DAJ CYNK

Weekend z komedią kryminalną - rekomendacje Beaty

Beata Skrzypczak (opowiemci)

Rankingi


Uważam, że komedia to niełatwy grunt dla autorów powieści kryminalnych i detektywistycznych. Z jednej strony ważne jest stworzenie wiarygodnych postaci, z drugiej zaś opracowanie fabuły kryminalnej opiera się na połączeniu wciągającej narracji z humorem, który musi być organiczny i niewymuszony. Poniżej zebrałam kilka propozycji dla fanów gatunku.

Małgorzata Starosta „Szczęśliwy los”

Wygrana w lotto i... trup!



Lilka, Alutka, Basia i Julka to cztery urocze oraz pomysłowe kobiety, które tuż przed maturą obiecały sobie, że kiedyś będą wspólnie poprowadzić siedlisko. Plany te koncentrowały się na obsłudze gości w dzień, wieczorem natomiast na snuciu niekończących się rozmów, odpoczywając na tarasie. Wiadomo jednak nie od dziś, że życie lubi układać całkiem inne scenariusze. Ale czy na pewno?

W tej niezwykle zabawnej komedii kryminalnej znajdziemy wszystkie najlepsze składowe tego gatunku! Marzenia, porażki, wygraną w lotto, siedlisko niedaleko Puszczy Białowieskiej i… trupa.

To właśnie tajemnicze morderstwo postawi czwórkę przyjaciółek na nogi, zakłóci spokój mieszkańców i zawróci w głowie czytelnikom. Bo jak tutaj nie śledzić i nie kibicować przyjaźni, więzom rodzinnym i społecznym. Jednocześnie czytelnik, czytając tę zwariowaną komedię pomyłek, otrzymuje szansę na świetną zabawę. „Szczęśliwy los” to pierwsza książka z cyklu „W siedlisku”, która łączy ze sobą historię kryminalną z dużą dawką akcji i humoru.

Jacek Getner „Podejrzany na wieki wieków”

Jak pech, to śmiech



W tej szalonej komedii kryminalnej poznajemy Bazyliego Jacaka, pechowego i odrobinę zarozumiałego copywriter freelancera. Po raz pierwszy spotykamy się z nim, gdy w przypływie gniewu krzyczy na właściciela firmy reklamowej, a zaraz po tym znika. Nad ranem do drzwi jego matki puka policja w sprawie o …morderstwo!

Jacka Getnera cechuje umiejętność poruszania się między humorem a subtelną teatralnością. Jego opowieść to zwariowana komedia pomyłek z ciekawymi zwrotami akcji i dynamiczną fabułą, która nie ustanie, dopóki ktoś nie zostanie złapany. W „Podejrzany na wieki wieków” każdy posądza każdego o dokonanie morderstwa. Nie ma znaczenia, czy chodzi o głównych bohaterów, śledczych, wspólników, sekretarki, czy Bogu ducha winnych obserwatorów tych wydarzeń. Każdy jest podejrzany. Zabawa gwarantowana.

Mick Herron „Kulawe konie”

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni



Powieść ta może nie jest klasycznym przykładem komedii kryminalnej, jednak nie można jej odmówić świetnego humoru osadzonego w szpiegowskim klimacie. Slough House to miejsce, do którego trafiają zhańbieni pracownicy wywiadu, których należy oddzielić od reszty społeczeństwa. Większość czasu zajmują się pracą papierkową pod nadzorem i pogardliwym okiem swojego przełożonego – Jacksona Lamba.

Do momentu, gdy w sieci pojawia się dramatyczne nagranie, na którym widać przywiązanego do krzesła zakapturzonego mężczyznę. Napastnicy grożą mu ścięciem głowy po czterdziestu ośmiu godzinach od upublicznienia nagrania. Jackson Lamb nie zgadza się z powszechną opinią, iż za aktem terroryzmu stoi islamskie ugrupowanie. Aby udowodnić swoją rację, decyduje się przeprowadzić własne śledztwo.

Motyw emerytowanych, przymusowo bądź nie, szpiegów, którzy z powodów używek i zawodowych wpadek, zostają odsunięci na margines społeczeństwa zaciekawia, a nawet miejscami bawi. „Kulawe konie” od samego początku prezentują nietypową fabułę szpiegowską, w której akcja napędzana jest postępowaniem rezydentów Slough House, którzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w próbie rozwiązania tej trudnej sprawy. „Kulawe konie” to spora dawka rozrywki pisanej z werwą, w której czytelnik odnajdzie się już od pierwszych stron.

Maja Gulka „Podwójna rozgrywka”

Wrocław pod lupą



Marta Jaworska, sympatyczna, choć odrobinę roztrzepana nauczycielka z Wrocławia, decyduje się na wynajęcie wymarzonej kawalerki na malowniczym Borku. Strych starej willi kryje w sobie całe pokłady uroku, a wraz z nim płótno cenionego artysty, Edwarda Suchodolskiego. Nim jednak bohaterka zdąży nacieszyć się jego pięknem, obraz znika.

Amatorskie śledztwo prowadzone przez zwariowaną nauczycielkę, która wszystkie swoje tropy zapisuje w dochodzeniowym notesiku (uroczy zabieg!), bawi i ciekawi. Główna bohaterka nie cofnie się przed niczym, by znaleźć przebiegłego złodzieja. Marta to niezwykle barwna postać. Zawsze kieruje się swoją intuicją, nawet jeśli wpędza ją to w kłopoty. Idealna historia na jesienny wieczór.

Jestem bardzo ciekawa, jak wy podchodzicie do łączenia śledztwa z humorem i elementami sarkazmu. Czytacie czy unikacie?

Zobacz: 3 (nie)smaczne kąski na weekend - poleca Beata
Zobacz: Beata w więzieniu! Opowieści zza więziennych krat
Zobacz: 5 książek na koniec lata - poleca Beata

O autorce
Jestem nałogową czytelniczką wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, dlatego zainwestuję w urządzenie zatrzymujące czas. Zajmuję się promocją i upowszechnianiem literatury pod marką "opowiemci", zrzeszającą wokół siebie miłośników książek. Jako twórczyni plebiscytu "opowiemci", honoruję twórców oraz kibicuję osobom i organizacjom, które dzielą się swoją literacką pasją w sieci. Współorganizatorka wydarzenia kulturalnego w Katowicach Blog Book Meeting i współautorka e-booka "#instabezściemy".

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne, Unsplash

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu