DAJ CYNK

Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać

Beata Skrzypczak (opowiemci)

Rankingi

Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać


Sztampowe historie o superbohaterach? To nie tutaj! Polecamy książki, dzięki którym przekonacie się, że nie każdy bohater nosi maskę.

Są silni i szybcy. Potrafią kontrolować żywioły, mają władze nad ludźmi i niczego się nie boją. Właśnie tak, wiele osób z nas postrzega superbohaterów, owianych tajemnicą postaci z gier, książek, czy komiksów. W dzisiejszym zestawieniu dodam im również kilka innych cech! Potrafią świetnie rozwiązywać zagadki kryminalne, nie groźna im polityka i spiski światowe. Potrafią pochylić się nad potrzebującymi, nie ugną się przed cesarzami i władcami tego świata. Nie każdy bohater nosi maskę, dlatego polecam wam tytuły, które są pełne akcji i mocnych, charakternych postaci, mających o wiele więcej do zaoferowania, niż tylko nadzwyczajne moce.

Artur Urbanowicz „Deman”


Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać


„Wyobraźcie to sobie. – Uśmiechnął się i zmienił ton na podekscytowany. – Niewidzialność, czyli bezkarność. Mało? Podbijmy stawkę: niewidzialność i n i e ś m i e r t e l n o ś ć. Nikt nigdy nie dowie się, co zrobiliście. Nigdy nie umrzecie, więc nigdy nie zostaniecie ukarani, niezależnie od tego, co czekałoby was po drugiej stronie”.

Najnowsza powieść Artura Urbanowicza to komiksowy rozmach w polskich realiach, hołd złożony ważnemu kulturowemu zjawisku, jakim są mitologie superbohaterskie, i znakomita historia psychologiczna o piętnie, odpowiedzialności i konsekwencjach posiadania nadludzkich mocy, o których marzy każdy z nas.

Każdy skrywa jakiś mroczny sekret. Dorian nie stanowi tu wyjątku. Nikt nie wie, że ten młody warszawski ksiądz jest ojcem. Nawet matka dziecka, które okazało się wynikiem przygody na alkoholowej imprezie, o czym Dorian dowiedział się dopiero kilka lat później. Dręczony wyrzutami sumienia, kapłan nie ma odwagi się ujawnić i korzysta z usług psychologa. Obserwowanie swojej rodziny i pomaganie jej z ukrycia staje się jego obsesją.

Pewnego dnia bierze udział w tragicznie zakończonym egzorcyzmie. Niedługo po nim zdaje sobie sprawę, że dzieje się z nim coś dziwnego – gdy tylko się do kogoś zbliży, poznaje wszystkie jego grzechy, traumy i ciemne tajemnice. A to dopiero przedsmak jego nowych zdolności...

Podoba mi się historia, jaka kryje się pod wierzchnią warstwą powieści, która subtelnie przypomina czytelnikom, że autor jest równie biegły w tworzeniu wartkiej historii, jak i w kreacji superbohaterów. Historia dostarcza odbiorcy nowoczesną i oryginalną wersję bohaterskiej epopei, która stara się odpowiedzieć na pytanie, czy przed czynieniem zła powstrzymuje nas jedynie strach przed karą. Dodatkowo Artur Urbanowicz daje czytelnikom godnego zaufania, współczesnego bohatera, który doświadczać będzie procesu w drodze do zrozumienia siebie i swoich mocy. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że „Deman” jest jednocześnie hołdem złożonym powieściom superbohaterskim, jak i ich osobliwą dekonstrukcją. Mamy mnóstwo okazji do studiowania postaci i ich motywacji, badając potencjał ludzkości w zakresie przemocy, a zarazem przeciwstawianiu się panującym zasadom. Bardzo ciekawy początek serii!

Wojciech Dutka „Apostata”


Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać


Wojciech Dutka, pisarz i historyk, jest autorem beletrystycznych powieści historycznych, które wprowadzają czytelników w najbardziej nieoczywiste dzieje świata. Jego pierwsza książka, „Apokryf”, poświęcona była czasom wczesnochrześcijańskim. Wojciech Dutka stworzył fabularną opowieść o wydarzeniach rozgrywających się po największym powstaniu Żydów, w wyniku którego została zburzona Jerozolima. W najnowszej powieści autora czytelnik zostaje poprowadzony o krok dalej. Druga połowa IV wieku naszej ery to czas wielkich reform i poważnych zmian w całej Europie. W powieści „Apostata” czeka więc nas brutalna gra o władzę, intrygi i niezwykłe tło historyczne, które sprawia, że nie chcemy odłożyć książki nawet na moment.

W najnowszej powieści autora poznajemy Greka, Ammiana Marcellinusa, którego dzieje będą dla nas przewodnikiem po całym Cesarstwie Rzymskim. Po raz pierwszy dowiadujemy się o Ammainie, gdy jest ośmioletnim dzieckiem. Jego ojciec, Aureliusz Marcellinus, żołnierz z dwudziestopięcioletnim stażem, decyduje się przehandlować przyszłość chłopca w zamian za możliwość odejścia ze służby. Dzięki temu główny bohater ma dostęp do nauki, biegle włada greckim i łaciną, znając również podstawy perskiego. Na mocy Edyktu Mediolańskiego z 313 roku naszej ery wierzą w boga Mitrę, co czyni ich w oczach pozostałych mieszkańców poganami.

Przyglądając się poczynaniom głównego bohatera możemy zauważyć, jak bardzo Cesarstwo Rzymskie było podzielone na wyznawców Chrześcijaństwa i pogan wierzących w starych bogów. Co ciekawe, na kartach powieści jesteśmy świadkami tego, jak szybko następuje zamiana ról. Prześladowani pomału zmieniają się w tych, którzy sami nie akceptują wierzeń innych ludzi. W „Apokryfie” śledziliśmy konflikt toczący się między dominującym Imperium Rzymskim, a dopiero co powstającymi ugrupowaniami prochrześcijańskimi i semickimi. Apostata przedstawia proces, w którym z początku wytykani palcami poganie przyjmują nauki chrystusowe. Widzimy konsekwencje zmian, które wprowadza system religijny wyłącznie z pozoru podążający za nauką apostolską. Powieść ta staje się więc niezwykle cenna pod względem historycznym i kulturowym.

Mick Herron „Ulica Szpiegów”


Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać


Uwielbiam powracać do Slough House, miejsca, do którego trafiają zhańbieni pracownicy wywiadu, zrzuceni na margines społeczeństwa szpiedzy. 

W Westacres, stylowym centrum handlowym w zachodnim Londynie, wybucha zamachowiec-samobójca. W wyniku eksplozji ginie 40 osób. W ekipie Kulawych Koni na wierzch wychodzą stare grzechy i przewinienia, niektórzy agenci doświadczą starczej demencji, ich następcy będą musieli się mocno natrudzić, by trzymasz wszystko w szachu. Jackson Lamb jest wciąż Jacksonem Lambem (chociaż w tej części zdaje się być bardziej towarzyski!), dostajemy natomiast doskonałą postać Rivera Cartwrighta. Zachwyt zarówno nad całą serią, jak i nad serialem jest całkowicie uzasadniony, ponieważ akcja powieści nieustannie zaskakuje. Postacie są nie do podrobienia, jako czytelnicy szybko łączymy kropki, jednak autor zgrabnie prowadzi nas przed dwie linie fabularne do końca nie odsłaniając pewnym motywów.

To, co charakteryzuje całą serię, a w szczególności „Ulicę szpiegów” to sposób, w jaki autor tchnął życie we wszystkich swoich bohaterów, podkreślając ich ekscentryczne osobowości, dziwactwa i przyzwyczajenia. Każda z tych postaci, z Jacksonem Lambem na czele posiada godne podziwu umiejętności, które przeplatają się z żalem i urazami. Dołączmy do tego zgryźliwe dialogi, czarny humor, charakterystyczna dbałość o szczegóły i uwzględnienie drobiazgów, które tworzą nadrzędne poczucie realizmu. W tej historii aż chce się brać udział. Jestem na tak!

Marcin Mortka cykl „Nie ma tego złego”


Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać


Marcin Mortka dał już się poznać szerszej publiczności dzięki licznym publikacjom dla dzieci i młodzieży. Jest autorem cyklu „Opowieści o wikingu Tappim”, „Trylogii nordyckiej”, a także w jego dorobku znajdziemy liczne przekłady z języka angielskiego (tłumaczył m.in. powieści Patricka O’Briana i Sarah J. Maas).

„Przed wyruszeniem w drogę” przedstawia nam bohaterów, których przygody będziemy śledzić w kolejnych książkach, krasnoluda Gramma, Żychłonia, Zwierzaka, czy Sarę. Przygody będą przeplatać się z awanturami i zasadzkami, polecam więc tę część, bez względu, czy właśnie od niej chcemy rozpocząć przygodę z całym cyklem, czy na niej zakończyć czytanie serii. 

W książce „Nie ma tego złego” Kociołek, guślarz Żychłonia, gnuśny krasnolud Gramm, elf Eliaha i goblin Zwierzak wyruszą na misję, w której będą musieli chronić karawany, ratować księżniczkę z rąk porywaczy, zadbać o bezpieczeństwo rodziny Kociołka, stoczyć kilka bitew i awantur w Karczmie pod Kaprawym Gryfem.

Natomiast w „Głodnej Puszczy” nad przyszłością Doliny gromadzą się czarne chmury. Do Karczmy pod Kaprawym Gryfem zjeżdżają się książęta, by obradować i jednocześnie wysłać Kociołka na misję do Głodnej Puszczy w celu odnalezienia rycerza Pogorzałka. Wielu czytelników przeczyta pierwszą lub dwie książki z serii, ale aby skłonić ich do książki trzeciej, autor naprawdę musi dostarczyć mocnych wrażeń. Doskonale się to autorowi udaje, akcja nie zwalnia nawet przez chwilę. Nie zabraknie szalonych przygód, wciągających intryg, polubiłam się z humorem autora i ostrymi dialogami, które dodają bohaterom wyrazistości. Marcin Mortka potrafi tworzyć wciągającą narrację, która unika najbardziej oczywistych tolkienowskich klisz, a co za tym idzie, oferuje sporo nieoczekiwanych zwrotów akcji.


Jakie tytuły o superbohaterach dołączylibyście do tej listy?

 

Zobacz: Odwaga, miłość i cierpienie. Książki o wojnie, które warto przeczytać
Zobacz: Czy jesteśmy sami we wszechświecie? Książki, które warto przeczytać
Zobacz: Nowości na czytelniczej półce – thrillery i reportaże

O autorce
Jestem nałogową czytelniczką wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, dlatego zainwestuję w urządzenie zatrzymujące czas. Zajmuję się promocją i upowszechnianiem literatury pod marką "opowiemci", zrzeszającą wokół siebie miłośników książek. Jako twórczyni plebiscytu "opowiemci", honoruję twórców oraz kibicuję osobom i organizacjom, które dzielą się swoją literacką pasją w sieci. Współorganizatorka wydarzenia kulturalnego w Katowicach Blog Book Meeting i współautorka e-booka "#instabezściemy

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne, Unsplash, mat. promocyjne

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu