6125 Snapdragon 665, 2,00 GHz</div> <div class="item system">Android v.10.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM zamiennie z microSD"></div> <div class="item nfc no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie ma NFC"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/motorola/moto-g8">Zobacz pełną specyfikację telefonu Motorola Moto G8</a></div></div></p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/nowa-moto-g8">Oto nowa Moto G8. Fotografia mobilna przede wszystkim</a></p> <p style="text-align: center;"><iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/e_jG5SfFZIs" title="YouTube video player" width="560"></iframe></p> <h4 style="text-align: center;"><strong>TCL 20 SE</strong></h4> <p><img alt="TCL 20 SE" src="/images/2021/04/tcl-20-se.jpg" /></p> <p>TCL to marka, kt&oacute;ra dopiero niedawno wprowadziła swoje smartfony na polski rynek. W ofercie firmy znajdziemy między innymi model <strong>TCL 20 SE</strong>, kt&oacute;ry zdecydowanie nie wygląda jak urządzenie, kt&oacute;re możemy kupić za około 500 zł, ale właśnie tyle kosztuje. W tej cenie otrzymujemy duży, <strong>6,82-calowy</strong> wyświetlacz <strong>HD+</strong> z wcięciem na obiektyw przedniego aparatu fotograficznego o rozdzielczości <strong>8 Mpix</strong>. Cztery kolejne aparaty są z tyłu, w tym gł&oacute;wny o rozdzielczości <strong>16 Mpix</strong>.</p> <p>Sercem urządzenia jest układ <strong>Qualcomm Snapdragon 460</strong>, kt&oacute;ry wsp&oacute;łpracuje z <strong>4 GB RAM-u</strong> i <strong>64 GB pamięci masowej</strong>. TCL 20 SE jest zasilany akumulatorem o pojemności <strong>5000 mAh</strong> z szybkim ładowaniem <strong>18 W</strong> i pracuje pod kontrolą systemu <strong>Android 11</strong> z interfejsem <strong>TCL UI</strong>.</p> <h4 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.ceneo.pl/103017206#pid=11534" target="_blank">Sprawdź cenę telefonu w serwisie Ceneo</a></strong></h4> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-3.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-20-se" data-price="539,00" data-title="TCL 20 SE" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/TCL/TCL_20_SE/tcl-20-se-1.jpg" id="phone-graphical-module-20-se" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> styczeń 2021 </div> <div class="item rozmiar">206 g, 9.1 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">4 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">64 GB, (opcje: 128 GB), microSD do 256 GB</div> <div class="item siec">LTE do 150Mbps</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F103017206%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 539,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">16 Mpix + 5 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix + 8 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.82&quot; - IPS LCD (720 x 1640 px, 263 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM4250 Snapdragon 460, 1,80 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM zamiennie z microSD"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/tcl/20-se">Zobacz pełną specyfikację telefonu TCL 20 SE</a></div></div></p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/tcl-20-se-wkracza-do-polski-kinowy-format-glosniki-stereo-i-niska-cena">TCL 20 SE wkracza do Polski. Kinowy format, głośniki stereo i niska cena</a></p> <p style="text-align: center;"><iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/VNEY68ZjrPM" title="YouTube video player" width="560"></iframe></p> <h4 style="text-align: center;"><strong>Xiaomi Redmi 9</strong></h4> <p><img alt="Xiaomi Redmi 9" src="/images/2021/04/xiaomi-redmi-9.jpg" /></p> <p>Za około 500 zł można kupić r&oacute;wnież smartfon <strong>Redmi 9</strong> w konfiguracji <strong>3/32 GB</strong>, choć jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie w podobnej cenie r&oacute;wnież wariant <strong>4/64 GB</strong>. Niezależnie od tego, budżetowiec firmy Xiaomi jest napędzany chipsetem <strong>MediaTek Helio G80</strong>, dzięki kt&oacute;remu płynnie powinien działać zar&oacute;wno interfejs systemowy <strong>MIUI 11</strong> (bazujący na Androidzie 10), jak i zainstalowane w pamięci urządzenia aplikacje i gry. A za dostarczanie energii do tego wszystkiego odpowiada akumulator o pojemności <strong>5020 mAh</strong> z szybkim ładowaniem <strong>18 W</strong>.</p> <p>Tymczasem na zewnątrz znajdziemy <strong>6,53-calowy</strong> wyświetlacz o rozdzielczości <strong>FullHD+</strong>, chroniony szkłem <strong>Corning Gorilla Glass 3</strong>, a także pięć aparat&oacute;w fotograficznych, z czego cztery zostały umieszczone na tylnym panelu (gł&oacute;wny o rozdzielczości 13 Mpix).</p> <h4 style="text-align: center;"><strong><a href="https://www.ceneo.pl/94882809#pid=11534" target="_blank">Sprawdź cenę telefonu w serwisie Ceneo</a></strong></h4> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-4.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-redmi-9" data-price="472,00" data-title="Xiaomi Redmi 9" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Xiaomi/Xiaomi_Redmi_9/xiaomi-redmi-9-1.jpg" id="phone-graphical-module-redmi-9" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> czerwiec 2020 </div> <div class="item rozmiar">198 g, 9.1 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">4 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">64 GB, (opcje: 32 GB), microSD</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F94882813%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 472,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">13 Mpix + 8 Mpix + 5 Mpix + 2 Mpix + 8 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.53&quot; - IPS LCD (1080 x 2340 px, 395 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">MediaTek Helio G80, 2,00 GHz</div> <div class="item system">Android v.10.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5020 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="opcja"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/xiaomi/redmi-9">Zobacz pełną specyfikację telefonu Xiaomi Redmi 9</a></div></div></p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/xiaomi-redmi-9-oficjalnie-specyfikacja-cena-kiedy-w-sprzedazy">Xiaomi Redmi 9 oficjalnie zadebiutował w Europie. Budżetowiec z dużą baterią</a></p> <p style="text-align: center;"><iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/tf32S7iC118" title="YouTube video player" width="560"></iframe></p> <p><tag>[ANKIETA:1279]</tag></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/jaki-telefon-najlepsze-smartfony-wiosna-kwiecien-2021Thu, 22 Apr 2021 17:34:00 +0200Jeśli robić zakupy, to tylko na huawei.pl. Jest dłuższa gwarancja i wyjątkowe promocjehttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-zakupy-naprawa-gwarancja-promocje-raty-zero<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/huawei.pl-promocje-raty-dostawa/huawei.pl-darmowa-dostawa-Lewandowski.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Marki Huawei trudno nie znać. Nie spos&oacute;b nie trafić na smartfony, zegarki albo sprzęt sieciowy z kwiatem w logo, a i laptopy zyskują ostatnio popularność. Jest jeszcze coś, o czym warto wiedzieć – to sklep huawei.pl.</strong></p><p>Platforma huawei.pl ma mn&oacute;stwo przewag nad innymi miejscami, gdzie można kupić elektronikę Huawei. Jest dłuższa gwarancja, darmowa naprawa ekranu i wiele innych korzyści, o kt&oacute;rych warto wiedzieć. Są też produkty, kt&oacute;re można kupić wyłącznie na huawei.pl.</p> <h3><strong>Zawsze darmowa dostawa, 15 dni na zwrot</strong></h3> <p><strong>Jeśli kupisz coś na huawei.pl, za dostawę nic nie zapłacisz.</strong> Nie ma znaczenia, czy będzie to maleńki Huawei Watch Fit, czy Huawei Matebook D 15 z myszką i plecakiem, a do tego Huawei Display 23.8. Nie muszę chyba dodawać, że <strong>jeśli zrobisz zakupy przed 12:00, przyjadą do Ciebie już następnego dnia</strong>? To też ogromna zaleta huawei.pl. Jeśli towar jednak Ci się nie spodoba, masz całe <strong>15 dni na zwrot</strong> i nikt nie będzie zadawał pytań.</p> <p>Metody wysyłki są elastyczne. Zależnie od preferencji można wybrać dostawę kurierską lub paczkomat InPost, jeśli wolisz odbi&oacute;r na własnych warunkach. Zapłacić możesz przez internet lub przy odbiorze. Wyb&oacute;r płatności internetowych jest ogromny. Mamy do dyspozycji:</p> <ul> <li>wszystkie możliwości oferowane przez PayU łącznie z PayU raty,</li> <li>BLIK,</li> <li>kartę kredytową lub debetową,</li> <li>przelew internetowy i przelew tradycyjny.</li> </ul> <p>Sklep huawei.pl stoi pod tym względem na wysokim poziomie.</p> <h3><strong>Prawdziwe raty 0%</strong></h3> <p>W sklepie huawei.pl można kupić niekt&oacute;re produkty na raty 0%. Na przykład Huawei laptop Matebook D 15 2021 (a do niego plecak i myszka za złot&oacute;wkę) – ten zestaw kosztuje 3499 zł. Płatność można rozłożyć na <strong>36 rat 0%</strong>. To pozwala wejść w posiadanie sprzętu z p&oacute;łki premium i w og&oacute;le nie odczuć niewielkich opłat.</p> <p>To są <strong>prawdziwe raty 0%</strong>. Nie ma tu ukrytych koszt&oacute;w ani obowiązkowego ubezpieczenia zakup&oacute;w. Przy 36 ratach co miesiąc zapłacisz tylko 97,19 zł. To dokładnie tyle, ile wynosi wyjściowa cena tego zestawu – 3499 zł. Prosto i uczciwie. Na raty można rozłożyć płatność za zakupy o minimalnej wartości 300 złotych.</p> <p><img alt="Raty 0% na huawei.pl" src="/images/2021/04/huawei.pl-promocje-raty-dostawa/raty-0%25-na-huawei.pl.jpg" /></p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/taryfy-promocje-uslugi/w-sklepie-huawei-pl-rozlozysz-zakupy-na-36-rat-nowa-oferta-realizowana-z-payu">W sklepie huawei.pl rozłożysz zakupy na 36 rat 0%. Nowa oferta realizowana z PayU</a></p> <h3><strong>Gwarancja nie do pobicia</strong></h3> <p>Najpopularniejszymi produktami Huawei są smartfony, a najczęstszą usterką jest oczywiście stłuczony ekran. Wiemy to od lat, a nie ma nic gorszego niż potłuc telefon, gdy jest jeszcze nowy.</p> <p>Huawei wychodzi naprzeciw takim wypadkom. Każdy telefon kupiony na huawei.pl jest objęty ciekawym rodzajem wsparcia. Jeśli nieszczęście, jakim jest stłuczony ekran, przydarzy się w ciągu <strong>pierwszych trzech miesięcy od kupna, serwis Huawei go wymieni za darmo</strong>. Zero pytań, zero utrudnień, po prostu wysyłasz telefon i odbierasz go z nowym ekranem kilka dni p&oacute;źniej.</p> <p>By się zabezpieczyć na przyszłość, możesz też udać się do Salonu Serwisowego Huawei w ostatni czwartek, piątek i sobotę każdego miesiąca. W tych dniach odbywają się Dni Serwisowe Huawei. Możesz poprosić o <strong>naklejenie na sw&oacute;j ekran darmowej folii ochronnej</strong>, a także oddać telefon do <strong>naprawy pogwarancyjnej z rabatem wysokości 100 zł</strong>. </p> <p>Na pewno wiesz, że w niekt&oacute;rych sklepach można dokupić dodatkowy rok gwarancji na nowy laptop. Na huawei.pl tego nie znajdziesz… bo jest coś lepszego. <strong>Laptopy kupione na huawei.pl standardowo mają 3-letnią gwarancję bez dodatkowych koszt&oacute;w</strong>. To rok dłużej niż w innych sklepach. Po prostu takie są zasady. Zresztą nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej w momencie, gdy huawei.pl oferuje możliwość rozłożenia płatności na 36 rat 0%.</p> <h3><strong>Szybkie promocje i OkazjoWTORKI</strong></h3> <p>Taki sklep nie może obyć się bez atrakcyjnych promocji i naprawdę warto je śledzić, jeśli polujesz na konkretny produkt. Szczeg&oacute;lnie warto robić zakupy we wtorki, gdy w sklepie huawei.pl trwają OkazjoWTORKI. To fenomenalny moment, by kupić sobie nowy sprzęt. Ceny produkt&oacute;w są ścięte o połowę albo i więcej. W czasie poprzednich OkazjoWTORK&Oacute;W można było kupić na przykład:</p> <ul> <li>słuchawki Huawei FreeLace Pro za 299 zł zamiast 599 zł,</li> <li>router WS318N za 19 zamiast 49 zł,</li> <li>słuchawki Huawei FreeBuds 3 za 199 zł zamiast 499 zł (w chwili pisania artykułu zn&oacute;w są przecenione – 399 zł),</li> <li>smartokulary Huawei x Gentle Monster II za 699 zamiast 1399 zł.</li> </ul> <p>Liczba przecenionych w ramach OkazjoWTORK&Oacute;W produkt&oacute;w zawsze jest ograniczona, więc przy okazji zakup&oacute;w dostaniesz mały zastrzyk adrenaliny.</p> <p>Między OkazjoWTORKAMI zdarzają się też wyprzedaże typu Flash Sale. Ich formuła jest bardzo podobna – przez kilka godzin można kupić taniej wybrany produkt. Podczas pisania artykułu wpadła mi w oko możliwość kupienia zegarka Huawei Watch GT 2e o 150 zł taniej niż zwykle.</p> <p><img alt="Przykładowa wyprzedaż flash sale na huawei.pl" src="/images/2021/04/huawei.pl-promocje-raty-dostawa/Flash-Sale-na-huawei.pl.jpg" /></p> <p>Oczywiście nie brakuje promocji dłuższych. Standardem na huawei.pl jest możliwość kupienia nowości taniej w przedsprzedaży. Nie brakuje też zestaw&oacute;w, w kt&oacute;rych dodatki kosztują 1 zł. Na przykład do laptopa Huawei Matebook X Pro 2021 huawei.pl dorzuca zegarek Huawei Watch GT2 Pro, świetny router Huawei AX3, plecak i myszkę, łącznie za 4 zł.</p> <h3><strong>10% rabatu na wszystko</strong></h3> <p>Jakby tego było mało, w tygodniu <strong>19-26 kwietnia huawei.pl oferuje rabat 10% na wszystko</strong>. Zniżka naliczy się automatycznie „przy kasie”. W ramach tej promocji można kupić maksymalnie 5 produkt&oacute;w (r&oacute;żne kolory to też r&oacute;żne produkty).</p> <p>Wartość zniżki to 10% ceny całej zawartości koszyka, przy czym zniżka może wynieść maksymalnie 300 złotych. Oznacza to, że jeśli kupisz coś za 3001 zł, zniżka i zostanie na poziomie 300 zł. Minimalna wartość zakup&oacute;w w tej promocji to 500 zł.</p> <p>Warto też wiedzieć, że tą promocją nie są objęte produkty dodane 15 kwietnia, czyli najnowsze: <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/huawei-band-6-oficjalnie-debiutuje">Band 6</a>, Watch Fit Elegant, MateBook X Pro (11. Generacji), MateBook D 15 (10. i 11. Generacji), MateBook D 14 (10. Generacji) i MatePad Wi-Fi 6. Ta promocja nie łączy się z innymi rabatami i zniżkami.</p> <h3><strong>Bonusy bez wysiłku</strong></h3> <p>Rabaty rabatami, ale możesz dostać r&oacute;wnież podarunek i wcale nie musisz się do tego bardzo starać. Samo zapisanie się do newslettera sklepu huawei.pl to <strong>dodatkowe 50 zł </strong>na zakupowe szaleństwa. Kod rabatowy można wykorzystać przy zakupach <strong>za minimum 300 zł</strong>.</p> <p>Można zyskać jeszcze więcej. <strong>Huawei przyzna 20 zł za każdą opinię</strong>, jaką zostawisz pod używanym produktem. Wystarczy, że zrobisz zrzut ekranu i wyślesz go na adres sklep@huawei.pl. Kod można wykorzystać przy zakupach o minimalnej wartości 21 zł.</p> <p>Od promocji na huawei.pl kręci się w głowie. Jeśli planujesz kupić coś tego producenta, zr&oacute;b to właśnie na huawei.pl. Nie sądzę, by ktoś miał lepszą ofertę, a może zainteresuje Cię kt&oacute;ryś z produkt&oacute;w, kt&oacute;re można kupić tylko tam. To między innymi pełen klasy zegarek Huawei Watch Fit Elegance Edition.</p> <p>Jest jeszcze jeden element platformy huawei.pl, kt&oacute;ry cenię sobie osobiście. Sklep i forum są powiązane z tym samym kontem, kt&oacute;rego używam do logowania w aplikacjach Huawei (jestem szczęśliwą posiadaczką zegarka i wagi). To oznacza wsp&oacute;lne zabezpieczenia, to samo logowanie dwuetapowe i jeden wpis mniej w menedżerze haseł.</p> <p style="text-align: right;"><em>Teskt powstał przy wsp&oacute;łpracy z firmą Huawei</em></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/huawei-zakupy-naprawa-gwarancja-promocje-raty-zeroThu, 22 Apr 2021 12:28:11 +0200MSI GE66 Dragonshield – test nietypowego, ale potężnego laptopa dla graczyhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/msi-ge66-dragonshield-test-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/MSI-GE66/MSI-GE66-Dragonshield-8.jpg" /></div> <p><strong>Na testy trafił do mnie laptop MSI GE66 Dragonshield, kt&oacute;ry uwagę przykuwa nie tylko swoją specyfikacją, ale też nietypowym wyglądem. Czy w dobie brakujących kart graficznych to dobra alternatywa dla komputer&oacute;w stacjonarnych?</strong></p><p>Laptopy dla graczy, z powodu słabej dostępności kart graficznych, w ostatnich miesiącach jeszcze bardziej zyskują na znaczeniu. Pod względem wydajności nadal wypadają gorzej niż komputery stacjonarne, ale r&oacute;żnica systematycznie się zmniejsza i dzisiaj granie w 60 klatkach przy maksymalnych ustawieniach graficznych nie jest dla wielu komputer&oacute;w przenośnych żadnym problemem. To solidne i przede wszystkim wydajne maszyny. Na papierze jedną z takich maszyn jest <strong>MSI GE66 Dragonshield</strong>, kt&oacute;rego miałem okazję przetestować. W przypadku tego modelu uwagę przykuwa nie tylko specyfikacja, ale także nietypowy design.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI GE66 Dragonshield" src="/images/2021/04/MSI-GE66/MSI-GE66-Dragonshield-1.jpg" /></p> <h3><strong>Specyfikacja</strong></h3> <p><strong>MSI GE66 Dragonshield</strong>, jak niemal każdy laptop, dostępnych jest w r&oacute;żnych wersja wyposażenia. Producenci oferują tego typu modele z całą gamą procesor&oacute;w, kart graficznych, pamięci RAM czy nawet ekran&oacute;w. Do mnie na testy trafił wariant z potężnym, 8-rdzeniowym i 16-wątkowym procesorem <strong>Intel Core i9-10980HK</strong> o taktowaniu do 5,3 GHz w Turbo, 16 GB pamięci RAM o taktowaniu 3200 MHz oraz kartą graficzną <strong>GeForce RTX 2070 Super</strong>. Jeśli chodzi o ekran, to producent zastosował tutaj <strong>15,6-calową matrycę IPS o rozdzielczości Full HD i odświeżaniu 240 Hz.</strong> Na papierze mamy więc do czynienia z komputerem bardzo mocnym.</p> <ul> <li>15,6-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD (1920 × 1080) i odświeżaniu 240 Hz</li> <li>8-rdzeniowy procesor Intel Core i9-10980HK o taktowaniu 2,4 GHz (5,3 GHz w Boost), 65 W TDP</li> <li>16 GB pamięci RAM DDR4 o taktowaniu 3200 MHz</li> <li>Karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 2070 Super z 8 GB pamięci VRAM GDDR6</li> <li>Dysk SSD M.2 WD SN730 o pojemności 1 TB</li> <li>Złącza: 1 × USB-C 3.2 Gen2, 1 × USB-C 3.2 Gen2x2, 1 × USB 3.2 Gen2, 2 × USB 3.2 Gen1, 1 × RJ45, 1 × HDMI, 1 × mini-DisplayPort, czytnik kart SD, 1 × mini-jack combo</li> <li>Bluetooth 5.1, WiFi 802.11ax (WiFi 6), akumulator 99,9 Wh</li> <li>Podświetlana klawiatura RGB</li> <li>System operacyjny Windows 10 Home</li> <li>Wymiary: 358 × 267 × 23,4 mm</li> <li>Masa: 2,38 kg (bez zasilacza)</li> <li>Cena: około 9500 zł (w tej konfiguracji)</li> </ul>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/msi-ge66-dragonshield-test-opinieWed, 21 Apr 2021 17:54:07 +0200Acer ConceptD 3 Ezel – test unikalnego laptopa dla grafikówhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/acer-conceptd-3-ezel-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/acer-conceptd-3-ezel/acer-conceptd-3-ezel-10.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Acer ConceptD 3 Ezel to niecodzienny laptop przygotowany z myślą o pracy z multimediami. Sprawdzamy, jak spisuje się w swojej roli.</strong></p><p>Co jest bardziej wymagające dla laptopa: praca z multimediami czy granie w gry komputerowe? Jak to często bywa, odpowiedź powinna brzmieć „to zależy”. Nie da się jednak ukryć, że nie każdy komputer będzie się nadawał na maszynę do obr&oacute;bki zdjęć czy montażu film&oacute;w. I tutaj wkracza on, cały na biało (dosłownie): Acer ConceptD 3 Ezel. To niecodzienna konstrukcja, kt&oacute;ra może się pochwalić nie tylko solidną specyfikacją, ale także kilkoma unikalnymi funkcjami, kt&oacute;re powinni docenić wszyscy tw&oacute;rcy.</p> <h4><strong>Acer ConceptD 3 Ezel - specyfikacja techniczna:</strong></h4> <ul> <li>Wymiary: 358 x 249 x 23,9 mm , masa: 2,2 kg</li> <li>Ekran: IPS o przekątnej 15,6 cali, 1920x1080 pikseli, 141 ppi, matowa powierzchnia, dotykowy,</li> <li>Procesor: Intel Core i7-10750H (6 rdzeni / 12 wątk&oacute;w, 2,6 - 5,0 GHz)</li> <li>RAM: 16 GB LPDDR4, dwukonałowa,</li> <li>Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 1650 Max-Q,</li> <li>Dysk twardy: 512 GB SSD M.2 NVMe PCIe 3.0,</li> <li>Dostępne złącza: 2x USB 3.2 Gen 2, 1x USB-C z Thunderbolt 3, 1x HDMI, 1x Mini DsiplayPort, 1x RJ-45, 1x gniazdo jack 3,5 mm, 1x gniazdo kart SD, 1x złącze zasilania,</li> <li>Łączność: Wi-Fi 6 (802.11ax) i Bluetooth,</li> <li>Zasilanie: akumulator o pojemności 74 Wh, zasilacz 135 W,</li> <li><strong>Cena:  ok. 8500 zł</strong></li> </ul> <p>Do test&oacute;w otrzymaliśmy wariant wyposażony w procesor <strong>Intel Core i7-10750H</strong>, układ graficzny <strong>Nvidia GeForce GTX 1650 Max-Q</strong>, <strong>16 GB RAM</strong> oraz dysk <strong>SSD NVMe </strong>o pojemności <strong>512 GB</strong>. To, co powinno być jednak szczeg&oacute;lnie interesujące, to wyświetlacz o przekątnej <strong>15,6”</strong> z niemal perfekcyjnym odwzorowaniem kolor&oacute;w, kt&oacute;ry możemy obr&oacute;cić do pozycji tabletu lub „namiotu”. Jest on także kompatybilny z dołączonym do zestawu <strong>rysikiem firmy Wacom</strong>, kt&oacute;ry z pewnością przykuje uwagę niejednego cyfrowego artysty.</p> <p>Warto nadmienić, że aktualnie nie znajdziemy w polskich sklepach identycznej konfiguracji, co w przypadku naszego testowego sampla. W oficjalnym sklepie producenta dostępny jest natomiast nieco lepiej wyposażony wariant z kartą <strong>GeForce GTX 1650Ti Max-Q</strong> oraz dyskiem <strong>1 TB</strong>. Zapłacimy za nią <strong>8699 zł</strong>.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Acer ConceptD 3 Ezel" src="/images/articles/acer-conceptd-3-ezel/acer-conceptd-3-ezel-20.jpg" /></p> <h3><strong>Co w zestawie?</strong></h3> <p>W kartonie z Acerem ConceptD 3 znajdziemy… drugi karton. Dopiero w nim spakowany jest sam laptop. Poza tym jednak zestaw akcesori&oacute;w nie jest szczeg&oacute;lnie rozbudowany i zawiera wyłącznie <strong>zasilacz 135 W</strong> (kt&oacute;rego niestety nie ma na zdjęciach, ponieważ wraz z samplem otrzymaliśmy w jego miejsce zamiennik o wyższej mocy).</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/acer-conceptd-3-ezel-test-recenzja-opinieTue, 20 Apr 2021 18:59:00 +0200realme Smart Scale | szybki test wagi, która mierzy 16 wskaźników kondycjihttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-smart-scale-co-mierzy-zawartosc-tluszczu-czy-warto-cena-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-smart-scale-z-gory-wylaczona.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Wiosna za oknem! Pora się rozruszać. Niedawno testowaliśmy dla Was smartzegarek <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-watch-s-zegarek-test-recenzja-opinie/strona">realme Watch S</a>, kt&oacute;ry w tym pomoże, a teraz przyszła pora na zwieńczenie efekt&oacute;w. Przedstawiam wagę realme Smart Scale w obłędnym kolorze navy blue.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa 8,5/10</strong></h3> <p>Na pierwszy rzut oka widać ogromną zaletę wagi realme Smart Scale. To jej wzornictwo. Z jednej strony jest to konstrukcja bardzo standardowa – ot tafla szkła na n&oacute;żkach i cztery stalowe elektrody do pomiaru składu ciała. Jednak ten kolor sprawia, że bardzo się wyr&oacute;żnia na tle konkurencji… przeważnie białej i nudnej.</p> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/huawei-body-fat-xiaomi-composition-garmin-index-smart-scale-porownanie-recenzja-test-opinie">Huawei, Xiaomi czy Garmin. Kto najlepiej zrobił inteligentną wagę?</a></p> <p>Do obsługi wagi należy używać aplikacji <strong>realme Link</strong> – tej samej, co do zegark&oacute;w i żar&oacute;wek.  Na Androidzie działa bez zarzutu, <strong>na systemie iOS ma problemy ze sobą</strong>, ale nie przeszkadzają one w codziennym korzystaniu z wagi. Postanowiłam więc nie obniżać za to oceny realme Smart Scale. Większość naszych Czytelnik&oacute;w i tak korzysta z Androida.</p> <p>Ogromnym plusem jest <strong>możliwość synchronizacji danych dla kilku os&oacute;b i ważenia się bez telefonu</strong>. Działa to bardzo dobrze – po prostu przy najbliższym ważeniu z telefonem zostaną zsynchronizowane pomiary z pamięci wagi. Jeśli aplikacja uzna, że parametry nie pasują do mnie, zapyta, czy to na pewno m&oacute;j pomiar. Jeśli to oczywiste, automatycznie przypisze pomiar do odpowiednich os&oacute;b. To szalenie praktyczne, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie kupował osobnej wagi dla każdego członka rodziny, prawda?</p> <p><strong>Zalety:</strong></p> <ul> <li>prawie rok gotowości na jednym komplecie baterii</li> <li>ładny kolor, przyjemny dizajn</li> <li>możliwość używania wagi w przez całą rodzinę</li> <li>tryb precyzyjny (do ważenia mniejszego niż 10 kg)</li> <li>cena: 99 zł</li> </ul> <p><strong>Wady:</strong></p> <ul> <li>gryzie się z systemem iOS</li> <li>łatwo zarysować stalowe elementy</li> <li>ograniczone możliwości analizy historycznych danych (tylko masa i procentowa zawartość tłuszczu)</li> </ul> <p><img alt="realne Smart Scale" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-smart-scale-na-podlodze.jpg" /></p> <p>realme Smart Scale ma wymiary <strong>30 × 30 cm i 23 mm wysokości.</strong> <strong>Zasilają ją 4 baterie AAA</strong>, kt&oacute;re według producenta wystarczą na rok czuwania. Trudno to sprawdzić podczas miesiąca test&oacute;w, więc wierzę na słowo. Pod szklaną taflą znajduje się panel LED z czterema cyframi (waga powyżej 100 kg wyświetla się bez zera na końcu). </p> <h3><strong>Waga, kt&oacute;ra zważy wszystkich i wszystko</strong></h3> <p>realme Smart Scale przy ważeniu os&oacute;b ma precyzję do na poziomie gram&oacute;w, <strong>maksymalnie jest w stanie wskazać 150 kg</strong>. Oczywiście można przełączyć ją na funty. Ponadto mierzy jeszcze 15 innych wskaźnik&oacute;w ciała:</p> <ul> <li>tętno w chwili ważenia,</li> <li>procentowa zawartość tkanki tłuszczowej,</li> <li>zawartość tkanki tłuszczowej w kilogramach,</li> <li>beztłuszczowa masa ciała,</li> <li>procentowa zawartość tkanki mięśniowej,</li> <li>masa mięśniowa w kilogramach,</li> <li>masa mięśni szkieletowych,</li> <li>masa tkanki kostnej,</li> <li>procentowa zawartość wody w organizmie,</li> <li>procentowa zawartość białka,</li> <li>wskaźnik trzewnej tkanki tłuszczowej (VFI),</li> <li>wskaźnik podstawowej przemiany materii (PPM),</li> <li>BMI,</li> <li>typ budowy ciała (określany na podstawie BMI),</li> <li>wiek biologiczny, szacowany na podstawie zawartości wody i PPM.</li> </ul> <p>Podczas ważenia zobaczę tylko swoją wagę, a jeśli poczekam dodatkowe 3 sekundy, także tętno. Reszta danych jest dostępna tylko w aplikacji. Wolałabym, by waga od razu pokazała procentową zawartość tłuszczu, a nie tętno. Od monitorowania pracy serca mam zegarek, więc tę funkcję wyłączyłam w ustawieniach.</p> <p>W instrukcji dołączonej do wagi realme zaznacza, że bardziej zaawansowane wskaźniki mogą być nieprawidłowe dla kobiet w ciąży, dzieci i os&oacute;b uprawiających sport profesjonalne, ale tu akurat nie ma zaskoczenia. Wszystkie te grupy mają nietypowe parametry ciała, kt&oacute;re trudno precyzyjnie zmierzyć stosowaną przez wagi tego typu metodę. Zresztą, trzeba pamiętać, że jest to waga „amatorska” i nie zastąpi profesjonalnego pomiaru nawet w idealnych warunkach. Nie zmienia to faktu, że może powiedzieć co nieco o stanie zdrowia. W aplikacji znajdują się podpowiedzi, co należy zrobić, by być bliżej ideału (w skr&oacute;cie: więcej ćwiczyć).</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-link-aplikacja-do-smart-scale.jpg" /></div> <p><br /> <br /> To jednak nie koniec jej możliwości – można zważyć na niej też rzeczy znacznie mniejsze niż dorośli ludzie.<strong> Jeśli coś waży więcej niż 50 gram&oacute;w i poniżej 10 kilogram&oacute;w, precyzja ważenia zostanie podniesiona do 1 grama</strong>. Dzięki temu można zważyć małego psa, szczura, smartfon, pomidor, nadawaną paczkę, mąkę na chleb, małe dzieci i tak dalej. Trzeba tylko najpierw nacisnąć wagę mocniej, by się włączyła. Ta funkcja okazała się szalenie praktyczna w moim codziennym życiu. W razie kryzysu <strong>realme Smart Scale zastąpi mi nawet wagę kuchenną</strong>.</p> <p style="text-align:center"><img alt="realme Smart Scale w trybie precyzyjnym" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-smart-scale-tryb-precyzyjny.jpg" /></p> <h3><strong>realme Link dla całej rodziny</strong></h3> <p>Aplikacja realme Link jest w gruncie rzeczy prosta. Podoba mi się jej interfejs i myślę, że jest czytelna, ale brakuje mi możliwości łatwego por&oacute;wnania r&oacute;żnych parametr&oacute;w, a nie tylko masy i procentowej zawartości tłuszczu. Ze względu na płeć i rodzinę jestem zagrożona osteoporozą, mam też tendencje do odwadniania się. Niestety w przypadku tych „dodatkowych” parametr&oacute;w jestem skazana na przeglądanie historii ręcznie. Jest to dość kłopotliwe. W podstawowym widoku danych mogę zobaczyć jedynie zmianę od ostatniego ważenia. Przy śledzeniu zmian postępujących bardzo wolno to kiepskie rozwiązanie i pozostaje mi por&oacute;wnywanie danych ręcznie. Nie zaszkodziłoby też, gdyby aplikacja pozwalała na dopisanie czegoś od siebie, jak obw&oacute;d talii.</p> <p>Zresztą por&oacute;wnywanie podstawowych danych (waga + procentowa zawartość tłuszczu) też pozostawia trochę do życzenia. Zar&oacute;wno na iOS, jak i na Androidzie, mam problemy z działaniem kalendarza pozwalającego wybrać zakres danych do por&oacute;wnania. Niemniej, gdy już się to uda (albo gdy korzystam z domyślnego zakresu), aplikacja wyświetla czytelny wykres i podsumowanie.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-link-historia-zapisow-z-realme-smart-scale.jpg" /></div> <p><br /> Ogromną zaletą wagi realme Smart Scale jest <strong>bezproblemowe korzystanie z niej przez kilka os&oacute;b</strong>. Waga bezproblemowo synchronizuje się z r&oacute;żnymi telefonami na zmianę, a w jednej aplikacji można dodać nieograniczoną liczbę użytkownik&oacute;w. Krewni i znajomi mogą wpadać na ważenie bez ograniczeń, a wyniki można przypisywać do ich profili. W wielu przypadkach zresztą nie trzeba tego robić ręcznie. Po przypisaniu pierwszego pomiaru aplikacja sama stwierdzi, czyje parametry właśnie dostała.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-link-profile-uzytkownikow-realme-Smart-Scale.jpg" /></div> <p><img alt="realme Link, profile użytkowników realne Smart Scale" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-link-profile-uzytkownikow-realme-Smart-Scale.jpg" style="display: none;" /><br /> Wspomniałam we wstępie, że miałam pewne problemy z aplikacją realme Link i systemem iOS. Zaczęło się przy zakładaniu konta realme, niezbędnego do obsługi smartgadżet&oacute;w. Na szczęście można zrobić to przez przeglądarkę – tu proces przeszedł bez problem&oacute;w. W razie kłopot&oacute;w polecam więc udać się na stronę id.realme.com i tam przejść przez rejestrację.</p> <p>Drugi kłopot to „wisząca” aktualizacja. Na starcie przygody z wagą aplikacja realme Link poinformowała mnie o dostępności nowego oprogramowania wagi, kt&oacute;re poprawia między innymi łączność Bluetooth. Kilka razy udało mi się ją nawet zainstalować… podobno. Ten monit mam przy każdym uruchomieniu aplikacji. Przeszłam nad tym do porządku dziennego i po prostu go zamykam, a <strong>aktualizacje wgrywam z telefonu z Androidem</strong>. <strong>Nie ma też synchronizacji z Apple Health, za to na Androidzie można połączyć realme Smart Scale z Google Fit.</strong></p> <p><img alt="realme smart scale od spodu, baterie aaa" src="/images/articles/Realme-Smart-Scale/realme-smart-scale-widok-od-spodu-baterie.jpg" /></p> <p><strong>Jeśli masz iPhone&#39;a, zalecam ostrożność z tym produktem. Użytkownikom Androida szczerze polecam</strong> – realme w końcu zrobiło dobrze obsługę profili dla wielu os&oacute;b. Do tego waga nie jest droga – kosztuje tylko <strong>99 zł</strong>. No i niebieska jest prześliczna.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-smart-scale-co-mierzy-zawartosc-tluszczu-czy-warto-cena-opinieMon, 19 Apr 2021 18:57:16 +0200Jaką kamerę internetową wybrać? Sprawdziłam 6 modeli do biura i dla streamerówhttps://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-webcam-kamera-internetowa-biuro-streamer-jakosc-obrazu-opinie-cena<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/jaki-webcam-wybrac/jaki-webcam-wybrac-logitech-creative-razer-natec.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Jaki webcam wybrać? Kt&oacute;ry będzie lepszy dla streamera, a kt&oacute;ry do biura? Kt&oacute;ry obsłuży HDR, Windows Hello, a kt&oacute;ry ma zasłonę obiektywu? Jeśli zadajesz sobie te pytania, jesteś we właściwym miejscu. Sprawdziłam nie jeden, nie dwa, a 6 kamer internetowych. Ich ceny zaczynają się w okolicy 100 zł, a kończą na tysiącu.</strong></p><p>Zacznę od najważniejszego, czyli jakości obrazu i dźwięku. Trzeba bowiem wiedzieć, że każdy z testowanych modeli ma wbudowany mikrofon. Na poniższym filmie możesz zobaczyć, jaki obraz nagrywa każda z nich w typowych, domowych warunkach – czyli takich, w jakich kamery będą używane na co dzień.</p> <p>Testowane kamery to:</p> <ul> <li><a href="https://www.ceneo.pl/96062329#pid=11534">Natec Lori+</a></li> <li><a href="https://www.ceneo.pl/95147187#pid=11534">Creative Live! Cam Sync</a></li> <li><a href="https://www.ceneo.pl/51694710#pid=11534">Logitech C922 Pro Stream</a></li> <li><a href="https://www.ceneo.pl/95103094#pid=11534">Logitech StreamCam</a></li> <li>Razer Kiyo Pro (zobacz też <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/razer-kiyo-pro-szybki-test-webcama-dla-streamerow">moją recenzję</a>)</li> <li><a href="https://www.ceneo.pl/56400489#pid=11534">Logitech BRIO 4K Strea</a></li> </ul> <p>Sprawdziłam je w dzień w warunkach, w jakich biorę udział w spotkaniach online i ze wsp&oacute;łpracownikami, wieczorem przy świetle sztucznym, tak jak rozmawiam ze znajomymi w wolnym czasie, a także zrobiłam ekstremalną, gamingową „choinkę” z kolorowymi LED-ami. Jeśli webcam poradzi sobie z tym szaleństwem, poradzi sobie ze wszystkim.</p> <center><iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="553" src="https://www.youtube.com/embed/QiGV-LJTKIU" title="YouTube video player" width="983"></iframe></center> <p>W dalszej części możesz dowiedzieć się więcej o każdej z kamer, a na ostatniej stronie artykułu zamieściłam por&oacute;wnanie najważniejszych cech.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-webcam-kamera-internetowa-biuro-streamer-jakosc-obrazu-opinie-cenaSat, 17 Apr 2021 12:07:00 +0200Razer Book 13 – mały laptop z ekranem 4K HDR, który uzależniahttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/razer-book-13-laptop-4k-hdr-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="Razer Book 13 widok ogólny przód" class="w-100" src="/images/articles/razer-book-13/razer-book-13-17-widok-ogolny-przod.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Razer Book 13 to mały i świetnie wyglądający ultrabook, spełniający wymagania platformy Intel Evo. Urządzenie powinno być więc między innymi odpowiednio wydajne i wytrzymać kilka godzin na raz naładowanej baterii (ponad 9 godzin przy rozdzielczości FullHD). Czy tak jest w rzeczywistości oraz jakie inne są wady i zalety tego laptopa, tego się dowiesz z poniższej recenzji, do kt&oacute;rej przeczytania i komentowania zapraszam.</strong></p><p style="margin-bottom:11px">Marka <strong>Razer</strong> znana jest przede wszystkim graczom, oferując im r&oacute;żnorodne urządzenia gamingowe. Do moich test&oacute;w trafił jednak sprzęt, kt&oacute;ry do grania w najnowsze i najbardziej wymagające tytuły się nie nadaje, ale ma <strong>wiele innych zalet</strong>.</p> <p>Już po wyjęciu z pudełka i pierwszym uruchomieniu widać, że mamy tu do czynienia z bardzo ciekawym urządzeniem. <strong>Razer Book 13</strong> nie tylko świetnie wygląda i jest kanciasty (nie przepadam za obłościami), ale ma też <strong>całkiem niezłe wyposażenie</strong>, kt&oacute;rego szczeg&oacute;ły przytaczam poniżej.</p> <p><img alt="Razer Book 13 logo" src="/images/articles/razer-book-13/razer-book-13-21-logo.jpg" /></p> <h4><strong>Specyfikacja laptopa (RZ09-0357):</strong></h4> <ul> <li>Aluminiowa obudowa, szkło Coring Gorilla Glass 6,</li> <li>Wymiary: 295,6 x 198,5 x 15,15 mm, masa: 1,37 kg,</li> <li>Pełnowymiarowa klawiatura QWERTY z podświetleniem RGB (Razer Chroma), Microsoft Precision Glass-Touchpad,</li> <li>13,4-calowy dotykowy wyświetlacz LED o rozdzielczości 4K UHD+ (3840 x 2400 pikseli, 16:10), HDR, kąty widzenia do 178°, powłoka błyszcząca, czujnik oświetlenia,</li> <li>Czterordzeniowy procesor Intel Core i7-1165G7 (2,8 GHz, maks. 4,7 GHz, 12 MB Cache L3),</li> <li>Grafika Intel Iris Xe,</li> <li>16 GB pamięci RAM (dual-chanel), dysk SSD 512 GB M.2 PCIe,</li> <li>Gniazda i porty: HDMI 2.0 (4K@60Hz), USB 3.1 Gen 1 typu A, 2 x USB typu C (Thunderbolt 4, Power Delivery), audio Jack 3,5 mm (słuchawki + mikrofon), czytnik kart pamięci microSD,</li> <li>Łączność Wi-Fi 6 802.11ax, Bluetooth 5.1,</li> <li>Kamera 1 Mpix zgodna z Windows Hello (IR), 4 mikrofony, głośniki stereo, THX Spatial Audio,</li> <li>Zabezpieczenie Intel Platform Trust Technology (Intel PTT), TPM 2.0,</li> <li>Wbudowany akumulator litowo-polimerowy 55 Wh,</li> <li>Zasilacz sieciowy 65 W USB-C,</li> <li>System operacyjny Windows 10 Home 64-bit (19042),</li> <li>Cena: <strong>8399 zł</strong>.</li> </ul> <p><img alt="Razer Book 13 widok ogólny tył" src="/images/articles/razer-book-13/razer-book-13-01-widok-ogolny-tyl.jpg" /></p> <h3><strong>Zestaw testowy</strong></h3> <p>Razer Book 13 w kolorze <strong>srebrnym</strong> przyjechał do mnie w towarzystwie <strong>zasilacza sieciowego o mocy 65 W</strong> z odłączanym przewodem zasilającym, a także dodatkowych akcesori&oacute;w. Wśr&oacute;d nich znalazła się <strong>ściereczka</strong> do wycierania ekranu, <strong>kilka naklejek</strong> oraz kr&oacute;tka, wielojęzykowa <strong>instrukcja obsługi</strong> (r&oacute;wnież po polsku).</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Razer Book 13 akcesoria" class="w-100" src="/images/articles/razer-book-13/razer-book-13-19-akcesoria.jpg" /></div>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/razer-book-13-laptop-4k-hdr-test-recenzja-opinieFri, 16 Apr 2021 17:55:00 +02005 zalet OPPO Reno5 5G. Sprawdź, czy to telefon dla ciebiehttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/oppo-reno5-5g-zalety-czy-warto-kupic-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Oppo-Reno5-5G/Oppo-Reno5-5G--pudelkiem.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Czy warto kupić OPPO Reno5 5G? Czy jest wygodny i czy będzie działał w sieciach 5G polskich operator&oacute;w? Jeśli zadajesz sobie te pytania, jesteś w odpowiednim miejscu. Znalazłam 5 powod&oacute;w, dla kt&oacute;rych tym modelem warto się zainteresować.</strong></p><h3><strong>1. Ładna obudowa, poręczna konstrukcja</strong></h3> <p>Sporo telefon&oacute;w, kt&oacute;re ostatnio testowałam, było dla mnie za dużych. <strong>OPPO Reno5 5G</strong> do nich nie należy. Jego wymiary to rozsądny kompromis. Ekran<strong> 6,4 cala</strong> już można uznać za dostatecznie duży, by przyjemnie się na nim oglądało filmy, ale całość nie jest jeszcze nieporęczna. OPPO Reno5 5G dobrze leży w dłoniach zar&oacute;wno w pionie, jak i w poziomie. Ponadto jest lekki – <strong>178 gram&oacute;w</strong> to waga, kt&oacute;ra nie ciąży przy dłuższym trzymaniu i nie sprawia dyskomfortu po wyjściu z domu.</p> <p>Pierwszy raz od dawna nie mam potrzeby, by nosić telefon w etui ochronnym (jest w zestawie). Obudowa OPPO Reno5 5G została wykonana z interesującego poliwęglanu, kt&oacute;ry nie przyjmuje odcisk&oacute;w palc&oacute;w i okazał się zaskakująco odporny na trudy codziennego używania. Nie mam nic przeciwko tworzywom sztucznym na obudowach elektroniki, zwłaszcza jeśli ma się to przełożyć na wyższą odporność na uderzenia. Tu zresztą na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, z jakim materiałem mamy do czynienia, dzięki nieoczywistej fakturze. Efekt do złudzenia przypomina matowe szkło.</p> <p>Przy tym obudowa jest moim zdaniem bardzo ładna. Oczywiście można nie lubić lazurowych telefon&oacute;w i nikt tu do nikogo nie będzie miał pretensji. Na pewno nie można jednak powiedzieć, że obudowa OPPO Reno5 5G jest nudna, monotonna czy mało interesująca. Kolor przyciąga wzrok, a refleksy sprawiają, że chce się na niego patrzeć dłużej.</p> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/oppo-reno5-5g-test-recezja-opinie-jakie-robi-zdjecia-tanie-5g">OPPO Reno5 5G: test średniaka stworzonego do kręcenia film&oacute;w</a></p> <h3><strong>2. Świetny ekran</strong></h3> <p>Obudowę oglądamy jako pierwszą, ale to na ekran patrzymy najdłużej. OPPO Reno5 5G tu r&oacute;wnież ma sporo do zaoferowania. Panel AMOLED o przekątnej 6,4 cala może osiągnąć jasność na poziomie nawet 430 nit&oacute;w. To dużo – można go używać komfortowo nawet gdy wiosenne słońce świeci prosto w ekran. Z drugiej strony można go przyciemnić do około 70 mit&oacute;w, co jest odpowiednie dla czytających po nocy.</p> <p>Ekran OPPO Reno5 5G z pewnością zadowoli maniak&oacute;w mobilnego kina. OPPO szczyci się certyfikacją Netflix HD i Amazon Prime HD. To oznacza, że na OPPO Reno5 5G można cieszyć się filmami z taką paletą kolor&oacute;w, jaką wymarzył sobie reżyser. <meta charset="UTF-8" />Całkowity gamut ekranu obejmuje: 151% przestrzeni sRGB, 104,7% przestrzeni AdobeRGB i 107,6% przestrzeni DCI-P3. <meta charset="UTF-8" /><strong>Średnia &Delta;E to zaledwie 1,07</strong>. Po lekkim dopasowaniu temperatury barw w ustawieniach telefonu udało mi się uzyskać<strong> 99,9% odwzorowania sRGB i 94,3% DCI-P3</strong>. To parametry warte grzechu. Przy tym możesz podłączyć swoje ulubione słuchawki, bo OPPO Reno5 5G nie porzucił gniazda jack 3,5 mm.</p> <p>Nie można też nie wspomnieć o częstotliwości odświeżania ekranu: <strong>90 Hz</strong>. Dzięki temu animacje interfejsu to uczta dla oczu. Ekran chroni Gorilla Glass 5, a na nim została fabrycznie naklejona folia ochronna.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Oppo-Reno5-5G/Oppo-Reno5-5G-front.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>3. Szybkie ładowanie</strong></h3> <p>Możliwość naładowania całego akumulatora w czasie około p&oacute;ł godziny jest na wagę złota. Nie muszę zastanawiać się przed wyjściem z domu, czy aby wystarczy mi energii. Nie muszę pamiętać, by podłączyć telefon odpowiednio wcześnie. Po prostu nic nie muszę.</p> <p>OPPO Reno5 5G ma akumulator złożony z dw&oacute;ch moduł&oacute;w o łącznej pojemności 4300 mAh. Dzięki temu można ładować go w systemie<strong> SuperVOOC 2.0 o mocy 65 W</strong>. W efekcie <strong>11 minut wystarczy, by zapełnić akumulator do połowy od zera</strong>. Do 100% dojdzie w 36-37 minut. Wystarczy więc 10 minut przed wyjściem, żeby zapewnić sobie komfortowy dzień. Mam totalny spok&oacute;j w podr&oacute;ży, poza domem i podczas grania – wiem, że nie będę musiała odkładać telefonu na długo i szybko wr&oacute;cę do rozgrywki.</p> <p>Na wypadek totalnego kryzysu energetycznego system ColorOS został wyposażony w tryb superoszczędny, w kt&oacute;rym może działać tylko 6 wybranych aplikacji i wycięte zostają wszystkie zbędne funkcje telefonu, łącznie z tapetą na ekranie gł&oacute;wnym. Niemniej podczas testowania OPPO Reno5 5G jeszcze nie miałam potrzeby, by go użyć – zawsze udawało mi się znaleźć miejsce, gdzie mogę naładować telefon przez kilka minut, co dawało mi spok&oacute;j ducha.</p> <h3><strong>4. Prosty system operacyjny</strong></h3> <p><strong>ColorOS</strong> to duża zaleta OPPO Reno5 5G. System bazuje na <strong>Androidzie 11</strong> i OPPO blisko wsp&oacute;łpracuje przy nim z Google. W efekcie można liczyć na szybkie aktualizacje poprawek bezpieczeństwa i przynajmniej dwie aktualizacje systemu. To jednak nie koniec.</p> <p>Myślę, że ColorOS mogą polubić nawet puryści, uważający czystego Adnroida za najlepszą rzecz na świecie. Nie ma tu dublujących się aplikacji, a wszelkie dodane rzeczy uważam za przydatne i mało inwazyjne. No i nie trzeba ich używać – OPPO nikogo do niczego nie zmusza. Większość dodatkowych funkcji jest domyślnie wyłączonych, a system nie stara się przekonać, że warto je włączyć.</p> <p>Jakie to funkcje? OPPO dodało między innymi świetny system personalizacji detali i tworzenia własnych ekran&oacute;w <em>always on</em>. Głębiej znajdziemy między innymi możliwość uruchamiania dw&oacute;ch aplikacji jednocześnie na podzielonym ekranie lub gdy jedna z nich jest w okienku. Jest tu także optymalizacja ładowania i kilka ciekawych zabezpieczeń, o kt&oacute;rych przeczytasz więcej <a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/coloros-11-oppo-lepszy-od-czystego-androida-nakladka-aplikacje">w artykule w pełni poświęconym systemowi ColorOS</a>.</p> <p><img alt="tacka na SIM Oppe Reno5 5G" src="/images/articles/Oppo-Reno5-5G/Oppo-Reno5-5G-tacka-na-dwie-karty-sim.jpg" /></p> <h3><strong>5. 5G w niezłej cenie</strong></h3> <p>Seria telefon&oacute;w OPPO Reno plasuje się na średniej p&oacute;łce cenowej. Jeśli śledzicie nasze teksty pilnie, wiecie, że miewamy uwagi do metek „średniak&oacute;w” OPPO. OPPO Reno5 5G jednak jest wyceniony bardzo rozsądnie – <strong>1999 zł tuż po premierze</strong>. Przypomnę, że jego specyfikacja wygląda następująco:</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-3.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-reno5-5g" data-price="1799,00" data-title="Oppo Reno5 5G" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" id="phone-graphical-module-reno5-5g" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> grudzień 2020 </div> <div class="item rozmiar">172 g, 7.9 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB</div> <div class="item siec">LTE do 1200Mbps</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F105046072%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1799,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix + 32 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.43&quot; - AMOLED (1080 x 2400 px, 409 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7250 Snapdragon 765G, 2,40 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4300 mAh, Super Vooc, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/oppo/reno5-5g">Zobacz pełną specyfikację telefonu Oppo Reno5 5G</a></div></div></p> <p>Owszem, jest tu procesor mający już ponad rok na karku, ale OPPO wycisnęło z niego, ile tylko się da. W efekcie OPPO Reno5 5G działa nadzwyczaj płynnie i stabilnie. Nie ma problemu, by na nim pograć (choć niekoniecznie na najwyższych detalach), zrobić sobie maraton filmowy albo żonglować aplikacjami.</p> <p>Snapdragon 765G dał nawet temu modelowi pewną przewagę na polskim rynku – możliwość korzystania z 5G operator&oacute;w działających w Polsce. 5G może działać na obu kartach SIM. Wystarczy ustawić kartę jako domyślną do przesyłania danych, by uruchomić na niej 5G. Wszystko dzieje się na poziomie systemu, bez wyjmowania kart. Nie każdy czip z modemem 5G jest do tego zdolny nawet w droższych modelach. Z OPPO Reno5 5G po prostu nie trzeba się ograniczać.</p> <p>Może to właśnie jest największa zaleta OPPO Reno5 5G: <strong>nie czuję się przez niego ograniczana</strong>. Nie krępuje mnie potężny rozmiar, braki funkcjonalne, specyfikacja, potrzeba długiego ładowania, ani nachalna nakładka systemowa. To po prostu dobry, wygodny i przemyślany smartfon w niewyg&oacute;rowanej cenie. </p> <p> </p> <p style="text-align: right;"><em>Artykuł powstał przy wsp&oacute;łpracy z OPPO.</em></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/oppo-reno5-5g-zalety-czy-warto-kupic-opinieFri, 16 Apr 2021 17:09:00 +0200Lydsto R1 | Szybki test automatycznego odkurzacza z pojemnikiem na kurzhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/lydsto-r1-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-11.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Lydsto R1 to niedrogi robot sprzątający z funkcją mopa i funkcją automatycznego przepompowywania kurzu do zewnętrznego pojemnika.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa: 8/10</strong></h3> <p><strong><a href="https://bit.ly/3cyV81l" target="_blank">Lydsto R1 </a></strong>to jeden z tańszych odkurzaczy automatycznych z funkcją mopowania i zewnętrznym pojemnikiem na kurz. <strong>Urządzenie robi dokładnie to, czego się od niego oczekuje: skutecznie czyści płaskie powierzchnie, dobrze radzi sobie z pokonywaniem przeszk&oacute;d i przez większość czasu nie wymaga szczeg&oacute;lnej uwagi ze strony użytkownika. </strong>Szczeg&oacute;lnie w tej ostatniej kategorii odkurzacz bryluje – tak naprawdę wystarczy, że raz na miesiąc wymienimy worek i w zasadzie nie musimy się o nic więcej martwić. Także do wykonania urządzenia trudno mieć większe uwagi, aczkolwiek kilka kwestii zdradza, że mamy do czynienia z produktem budżetowym. Dotyczy to szczeg&oacute;lnie oprogramowania, kt&oacute;re wymaga nieco dopracowania. <strong>Jego plusem jest jednak dostępność języka polskiego.</strong> Inne rzeczy, kt&oacute;re mogą irytować, to duży rozmiar stacji ładowania, czy w zasadzie bezużyteczna funkcja mopowania. Mimo tych drobnych zastrzeżeń <strong>Lydsto R1 pozostaje jednak naprawdę udanym produktem, kt&oacute;ry nie tylko nie ustępuje droższym rywalom, ale pod wieloma względami potrafi zaoferować więcej od nich</strong>.</p> <p><strong>Plusy:</strong></p> <ul> <li>Atrakcyjna cena</li> <li>Wysoka skuteczność sprzątania</li> <li>Funkcja automatycznego opr&oacute;żniania z kurzu</li> <li>Obsługa w języku polskim</li> <li>Wydajny akumulator</li> <li>Wysoka jakość wykonania</li> <li>Sprawna nawigacja po pomieszczeniach i omijanie przeszk&oacute;d</li> <li>Bogaty zestaw materiał&oacute;w eksploatacyjnych w zestawie</li> </ul> <p><strong>Minusy:</strong></p> <ul> <li>Aplikacja wymaga dopracowania</li> <li>Błędy w tłumaczeniu</li> <li>Stacja dokująca zajmuje dużo miejsca</li> <li>Ograniczona skuteczność mopowania</li> </ul> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-13.jpg" /></p> <h3><strong>Budżetowa cena, funkcjonalność premium</strong></h3> <p>Lydsto R1 to odkurzacz automatyczny, kt&oacute;ry na Aliexpress kupimy za ok. <strong>1300 zł</strong>. Nie ma w tym nic zaskakującego, dop&oacute;ki nie rzucimy okiem na jego specyfikację. W tej cenie dostajemy bowiem nie tylko zaawansowany system LDS czy wysoką siłę ssącą, a więc podstawy dla tego typu sprzętu, ale także funkcję mopowania i<strong> zewnętrznym pojemnikiem na kurz</strong>. Za tego typu dodatki w przypadku wiodących marek musielibyśmy nieraz dopłacić drugie tyle. Tymczasem Lydsto R1 jest tańszy nawet od testowanego przez nas niedawno Roidmi Eve Plus, kt&oacute;ry zyskał nasze uznanie m.in. właśnie za rewelacyjny stosunek ceny do jakości.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-01.jpg" /></p> <p>Trzeba przyznać, nawet jeśli na papierze Lydsto R1 teoretycznie zalicza się do kategorii budżetowych, to w praktyce trudno to odczuć. Ot, chociażby za sprawą bogatego wyposażenia, kt&oacute;re dostajemy razem z odkurzaczem. <strong>W pudełku poza robotem i stacją dokującą znalazło się miejsce na 7 work&oacute;w na kurz, 30 jednorazowych mop&oacute;w oraz 1 mop wielokrotnego użytku.</strong> Na start dostajemy więc materiały eksploatacyjne, kt&oacute;re powinny wystarczyć na ok. p&oacute;ł roku bezproblemowego korzystania ze sprzętu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-06.jpg" /></p> <h3><strong>Niepozorny, ale solidny</strong></h3> <p>Sam odkurzacz prezentuje się dość niepozornie. Stylistycznie nie ma tu żadnych zdobień i fajerwerk&oacute;w, jeśli nie liczyć pomarańczowego sensora Lidar. To po prostu biały (choć dostępny jest też wariant czarny), nienarzucający się dysk, kt&oacute;ry od czasu do czasu przemknie pod naszymi nogami, bez niepotrzebnego przykuwania niczyjej uwagi. Do jego wykonania nie mam natomiast żadnych uwag. <strong>Urządzenie wykonane jest z porządnych, przyjemnych w dotyku plastik&oacute;w, a spasowanie element&oacute;w pozostaje bez zarzutu.</strong></p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-12.jpg" /></div> <p><br /> Podobnie nienarzucająca się pozostaje stacja dokująca. Z wyglądu i gabaryt&oacute;w kojarzy się ona z niewielkim koszem na śmieci, co zresztą bardzo dobrze wpisuje się w jej drugą funkcję jako zewnętrznego pojemnika na kurz. Wykonana jest w całości z matowego, wysokiej jakości plastiku, nie posiada żadnych zdobień, ani nawet przycisk&oacute;w, a jedynym elementem, przykuwającym uwagę, jest niewielka biała dioda LED, sygnalizująca gotowość do pracy. Jej g&oacute;rna pokrywa jest uchylana – zresztą r&oacute;wnież podobnie jak w koszu na śmieci – dając nam dostęp do <strong>worka na kurz o pojemności 3 litr&oacute;w</strong>.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-04.jpg" /></p> <p>Tak naprawdę zastrzeżenia mam wyłącznie do jej kształtu. O ile większość w przypadku większości odkurzaczy z zewnętrznym pojemnikiem na kurz stacja dokująca ma u dołu wcięcie, dzięki czemu robot może wjechać częściowo pod zbiornik, a całość zajmuje mniej miejsca, tutaj stanowi ona jednolitą bryłę. Niby to tylko kilka centymetr&oacute;w, ale jednak trzeba mieć na uwadze, że<strong> Lydsto R1 będzie podczas ładowania zabierał trochę więcej miejsca od swoich rywali</strong>.</p> <h3><strong>Lydsto R1 w praktyce</strong></h3> <p>Większość obsługi odkurzacza odbywa się z poziomu <strong>aplikacji Lydsto</strong>. Znajdziemy ją w Sklepie Google Play i Apple App Store, także dostępność nie powinna być problemem. Sama<strong> aplikacja dostępna jest w języku polskim</strong> i oferuje bogatą funkcjonalność, pozwalając chociażby  na ręczne modyfikowanie mapy, <strong>tworzenie wirtualnych ścian </strong>oraz programowanie niestandardowych cykli sprzątania, z r&oacute;żnymi ustawieniami dla r&oacute;żnych pomieszczeń.<strong> Niestety mimo bogatej funkcjonalności aplikacja jest też mocno niedopracowana. </strong>Rażą chociażby problemy z obsługą trybu ciemnego, błędy w polskim tłumaczeniu czy wstawki po chińsku, kt&oacute;re pojawiają się niezależnie od wersji językowej. Teoretycznie nie ma tu nic, co uniemożliwiałoby korzystanie z odkurzacza, ale komfort korzystania z aplikacji i jej intuicyjność pozostawiają sporo do życzenia.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-app-ui.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Skoro o polskiej wersji mowa – znajdziemy ją nie tylko w aplikacji, ale i w formie komunikat&oacute;w głosowych. </strong>Te są wypowiadane wyraźnie i w większości poprawnie przetłumaczone, choć pojedynczych wpadek producent się nie ustrzegł – np. zamiast komunikatu o zakończeniu opr&oacute;żniania pojemnika błędnie usłyszymy, że w jego trakcie pojawiły się jakieś bliżej niesprecyzowane problemy.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-00.jpg" /></p> <p>Kiedy już uruchomimy sprzątanie, odkurzacz właściwie nie wymaga naszej uwagi. <strong>Lydsto R1 bez problemu nawiguje po pomieszczeniu, sprawnie omija przeszkody i wjeżdża wszędzie tam, gdzie pozwalają na to jego wymiary.</strong> Zgodnie z informacjami podanymi przez producenta <strong>robot bez nie ma większych problem&oacute;w z uskokami terenu o wysokości do 2 cm</strong>, nawet jeśli przejeżdżając przez nie potrafi narobić sporo hałasu. Oczywiście jest kilka kategorii przeszk&oacute;d, z kt&oacute;rymi odkurzacz radzi sobie nieco gorzej – luźne przewody, lustra, niewielkie obiekty, kt&oacute;rych nie wychwytuje system LDS – jednak wynikają one z ograniczeń technologii i spotkamy się z nimi także u konkurencji. Przez cały okres test&oacute;w Lydsto R1 tylko raz utknął w taki spos&oacute;b, że wymagał mojej interwencji. W takiej sytuacji odkurzacz wstrzymuje sprzątanie i informuje nas o tym za pomocą komunikatu głosowego.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-09.jpg" /></p> <p><strong>Lydsto R1 pozwala na ustawienie czterech poziom&oacute;w siły ssącej.</strong> R&oacute;żnią się oczywiście skutecznością sprzątania, głośnością i zużyciem akumulatora. Sam najczęściej korzystałem z trybu Intensywnego, czyli poziomu 3 z 4. Skutecznie radził sobie ze zbieraniem brudu, niezależnie od tego czy mowa o zwykłym kurzu, sierści czy kocim żwirku.<strong> Doczyszczenie dywanu r&oacute;wnież nie stanowiło większego problemu. </strong>Głośność przy takim ustawieniu utrzymywała się na rozsądnym poziomie (ok. 62 dBa zmierzone z 1,5 m).</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-02.jpg" /></p> <p><strong>Na wysprzątanie całego mieszkania (ok. 34 m2 podł&oacute;g) Lydsto R1 potrzebował nieco ponad 40 minut.</strong> W tym czasie zużywał ok. 35 procent akumulatora o pojemności 5000 mAh. Jak łatwo policzyć, <strong>w praktyce jedno ładowanie powinno wystarczyć na jakieś 100 m2</strong>, co jest całkiem dobrym wynikiem. Gdyby jednak akumulator miał się rozładować, odkurzacz sam wr&oacute;ci do stacji dokującej, a po uzupełnieniu baterii wznowi odkurzanie od miejsca, w kt&oacute;rym skończył.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-08.jpg" /></p> <p>Teoretycznie Lydsto R1 oferuje r&oacute;wnież funkcję mopowania. Żeby ją aktywować wystarczy uzupełnić wodę w zbiorniku i przyczepić moduł z mopem, a przy następnym sprzątaniu robot umyje nam także podłogi.<strong> Niestety skuteczność takiego mycia jest znikoma i ogranicza się wyłącznie do lekkiego zawilgocenia paneli. </strong>Jeśli jakakolwiek plama faktycznie wymagała użycia mopa, możemy być pewni, że Lydsto R1 sobie z nią nie poradzi. Z drugiej strony podobnie wygląda to także w przypadku innych robot&oacute;w sprzątających z funkcją mycia podł&oacute;g. Raczej nie należy się nastawiać, że w tej cenie znajdziemy odkurzacz, kt&oacute;ry poradzi sobie z tym lepiej.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Lydsto R1" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-05.jpg" /></p> <p>Mocną stroną Lydsto R1 jest „codzienny” serwis. „Codzienny” tylko z nazwy, bo tak naprawdę rzadko będziemy musieli cokolwiek przy odkurzaczu robić. Nawet opr&oacute;żnianie z kurzu odbywa się automatycznie. Możemy ustawić, czy będzie się odbywało po każdym sprzątaniu, czy rzadziej – co drugie lub trzecie. Możemy też ręcznie aktywować je z poziomu aplikacji. Sam proces jest dość głośny (80 dBa z 1,5 m), ale trwa raptem kilka sekund. <strong>Wymiana worka raz na miesiąc jest natomiast o wiele mniej uciążliwa, niż każdorazowe ręczne czyszczenie wbudowanego pojemnika.</strong></p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/lydsto-r1/lydsto-r1-07.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Lydsto R1 - cena i promocja dla czytelnik&oacute;w</strong></h3> <p>Lydsto R1 można kupić w oficjalnym sklepie Lydsto w serwisie Aliexpress. Zapłacimy za niego <strong>339,99 dolar&oacute;w</strong>, czyli <strong>ok. 1330 zł</strong>. W tej cenie to bardzo dobra propozycja, dla każdego, kto szuka niedrogiego odkurzacza z bogatą funkcjonalnością.</p> <p>Jeśli jesteście zainteresowani, razem z producentem przygotowaliśmy specjalną promocję, w ramach kt&oacute;rej czytelnicy Telepolis będą mogli nabyć odkurzacz z dodatkowym rabatem w wysokości <strong>20 dolar&oacute;w</strong>. Co zrobić, żeby z niej skorzystać? Wystarczy kupić robota Lydsto R1 w oficjalnym sklepie producenta (link poniżej), wprowadzając podczas zam&oacute;wienia kod rabatowy <strong>LYDSTOSUPER9</strong>. Promocja trwa do 30 kwietnia 2021 r.</p> <h3 style="text-align: center;"><strong><a href="https://bit.ly/3cyV81l" target="_blank">Lydsto R1 - sprawdź aktualną cenę</a></strong></h3>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/lydsto-r1-test-recenzja-opinieThu, 15 Apr 2021 17:46:00 +0200HTC Earbuds Wireless | szybki testhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/htc-earbuds-wireless-szybki-test<p><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-1.jpg" /></p> <p><strong>HTC debiutuje na rynku prawdziwie bezprzewodowych słuchawek. Tajwański producent postanowił zawalczyć o bardziej budżetowy segment rynku i poszło mu to naprawdę przyzwoicie. </strong></p><h2><strong>Podsumowanie i ocena końcowa: 7/10</strong></h2> <p>Prawdziwie bezprzewodowe słuchawki<strong> HTC Earbuds Wireless</strong> to bez wątpienia kusząca propozycja dla każdego, kt&oacute;ry niespecjalnie chce wydawać sakiewkę złotych monet na słuchawki. Za niecałe 200 złotych otrzymujemy sprzęt bardzo wytrzymały, dobrze leżący w uszach i sprawnie radzący sobie z szumami otoczenia. Całkiem przyzwoicie są też oddane wszelkie niskie tony. Niestety, na czymś trzeba było oszczędzić, by cena nie przebiła 200 złotych. Nie ma systemu aktywnej redukcji szum&oacute;w, a wersja pasywna nigdy nie będzie miała takich samych efekt&oacute;w. Nie otrzymamy także specjalnej aplikacji, gdzie można zmienić ustawienia słuchawek. Niekt&oacute;rym może też przeszkadzać dźwięk potwierdzenia parowania. Słuchawki na jednym ładowaniu działają około 6 godzin, co nie jest złym wynikiem jak na kategorię cenową. </p> <p><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-3.jpg" /></p> <p><strong>Wady:</strong></p> <ul> <li>Brak aplikacji</li> <li>Brak systemu aktywnej redukcji szum&oacute;w</li> <li>Nie uświadczymy bardziej zaawansowanych gest&oacute;w</li> <li>Brak ładowania bezprzewodowego</li> </ul> <p><strong>Zalety:</strong></p> <ul> <li>Cena</li> <li>Bardzo wygodne</li> <li>Słuchawki dobrze radzą sobie z niskimi tonami</li> <li>Przyzwoite wzornictwo</li> </ul> <h2><b>HTC debiutuje w segmencie TWS</b></h2> <p paraeid="{e832a71c-c7bd-4bb4-991d-18407693a3aa}{236}" paraid="1282652188">Raczej nie trzeba nikomu przedstawiać <strong>HTC</strong>. Tajwańska firma zapisała się w historii przede wszystkim jako właśnie ten producent, kt&oacute;ry wydał pierwszy na świecie telefon z Androidem. Niestety, potem HTC odszedł w cień. Obecnie firma niestety walczy o przetrwanie, chociaż ostatnie miesiące napawają pewnym optymizmem. Nie zmienia to jednak faktu, że firma z Republiki Chińskiej jest w o wiele gorszej sytuacji niż inne dawne gwiazdy – Nokia czy BlackBerry. HTC do tej pory znaliśmy z gogli VR i smartfon&oacute;w. Prawdziwie bezprzewodowe słuchawki HTC Earbuds Wireless to całkowicie nowa kategoria w ofercie tajwańskiej firmy. W Polsce można je dostać w wersji białej. Słuchawki kosztują 199 złotych. To bardzo dobra cena, jednak nie można jej uzyskać bez kilku wyrzeczeń. Tutaj nie uświadczymy na przykład aktywnej redukcji szum&oacute;w. </p> <p paraeid="{e832a71c-c7bd-4bb4-991d-18407693a3aa}{236}" paraid="1282652188"><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-13.jpg" /></p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{7}" paraid="241887861">Na nowego użytkownika w pudełku czekają słuchawki, kabel ładujący <strong>USB-C</strong> - <strong>USB-A</strong>, etui, wkładki w r&oacute;żnych rozmiarach oraz całą standardową papierkologię. Instrukcja obsługi jest tutaj zadziwiająco kr&oacute;tka, niemniej wyposażenie jest dość standardowe. </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{35}" paraid="917589412">Tajwańczycy zastosowali bardzo klasyczne wzornictwo. Słuchawki są białe, <strong>niewielkie</strong> (18 mm) i<strong> lekkie</strong> (4,5 grama). Są tym samym dobrą propozycją dla os&oacute;b, kt&oacute;re szukają czegoś dyskretnego. Nie wystają one z uszu, a dla os&oacute;b z nieco mniej przeciętnymi kanałami słuchowymi HTC przewidział dodatkowe wkładki w rozmiarach małym oraz dużym. Dla każdego coś miłego. Szare panele dotykowe całkiem mile wsp&oacute;łgrają z bielą słuchawek. Nie zabrakło oczywiście LED-&oacute;w, kt&oacute;rych barwa i spos&oacute;b świecenia informują nas o ładowaniu, stopniu naładowania akumulatora czy na przykład o trwającym parowaniu. W kwestii parowania – musimy to zrobić z ustawień Bluetooth telefonu, nie ma bowiem NFC. Nie jest to jednak duży problem. Robimy to zwykle i tak tylko raz, a NFC niepotrzebnie zwiększyłoby koszty. Widać, że HTC chciał je obniżyć jak najbardziej.  </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{35}" paraid="917589412"><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-2.jpg" /></p> <h2><strong>Komfort noszenia i jakość dźwięku</strong></h2> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{85}" paraid="2057887984">Niewielkie etui pozwala na swobodne transportowanie. Samo etui jest zresztą pozbawione wszelkich zdobień – chyba że za takie uznamy delikatnie zarysowane logo HTC. Tak jak w przypadku modeli konkurencji, tak i tutaj etui pełni funkcję ładującą. Wystarczy słuchawki włożyć do środka. Akumulator etui ma 400 mAh, natomiast same słuchawki mają akumulatory <strong>40 mAh</strong>. Etui pozwala na cztery naładowania słuchawek. </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{113}" paraid="1317140761"> <br /> Jedną ze zdecydowanie najważniejszych kwestii, kt&oacute;re powinniśmy brać pod uwagę przy wyborze słuchawek jest <strong>komfort noszenia</strong>. Nie ważne jak dobrą jakość dźwięku by dany produkt miał, jeśli nasze ucho protestuje już po chwili… Powiedzmy, że takimi słuchawkami się nie nacieszymy. Na szczęście słuchawki HTC nosi się bezproblemowo. Oczywiście, po kilku godzinach słuchania odczujemy dyskomfort, ale nie z powodu budowy słuchawek, a z powodu zbyt długiego noszenia czegoś w uchu. Warte zaznaczenia jest też to, że nie musimy się bać, że słuchawki same nam wypadną. </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{113}" paraid="1317140761"><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-10.jpg" /></p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{127}" paraid="1799226337">Słuchawkami sterować można poprzez gesty, co jest standardem w przypadku tego typu produkt&oacute;w.  Możemy w ten spos&oacute;b przejść do następnego utworu, cofnąć się do poprzedniego, wstrzymać utw&oacute;r lub wznowić odtwarzanie, czy też odebrać, odrzucić lub zakończyć połączenie. Wszystkie te gesty są bardzo łatwe w zapamiętaniu, a kr&oacute;tka instrukcja obsługi nie bombarduje nas niepotrzebnymi rzeczami. Jest wyraźnie i konkretnie. Niestety, nie ma ani sterowania poziomem głośności, ani możliwości większej personalizacji. Słuchawki <strong>nie mają</strong> bowiem swojej <strong>własnej aplikacji</strong>. Oczywiście, zmienić np. głośność dźwięku zawsze możemy z poziomu ustawień og&oacute;lnych telefonu, tak samo większość smartfon&oacute;w ma equalizer. Tutaj jednak widzimy jedną z przewag konkurencji.  Tak samo<strong> pasywne tłumienie</strong> nigdy nie dor&oacute;wna aktywnej redukcji szum&oacute;w (ANC). </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{127}" paraid="1799226337"><img alt="HTC Earbuds Wireless" src="/images/articles/htc-earbuds-wireless/htc-earbuds-wireless-6.jpg" /></p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{155}" paraid="1160231356">Nie znaczy to jednak, że dźwięk jest zły. Słuchawki mają membrany o średnicy 6 mm i bardzo dobrze radzą sobie z <strong>niskimi tonami</strong>. Nieco słabiej wypadają tony średnie i wysokie, dalej jest to jednak zadowalający poziom. Szczeg&oacute;lnie dobrze wypadają tutaj cięższe brzmienia. Sam jestem zwolennikiem lżejszej muzyki o wysokich tonach (pieszczotliwie nazywaną przez niekt&oacute;rych piskiem) i czasami czułem pewien niedosyt. W przypadku tych słuchawek czasem możemy narzekać na niewystarczającą głębię, jednak bardzo dobre oddanie bas&oacute;w w pewnym stopniu to rekompensuje. Wokale brzmią naprawdę naturalnie. W przypadku <strong>rozmowy</strong> nie mam absolutnie nic tym słuchawkom do zarzucenia. Wszystko jest bardzo wyraźne i nie miałem żadnego kłopotu ze słyszeniem swoich rozm&oacute;wc&oacute;w. Oni nie uskarżali się r&oacute;wnież. </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{201}" paraid="537741779">Jak zatem widać są to przyzwoite słuchawki, chociaż wyraźnie ustępują lepiej wyposażonej konkurencji. HTC nie zamierza jednak konkurować tutaj o najwyższy segment. Tajwańczycy z pełnym rozmysłem wycelowali w niską p&oacute;łkę. Za <strong>199 złotych</strong> to naprawdę godna uwagi propozycja. </p> <p paraeid="{ebe5fe3c-17c7-499b-b402-275312d14f8b}{201}" paraid="537741779"><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/htc-desire-21-pro-5g-htc-desire-20-plus-debiut-w-polsce">HTC wprowadza do Polski dwa nowe telefony: Desire 21 Pro 5G i Desire 20+</a><br /> <strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/huawei-freebuds-4i-test-recenzja-opinie">Huawei FreeBuds 4i | szybki test niedrogich słuchawek z ANC</a></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/htc-earbuds-wireless-szybki-testThu, 15 Apr 2021 12:45:00 +0200Smartfon do 1500 zł – jak wybrać ten najlepszy?https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/smartfon-do-1500-zl-jak-wybrac-ten-najlepszy<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/jak-wybrac-smartfon-do-1500-zl/telefon-do-1500-02.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Czym powinien charakteryzować się smartfon do 1500 zł? Na jakie cechy należy zwr&oacute;cić uwagę, decydując się na zakup? Doradzamy jak wybrać telefon ze średniej p&oacute;łki cenowej.</strong></p><p>Jakie smartfony cieszą się największym zainteresowaniem? Flagowce naszpikowane zaawansowaną technologią i topowymi podzespołami? Nie, <strong>najpopularniejsze telefon znajdziemy w segmencie do ok. 1500 zł</strong>, a jeśli nie wierzycie, to wystarczy spojrzeć ilu odwiedzających wyświetla nasze poradniki zakupowe, poświęcone urządzeniom z tej p&oacute;łki cenowej. I w zasadzie trudno się dziwić – smartfon to tylko smartfon. Nikt nie chce za niego przepłacać, a urządzenia ze średniego segmentu mają naprawdę dużo do zaoferowania swoim użytkownikom.</p> <p>Ale jest też haczyk.<strong> Za 1500 zł nie kupimy smartfona idealnego.</strong> Producenci projektując urządzenia decydują się na r&oacute;żne kompromisy. Czasem cięcia pozwalają obniżyć cenę telefonu, a czasem umożliwiają zastosowanie lepszych podzespoł&oacute;w w określony obszarze (np. lepszego aparatu). Czasem mają natomiast charakter czysto arbitralny i służą wyłącznie sztucznemu zr&oacute;żnicowaniu oferty danej marki.</p> <p>Dla kupującego telefon jest to spore utrudnienie, bo <strong>łatwo władować się na minę i wybrać telefon, kt&oacute;ry nie będzie spełniał naszych oczekiwań</strong>, nawet jeśli te nie są jakoś szczeg&oacute;lnie wyg&oacute;rowane. Na co zwracać uwagę, żeby takich sytuacji uniknąć?</p> <h3><strong>Procesor – podstawa każdego smartfona</strong></h3> <p>Wsp&oacute;łczesny smartfon to tak naprawdę kompaktowy komputer i tak jak w przypadku komputera, jego <strong>najważniejszym elementem jest procesor</strong>. To od niego będzie zależała szybkość działania urządzenia, obsługiwane standardy łączności, jakość zdjęć, długość wsparcia i wiele innych czynnik&oacute;w, kt&oacute;re koniec końc&oacute;w będą przekładały się na codzienne użytkowanie danego modelu. Właśnie dlatego wybierając nowy telefon to na procesor powinniśmy zwr&oacute;cić uwagę w pierwszej kolejności.</p> <div style="text-align:center"> <figure class="image" style="display:inline-block"><img alt="Jak wybrać smartfon do 1500 zł?" src="/images/2021/04/jak-wybrac-smartfon-do-1500-zl/telefon-do-1500-08.jpg" /> <figcaption>Smartfon z serii Qualcomm Snapdragon 700 to bezpieczny wyb&oacute;r w średnim segmencie.</figcaption> </figure> </div> <p>Na całe szczęście tutaj wyb&oacute;r nie powinien być taki trudny. <strong>Większość smartfon&oacute;w z segmentu do 1500 zł wyposażona jest w układy z rodziny Qualcomm Snapdragon 700.</strong> Oferują one dobry kompromis między wydajnością i wysoką kulturą pracy, dzięki czemu świetnie sprawdzą się w większości codziennych zastosowań.</p> <p><strong>Procesor&oacute;w z rodziny Snapdragon 700 znajdziemy na rynku kilka, jednak z perspektywy typowego użytkownika r&oacute;żnice między nimi będą w większości nieodczuwalne. </strong>Przykładowo, realme 8 Pro z układem Snapdragon 720G powinien w praktyce zaoferować w zasadzie identyczną wydajność co urządzenia z teoretycznie wyżej pozycjonowanymi Snapdragonami  732G czy 750G. Jeśli w związku z tym nie czujemy się na siłach, by wgryzać się w tabelki ze specyfikacją i analizować słupki z wynikami test&oacute;w benchmarkowych, wystarczy upewnić się, że dany model ma na pokładzie jedną z „siedemsetek”.</p> <h3><strong>Wyświetlacz – płynne animacje czy lepsze kolory?</strong></h3> <p>Wyświetlacz to druga kluczowa cecha, na kt&oacute;rą powinniśmy zwr&oacute;cić uwagę, decydując się na zakup nowego smartfona. W końcu to na niego, a nie na procesor, będziemy przez większość czasu patrzeć. W przedziale do 1500 zł w zasadzie standardem stały się urządzenia z rozdzielczością <strong>Full HD+</strong> (czyli najczęściej <strong>1080x2400</strong>), kt&oacute;ra gwarantuje bardzo dobrą ostrość obrazu. R&oacute;żnice pojawiają się natomiast jeśli chodzi o rozmiar i technologię wykonania takiego panelu.</p> <p><strong>Jeśli chodzi o rozmiar, to tutaj wyb&oacute;r będzie czysto subiektywny.</strong> Większa przekątna to większe elementy interfejsu i lepsze wrażenia podczas konsumowania multimedi&oacute;w, ale to także trudniejsza obsługa jedną ręką. Sami musimy zdecydować, co jest dla nas bardziej istotne.</p> <div style="text-align:center"> <figure class="image" style="display:inline-block"><img alt="Jak wybrać smartfon do 1500 zł?" src="/images/2021/04/jak-wybrac-smartfon-do-1500-zl/telefon-do-1500-07.jpg" /> <figcaption>Wyświetlacze AMOLED mogą się pochwalić lepszą czernią i żywszymi kolorami</figcaption> </figure> </div> <p>Jeśli chodzi o technologię wykonania, tutaj wyb&oacute;r jest nieco bardziej skomplikowany. Na rynku ścierają się bowiem dwa dominujące rozwiązania: matryce IPS oraz AMOLED. Większość urządzeń korzysta z tych pierwszych, a pow&oacute;d jest prosty – panele IPS są tańsze w produkcji. Niestety w por&oacute;wnaniu OLED-ami mają także gorszy kontrast, poszarzałe czernie oraz gorsze kąty widzenia. <strong>Obraz w przypadku wyświetlaczy AMOLED będzie się wydawał „żywszy”, a dzięki temu przyjemniejszy w odbiorze.</strong></p> <p>Atutem paneli IPS jest natomiast to, że część z nich może się pochwalić wysokim odświeżaniem rzędu 90, a czasem nawet 120 Hz. W praktyce oznacza to, że <strong>animacje wyświetlane na urządzeniu są bardziej płynne niż w przypadku tradycyjnych ekran&oacute;w 60 Hz</strong>.</p> <p>Dylemat „ładniejsze kolory vs. ładniejsze animacje” przesądza naszym zdaniem kwestia bardzo pragmatyczna – zużycie energii.<strong> Wysokie odświeżanie mocno skraca czas pracy na jednym ładowaniu</strong> i jest to naszym zdaniem kropla, kt&oacute;ra przelewa czarę na korzyść wyświetlaczy AMOLED.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/smartfon-do-1500-zl-jak-wybrac-ten-najlepszyWed, 14 Apr 2021 18:27:13 +0200ColorOS 11: OPPO udowadnia, że jest coś lepszego od czystego Androidahttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/coloros-11-oppo-lepszy-od-czystego-androida-nakladka-aplikacje<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/Oppo-Reno5-5G-z-ColorOS-11.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Czysty android jest lepszy, lżejszy i szybszy niż Android z nakładką - czy to prawda? Może i kiedyś tak było, ale dzisiejsze nakładki są zupełnie inne. Przekonałam się o tym w spos&oacute;b dość niespodziewany, bo przy okazji recenzji OPPO Reno5 5G.</strong></p><p>Moje wcześniejsze doświadczenia z OPPO były lekko m&oacute;wiąc średnie. Pamiętam debiut marki w Polsce, niedokładne tłumaczenia, paskudny font zegarka i kilka innych niedor&oacute;bek. Tym bardziej ColorOS 11 mnie zaskoczył. System jest ładny, wygodny i ma sporo dodatkowych zabezpieczeń. Najważniejsze jest jednak to, że jest przy tym energooszczędny i płynny.</p> <h3><strong>Jak wygląda ColorOS 11?</strong></h3> <p>ColorOS jest bardzo podobny do czystego Androida. Na pierwszy rzut oka można się pomylić i uznać tę nakładkę za brak nakładki. Są jednak pewne drobne r&oacute;żnice. Na przykład rozwijany obszar powiadomień ma nieco inny układ – moim zdaniem bardziej praktyczny, niż na czystym Androidzie. Podoba mi się duży zegar, grupowanie powiadomień i minimalistyczne piktogramy ustawień. Nie mam też nic do zarzucenia klasycznej szufladzie z aplikacjami, wysuwanej z dołu. Na g&oacute;rze jest wyszukiwarka i to w sumie wszystko, czego mi potrzeba.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/oppo-coloros-11-ekran-glowny.jpg" /></div> <p><br /> ColorOS ma też jeden ciekawy gest, kt&oacute;ry pozwala szybko uporządkować skr&oacute;ty do aplikacji na ekranie. Jeśli po odinstalowaniu aplikacji zrobi się bałagan, wystarczy wejść do edycji i przesunąć w g&oacute;rę lub w d&oacute;ł palcem. Ikony aplikacji grzecznie ustawią się przy g&oacute;rnej lub dolnej krawędzi ekranu.</p> <p>Układ ustawień r&oacute;wnież jest moim zdaniem przemyślany, co na pewno pomoże nowym i mniej zorientowanym użytkownikom. Podobają mi się też piktogramy przy sekcjach ustawień i drobne wyjaśnienia. Na wagę złota są podpowiedzi, co jeszcze warto zrobić i gdzie zajrzeć. W og&oacute;le lubię, gdy telefon podpowiada mi coś o swoich możliwościach. ColorOS robi to wszystko dyskretnie, ale czytelnie.</p> <p><img alt="Ustawienia w ColorOS 11" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/oppo-coloros-11-ustawienia.jpg" /></p> <p>Ogromnie ciekawą funkcją ColorOS jest <strong>możliwość dopasowania ciemnego motywu do własnego gustu</strong>. Do wyboru mam 3 ustawienia, przy czym najciemniejsze ma całkiem czarne tło. W ustawieniach można też włączyć przyciemnianie kolor&oacute;w ekranu gł&oacute;wnego, gdy aktywny jest tryb ciemny. Świetna sprawa dla nocnych mark&oacute;w. Nikogo już nie będzie raził jasny widżet z zegarem, białe ikony aplikacji czy kolorowe tapety. Oczywiście osobno można sterować <strong>filtrem niebieskiego światła</strong> i korekcją dla os&oacute;b, kt&oacute;re nie widzą kolor&oacute;w prawidłowo.</p> <p><img alt="ColorOS: ciemny motyw i przyciemniona tapeta" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/coloros-ciemny-motyw.jpg" /></p> <p>Kolejna ciekawostka, to możliwość wymuszenia trybu ciemnego na aplikacjach, kt&oacute;re go w zasadzie nie mają – to znaczy są zgodne, ale go w pełni nie obsługują. <strong>ColorOS 11 automatycznie znajduje takie aplikacje i pozwala włączyć dla nich tryb ciemny ręcznie</strong>. Korzystam z niego między innymi w Google Files i w Zoomie. Choć ta funkcja jest oznaczona jako „beta”, czyli jeszcze nieukończona, nie mam z nią żadnych problem&oacute;w. Nie trafiłam też na aplikację, kt&oacute;ra po zmianie kolor&oacute;w byłaby nieczytelna. Niestety ta funkcja nie czyni cud&oacute;w i nie zamieni interfejsu każdej aplikacji, jaką zainstaluję.</p> <p><img alt="Ciemny motyw w aplikacji Zoom i Google Files" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/oppo-coloros-ciemny-motyw-w-dowolnej-aplikacji.jpg" /></p> <p>W kwestii estetyki ColorOS stoi na wysokim poziomie. Nawet animacja usuwania aplikacji jest śliczna i sporo zyskuje na ekranie o wysokiej częstotliwości odświeżania. Pod maską znalazło się też sporo usprawnień, kt&oacute;re dyskretnie poprawiają komfort korzystania z telefon&oacute;w z ColorOS. Jeden z takich drobiazg&oacute;w to <strong>możliwość uruchomienia aplikacji jedną ręką</strong>. Wystarczy przeciągnąć palcem od dolnego rogu ekranu do ikony aplikacji (siatka zostanie odpowiednio zmniejszona). To fenomenalne rozwiązanie dla podr&oacute;żujących komunikacją miejską – można błyskawicznie pokazać bilet przy kontroli i wciąż trzymać się poręczy. Mała rzecz, a cieszy.</p> <p><img alt="ColorOS 11 – ustawienia oszczędzania energii" src="/images/articles/ColorOS-11-Oppo/coloros-ustawienia-oszczedzania-energii.jpg" /></p> <p>Ponadto nie da się nie docenić możliwości związanych z oszczędzaniem energii. OPPO w większości swoich smartfon&oacute;w stosuje superszybkie ładowanie SuperVOOC. Jest ono bezpieczne, ale producent mimo wszystko wprowadził tak zwane ładowanie nocne specjalnie dla os&oacute;b, kt&oacute;re zostawiają telefon podłączony do ładowarki na całą noc. Sztuczna inteligencja „uczy się” zwyczaj&oacute;w użytkownika, a w szczeg&oacute;lności tego, kiedy idzie spać i kiedy wstaje. <strong>W efekcie ostatnie 20% ładowania odbywa się nad ranem – tuż przed tym, jak telefon zostanie odłączony od ładowarki</strong>.</p> <p>Jeśli zaś nie masz w zwyczaju podłączać telefon na noc, ta sama sztuczna inteligencja powyłącza wszystkie niepotrzebne w nocy funkcje. Dzięki temu <strong>telefon zużywa tylko 3-4% akumulatora w czasie, gdy nie jest używany</strong>. W sytuacji podbramkowej zaś można skorzystać z intensywnego oszczędzania energii. Telefon wyłączy wtedy praktycznie wszystko, poza 6 wybranymi aplikacjami. Oppo chwali się, że w tym trybie ostatnie <strong>5% akumulatora wystarczy na ponad 2 godziny rozmawiania przez WhatsApp</strong>.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/coloros-11-oppo-lepszy-od-czystego-androida-nakladka-aplikacjeTue, 13 Apr 2021 08:41:56 +0200Realme 8 Pro – oto nowy mistrz fotografii za 1200 złhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-pro-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/realme-8-pro/realme-8-pro-02.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Realme 8 Pro to smartfon, kt&oacute;ry aktywnie pretenduje do tytułu najlepszego telefonu do 1500 zł. Sprawdzamy czy rzeczywiście może zaoferować jakość, kt&oacute;ra szłaby w parze z tymi ambicjami.</strong></p><p>Realme 8 Pro to nowy smartfon celujący w segment do 1500 zł. Tego typu urządzenia cieszą się dużą popularnością wśr&oacute;d klient&oacute;w, w związku z czym nie powinno dziwić, stanowi on łakomy kąsek dla każdego producenta. Trzeba przyznać, że w cenie <strong>1299 zł</strong> (1199 zł za tańszy wariant 6/128 GB) średniak Realme ma potencjał, by sporo w nim namieszać.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-4.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-8-pro" data-price="1237,97" data-title="Realme 8 Pro" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8_Pro/realme-8-pro-1.jpg" id="phone-graphical-module-8-pro" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2021 </div> <div class="item rozmiar">176 g, 8.1 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, microSD</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F105881227%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1237,97 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">108 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix + 16 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.4&quot; - SUPERAMOLED (1080 x 2400 px, 411 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7125 Snapdragon 720G, 2,30 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4500 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/realme/8-pro">Zobacz pełną specyfikację telefonu Realme 8 Pro</a></div></div></p> <p>Co takiego wyr&oacute;żnia Realme 8 Pro na tle konkurencji? Chociażby obecność <strong>aparatu z gł&oacute;wnym modułem o rozdzielczości 108 MP</strong> oraz szybkiego<strong> ładowania mocą aż 50 W.</strong> Silnym atutem jest r&oacute;wnież <strong>wyświetlacz AMOLED</strong> o przekątnej 6,4”, co jest w tej klasie rzadkim widokiem. Telefon ma więc wiele zalet – pozostaje tylko pytanie, czy razem przekładają się na urządzenie, kt&oacute;rym faktycznie warto się zainteresować.</p> <table aling="center" border="1" cellpadding="0" cellspacing="0" dir="ltr" style="table-layout:auto;font-size:10pt;font-family:Arial;width:100%;border-collapse:collapse;border:none" xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"> <tbody> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Obudowa&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Obudowa</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Plastikowa ramka\nGorilla Glass 5 (przód i tył)&quot;}" style="border-top:1px solid #000000;border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Szkło (prz&oacute;d)<br /> Plastik (tył i boki)</td> </tr> <tr style="height:auto;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Ekran&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Ekran</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;IPS FHD+ (1080x2400), 6,67 cala\nzaokrąglone rogi, czarna ramka,\nkamerka na środku górnej krawędzi\njasność 535 nitów&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">AMOLED, 1080 × 2400, 6,4 cala<br /> zaokrąglone rogi, czarna ramka<br /> odświeżanie 60 Hz</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;SoC&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">SoC</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Qualcomm Snapdragon 720G (2x 2,3 GHz + 6 x 1,80 GHz)\nQualcomm Adreno 618&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">Qualcomm Snapdragon 720G (2x Kryo 465 Gold 2,3 GHz, 6x Kryo 465 Silver 1,8 GHz, litografia 8 nm)<br /> Adreno 618</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Pamięć&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Pamięć</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;6 GB RAM\n64 GB na dane\nmiejsce na kartę microSD&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">8 GB RAM<br /> 128 GB UFS 2.1</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Akumulator&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Akumulator</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;5020 mAh\nszybkie ładowanie (ładowarka 30 W)\n&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">4500 mAh<br /> szybkie ładowanie 50 W</td> </tr> <tr style="height:21px;"> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;Łączność&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;border-left:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;background-color:#b7161e;font-weight:bold;color:#ffffff;">Łączność</td> <td data-sheets-value="{&quot;1&quot;:2,&quot;2&quot;:&quot;sanki na dwie karty nanoSIM\ndwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac\nNFC, Bluetooth 5.0, USB 2.0 OTG (USB-C), jack 3,5 mm&quot;}" style="border-right:1px solid #000000;border-bottom:1px solid #000000;overflow:hidden;padding:2px 3px 2px 3px;vertical-align:middle;">sanki na dwie karty nanoSIM<br /> dwuzakresowe Wi-Fi 5<br /> Bluetooth 5.0, USB 2.0 OTG (USB-C), NFC</td> </tr> </tbody> </table> <p style="text-align:center"><br /> <img alt="Realme 8 Pro" src="/images/articles/realme-8-pro/realme-8-pro-14.jpg" /></p> <h3><strong>Co w zestawie?</strong></h3> <p>Pod względem załączonego zestawu akcesori&oacute;w Realme nie zawodzi. W pudełku razem ze smartfonem znalazła się dokumentacja, kluczyk do tacki SIM, a także silikonowe etui oraz<strong> ładowarka o mocy 50 W</strong> z kompatybilnym przewodem USB-C. Nie ma tu może fajerwerk&oacute;w, ale dostajemy do dyspozycji wszystko to, co może nam się przydać podczas korzystania z urządzenia.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Realme 8 Pro" src="/images/articles/realme-8-pro/realme-8-pro-01.jpg" /></p> <p> </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-pro-test-recenzja-opinieMon, 12 Apr 2021 12:46:04 +0200Samsung Galaxy A52: test telefonu, który łączy flagowe rozwiązania z przystępną cenąhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a52-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="Samsung Galaxy A52 z pudełkiem" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-01-z-pudelkiem.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Samsung zaprezentował niedawno nowe smartfony z serii Galaxy A, w tym następcę jednego z najpopularniejszych telefon&oacute;w z Androidem w 2020 roku, modelu Galaxy A51. Samsung Galaxy A52, bo o nim mowa, przyjechał do mnie w niebieskiej wersji kolorystycznej, w kt&oacute;rej prezentuje się bardzo dobrze, z małym ale.</strong></p><p><strong>Galaxy A52</strong> to jeden z najnowszych średniak&oacute;w firmy <strong>Samsung</strong>, kt&oacute;ry łączy w sobie wiele cech znanych wcześniej przede wszystkim z telefon&oacute;w z wyższych p&oacute;łek, choćby <strong>wodoszczelną i pyłoszczelną obudowę na poziomie IP67</strong> czy <strong>głośniki stereo</strong>, ale także niższą niż w ich przypadku <strong>cenę</strong>. Do tego całość dobrze się prezentuje wizualnie, choć z małym ale, o kt&oacute;rym przeczytasz na następnej stronie.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-5.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-5.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-01-z-pudelkiem.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-01-z-pudelkiem.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-02-przod.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-02-przod.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-03-tyl.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-03-tyl.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-04-aod.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-04-aod.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-05-tylny-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-05-tylny-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-06-tylny-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-06-tylny-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-07-tyl.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-07-tyl.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-08-dol.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-08-dol.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-09-gora.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-09-gora.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-10-lewy-bok.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-10-lewy-bok.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-11-prawy-bok.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-11-prawy-bok.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-12-czytnik-linii-papilarnych.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-12-czytnik-linii-papilarnych.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-13-przedni-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-13-przedni-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-14-gorna-czesc.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-14-gorna-czesc.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-15-dolna-czesc.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-15-dolna-czesc.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-16-przod-w-rece.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-16-przod-w-rece.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-17-telefonowanie.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-17-telefonowanie.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-18-sluchawki.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-18-sluchawki.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-19-sluchawki.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-19-sluchawki.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-20-telepolis.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-20-telepolis.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-21-antutu.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-21-antutu.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-22-wyswietlacz.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-22-wyswietlacz.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-23-wyswietlacz.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-23-wyswietlacz.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-24-fotografowanie.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-24-fotografowanie.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-25-na-pudelku.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-25-na-pudelku.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-26-akcesoria.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-26-akcesoria.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-27-tyl-w-rece.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-27-tyl-w-rece.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-28-z-pudelkiem.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-28-z-pudelkiem.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-29-sim.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-29-sim.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-galaxy-a52" data-price="1479,97" data-title="Samsung Galaxy A52" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_A52/samsung-galaxy-a52-1.jpg" id="phone-graphical-module-galaxy-a52" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2021 </div> <div class="item rozmiar">189 g, 8.4 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">256 GB, (opcje: 128 GB), microSD do 1000 GB</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F104791205%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1479,97 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 12 Mpix + 5 Mpix + 5 Mpix + 32 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.5&quot; - SUPERAMOLED (1080 x 2400 px, 405 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7125 Snapdragon 720G, 2,30 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4500 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM zamiennie z microSD"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/samsung/galaxy-a52">Zobacz pełną specyfikację telefonu Samsung Galaxy A52</a></div></div></p> <p>Czy jest to godny następca jednego z najpopularniejszych smartfon&oacute;w Samsunga i w og&oacute;le smartfon&oacute;w z Androidem? Być może. Czas pokaże, jak to urządzenie się przyjmie. A tymczasem zapraszam do przeczytania i komentowania poniższej recenzji, w kt&oacute;rej nieco przybliżę, co to urządzenie potrafi oraz jakie są jego wady i zalety.</p> <p><img alt="Samsung Galaxy A52 słuchawki" src="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-19-sluchawki.jpg" /></p> <h4><strong>Najważniejsze cechy telefonu (SM-A525F/DS):</strong></h4> <ul> <li>Plastikowa obudowa, szkło Corning Gorilla Glass 5 z przodu,</li> <li>Wymiary: 159,9 x 75,1 x 8,4 mm, masa: 189 g,</li> <li>Odporność na wodę i pyły, zgodnie z normą IP67,</li> <li>6,5-calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości FullHD+ (1080 x 2400 pikseli, 405 ppi), 90 Hz, czujnik oświetlenia,</li> <li>Czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu (optyczny),</li> <li>Głośniki stereo, gniazdo Jack 3,5 mm, radio FM,</li> <li>Ośmiordzeniowy chipset Qualcomm Snapdragon 720G (2 x Kryo 465 Gold @2,3 GHz + 6 x Kryo 465 Silver @1,8 GHz), proces technologiczny 8 nm,</li> <li>Grafika Adreno 618,</li> <li>8 GB RAM-u, 256 GB pamięci wewnętrznej (226 GB dla użytkownika), karty pamięci microSD (do 1 TB),</li> <li>2 gniazda na karty nanoSIM. SIM2 wymiennie z microSD,</li> <li>Łączność LTE, Wi-Fi a/b/g/n/ac (2,4/5 GHz), Wi-Fi Direct, Bluetooth 5.0, NFC, GPS/ GLONASS/Beidou, cyfrowy kompas, USB-C 2.0, USB-OTG,</li> <li>Gł&oacute;wny aparat 64 Mpix (1/1,73", 0,8 µm), obiektyw 26 mm z przysłoną f/1.8, PDAF, OIS, lampa LED, filmy 4K@30fps, 1080p@30/60fps; drugi aparat 12 Mpix (piksele 1,12 µm), obiektyw ultraszerokokątny 123° z przysłoną f/2,2; trzeci aparat 5 Mpix, obiektyw z przysłoną f/2.4, aparat do zdjęć makro; czwarty aparat 5 Mpix, obiektyw z przysłoną f/2.4, czujnik głębi,</li> <li>Przedni aparat 32 Mpix (1/2,8”, 0,8 µm), obiektyw z przysłoną f/2.2, filmy 4K@30fps, 1080p@30/60fps,</li> <li>Niewymienny akumulator litowo-polimerowy o pojemności 4500 mAh, szybkie ładowanie 25 W,</li> <li>Android 11 z interfejsem One UI 3.1 (test na oprogramowaniu A525FXXU1AUC4),</li> <li>Cena: <strong>około 2000 zł</strong>.</li> </ul> <p><img alt="Samsung Galaxy A52 tylny aparat" src="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-06-tylny-aparat.jpg" /></p> <h3><strong>Zawartość opakowania</strong></h3> <p>Do test&oacute;w otrzymałem Samsunga Galaxy A52 w kolorze <strong>niebieskim</strong> (Awesome Blue). W kartonowym pudełku koloru białego znalazła się też <strong>ładowarka USB o mocy 15 W</strong> (tak, dobrze widzisz – chcąc skorzystać z szybkiego ładowania 25 W, trzeba sobie dokupić odpowiednią ładowarkę), <strong>przew&oacute;d USB A-C</strong> oraz <strong>kluczyk do wysuwania tacki na karty</strong>. Podczas test&oacute;w korzystałem z przewodowych słuchawek dokanałowych <strong>M6-Pro</strong> oraz bezprzewodowych słuchawek nausznych <strong>Sony MDR-100ABN</strong>.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Samsung Galaxy A52 akcesoria" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-a52/samsung-galaxy-a52-26-akcesoria.jpg" /></div>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-a52-test-recenzja-opinieFri, 09 Apr 2021 17:03:06 +0200vivo X51 5G – takiej stabilizacji w telefonie jeszcze nie byłohttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/vivo-x51-5g-takiej-stabilizacji-w-telefonie-jeszcze-nie-bylo<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/04/Vivo-X51-5G-z-pudelkiem.jpg" /></div> <p><br /> <strong>vivo X51 5G to telefon wyjątkowy. To jeden z innowacyjnych modeli, kt&oacute;rymi vivo pokazuje swoją wyższość nad resztą świata. Konstruktorzy vivo zmniejszyli gimbal do takich rozmiar&oacute;w, by zmieścił się w module aparatu w smartfonie.</strong></p><p>Pomysł na gimbal w telefonie zapewne nie jest nowy, ale to vivo pokazało, jak można ten element zmniejszyć i wprowadziło smartfon z tym systemem na rynek. Zapewne gdy myślisz o gimbalu dla telefonu, przychodzi Ci na myśl dodatkowy uchwyt, w kt&oacute;rym można umieścić telefon i dzięki ruchomym elementom, zapewnić sobie dodatkową stabilizację przy filmowaniu i płynne ruchy. W telefonach vivo wykorzystuje ten sam mechanizm, ale <strong>tak pomniejszony, by zmieścił się w przeciętnych gabaryt&oacute;w smartfonie</strong>.</p> <p>Czy efekty są warte tych starań? Z pewnością. Wystarczy chwila spędzona z vivo X51 5G i innym telefonem, by przekonać się, że r&oacute;żnica jest bardzo duża. W specyfikacji vivo informuje, że <strong>gimbal w vivo X51 5G jest w stanie zniwelować ruchy sięgające nawet 3°</strong>, ale wydaje mi się, że zależy to od osi tych ruch&oacute;w. Niemniej vivo X51 5G jest w stanie stabilizować znacznie bardziej zamaszyste ruchy i dużo lepiej znosi drgania, niż jego konkurent w podobnej cenie. Na poniższym filmie znajdziesz sporo pr&oacute;bek, kt&oacute;re warto por&oacute;wnać.</p> <center><iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="562" src="https://www.youtube.com/embed/DcD7eXj27Ns" title="YouTube video player" width="999"></iframe></center> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/vivo-x50-x50-pro-x50-pro-plus-premiera-gimbal-w-telefonie">vivo prezentuje nowe smartfony z serii X50. Jeden z modeli ma aparat ze stabilizacją rodem z gimbala</a><br /> <strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/vivo-y70-y20s-y11s-i-x51-5g-gimbal-specyfikacja-cena-w-polsce">vivo już w Polsce! Mamy modele Y70, Y20s, Y11s i x51 5G z prawdziwym gimbalem</a></p> <p>Warto przypomnieć, że <strong>pierwszym telefonem z gimbalem był koncepcyjny vivo APEX</strong>. vivo prezentuje eksperymentalne modele APEX i NEX regularnie i wprowadza w nich swoje wizje przyszłości. To tu widzieliśmy działający <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/vivo-apex-2019-to-smartfon-bez-przyciskow-i-portow-przypomina-metalowe-mydlo">telefon bez przycisk&oacute;w i port&oacute;w</a>, <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/vivo-apex-fullview-rekordowe-pokrycie-ekranem">rekordowo duży ekran</a> w por&oacute;wnaniu do całej powierzchni telefonu (98%), wodospadowy wyświetlacz, frontowy aparat zintegrowany z ekranem, szybkie ładowanie i tym podobne pomysły, kt&oacute;re mogą nieźle namieszać na rynku.</p> <p>Co ważne, telefony z eksperymentalnych serii działają, a wiele z tych nowości trafia na rynek w kolejnych modelach. Już pojawiają się pierwsze informacje o <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/vivo-nex-5-w-drugiej-polowie-roku">vivo NEX 5</a>, kt&oacute;ry ma się pojawić w drugiej połowie 2021 roku. Z pewnością wcześniej pojawi się pełna recenzja vivo X51 5G.</p> <p style="text-align: right;"><em>Artykuł powstał przy wsp&oacute;łpracy z vivo</em></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/vivo-x51-5g-takiej-stabilizacji-w-telefonie-jeszcze-nie-byloFri, 09 Apr 2021 17:03:00 +0200Takie zdjęcia robi telefon za 1200 złhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/takie-zdjecia-robi-telefon-za-1200-zl<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/realme-8-pro/realme-8-pro-03.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Realme 8 Pro udowadnia, że nie trzeba wydawać majątku, by kupić bardzo dobry smartfon fotograficzny. </strong></p><p>Zastanawialiście się kiedyś, co jest dla Was najważniejszą cechą przy wyborze nowego telefonu? Jestem got&oacute;w założyć się o duże pieniądze, że jedną z częściej przewijających się odpowiedzi byłoby „dobry aparat”. W sumie wydaje się to całkiem logiczne – w końcu w dzisiejszych czasach telefonem częściej robimy zdjęcia niż przez niego rozmawiamy.</p> <p>Problem w tym, że do tej pory zazwyczaj było tak, że jeśli zależało nam na dobrych zdjęciach, trzeba było zaopatrzyć się w urządzenie z wyższej p&oacute;łki; najlepiej kt&oacute;regoś z flagowc&oacute;w. Urządzenia z niższego a nawet średniego segmentu były traktowane przez producent&oacute;w nieco po macoszemu i choć na papierze ich aparaty nie odstawały tak mocno od droższych krewnych, tak już w praktyce r&oacute;żnice potrafiły być gigantyczne. Wybierając tańszy model musieliśmy się pogodzić z wyblakłymi kolorami, przeciętnym odwzorowaniem detali oraz fatalną jakością obrazu po zmroku. Ba, nawet aplikacja aparatu była często pozbawiona przydatnych funkcji, takich jak pełny tryb manualny. No nie da się ukryć – mobilni fotografowie z ograniczonym budżetem mieli pod g&oacute;rkę.</p> <p>Na całe szczęście ostatnie lata przyniosły pod tym względem olbrzymi postęp i chyba po żadnym telefonie nie widać tego tak dobrze, jak po realme 8 Pro. <strong>M&oacute;wimy tu o modelu wycenionym na niecałe 1300 zł, kt&oacute;ry został wyposażony w aparat z gł&oacute;wnym modułem o rozdzielczości 108 MP.</strong> Do niedawna o tego typu parametrach można było tylko pomarzyć i to nie tylko w urządzeniach ze średniej p&oacute;łki, ale nawet we flagowcach, a dziś są na wyciągnięcie każdego. To bardzo dobra wiadomość, bo wbrew pozorom nie m&oacute;wimy tu jedynie o pustych cyferkach.</p> <h3><strong>108 MP – nowa jakość mobilnej fotografii</strong></h3> <p>Żeby zrozumieć, dlaczego te 108 MP jest takie ważne, warto mieć og&oacute;lne pojęcie o tym, jak działa aparat fotograficzny w smartfonie. M&oacute;wiąc w pewnym uproszczeniu, przechwytuje on światło za pomocą matrycy, składającej się z mikroskopijnych jednostek światłoczułych. Tradycyjnie każda taka jednostka odpowiadała jednemu pikselowi finalnego zdjęcia, a im więcej światła uda się im zgromadzić, tym wyższej jakości będzie finalny obrazek. Jeśli światła będzie za mało, wtedy na zdjęciach pojawią się szumy, rozmyte detale i przekłamane kolory.</p> <p>Im większa powierzchnia matrycy, tym przechwyconego światła jest więcej, a to oznacza lepszą jakość zdjęć. I tu dochodzimy do pierwszego powodu, dla kt&oacute;rego realme 8 Pro powinien zainteresować mobilnych fotograf&oacute;w – zastosowana w nim matryca Samsung ISOCELL HM2 ma przekątną aż 1/1,52”. Ona nie jest po prostu duża – <strong>to jeden z największych sensor&oacute;w, jakie znajdziemy aktualnie w smartfonach</strong>. To solidna podstawa, jeśli zależy nam na zdjęciach wysokiej jakości.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Realme 8 Pro - przykładowe zdjęcie" src="/images/articles/realme-8-pro/108-mp/IMG20210328174558.jpg" /></p> <p>Duża powierzchnia matrycy to jednak tylko jeden z kilku element&oacute;w układanki. Wiele wnosi także wysoka rozdzielczość. Bo owszem, na poz&oacute;r mogłoby się wydawać, że 108 MP to jednak lekka przesada, kiedy jeszcze do niedawna robiliśmy zdjęcia w 12 czy 16 MP. W praktyce jednak taka rozdzielczość otwiera szereg możliwości.</p> <p>Przede wszystkim pozwala na skorzystanie z tzw. „pixel binningu”, czyli techniki, w ramach kt&oacute;rej na każdy piksel finalnego zdjęcia przypada grupa sąsiadujących ze sobą pikseli na matrycy – w tym konkretnym przypadku dziewięciu. W ten spos&oacute;b dostajemy zdjęcie w niższej rozdzielczości, ale za to o zdecydowanie wyższej jakości, ponieważ telefon ma do dyspozycji bardziej szczeg&oacute;łowe dane na temat sceny, kt&oacute;rą pr&oacute;bujemy sfotografować. <strong>Dzięki temu aparat o wiele lepiej radzi sobie w trudnych warunkach oświetleniowych – np. po zmroku oraz przy dużym kontraście – niż niejedna lustrzanka czy bezlusterkowiec z kilkukrotnie większym sensorem.</strong></p> <p style="text-align:center"><img alt="Realme 8 Pro - smartfon ze świetnym aparatem nie musi być drogi" src="/images/articles/realme-8-pro/108-mp/IMG20210406205445.jpg" /></p> <p>Jeśli światło sprzyja, możemy też skorzystać z pełnej rozdzielczości sensora, a następnie przyciąć zdjęcie do pożądanego przez nas kadru.<strong> To świetna alternatywa dla tradycyjnego zoomu optycznego</strong>, dająca nam olbrzymią swobodę artystyczną oraz pozwalająca uzyskać obraz lepszej jakości niż niejeden dedykowany moduł tele.</p> <h3><strong>Oprogramowanie – połowa sukcesu</strong></h3> <p>Dobry aparat w smartfonie to nie tylko matryca i obiektyw. To także szereg algorytm&oacute;w, kt&oacute;re dbają i to, by przechwycone przez sensor dane przerobić na jak najbardziej atrakcyjny obraz. Być może spotkaliście się z sytuacją, kiedy dwa telefony mimo aparat&oacute;w o identycznej specyfikacji robiły zupełnie r&oacute;żne zdjęcia. Dlaczego tak się dzieje? Pow&oacute;d tkwi właśnie w oprogramowaniu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Realme 8 Pro - smartfon ze świetnym aparatem nie musi być drogi" src="/images/articles/realme-8-pro/108-mp/IMG20210403173453.jpg" /></p> <p>Osoby, kt&oacute;rym zdarzyło się bardziej ambitnie podejść do tematu fotografii, pewnie wiedzą, jak bardzo na wygląd zdjęcia może wpłynąć jego p&oacute;źniejszy retusz. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z tego, że taki retusz następuje za każdym razem, kiedy naciskamy przycisk migawki. Zanim zobaczymy finalny dane przechwycone przez matrycę zostają odpowiednio zinterpretowane, następuje korekcja wad optycznych (np. winiety), dob&oacute;r kolor&oacute;w i kontrastu, wyostrzanie itd. O tym, jak przebiegają te procesy, decyduje producent i to on ma kontrolę m.in. nad tym, czy kolory są mocno nasycone, czy stosowane jest agresywne odszumianie itd.</p> <p>Jak łatwo się domyślić, <strong>algorytmy jednych firm radzą sobie z tym lepiej, innych gorzej</strong>. Wśr&oacute;d typowych „potknięć” często zdarza się np. korzystanie z nadmiernego wyostrzania. Stosowane z umiarem pozwala poprawić ostrość zdjęcia i jest w zasadzie konieczne, jednak jeśli zostanie ustawione zbyt intensywnie, jego efekt jest odwrotny – powoduje utratę mikrodetali oraz pojawienie się w ich miejsce brzydkich artefakt&oacute;w. R&oacute;wnie powszechnym problemem jest odwzorowanie kolor&oacute;w. W przypadku tańszych urządzeń są one zwykle przesycone, przez co wyglądają sztucznie i tracą naturalne przejścia tonalne.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Realme 8 Pro - smartfon ze świetnym aparatem nie musi być drogi" src="/images/articles/realme-8-pro/108-mp/IMG20210404105951.jpg" /></p> <p>Jak łatwo się domyślić, <strong>w przypadku realme 8 Pro większości tych problem&oacute;w udało się uniknąć</strong>. Oprogramowanie producenta dobrze wsp&oacute;łgra ze sprzętem, a nawet pozwala mu rozwinąć skrzydła, np. za sprawą skutecznego trybu HDR.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/realme-8-pro/realme-8-pro-09.jpg" /></div> <h3><br /> <strong>Jedno zdjęcie – więcej niż tysiąc sł&oacute;w</strong></h3> <p>Ale technikalia to jedno, praktyka to drugie. Najważniejsze jest  to, że z pomocą realme 8 Pro zrobimy po prostu świetne zdjęcia. <strong>Telefon radzi sobie w trudnych warunkach oświetleniowych znacznie lepiej od bezpośrednich konkurent&oacute;w, gwarantuje świetne odwzorowanie detali i daje duże pole do popisu amatorom mobilnej fotografii.</strong></p> <p>Zresztą czy jest sens się rozpisywać, jeśli jedno zdjęcie wyraża więcej, niż tysiąc sł&oacute;w?</p> <p>[GALERIA:7168]</p> <p> </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/takie-zdjecia-robi-telefon-za-1200-zlThu, 08 Apr 2021 16:40:50 +0200Realme 8 – wydajny telefon ze świetnym ekranem nie musi być drogihttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="Realme 8 pudełko" class="w-100" src="/images/articles/realme-8/realme-8-01-pudelko.jpg" /></div> <p><br /> <strong>8 kwietnia 2021 roku odbyła się polska premiera nowych smartfon&oacute;w z serii Realme 8. Podstawowy model trafiła wcześniej do mnie, dzięki czemu mogłem mu się lepiej przyjrzeć i odkryć jego zalety oraz wady.</strong></p><p>Chiński <strong>Realme</strong> to, jak sam na każdym kroku przyznaje, jeden z najszybciej rosnących producent&oacute;w smartfon&oacute;w na świecie. Jego smartfony można potraktować jako bezpośrednią konkurencję dla takich marek, jak choćby Xiaomi. Realme r&oacute;wnież tworzy świetne jakościowo telefony, kt&oacute;re można kupić w rozsądnej cenie.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-3.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-4.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-4.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-01-pudelko.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-01-pudelko.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-02-przod.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-02-przod.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-03-tyl.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-03-tyl.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-04-na-pudelku.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-04-na-pudelku.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-05-tyl.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-05-tyl.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-06-tylny-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-06-tylny-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-07-tylny-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-07-tylny-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-08-zegar.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-08-zegar.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-09-gorna-czesc.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-09-gorna-czesc.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-10-dolna-czesc.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-10-dolna-czesc.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-11-przedni-aparat.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-11-przedni-aparat.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-12-telefonowanie.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-12-telefonowanie.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-13-fotografowanie.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-13-fotografowanie.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-14-antutu.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-14-antutu.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-15-dol.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-15-dol.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-16-gora.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-16-gora.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-17-lewy-bok.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-17-lewy-bok.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-18-prawy-bok.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-18-prawy-bok.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-19-wyswietlacz.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-19-wyswietlacz.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-20-wyswietlacz.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-20-wyswietlacz.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-21-z-pudelkiem.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-21-z-pudelkiem.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-22-akcesoria.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-22-akcesoria.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-23-w-etui.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-23-w-etui.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-24-sluchawki.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-24-sluchawki.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-25-sluchawki.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-25-sluchawki.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-26-telepolis.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-26-telepolis.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-27-przod-w-rece.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-27-przod-w-rece.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-28-sim.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-28-sim.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/articles/realme-8/realme-8-29-czytnik-linii-papilarnych.jpg" data-fancybox="images" class="d-none"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/articles/realme-8/realme-8-29-czytnik-linii-papilarnych.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-8" data-price="983,00" data-title="Realme 8" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Realme/Realme_8/realme-8-1.jpg" id="phone-graphical-module-8" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> marzec 2021 </div> <div class="item rozmiar">177 g, 7.99 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">6 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, (opcje: 64 GB), microSD</div> <div class="item siec">-</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F105868112%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 983,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix + 16 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.4&quot; - SUPERAMOLED (1080 x 2400 px, 411 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Mediatek Helio G95, 2,05 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">5000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak odporności na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/realme/8">Zobacz pełną specyfikację telefonu Realme 8</a></div></div></p> <p>Bardzo dobrze wyglądający <strong>Realme 8</strong> może się pochwalić między innymi wyświetlaczem <strong>Super AMOLED</strong>, kt&oacute;ry – według producenta – osiąga szczytową jasność na poziomie aż <strong>1000 nit&oacute;w</strong>. W komplecie otrzymujemy r&oacute;wnież <strong>5 aparat&oacute;w fotograficznych</strong> (w tym jeden z przodu), chipset <strong>MediaTek Helio G95</strong>, <strong>6 GB RAM-u</strong> i baterię o pojemności <strong>5000 mAh</strong>. Wszystko to pracuje pod kontrolą <strong>Androida 11</strong> z udanym interfejsem <strong>Realme UI 2.0</strong>. Więcej dowiesz się z poniższej recenzji, do kt&oacute;rej przeczytania i komentowania zapraszam.</p> <h4><strong>Najważniejsze cechy telefonu (RMX3085):</strong></h4> <ul> <li>Plastikowa obudowa, szklany przedni panel,</li> <li>Wymiary: 160,6 x 73,9 x 7,99 mm, masa: 177 g,</li> <li>6,4-calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości FullHD+ (1080 x 2400 pikseli, 411 ppi), 1000 nit&oacute;w (szczyt), czujnik oświetlenia,</li> <li>Czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu (optyczny),</li> <li>Ośmiordzeniowy chipset MediaTek Helio G95 (2 x Cortex-A76 @2,05 GHz + 6 x Cortex-A55 @2,00 GHz), proces technologiczny 12 nm,</li> <li>Grafika Mali-G76 MC4,</li> <li>6 GB RAM-u, 128 GB pamięci wewnętrznej (108 GB dla użytkownika), UFS 2.1, karty pamięci microSD,</li> <li>2 gniazda na karty nanoSIM + osobne gniazdo na microSD,</li> <li>Łączność LTE, Wi-Fi a/b/g/n/ac (2,4/5 GHz), Wi-Fi Direct, Bluetooth 5.1, NFC, GPS/ GLONASS/Beidou, cyfrowy kompas, USB-C 2.0, USB-OTG,</li> <li>Gł&oacute;wny aparat 64 Mpix (OmniVision, 1/1,73", 0,8 µm), obiektyw 26 mm z przysłoną f/1.79, PDAF, lampa LED, filmy 4K@30fps, 1080p@30/60/120fps; drugi aparat 8 Mpix (1/3,0”, 1,12 µm), obiektyw ultraszerokokątny 119° z przysłoną f/2,25; trzeci aparat 2 Mpix, obiektyw z przysłoną f/2.4, aparat do zdjęć makro; czwarty aparat 2 Mpix, obiektyw z przysłoną f/2.4, czujnik głębi B/W,</li> <li>Przedni aparat 16 Mpix (Sony IMX471, 1/3,0”, 1,0 µm), obiektyw z przysłoną f/2.45, filmy 1080p@30/120fps,</li> <li>Niewymienny akumulator litowo-polimerowy o pojemności 5000 mAh, szybkie ładowanie 30 W,</li> <li>Android 11 z interfejsem Realme UI 2.0 (test na oprogramowaniu RMX3085_11_A_05),</li> <li>Cena: <strong>999 zł</strong>.</li> </ul> <p><img alt="Realme 8 w etui" src="/images/articles/realme-8/realme-8-23-w-etui.jpg" /></p> <h3><strong>Zawartość opakowania</strong></h3> <p>Do test&oacute;w otrzymałem smartfon Realme 8 w <strong>kolorze srebrnym</strong>. W ż&oacute;łtym kartonowym pudełku z napisami sugerującymi, że ten egzemplarz został przygotowany z myślą o rynku rosyjskim (obecność przeglądarki Yandex dodatkowo to potwierdza), znalazła się r&oacute;wnież <strong>ładowarka Dirt o mocy 30 W</strong> (5 V / 6 A), <strong>przew&oacute;d USB A-C</strong> oraz metalowy <strong>kluczyk do wysuwania tacki na karty</strong> nanoSIM i microSD. Zestaw został uzupełniony o przezroczyste <strong>etui na telefon</strong> oraz broszury z podstawowymi informacjami o urządzeniu. W komplecie z Realme 8 nie ma słuchawek, więc podczas test&oacute;w korzystałem z własnych: przewodowych słuchawek dokanałowych <strong>M6-Pro</strong> oraz bezprzewodowych słuchawek nausznych <strong>Sony MDR-100ABN</strong>.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Realme 8 akcesoria" class="w-100" src="/images/articles/realme-8/realme-8-22-akcesoria.jpg" /></div>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/realme-8-test-recenzja-opinieThu, 08 Apr 2021 11:20:00 +0200Samsung Galaxy S21 5G – mały jest najlepszy? Przetestowaliśmy podstawowy wariant flagowcahttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-s21-5g-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="Samsung Galaxy S21 5G test" class="w-100" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21/Samsung-Galaxy-S21-test-recenzja-opinie-aplikacje-samsung.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Seria smartfon&oacute;w Galaxy S21 zadebiutowała w styczniu bieżącego roku, a najwięcej uwagi przykuł największy i najlepiej wyposażony model Galaxy S21 Ultra 5G. Dla wielu fan&oacute;w marki o wiele bardziej interesujący może się jednak okazać podstawowy model, Galaxy S21 5G. Jest niewielki, poręczny i zawiera najlepsze cechy nowej linii. Czy te gorsze też?</strong></p><p>Samsung Galaxy S21 5G dostępny jest w tej chwili <strong>za około 3500-3800 zł</strong> (choć startował z wyższego pułapu), natomiast jego <strong>więksi bracia</strong> wiążą się z wydatkiem <strong>o tysiąc lub nawet 1500 zł większym</strong>. Już chociażby ten pow&oacute;d może skłonić do wyboru najtańszego wariantu, kt&oacute;ry mimo relatywnie przystępnej ceny, oferuje funkcje znane z wyższych modeli. Wymagający użytkownicy nie kierują się jednak tylko ceną, zobaczy więc, co Galaxy S21 5G ma jeszcze w zanadrzu. </p> <p><img alt="" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21/Samsung-Galaxy-S21-test-recenzja-opinie-tyl-obudowy-3.jpg" /></p> <h3><strong>Dane techniczne</strong></h3> <ul> <li>Obudowa łącząca aluminiową ramkę, tył z tworzywa sztucznego i szkło ekranu Gorilla Glass Victus,</li> <li>Odporność na wodę i pyły zgodnie z normą IP68,</li> <li>Wymiary: 151,7 x 71,2 x 7,9 mm, masa: 169 g,</li> <li>Ekran Dynamic AMOLED 2X, Infinity-O, płaski o przekątnej 6,2 cala, rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2400), proporcjach 20:9; odświeżanie do 120 Hz, zgodność z HDR10+ </li> <li>Czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu,</li> <li>Układ Exynos 2100 (1x Cortex-X1 @2,9 GHz + 3x Cortex-A78 @2,8 GHz + 4x Cortex-A55 @2,2 GHz), 5 nm, GPU Mali-G78 MP14,</li> <li>Pamięć RAM 8 GB, pamięć wewnętrzna 128 lub 256 GB w standardzie UFS 3.1,</li> <li>Dual SIM nano, eSIM,</li> <li>Łączność 5G SA/NSA w pasmach do 6 GHz, LTE kat. 20, Wi-Fi a/b/g/n/ac/ax (2,4/5 GHz),  Bluetooth 5.0, NFC, </li> <li>Lokalizacja GPS, Galileo, GLONASS i BeiDou,</li> <li>USB 3.2 typu C, USB-OTG,</li> <li>Aparaty: gł&oacute;wny 12 Mpix (1,8 &mu;m, 1/1,76", 26 mm, przysłona f/1,8, Super Speed Dual Pixel AF, OIS) + 64 Mpix (0,8 µm, 1/1,72", teleobiektyw 29 mm, f/2,0, PDAF, OIS, zoom optyczny 1,1x, zoom hybrydowy 3x, cyfrowy 30x) + 12 Mpix (13 mm, 1/2.55", 1,4&mu;m, szeroki kąt  120˚, f/2,2).</li> <li>Nagrywanie wideo 8K w 24 kl./s (7680 x 4320), 4K UHD w 30/60 kl./s (3840 x 2160), 1080p w 60 kl./s ze stabilizacją wideo Super Steady,</li> <li>Niewymienny akumulator litowo-jonowy o pojemności 4000 mAh, szybkie ładowanie 25 W, USB Power Delivery 3.0, szybkie ładowanie bezprzewodowe Qi/PMA 15 W, bezprzewodowe ładowanie zwrotne 4,5 W,</li> <li>Android 11 z interfejsem Samsung One UI 3.1,</li> <li>Cena: <strong>w dniu premiery 3899 zł</strong> za model 8/128 GB, 4099 zł za 8/256 GB, cena w dniu publikacji za testowany model 8/128 GB: już od około 3500 zł,</li> </ul> <p><img alt="" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21/Samsung-Galaxy-S21-test-recenzja-opinie-pulpit-prosto.jpg" /></p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-3.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-galaxy-s21" data-price="3179,00" data-title="Samsung Galaxy S21" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Samsung/Samsung_Galaxy_S21/samsung-galaxy-s21-1.jpg" id="phone-graphical-module-galaxy-s21" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> styczeń 2021 </div> <div class="item rozmiar">169 g, 7.9 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB, (opcje: 256 GB)</div> <div class="item siec">LTE do 2000Mbps</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F98143284%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 3179,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">12 Mpix + 12 Mpix + 64 Mpix + 10 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.2&quot; - Dynamic AMOLED (1080 x 2400 px, 424 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Exynos 2100, 2,90 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4000 mAh, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Brak złącza jack"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/samsung/galaxy-s21">Zobacz pełną specyfikację telefonu Samsung Galaxy S21</a></div></div></p> <h3><strong>Co jest w zestawie, a czego brak?</strong></h3> <p>Seria Galaxy S21 jeszcze nie ukazała na rynku, a już <strong>zyskała złą sławę za brak ładowarki</strong>. I faktycznie, wybierając w sklepie dowolny telefon z tej linii, trzeba też zaplanować kupno tego akcesorium. Można oczywiście posłużyć się dowolną ładowarką od innego smartfonu, ale nie każda pozwoli skorzystać z szybkiego ładowania, jakie zapewnia Galaxy S21.</p> <p>Poza telefonem, w czarnym, dość płaskim pudełku nabywca znajdzie kabel do transmisji danych z końc&oacute;wką USB C, kluczyk do kart SIM oraz skr&oacute;coną drukowaną dokumentację. Jest więc wyjątkowo <strong>skromnie jak na smartfon z flagowej serii</strong>.</p> <p><img alt="Samsung Galaxy S21 5G zestaw" src="/images/articles/samsung-galaxy-s21/Samsung-Galaxy-S21-test-recenzja-opinie-zestaw.jpg" /></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/samsung-galaxy-s21-5g-test-recenzja-opinieWed, 07 Apr 2021 18:33:00 +0200MSI Cubi 5 10M | szybki test miniaturowego komputerahttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/msi-cubi-5-10m-test-opinie<p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-6.jpg" /></p> <p><strong>Dzisiaj dobry komputer do pracy czy multimedi&oacute;w nie musi być wielkim pudłem, kt&oacute;re zajmuje mn&oacute;stwo miejsca. MSI Cubi, kt&oacute;ry trafi do nas na testy, dowodzi, że w niewielkiej obudowie może mieścić się ciekawy komputer o sporych możliwościach.</strong></p><p>Na testy trafił do nas miniaturowy komputer <strong>MSI Cubi 5 10M</strong>. Z oczywistych względ&oacute;w nie jest to model przeznaczony dla graczy, ale nie oznacza to, że nie jest godny uwagi. W teorii to PC, kt&oacute;ry doskonale sprawdzi się do pracy, nauki czy zwykłego, domowego użytku, czyli przeglądania Internetu, oglądania film&oacute;w i słuchania muzyki. Tak przynajmniej wygląda to na papierze. A jak MSI Cubi prezentuje się w praktyce? Postanowiłem to sprawdzić.</p> <h3><strong>Specyfikacja</strong></h3> <p>Na test trafił do nas wariant środkowy komputera, kt&oacute;ry wyposażony jest w procesor <strong>Intel Core i5-10210U, 8 GB pamięci RAM DDR4 2666 MHz</strong> oraz dyski <strong>SSD M.2 NVMe marki Samsung o pojemności 250 GB</strong>. Jeśli chodzi o procesor, to jest to układ mobilny z 4 fizycznymi rdzeniami i obsługą 8 wątk&oacute;w. Taktowanie bazowe wynosi 1,6 GHz, ale w trybie Boost rośnie maksymalnie do 4,1 GHz. Natomiast dysk, według specyfikacji Samsunga, zapewnia do 2050 MB/s odczytu i 1000 MB/s przy zapisywaniu danych. Warto też wspomnieć o gabarytach MSI Cubi 5 10M, bowiem ten ma zaledwie <strong>124 × 124 × 53,7 mm</strong> i masę całkowitą <strong>550 gram&oacute;w</strong>. Uwierzcie mi, że na żywo robi to ogromne wrażenie.</p> <ul> <li>Intel Core i5-10210U (4 rdzenie, 8 wątk&oacute;w, od 1,6 do 4,1 GHz)</li> <li>Zintegrowany układ graficzny Intel UHD</li> <li>8 GB pamięci RAM DDR4 2666 MHz</li> <li>Dysk Samsung SSD M.2 NVMe 250 GB</li> <li>Karta sieciowa Intel I219-V</li> <li>Intel Wireless AC 9462 (WiFi 5) + Bluetooth v5</li> <li>Złącza: 3 x USB 3.2 Gen 1 Type-A, 1 x USB 3.2 Gen 1 Type-C, 2 x USB 2.0 Type-A, wejście mikrofonowe, wyjście mikrofonowe, RJ45, HDMI 1.4, DisplayPort 1.2</li> <li>Wymiary: 124 × 124 × 53,7 mm</li> <li>Masa: 550 gram&oacute;w</li> <li>Gwarancja: 2 lata</li> <li>Cena: około 2500 zł (w tej konfiguracji)</li> </ul> <h3><strong>Budowa i jakość wykonania</strong></h3> <p>Komputer przede wszystkim szokuje swoimi rozmiarami. Tak małe konstrukcje nie są niczym nowym na rynku, ale zetknięcie się z nimi na żywo to zupełnie inna sprawa. <strong>MSI Cubi dosłownie mieści się w dłoni, co w kontekście potencjalnej wydajności po prostu musi robić wrażenie.</strong> Oczywiście nie spodziewajcie się po nim, że pozwoli na uruchamianie gier. Poza kilkoma wyjątkami, jak League of Legends lub CS:GO na niskich ustawieniach, to jednak komputer albo do pracy biurowej, albo pełniący rolę domowego centrum multimedialnego do oglądania film&oacute;w i seriali oraz słuchania muzyki. Tym bardziej że z łatwością można go powiesić za telewizorem lub monitorem, <strong>ponieważ w zestawie znajduje się specjalna przystawka w standardzie VESA</strong>. Dzięki temu można go niemal całkowicie usunąć z zasięgu wzroku.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-1.jpg" /></p> <p>Trudno też przyczepić się do jakości wykonania. Owszem, obudowa jest plastikowa, ale jest to materiał wysokiej jakości, kt&oacute;ry dodatkowo nie łapie odcisk&oacute;w palc&oacute;w. Poza tym trzeba pamiętać, że to jednak nie jest laptop, kt&oacute;ry nosimy ze sobą z miejsca na miejsce. <strong>Chociaż MSI Cubi jest komputerem niezwykle małym, to jednak jest urządzeniem stacjonarnym.</strong> Podejrzewam, że w większości przypadk&oacute;w wyląduje jednak za telewizorem lub monitorem i potencjalny użytkownik nawet nie będzie na niego patrzył. Pomimo tego solidna jakość wykonania cieszy.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-2.jpg" /></p> <p>Producent umieścił wszelkiej maści porty na przedniej i tylnej ściance urządzenia. Na froncie znajdziemy wejście i wyjście audio jack 3,5 mm, jedno USB 3.2 Gen 1 Typu-A oraz jedno USB 3.2 Gen 1 Typu-C. Nie brakuje też przycisku włączania komputera. Więcej złączy znalazło się z tyłu, bowiem tam znajdują się: DisplayPort 1.2, HDMI 1.4, dwa USB 3.2 Gen 1 Typu-A, dwa USB 2.0 oraz RJ45 do podłączenia kabla internetowego. Solidny zestaw, kt&oacute;ry wystarczy do podłączenia najważniejszych akcesori&oacute;w, jak klawiatura, myszka czy też kamera internetowa. W razie potrzeby można też wykorzystać Hub USB. <strong>Na uwagę zasługuje też fakt łatwego demontażu, co pozwala na zamontowanie dodatkowego dysku SSD M.2 NVMe lub nawet nośnika SATA w rozmiarze 2,5 cala.</strong></p> <h3><strong>Jak to działa?</strong></h3> <p><strong>Jednak najważniejsze pytanie brzmi – jak MSI Cubi działa i jak się z niego korzysta?</strong> Przez pewien czas korzystałem z niego, jako z komputera do pracy w Telepolis.pl i przyznam szczerze, że nie odczułem wielkiej r&oacute;żnicy w por&oacute;wnaniu z moim domowym komputerem, na kt&oacute;rym sporo też gram w najnowsze produkcje. Z drugiej strony musicie wiedzieć, że pisanie tekst&oacute;w i prosta obr&oacute;bka zdjęć nie stawiają przed komputerem szczeg&oacute;lnie wysokich wymagań, ale do właśnie takich zadań został stworzony ten sprzęt, więc nie mam zamiaru narzekać. Żadnego problemu nie stanowiło dla niego też ani przeglądanie internetu, nawet przy wielu otwartych zakładkach jednocześnie, ani odtwarzanie film&oacute;w, w tym w rozdzielczości 4K Ultra HD. Przez cały czas <strong>MSI Cubi pozostawał też zaskakująco cichy</strong>. Pr&oacute;bowałem zmierzyć jego głośność, ale nie przekraczała ona szum&oacute;w otoczenia, nawet przy sporym obciążeniu popularnymi benchmarkami.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-4.jpg" /></p> <p>Natomiast nie mogę pominąć jednej kwestii, kt&oacute;ra trochę nie daje mi spokoju. Postanowiłem sprawdzić możliwości systemu chłodzenia MSI Cubi. W tym celu do 100% obciążyłem procesor za pomocą programu Prime95 i sprawdzałem temperatury za pomocą HWMonitor. Zdziwiło mnie, że te nie przekroczyły poziomu 73 stopni Celsjusza. Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ przy wyświetlanym przez 20 minut pulpicie procesor uzyskiwał nawet 65 stopni. R&oacute;żnica wydawała mi się zaskakująca niewielka, tym bardziej przy wciąż cichej pracy komputera. <strong>Okazało się, że procesor od razu zmniejszył taktowanie do zaledwie 1,4 GHz.</strong> W żaden spos&oacute;b nie udało mi się tego obejść. Widocznie tak został ustawiony system chłodzenia, aby MSI Cubi przez cały czas pozostawał możliwie cichy. Jasne, nie jest to komputer, kt&oacute;rego procesor będziemy poddawać takim obciążeniom, ale jednak nie mogłem tej kwestii pominąć. <strong>W trakcie test&oacute;w nie udało mi się też przekroczyć 30 W zużycia energii</strong>, chociaż sam producent deklaruje 65 W.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-5.jpg" /></p> <p>Sprawdziłem też możliwości dysku SSD M.2 NVMe Samsunga i ten oferuje zbliżone parametry do tego, co deklaruje producent. <strong>Odczyt sekwencyjny wyni&oacute;sł 1991,9 MB/s, a zapis 964,9 MB/s.</strong> Jak na możliwości interfejsu nie są to wartości rewelacyjne, ale w pełni wystarczające do tego, do czego testowany komputer został stworzony. Nie wymagajmy niewiarygodnych możliwości od miniaturowego PC-ta do pracy biurowej i konsumowania multimedi&oacute;w.</p> <h3><strong>Podsumowanie</strong></h3> <p><strong>MSI Cubi 5 10M to świetny komputer</strong>, kt&oacute;ry został stworzony w konkretnym celu i to w nim sprawdza się najlepiej. Przyznam szczerze, że sam mam w sypialni starego PC-ta, zamkniętego w ogromnej obudowie typu tower i z chęcią zamieniłbym go na takiego malucha. Tamten desktop służy mi właśnie do wieczornego oglądania film&oacute;w, seriali, telewizji online za pomocą odpowiednich usług oraz ulubionych streamer&oacute;w. Właśnie do takich zadań został stworzony. Świetnie sprawdził się też do pracy, kt&oacute;ra w moim przypadku polega na pisaniu i prostej obr&oacute;bce zdjęć. Jest przy tym szalenie cichy, więc momentami można zapomnieć o jego istnieniu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="MSI Cubi 5 10M - test opinie" src="/images/2021/04/MSI-Cubi/MSI-Cubi-5-10M-7.jpg" /></p> <p><strong>Jednak największa zaleta MSI Cubi 5 10M to jego rozmiar. </strong>To prawdziwy maluch, kt&oacute;ry mieści się w dłoni i bez problemu można go schować za telewizorem lub monitorem. Można go nawet kupić w zestawie z dość podstawowym modelem MSI Pro MP242P, kt&oacute;ry w sklepach kosztuje około 650 zł. Ten pozwala między innymi na regulację wysokości, pochylenia, obrotu, a także ustawienie ekranu w trybie pionowym (pivot). DO tego ma panel IPS, kt&oacute;ry powinien oferować co najmniej solidne odwzorowanie kolor&oacute;w. Poza tym to po prostu solidny monitor do użytku domowego. Wracając jednak do komputera, to polecam go każdemu, kto szuka małego urządzenia do pracy, nauki, multimedi&oacute;w, przeglądania internetu lub zastosowania komercyjnego, czyli np. wyświetlania menu w restauracji czy też film&oacute;w na wystawie. Możliwości są naprawdę spore.</p> <p>Zalety:</p> <ul> <li>Niewielkie rozmiary</li> <li>Niska masa</li> <li>Dobra wydajność</li> <li>Jest bardzo cichy</li> <li>Solidny zestaw złączy</li> <li>Możliwość zawieszenia za monitorem/telewizorem</li> <li>Niskie temperatury pracy</li> </ul> <p>Wady:</p> <ul> <li>Agresywnie zbija taktowanie, aby utrzymać kulturę pracy</li> </ul> <p>[GALERIA:7165]</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/msi-cubi-5-10m-test-opinieWed, 07 Apr 2021 17:23:22 +0200Jakie anime oglądać wiosną? - kwiecień 2021https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/jakie-anime-ogladac-wiosna-kwiecien-2021-boku-no-hero-academia-nagatoro-hihehiro-zombieland-saga<p><img alt="Anime - wiosna 2021" src="/images/2021/04/higehiro-najlepsze-anime-2021.jpg" /></p> <p><strong>Nadeszła wiosna, a razem z nią przyszedł czas na kolejną edycję naszego zestawienia polecanych serii anime w nadchodzącym sezonie. Dni są coraz dłuższe i bardziej słoneczne - nowe anime tylko doda koloru. W najnowszym zestawieniu TELEPOLIS.PL mamy komedie, romanse i dużo widowiskowych walk. Nie zabraknie też poważniejszych serii.</strong></p><p>Pierwszym tytułem w naszym zestawieniu jest wyczekiwana już długo adaptacja mangi <strong>Ijiranaide, Nagatoro-san</strong>. To komedia bardzo podobna do tych, gdzie widzieliśmy już Takagi-san oraz Uzaki. W jednym tytule widzieliśmy gimnazjalistkę droczącą się z kolegą z klasy, w drugim - studentkę droczącą się ze starszym studentem. W każdym przypadku dziewczyna jednocześnie jest w obiekcie żart&oacute;w zakochana, ale też nie da mu ani chwili wytchnienia w swoich <em>torturach</em>.  Tym razem młodsza Hayase Nagatoro będzie <em>prześladować </em>nieco wystraszonego i dobrotliwego niewiele starszego artystę Naoto. Manga jest bardzo, ale to bardzo popularna, z niecierpliwością czekamy zatem na 11 kwietnia. Wtedy bowiem zacznie się emisja.</p> <p>Za produkcję odpowiada studio <span class="di-ib mt4">Telecom Animation Film, kt&oacute;re ma na swoim koncie <em>Orange</em> oraz <em>Kami no Tou</em>. Rolę Nagatoro zagra Sumire Uesaka (Sanae Dekomori z <em>Chuunibyou demo Koi ga Shitai!</em>, </span>Shalltear Bloodfallen z <em>Overlorda</em> i Fuuki Iinchou z <em>Aho Girl</em>). Głosem Naoto będzie natomiast Daiki Yamashita (Izuku Midoriya z <em>Boku no Hero Academia</em>, Amatsuyu Kisaragi z <em>OreSuki</em> oraz Tetsurou Arahabaki z <em>No Guns Life</em>).</p> <iframe width="750" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/9aa91Tn2DiY" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe> <p>Pierwszego kwietnia zadebiutował nowy <strong>Kr&oacute;l Szaman&oacute;w</strong>. Tak, to remake dokładnie tego anime, kt&oacute;re pamięta wielu czytelnik&oacute;w z czas&oacute;w swej młodości lub dzieciństwa. Tamten Shaman King ma już 20 lat. Teraz czas an całkowicie nową i odświeżoną wersję. Prześledzimy wysiłek szamana imieniem You Asakura, kt&oacute;ry chce wystartować w odbywającym się raz na pięćset lat turnieju o tytuł kr&oacute;la szaman&oacute;w. Każdy z szaman&oacute;w ma magiczne moce i może się komunikować z duchami b&oacute;stwami. Brakuje tylko znanej piosenki w polskiej wersji z refrenem <em>szaman&oacute;w kr&oacute;lem byyyć.</em></p> <p>Za produkcję anime odpowiada studio Bridge, kt&oacute;re ma na swoim koncie takie produkcje jak <em>Fairy Tail</em> oraz <em>Munou na Nana</em>. Głosu You Asakurze użyczy Youko Hikasa (Hina Tachibana z <em>Domestic na Kanojo</em>, Freya z <em>DanMachi</em> oraz Mio Akiyama z <em>K-On!</em>). Jako Anna Kyouyama wystąpi Megumi Hayashibara (Faye Valentine z serii <em>Cowboy Bebop</em>, Rei Ayanami z <em>Neon Genesis Evangelion</em> i Musashi z zespołu R w serii<em> Pokemon</em>).</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/rV8RZrZskdk" title="YouTube video player" width="750"></iframe> <p>Naszą okładkową pozycją jest <strong>Hige wo Soru. Soshite Joshikousei wo Hirou.</strong> Tytuł jest też znany pod kr&oacute;tszą i przyjemniejszą nazwą Higehiro. To poważne anime dla dojrzalszej widowni. Gł&oacute;wnym bohaterem jest Yoshida, kt&oacute;ry jest pracownikiem korporacji. Od pięciu lat zakochany jest w jednej ze swoich koleżanek z biura, jednak kiedy wreszcie udaje mu się zabrać ją na randkę - ta go odrzuca. Chłopak jest zrozpaczony i lekko podpity wraca do domu. Spotyka tam siedzącą licealistkę Sayu, kt&oacute;ra pr&oacute;buje go uwieść. Mimo wypicia nasz bohater stawia op&oacute;r, jednak pozwala jej zostać na noc. Potem uczennica wyznaje mu, że p&oacute;ł roku temu uciekła z domu na Hokkaido i dotarła aż do Tokio. Sayu handluje swoim ciałem, by znaleźć miejsce na kolejną noc. Yoshida nie daje się jednak zaciągnąć do ł&oacute;żka i oferuje jej pomoc w znalezieniu pracy. Zaczyna ona od zmywania naczyń. W ten spos&oacute;b zaczyna się trudna, ale szczera miłość tych dwojga. Pierwszy odcinek będzie wyemitowany już jutro - 5 kwietnia.</p> <p>Anime wyprodukuje studio Project No.9, kt&oacute;re ma na koncie takie produkcje jak<em> Jaku-Chara Tomozaki-kun</em> oraz <em>Netoge no Yome wa Onnanoko ja Nai to Omotta?</em>. Aktorem głosowym w roli Yoshidy będzie Kazuyuki Okitsu (Gunzou Chihaya z <em>Aoki Hagane no Arpeggio: Ars Nov</em>a oraz Ouka Kashima z <em>DanMachi</em>). W rolę Sayu wcieli się Kana Ichinose (Yuzuriha Ogawa z <em>Dr. Stone</em>, Ichigo z <em>Darling in the FranXX</em> oraz Chihiro Yoshioka z serii <em>Gleipnir</em>).</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/hCHp3ZpSWHk" title="YouTube video player" width="750"></iframe> <p>Dziewiątego kwietnia pojawi się pierwszy odcinek anime <strong>Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu &Omega;</strong>. To druga część komedii o odludku, kt&oacute;ry w grze komputerowej wcielał się w niepokonanego Diablo (nie, nie chodzi tu o <em>tego</em> Diablo). Nasz heros zostaje jednak przyzwany do świata swojej ukochanej gry, gdzie kotodziewczyna i elfka pr&oacute;bują za pomocą magii zrobić z niego swojego niewolnika. Niestety, coś idzie nie tak i same stają się jego niewolnicami. Stąd też tytuł - <em>jak nie przyzywać władcy demon&oacute;w</em>. Cała tr&oacute;jka podr&oacute;żuje, by dowiedzieć się jak mogą cofnąć kontrakt. Przy okazji przeżywają rozmaite przygody.</p> <p>Za anime odpowiada studio Tezuka Productions (<em>Dagashi Kashi</em>, <em>5-toubun no Hanayome</em>) oraz Okuruto Noboru. Głosu Diablo użycza Masaaki Mizunaka (Kazami Torimachi z <em>Gundam Build Divers Re:Rise</em>). Jako elfka Shera Greenwood wystąpi z kolei Yuu Serizawa (Iroha Igarashi z <em>3D Kanojo: Real Girl</em>, Nijimi Anazawa z <em>Mahou Shoujo Site</em> i Aika Tenkuubashi z <em>Ore ga Ojousama Gakkou ni "Shomin Sample" Toshite Gets♥Sareta Ken</em>).</p> <iframe allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="" frameborder="0" height="440" src="https://www.youtube.com/embed/qnk7pqIcu40" title="YouTube video player" width="750"></iframe>https://www.telepolis.pl/artykuly/rankingi/jakie-anime-ogladac-wiosna-kwiecien-2021-boku-no-hero-academia-nagatoro-hihehiro-zombieland-sagaSun, 04 Apr 2021 21:21:00 +0200Jaki komputer do gier, pracy, nauki? Polecane zestawy - kwiecień 2021https://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-komputer-do-gier-polecane-zestawy-kwiecien-2021<p style="text-align:center"><img alt="Jaki komputer do gier, pracy, nauki? Polecane zestawy - kwiecień 2021" src="/images/2021/04/Logitech-G-KDA.jpg" /></p> <p><strong>Pomimo trudniej sytuacji na rynku planujesz zakup nowego komputera, ale nie wiesz, jakie podzespoły wybrać? Przygotowaliśmy najlepsze naszym zdaniem zestawy w r&oacute;żnych przedziałach cenowych. Sprawdź nasze propozycje na kwiecień 2021!</strong></p><h3><strong>Karty graficzne? Coraz droższe, więc z nich rezygnujemy</strong></h3> <p>Kwiecień 2021 to czwarte już zestawienie polecanych zestaw&oacute;w komputerowych. Sytuacja na rynku nie tylko się nie poprawiła, co wręcz uległa dalszemu pogorszeniu. Kart graficznych, jak nie było, tak nie ma, a pojedyncze egzemplarze są kilkukrotnie droższe w por&oacute;wnaniu do standardowych kwot. Dlatego powiedzmy to sobie szerze i bez ogr&oacute;dek - składanie w tym momencie komputera do grania nie ma najmniejszego sensu. Jedyna możliwość to kupno zestawu bez karty graficznej lub wzięcie GPU ze starszego zestawu i prawdopodobnie wielomiesięczne oczekiwanie na unormowanie się sytuacji. Płacenie dzisiaj 6 tys. złotych za RTX 3070, gdzie normalnie karta powinna kosztować około 2,9 tys. złotych, zakrawa o szaleństwo. Dlatego kontynuujemy naszą zeszłomiesięczną praktykę. <strong>Wyszliśmy z założenia, że nie ma sensu polecać zestaw&oacute;w z grafikami w tak kosmicznych cenach.</strong> Usunęliśmy GPU z naszych polecanych zestaw&oacute;w i zamiast tego w każdym piszemy, jaki model powinien do niego trafić, gdyby ceny były standardowe. Na ten moment nie widzimy innej możliwości. Z tego też powodu w każdej tabelce znajdziecie dwie kwoty - bez karty graficznej oraz z kartą graficzną w jej standardowej cenie.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC" src="/images/2021/03/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC-10.jpg" /></p> <h3><strong>Jak składamy polecane komputery dla graczy?</strong></h3> <p>Poza tym w zestawach nie zmienia się wiele. <strong>Nadal priorytetem jest wydajność w grach, więc największy nacisk kładziemy na procesory, karty graficzne oraz pamięci RAM.</strong> Jednocześnie całkowicie rezygnujemy z dysk&oacute;w HDD, bo te są dzisiaj już praktycznie nieopłacalne. Jedyne, sensowne zastosowanie, to trzymanie dużych ilości danych w postaci zdjęć, film&oacute;w i dokument&oacute;w. Instalowanie gier lub program&oacute;w na tradycyjnych dyskach talerzowych jest dzisiaj nieopłacalne. Oczywiście nadal SSD są zauważalnie droższe, ale r&oacute;żnica jest już na tyle mała, że tylko dyski p&oacute;łprzewodnikowe zamieściliśmy w polecanych przez nas zestawach. <strong>Nadal w większości przypadk&oacute;w nie polecamy też konkretnych obud&oacute;w oraz system&oacute;w chłodzenia w każdym zestawie</strong> (o ile nie jest to wymagane), ponieważ ich wyb&oacute;r w dużej mierze zależy od indywidualnych preferencji. Polecane modele znajdziecie na ostatniej stronie, więc każdy powinien wybrać coś odpowiedniego do swojego komputera. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z premiery procesor&oacute;w Core 11. generacji, ale wzrost wydajności jest niewsp&oacute;łmierny do cen, więc w naszej ocenie nadal lepszym wyborem jest 10. generacja procesor&oacute;w Intela.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Intel Core i9-10900F" src="/images/2021/03/platforma-testowa/_A093764.jpg" /></p> <p>Pamiętajcie też, że nawet składanie komputera jest w pewnym sensie subiektywne, bo dla wielu os&oacute;b r&oacute;żne podzespoły mogą wydawać się lepsze od innych. Nigdy nie da się zadowolić wszystkich. <strong>Dlatego też chętnie wysłuchamy Waszych sugestii, co do proponowanych zestaw&oacute;w.</strong></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/poradniki/jaki-komputer-do-gier-polecane-zestawy-kwiecien-2021Fri, 02 Apr 2021 17:08:00 +0200Oppo Reno5 5G: test średniaka stworzonego do kręcenia filmówhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/oppo-reno5-5g-test-recezja-opinie-jakie-robi-zdjecia-tanie-5g<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Oppo-Reno5-5G/oppo-reno5-5g-plecki.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Oppo Reno5 5G powstał po to, by każdy m&oacute;gł się wkręcić w filmowanie. Czy robi to dobrze? Z pewnością nie robi tego źle, więc zanim skrytykujesz go za zeszłorocznego Snapdragona 765G, obejrzyj filmy, kt&oacute;re nim nakręciłam.</strong></p><p>Oppo Reno5 5G zobaczyliśmy w marcu 2021 roku i na pewno nikt mi nie powie, że telefon nie przykuwa wzroku. Podobnie jak wcześniejsi przedstawiciele tej serii, jest niebieski, ale to nie kolor jest tu istotny. Oppo Reno5 5G przyciąga niebanalną fakturą – jest chropowaty i wyraźnie opalizuje, jakby został starannie pokryty drobnym brokatem. Ta powierzchnia w og&oacute;le nie przyjmuje odcisk&oacute;w palc&oacute;w, trudno ją zadrapać, za to doskonale się ją trzyma. Nie jest to szlifowane szkło, ale pokryty autorską powłoką krystaliczną poliwęglan.</p> <p>Po wzięciu do ręki Oppo Reno5 5G od razu go polubiłam. To jeden z tych telefon&oacute;w, kt&oacute;re są nie za duże i nie za małe. Ma 73,4 mm szerokości, więc jeszcze jestem w stanie trzymać go jedną ręką. Z drugiej strony podczas testowania go niewiele wychodziłam, więc nie doskwierała mi długość 159,1 mm. Waga wynosi 172 gramy i jest dla mnie bardzo komfortowa – nie męczę się, nawet jeśli trzymam telefon godzinami i czytam.</p> <p><img alt="Oppo Reno5 5G – zawartość pudełka" src="/images/2021/03/Oppo-Reno5/Oppo-Reno5-5G-z-ladowarka.jpg" /></p> <p>Ekran AMOLED ma przekątną 6,4 cala i proporcje 20:9. Podczas grania przekonałam się, że to dobry kompromis – dużo widać, ale nie mam trudności z trzymaniem go czy pisaniem w poziomie, jak na niekt&oacute;rych większych modelach. Ekran został przykryty Gorilla Glass 5 i dostał fabryczną folię ochronną. Nie ma tu żadnych zagięć, co ma też swoje zalety użytkowe. Ponadto w zestawie znalazło się etui silikonowe i słuchawki, a tego nie widujemy codziennie. Tak, jest tu też gniazdo jack 3,5 mm.</p> <p>Poniżej znajduje się skr&oacute;t specyfikacji telefonu z naszego katalogu, ale warto tu zaznaczyć jeszcze jedną ważną cechę Oppo Reno5 5G – szybkie ładowanie. To nie jest szybkie ładowanie tylko z nazwy. SuperVOOC 2.0 pozwala naładować go <strong>od zera do pełna w 37 minut, przy czym już po 33 minutach jest na 99%</strong>. <strong>50% będzie pełne już po 11,5 minuty!</strong> To daje niesamowitą wolność poruszania się, nawet jeśli większość czasu spędzam w mieszkaniu. Jeśli chcę pograć, nie muszę „wisieć” na kablu. Wystarczy kilkanaście minut, żebym zn&oacute;w mogła się bawić przez godzinę albo dwie. Z taką ładowarką mogę uzupełnić energię w czasie przerwy na zaparzenie herbaty.</p> <p><div class="row pt-3 phone-graphical-module"> <div class="col-12 col-sm-3 mb-4 d-flex"> <div class="telefon-galeria"> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-2.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-2.jpg" alt=""> </a> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-3.jpg" data-fancybox="images" > <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_small/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-3.jpg" alt=""> </a> </div> <div class="telefon-zdjecie"> <a href="/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" data-fancybox="images"> <img src="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" alt=""> </a> </div> </div> <div class="col-12 col-sm-8"> <div class="row"> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item cena" style="background-size: contain; background-image: url(/images/ecommerce/ComperiaRaty.png);"> <a class="graphical-module-link" data-id="phone-graphical-module-reno5-5g" data-price="1799,00" data-title="Oppo Reno5 5G" data-img="https://www.telepolis.pl/media/cache/resolve/phone_single_big/images/katalog/Oppo/Oppo_Reno5_5G/oppo-reno5-5g-1.jpg" id="phone-graphical-module-reno5-5g" href="#"> <span style="color:#c0392b;">Kup teraz - zapłać później </span> </a> </div> <div class="item data" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Data premiery"> grudzień 2020 </div> <div class="item rozmiar">172 g, 7.9 mm grubości</div> <div class="item pamiec" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Pamięć RAM">8 GB RAM</div> <div class="item pojemnosc">128 GB</div> <div class="item siec">LTE do 1200Mbps</div> <div class="item cena"> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.comperialead.pl/a/pp_adserwer.php?link=cb3bfd9d920cc136b57c2a03f248a6c0&amp;deepLink=etykieta_=ceneo&amp;deepLink=https%3A%2F%2Fwww.ceneo.pl%2F105046072%23pid%3D11534"> <span style="color:#c0392b;">od 1799,00 zł na <img src="https://www.telepolis.pl/images/ecommerce/ceneo.png" alt="ceneo" style="width:60px;" /></span> </a> </div> </div> </div> <div class="col-12 col-md-6 mb-4"> <div class="telefon-specyfikacja"> <div class="item aparat">64 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix + 32 Mpix</div> <div class="item wyswietlacz" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Wyświetlacz">6.43&quot; - AMOLED (1080 x 2400 px, 409 ppi)</div> <div class="item procesor" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Procesor">Qualcomm SM7250 Snapdragon 765G, 2,40 GHz</div> <div class="item system">Android v.11.0</div> <div class="item bateria" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Bateria">4300 mAh, Super Vooc, USB-C</div> <div class="d-flex"> <div class="item sim yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak, nanoSIM"></div> <div class="item nfc yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Tak"></div> <div class="item woda yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Odporny na wodę i pył"></div> <div class="item jack yes" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Złącze jack 3.5 mm"></div> <div class="item radio no" data-toggle="tooltip" data-placement="top" title="Nie posiada radia FM"></div> </div> </div> </div> </div> </div> </div> <div class="row"><div class="w-100 px-5 text-right"><a href="/telefony/oppo/reno5-5g">Zobacz pełną specyfikację telefonu Oppo Reno5 5G</a></div></div></p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/oppo-reno5-5g-test-recezja-opinie-jakie-robi-zdjecia-tanie-5gThu, 01 Apr 2021 16:10:00 +0200Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC – test mocnej karty graficznejhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/palit-geforce-rtx-3070-jetstream-oc-test-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/03/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC-7.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC jest pierwszą kartą graficzną, kt&oacute;rą przetestowaliśmy na naszej nowej platformie. Jak wypada flagowa konstrukcja tajwańskiego producenta z serii RTX 3070?</strong></p><p><strong>Karta GeForce RTX 3070 oparta jest na układzie GA104</strong>, kt&oacute;ry jest co prawda sporo mniejszy niż GA102 z modeli RTX 3080 oraz RTX 3090, ale jednocześnie ma więcej rdzeni CUDA niż flagowa konstrukcja poprzedniej generacji, czyli RTX 2080 Ti. To pokazuje, jak duży postęp dokonała NVIDIA między architekturami Turing oraz Ampere. Według Steama seria kart graficznych xx70 jest drugą najpopularniejszą wśr&oacute;d graczy po xx60, a teraz jej najnowszy przedstawiciel powinien pozwolić na komfortową grę w rozdzielczości 4K Ultra HD. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w wersji Palita mamy do czynienia z podwyższonym o 90 MHz (z 1725 do 1815 MHz) taktowaniem rdzenia w trybie Boost. To powinno zapewnić kilka dodatkowych klatek na sekundę w testowanych grach. Sprawdźmy, jak karta wypada w praktyce.</p> <p style="text-align:center"><img alt="Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC - test opinie" src="/images/2021/03/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC/Palit-GeForce-RTX-3070-JetStream-OC-2.jpg" /></p> <p> </p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/palit-geforce-rtx-3070-jetstream-oc-test-opinieWed, 31 Mar 2021 19:01:00 +0200Sennheiser PXC 550-II: niezłe słuchawki ANC na ulicę i w podróżhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/sennheiser-pxc-550-ii-test-recenzje-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-OO.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Nie przepadam za dominującymi ostatnio słuchawkami TWS, a i zwykłe dokanałowe, z kt&oacute;rych niegdyś chętnie korzystałem, przestały mi wystarczać. Zamiast tego coraz chętniej wybieram słuchawki wok&oacute;łuszne. Nie tylko do domu – także do spacer&oacute;w po mieście i na dłuższe podr&oacute;że. Sennheiser PXC 550-II sprawdzają się w takich zastosowaniach wybornie.</strong></p><p>Słuchawki Sennheiser PXC 550-II na stronie producenta dostępne są za cenę z dnia rynkowego debiutu, czyli <strong>za ponad 1500 zł</strong>, jednak w popularnych sieciach sklep&oacute;w z elektroniką ich cena jest obecnie znacznie niższa i wynosi <strong>niecałe tysiąc złotych</strong>. To istotna r&oacute;żnica, kt&oacute;ra w znaczący spos&oacute;b wpłynąć na decyzję o zakupie.</p> <h3><strong>Sennheiser PXC 550-II: dane techniczne</strong></h3> <ul> <li>Przetworniki: 32 mm, dynamiczne</li> <li>Pasmo przenoszenia: 17 – 23 000 Hz</li> <li>Poziom ciśnienia akustycznego (SPL): 110 dB (1 kHz/1 Vrms)</li> <li>Impedancja: aktywnie: 490 &Omega; / pasywnie: 46 &Omega;</li> <li>Bluetooth 5.0, profile A2DP + AVRCP + HSP + HFP</li> <li>Redukcja szum&oacute;w: hybrydowy adaptacyjny system NoiseGard</li> <li>Kodowanie: SBC, aptX, aptX LL, AAC</li> <li>Obsługa asystent&oacute;w głosowych: Apple Siri, Asystent Google, Amazon Alexa</li> <li>3 wbudowane mikrofony, pasmo przenoszenia 50 – 10 000 Hz, czułość -34 dBV/Pa</li> <li>Zniekształcenia harmoniczne (THD) < 0,5% (1 kHz, 100 dB SPL)</li> <li>Złącze    : microUSB do ładowania</li> <li>Waga    227 g</li> <li>Czas pracy: 20 godz. (ANC + A2DP), 30 godz. (przew&oacute;d)</li> <li>Konstrukcja:    wok&oacute;łuszna, zamknięta, składana</li> </ul> <h3><strong>Co w zestawie</strong></h3> <p>Słuchawki Sennheiser PXC 550-II zostały stworzone z myślą o osobach często podr&oacute;żujących. W zestawie znajdziemy więc typowe dla sprzętu o takim przeznaczeniu <strong>etui o przyjemnym, matowym wykończeniu</strong>. W testowym egzemplarzu towarzyszył mu jedynie kabelek do ładowania. Standardowo jednak powinny znaleźć się tam jeszcze inne elementy: <strong>przew&oacute;d audio, adapter do systemu audio samolotu</strong>, a także kr&oacute;tka instrukcja obsługi i instrukcja bezpieczeństwa.</p> <p><img alt="" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-09.jpg" /></p> <p><strong>Etui jest sztywne i solidne</strong>, poza słuchawkami pomieści też dodatkowe akcesoria, ale na co dzień nie będzie zbyt często potrzebne. <strong>Słuchawki ładnie się składają</strong> – muszle można przekręcić do wewnątrz, na płasko, a do tego złamać pałąki, dzięki czemu całość bez problemu mieści się w większych kieszeniach kurtek. Słuchawkom nie powinno się tez nic stać po wrzuceniu w takiej postaci do miejskiego plecaka.</p> <p><img alt="" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-06.jpg" /></p> <h3><strong>Budowa i jakość wykonania</strong></h3> <p>Pałąk słuchawek wykonany jest metalowych element&oacute;w połączonych z twardym tworzywem u nasady i<strong> miękkim obiciem z ekosk&oacute;ry</strong> i gąbki w środkowej części. Po założeniu słuchawek głowa nie męczy się, nic się o nią nie ociera, a długość pałąka można swobodnie regulować niezależnie z każdej strony.</p> <p>Muszle są lekko wydłużone – <strong>wgłębienie o eliptycznym kształcie</strong> doskonale pasuje do kształtu ucha, wiadomo też bez patrzenia, na wyczucie, kt&oacute;ra słuchawka jest prawa, a kt&oacute;ra lewa. Po prawidłowym założeniu muszle są skierowane lekko do przodu. W praktyce okazało się to bardzo wygodnym rozwiązaniem, kt&oacute;re nie tylko oznacza dobre dopasowanie do małżowin, ale zapewnia większą stabilność. Słuchawki <strong>nie spadną zbyt łatwo po gwałtownych ruchach</strong> głową. </p> <p><img alt="" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-02.jpg" /></p> <p>Z konstrukcją PXC 550-II wiąże się jeszcze jedna genialna rzecz. Nie ma tu żadnego przycisku zasilania. Rozłożenie słuchawek powoduje ich włączenie oraz połączenie z wcześniej sparowanymi urządzeniami. Wygięcie muszli do środka z kolei natychmiast wyłącza je. Działa to niezawodnie i właśnie w trakcie spacer&oacute;w i podr&oacute;ży sprawdza się idealnie. Można błyskawicznie rozpocząć słuchanie i je zakończyć.</p> <p>Pomaga w tym też inna funkcja – zsunięcie słuchawek z głowy na kark powoduje spauzowanie muzyki, a ponowne nałożenie na uszy – wznowienie odtwarzania. Ta funkcja na og&oacute;ł też działa dobrze, chociaż są sytuacje, gdy nieco zawodzi. Dzieje się tak na przykład podczas słuchania na leżąco, gdy przypadkowe ruchy powodują wstrzymanie odtwarzania. Czujnik gubi się też po pochyleniu głowy, trudno więc połączyć to rozwiązanie z domowymi porządkami. W razie czego można autopauzę po prostu wyłączyć w aplikacji.</p> <p><img alt="" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-01.jpg" /></p> <p>Wykorzystanie innych funkcji wymaga już zagłębienia się w instrukcję, bo nie wszystko jest w stu procentach intuicyjne. Gdy jednak opanuje się te podstawy, <strong>przyjemność z używania słuchawek </strong>wzrasta.</p> <p><img alt="" src="/images/articles/Sennheiser-PXC-550-II/Sennheiser-PXC-550-II-test-recenzje-opinie-04.jpg" /></p> <p>Wszystko jest solidnie spasowane, materiały są dobrej jakości, w dotyku słuchawki sprawiają wrażenie modelu premium, choć <strong>nie epatują highendową stylistyką</strong>. Powierzchnie mają matowe wykończenie, nie ma tu żadnych świecących i błyszczących element&oacute;w (no, może z wyjątkiem logo producenta, ale nie rzuca się to bardzo w oczy), dzięki czemu słuchawki <strong>wyglądają klasycznie i wręcz dostojnie</strong>. Nie zwracają przy tym uwagi, co też jest zaletą.</p>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/sennheiser-pxc-550-ii-test-recenzje-opinieWed, 31 Mar 2021 18:06:00 +0200Netatmo Smart Indoor Camera | szybki test kamery sterowanej Alexąhttps://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/netatmo-smart-indoor-camera-kamera-szybki-test-recenzja-opinie<div class="content-full-width full-width"><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera przód" class="w-100" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-06-przod.jpg" /></div> <p><br /> <strong>O tym, że warto zadbać o bezpieczeństwo swojego domu i jego mieszkańc&oacute;w, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jednym z urządzeń, kt&oacute;re może w tym pom&oacute;c, jest inteligentna kamera wewnętrzna Netatmo. Może ona wsp&oacute;łpracować z innymi urządzeniami zabezpieczającymi, dobrze się też integruje z asystentami głosowymi, takimi jak Amazon Alexa czy Google Assistant.</strong></p><h3><strong>Podsumowanie | Ocena końcowa: 8,5/10</strong></h3> <p><strong>Netatmo Smart Indoor Camera</strong>, czyli inteligentna kamera wewnętrzna, to doskonałe uzupełnienie domowego systemu zabezpieczeń. Urządzenie wsp&oacute;łpracuje z innymi elementami ekosystemu <strong>Netatmo/Legrand</strong>, a także z popularnymi asystentami głosowymi, takimi jak <strong>Amazon Alexa</strong> czy <strong>Google Assistant</strong> – z nich korzystałem podczas test&oacute;w. Docenić należy też to, że <strong>nagrania wideo przechowywane są lokalnie</strong>, z możliwością wysłania ich do naszego konta w chmurze Dropbox lub na dowolny serwer FTP. Nagrania te mają <strong>wysoką jakość</strong> oraz mogą być tworzone <strong>nawet w całkowitej ciemności</strong>.</p> <p>Duży plus należy się za <strong>system rozpoznawania twarzy</strong>, dzięki czemu nie będziemy niepokojeni alarmem za każdym razem, gdy kamera kogoś zobaczy. To samo dotyczy r&oacute;wnież zwierząt. Jest tu r&oacute;wnież kilka wad, kt&oacute;re wymieniłem poniżej.</p> <p>Sprzęt Netatmo nie należy do najtańszych: kamera wewnętrzna kosztuje <strong>949,99 zł</strong>. Ale zobaczcie, jak ona świetnie wygląda. Dodatkowo, jej <strong>design pasuje do innych sprzęt&oacute;w marki</strong>, w szczeg&oacute;lności do element&oacute;w stacji pogodowej Netatmo, kt&oacute;rej używam w domu.</p> <h4><strong>Wady:</strong></h4> <ul> <li>Tylko Wi-Fi 2,4 GHz,</li> <li>Zasilanie tylko przez port microUSB (brak wbudowanego akumulatora lub miejsca na baterie),</li> <li>Brak możliwości powieszenia kamery np. na ścianie),</li> <li>Karkołomna konfiguracja streamingu wideo przez IP,</li> <li>Kamera dosyć mocno się grzeje.</li> </ul> <h4><strong>Zalety:</strong></h4> <ul> <li>Atrakcyjny wygląd, wizualne dopasowanie do innych produkt&oacute;w Netatmo,</li> <li>Integracja z innymi elementami ekosystemu Netatmo/Legrand,</li> <li>Dobra jakość obrazu, działanie w podczerwieni (w ciemności),</li> <li>Nagrania przechowywane lokalnie (karta microSD), można je przesłać do chmury Dropbox lub na wybrany serwer FTP,</li> <li>Rozpoznawanie twarzy i zwierząt,</li> <li>Możliwość korzystania z W-Fi lub sieci przewodowej,</li> <li>Integracja z asystentami głosowymi (np. Amazon Alexa i Google Assistant),</li> </ul> <h3><strong>Wygląd zewnętrzny, pierwsze uruchomienie, aplikacja</strong></h3> <p>Inteligentna kamera wewnętrzna Netatmo to wykonany z <strong>jednego kawałka aluminium</strong> (nie licząc plastikowych wykończeń) cylinder <strong>o średnicy 45 mm i wysokości 155 mm</strong>. Design tego urządzenia mocno <strong>nawiązuje do stylistyki element&oacute;w stacji pogodowej Netatmo</strong>, od kt&oacute;rych r&oacute;żni się złotym kolorem z czarną wstawką przy obiektywie kamery. Według mnie to <strong>jedne z najlepiej wyglądających sprzęt&oacute;w smart home</strong>.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera rodzina" class="w-100" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-03-rodzina.jpg" /></div> <p><br /> Z tyłu kamery znajdziemy <strong>trzy gniazda</strong>. Do jednego włożymy kartę pamięci <strong>microSD</strong> (do 32 GB), drugie to port <strong>microUSB</strong> służący do zasilania kamery (to jedyny spos&oacute;b), a trzecim jest gniazdko <strong>RJ45</strong>, do podłączenia kamery do domowej sieci internetowej. Z tego ostatniego nie musimy korzystać, ponieważ kamera Netatmo <strong>obsługuje r&oacute;wnież sieci Wi-Fi</strong> w standardzie 802.11 b/g/n 2,4 GHz. Szkoda, że nie ma tu obsługi Wi-F 5 GHz.</p> <p><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera tył" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-05-tyl.jpg" /></p> <p>Gdy już podłączymy kamerę do zasilania, trzeba ją dodać w aplikacji <strong>Security</strong>, kt&oacute;rą pobierzemy ze na przykład ze sklepu <strong>Google Play</strong>, jeśli mamy telefon z Androidem. Dodawanie kamery jest <strong>bardzo proste</strong>, ponieważ wystarczy zeskanować kod QR, znajdujący się z tyłu urządzenia. Aplikacja pozwala <strong>podejrzeć obraz z kamery na żywo</strong>, a także obejrzeć zarejestrowane nagrania. Mają one rozdzielczość <strong>FullHD</strong> oraz charakteryzują się <strong>wysoką jakością</strong>, o ile warunki oświetleniowe na to pozwolą. Kamera Netatmo <strong>widzi też w całkowitej ciemności</strong>, dzięki podczerwieni.</p> <p>W aplikacji możemy r&oacute;wnież ustawić <strong>wysyłanie nagrań do chmury</strong>, a także <strong>nauczyć kamerę rozpoznawania wybranych os&oacute;b</strong>, wskazując, kto jest na pokazanym obrazku z twarzą (lub jej fragmentem). Mniej więcej po tygodniu kamera prawidłowo rozpoznaje domownik&oacute;w. Co więcej, jeśli dysponujemy r&oacute;wnież kamerą zewnętrzną Netatmo, tak jak ja, to ona r&oacute;wnież może nie reagować na znane twarze.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera aplikacja" class="w-100" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-aplikacja.jpg" /></div> <p><br /> A jak reaguje kamera wewnętrzna? Może <strong>rozpocząć nagrywanie i/lub wysłać powiadomienie do aplikacji</strong>. Spos&oacute;b reagowania możemy ustawić niezależnie dla znanych os&oacute;b, nieznanych twarzy, zwierząt, innego wykrytego ruchu, a także alarm&oacute;w wysłanych z innych podłączonych urządzeń, na przykład czujnika otwarcia drzwi czy czujnika dymu. Co więcej, kamera może inaczej reagować, gdy nikogo nie ma w domu, a inaczej, gdy kt&oacute;raś z rozpoznanych os&oacute;b aktualnie w nim przebywa.</p> <h3><strong>Alexa i Asystent Google</strong></h3> <p>Netatmo Smart Indoor Camera integruje się z asystentami głosowymi, takimi jak <strong>Amazon Alexa</strong> czy <strong>Google Assistant</strong>, z kt&oacute;rych sam korzystam w domu. Wystarczy w obu przypadkach zainstalować odpowiedniego „skilla” i gotowe. Najlepiej, gdy dodatkowo dysponujemy urządzeniem <strong>Echo Show z ekranem</strong> (w przypadku Alexy) lub jego odpowiednikiem z ekosystemu Google. Dzięki temu w łatwy spos&oacute;b możemy <strong>podejrzeć obraz z kamery Netatmo</strong>. W przypadku Alexy wystarczy powiedzieć <strong>„Alexa, show home camera”</strong> (jeśli nazwiemy kamerę „home camera”), by po chwili zobaczyć to, co widzi kamera (z niewielkim op&oacute;źnieniem). To szybsze, niż sięganie po telefon i uruchamianie aplikacji.</p> <p><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera Alexa" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-01-alexa.jpg" /></p> <p>Podobnie jest w przypadku Asystenta Google. Na przykład, gdy kamerę zamontujemy w przedpokoju (hall), wystarczy powiedzieć: <strong>„ok Google, show the hall”</strong> (Google Assistant nie na każdym urządzeniu zna język polski).</p> <p><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera Asystent Google" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-02-google.jpg" /></p> <p>Testowana kamera Netatmo nie strumieniuje obrazu wideo za pomocą protokołu IP, co pozwoliłoby zobaczyć obraz z niej r&oacute;wnież poza ekosystemem Netatmo. Da się to obejść, ale jest to dosyć karkołomne.</p> <h3><strong>Kamera Netatmo to mały piecyk</strong></h3> <p>Inteligentna kamera wewnętrzna Netatmo podczas pracy <strong>wytwarza dosyć dużo ciepła</strong>. Wystarczy godzina, by temperatura jej obudowy rozgrzała się do <strong>niemal 42°C</strong> (metalowa powierzchnia) czy <strong>nawet do 46°C</strong> (plastik obok karty pamięci). Z tego powodu nie należy jej przykrywać, ani ustawiać w miejscu, w kt&oacute;rym będzie narażona na działanie innych źr&oacute;deł ciepła czy bezpośrednie padanie promieni słonecznych.</p> <p>Jeśli już o lokalizacji mowa, to producent <strong>nie przewidział w niej możliwości powieszenia czy ustawienia pod dowolnym kątem</strong>. Problem ten można naprawić przy użyciu dodatkowego „trzymaka”, jeśli uda nam się znaleźć odpowiedni.</p> <h3><strong>Co w zestawie?</strong></h3> <p>Kamerę wewnętrzną Netatmo otrzymujemy w zestawie z zasilaczem sieciowym o mocy 10 W (5 V / 2 A) z nieodłączanym przewodem microUSB, dodatkowym przewodem USB oraz kr&oacute;tką instrukcją i dodatkową naklejką z kodem. Wszystko jest zamknięte w białym, kartonowym pudełku z kolorowym nadrukiem.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="Netatmo Smart Indoor Camera pudełko" class="w-100" src="/images/articles/netatmo-smart-indoor-camera/netatmo-smart-indoor-camera-04-pudelko.jpg" /></div>https://www.telepolis.pl/artykuly/testy-sprzetu/netatmo-smart-indoor-camera-kamera-szybki-test-recenzja-opinieWed, 31 Mar 2021 17:07:00 +02008 rzeczy, które zrobisz z Intel EVOhttps://www.telepolis.pl/artykuly/ap/8-rzeczy-ktore-zrobisz-z-intel-evo<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-2.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Certyfikat Intel EVO to nie tylko puste hasło - to gwarancja, że nasz nowy laptop poradzi sobie z wszystkimi stawianymi przed nim na co dzień zadaniami.</strong></p><p>Nieważne czy używamy komputera do pracy, nauki czy po prostu do rozrywki – nauczyliśmy się polegać na naszych laptopach w naszym każdego dnia, w związku z czym stawiamy je przed dziesiątkami, a nawet setkami r&oacute;żnych zadań. Jak sobie z nimi radzą? C&oacute;ż, w przeszłości bywało z tym r&oacute;żnie. <strong>Szukając komputera nigdy nie mieliśmy gwarancji, że dany model poradzi sobie r&oacute;wnie dobrze w każdym scenariuszu, z jakim możemy się spotkać.</strong> Aż do teraz.</p> <p>Sytuację zmieniło wprowadzenie przez Intela certyfikatu<strong> Intel EVO</strong>. Żeby go otrzymać, laptopy muszą spełniać szereg wyśrubowanych warunk&oacute;w, związanych z wydajnością, funkcjonalnością i czasem pracy. <strong>Dzięki temu jako konsumenci mamy pewność, że kupowane przez nas urządzenie poradzi sobie w każdym typowym scenariuszu.</strong></p> <p>O jakich scenariuszach m&oacute;wimy? Tu już każdy może pomyśleć o tym, do czego używa laptopa na co dzień. Jeśli jednak wyobraźnia miałaby nas zawieść, <strong>oto lista 8 rzeczy, na kt&oacute;re pozwalają urządzenia Intel EVO</strong>.</p> <h3><strong>1.    Zabierzesz biuro wszędzie ze sobą</strong></h3> <p>„Od jutra pracujesz z domu” – część z nas te słowa usłyszało jakiś rok temu, inni nadal siedzą w biurze ze świadomością, że w każdej chwili mogą je usłyszeć. Jednym to odpowiada, innym mniej, ale każdy staje przed podobnym wyzwaniem: trzeba porzucić swoje wygodne biurko i zorganizować przestrzeń do pracy w domowym zaciszu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="8 rzeczy, które zrobisz z Intel EVO" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-9.jpg" /></p> <p>Z laptopami Intel EVO nie jest to takie trudne. Każdy z nich posiada złącze USB-C wykorzystujące technologię<strong> Thunderbolt 4</strong>. Dzięki temu <strong>za pomocą pojedynczego przewodu podłączymy do komputera monitor, wszystkie niezbędne akcesoria, a nawet zasilanie</strong>. Bez plątaniny kabli, bez szukania przejści&oacute;wek – wystarczy kilka sekund żeby zmienić naszego laptopa w pełnoprawny komputer stacjonarny. A co się dzieje, kiedy musimy wr&oacute;cić do biura? Wtedy wypinamy jeden przew&oacute;d i zabieramy go ze sobą. W ten spos&oacute;b wszędzie możemy pracować na tym samym urządzeniu.</p> <p style="text-align:center"><img alt="8 rzeczy, które zrobisz z Intel EVO" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-8.jpg" /></p> <h3><strong>2.    Przeprowadzisz prezentację u klienta na przek&oacute;r przeciwnościom</strong></h3> <p>Zalety złącza Thunderbolt 4 docenimy nie tylko w biurze, ale także w terenie.<strong> Nowy standard to w zasadzie nieograniczona gama akcesori&oacute;w, kt&oacute;re do komputera podłączymy za pomocą złącza USB-C.</strong> Musimy przeprowadzić prezentację u klienta? Wystarczy jeden przew&oacute;d, by skorzystać z rzutnika. Trzeba szybko zgrać materiały z zewnętrznego dysku? Żaden problem – dzięki <strong>transferom rzędu 40 GB/s</strong> zajmie to tylko chwilę. Nie podładowaliśmy laptopa przed wyjściem? Nic nie szkodzi – <strong>możemy się poratować ładowarką do smartfona lub zewnętrznym powerbankiem</strong>. Na dobrą sprawę wszystkie te rzeczy możemy robić jednocześnie – dla komputera będzie to bez r&oacute;żnicy.</p> <p style="text-align:center"><img alt="8 rzeczy, które zrobisz z Intel EVO" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-10.jpg" /></p> <h3><strong>3.    Komfortowo porozmawiasz na Zoomie/Teamsach</strong></h3> <p>Wracając do tematu home office, kolejnym elementem naszej codzienności stały się regularne „calle” na Zoomie, Teamsach i innych platformach, o kt&oacute;rych jeszcze przed rokiem większość z nas nawet nie słyszała. Intel EVO to pewność, że przeprowadzimy je komfortowo. Każdy certyfikowany laptop wyposażony jest w przynajmniej <strong>dwa wysokiej jakości mikrofony cyfrowe, głośniki, oferujące głośność na poziomie przynajmniej 78 dBa i porządną kamerę 720p lub lepszą</strong>. Dzięki temu naszych rozm&oacute;wc&oacute;w usłyszymy głośno i wyraźnie, a oni usłyszą i zobaczą nas.</p> <h3><strong>4.    Zmontujesz film, nawet jeśli w pobliżu nie ma gniazdka</strong></h3> <p>Wyobraź sobie, że jesteś dziennikarzem, kt&oacute;ry musi zmontować wideo z branżowych targ&oacute;w. Albo coś bardziej prozaicznego – kończy się lockdown, jedziesz wreszcie na wymarzone wakacje i chcesz regularnie wrzucać na YouTube&#39;a filmiki z wyprawy życia. Gdzie leży problem? Żeby go zmontować, do dyspozycji masz tylko mobilnego laptopa. Te, jak wiadomo, nigdy mocą nie brylowały i nie ma chyba drugiego zastosowania, gdzie byłoby to r&oacute;wnie bolesne, jak właśnie przy obr&oacute;bce wideo.</p> <div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-1.jpg" /></div> <p><br /> Tak było kiedyś, bo certyfikat Intel EVO sporo tutaj zmienia. Jednym z jego założeń jest zapewnienie szybkiego działania komputera dzięki zastosowaniu <strong>procesor&oacute;w Intel Core 11 generacji</strong> oraz zintegrowanych układ&oacute;w graficznych <strong>Intel Iris X</strong>. Nie są to bynajmniej puste deklaracje.<strong> Takie podzespoły potrafią zapewnić wydajność zarezerwowaną jeszcze do niedawna wyłącznie dla stacjonarnych stacji roboczych. </strong>Mając do dyspozycji taki zapas mocy nawet montaż wideo przestaje być problemem i to nawet wtedy, kiedy nie mamy pod ręką gniazdka. Bo to kolejna istotna zaleta laptop&oacute;w Intel EVO: <strong>dostęp do pełnej wydajności mamy nie tylko wtedy, kiedy komputer jest podłączony do prądu, ale r&oacute;wnież przy zasilaniu bateryjnym</strong>.</p> <h3><strong>5.    Pograsz w Wiedźmina 3 i inne popularne tytuły</strong></h3> <p>Jak już m&oacute;wimy o wysokiej wydajności, to automatycznie nasuwa się pytanie: a co z grami? W końcu laptopa używamy nie tylko do pracy, ale i do rozrywki. Dobra wiadomość:<strong> na laptopach z certyfikatem Intel EVO spokojnie odpalimy większość popularnych tytuł&oacute;w</strong> i to także tych nieco bardziej wymagających. <strong>W zasięgu jest chociażby kultowy Wiedźmin 3 na średnich detalach i przy 30 FPS</strong>, a więc przy ustawieniach por&oacute;wnywalnych do PlayStation 4 czy Xbox One. Popularne tytuły, takie jak Counter-Strike: Global Offensive czy League of Legends, będą działały jeszcze lepiej. W przypadku tej klasy sprzętu robi to olbrzymie wrażenie, szczeg&oacute;lnie że przecież <strong>cały czas mowa o komputerach wyposażonych jedynie w zintegrowany układ graficzny</strong>.</p> <h3><strong>6.    Wykorzystasz każdą wolną sekundę</strong></h3> <p>Jedziesz taks&oacute;wką? Czekasz na ważne spotkanie? Może po prostu masz dwie minuty wolnego i chcesz je jakoś produktywnie wykorzystać? No to zła wiadomość – zazwyczaj tyle potrzeba na samo włączenie komputera i znalezienie pliku, nad kt&oacute;rym aktualnie pracujesz. Na szybkie poprawki nie starczy już czasu… chyba, że masz komputer z certyfikatem Intel EVO.</p> <p style="text-align:center"><img alt="8 rzeczy, które zrobisz z Intel EVO" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo-6.jpg" /></p> <p>W takich sytuacjach responsywność laptopa ma decydujące znaczenie. Właśnie dlatego wszystkie laptopy z certyfikatem Intel EVO muszą spełniać pod tym względem bardzo wyśrubowane kryteria.<strong> Na pokładzie musi się bowiem znaleźć nie tylko szybki procesor, ale także wydajny dysk SSD PCIe oraz RAM pracujący w trybie dwukanałowym.</strong> W praktyce ma to oznaczać <strong>wybudzanie komputera w czasie kr&oacute;tszym niż jedna sekunda</strong> oraz błyskawiczne uruchamianie plik&oacute;w i aplikacji. Być może w zaciszu domu lub biura tych kilkadziesiąt zaoszczędzonych sekund wydaje się błahostką, ale kiedy do dyspozycji mamy tylko kilka minut, potrafią zrobić gigantyczną r&oacute;żnicę.</p> <h3><strong>7.    Bez przeszk&oacute;d obejrzysz ulubiony film</strong></h3> <p>Chwila relaksu z ulubionym filmem? W dzisiejszych czasach to nic trudnego – mamy w końcu na wyciągnięcie ręki gigantyczne biblioteki serwis&oacute;w streamingowych. Tyle tylko, że aby w pełni się nimi cieszyć, potrzeba szybkiego i stabilnego połączenia z Internetem. W sytuacji, kiedy do dyspozycji mamy wyłącznie Wi-Fi, często oznacza to siedzenie tuż obok routera, ponieważ w innym przypadku jakość połączenia drastycznie spada.</p> <p>Sytuację zmienia jednak technologia <strong>Wi-Fi 6</strong>, z kt&oacute;rej korzystają wszystkie laptopy Intel EVO. Zapewnia ona <strong>wyższe transfery i znacznie większy zasięg niż dotychczasowe rozwiązania</strong>. Dzięki temu szybkim i stabilnym połączeniem z Internetem możemy cieszyć się w każdym kącie naszego domu i to bez konieczności sięgania po kable lub drogie rozwiązania w stylu Mesh Wi-Fi.</p> <h3><strong>8.    I zrobisz to wszystko na jednym ładowaniu!</strong></h3> <p>Teraz wyobraź sobie, że <strong>wszystkie wymienione powyżej rzeczy dasz radę zrobić bez szukania zasilacza i podłączania laptopa do prądu</strong>. Niemożliwe? Możliwe! Certyfikat Intel EVO to gwarancja, że komputer wytrzyma<strong> 9 godzin pracy na jednym ładowaniu</strong>. Dzięki temu mamy cały dzień spokoju, bez komunikat&oacute;w o niskim stanie baterii i nerwowego szukania gniazdka. A co gdyby energii jednak zabrakło? Wtedy <strong>podłączamy laptopa na p&oacute;ł godziny i mamy baterii na kolejne 4 godziny pracy</strong>.</p> <div class="content-full-width full-width"> <p style="text-align:center"><img alt="8 rzeczy, które zrobisz z Intel EVO" class="w-100" src="/images/2021/03/intel-evo/intel-evo5.jpg" /></p> </div> <p><br /> Jak widać certyfikat Intel EVO to nie jest po prostu kolejne hasło, kt&oacute;rym mamią nas marketingowcy – to realne korzyści podczas codziennego korzystania z komputera. Dzięki jego wprowadzeniu wyb&oacute;r komputera stał się o wiele łatwiejszy, ponieważ niezależnie od tego, jaki sprzęt wybierzemy, mamy gwarancję, że poradzi sobie z wszystkimi stawianymi przed nim na co dzień zadaniami.</p> <h3 style="text-align: center;"><a href="https://lp.x-kom.pl/a/notebooki-z-intel-evo/" target="_blank"><strong>Chcesz wiedzieć więcej o laptopach z certyfikatem Intel EVO? Koniecznie zajrzyj tutaj!</strong></a></h3>https://www.telepolis.pl/artykuly/ap/8-rzeczy-ktore-zrobisz-z-intel-evoTue, 30 Mar 2021 19:27:26 +0200