DAJ CYNK
  • Wszystko, co dotyczy awarii w sieciach stacjonarnych i komórkowych.
Wszystko, co dotyczy awarii w sieciach stacjonarnych i komórkowych.

Moderator: Moderatorzy

Regulamin forum: Zanim założysz nowy temat upewnij się, że wybrałeś odpowiedni dział! W przeciwnym razie wyląduje w koszu! Tak samo będą traktowane nowe posty pisane nie na temat.
 #759598  autor: HiszpanJG
 30 paź 2014, 20:28
Witam...
Dnia 05.10.2014 wybrałem się na basen przetestować nowy smartfon Xperia Z1. Upewniając się czy wszystkie klapki są zamknięte dodatkowo telefon był w gumowym futerale wziąłem telefon z sobą aby porobić zdjęcia. Telefonem robiłem zdjęcia góra 0,5 metra pod wodą. Telefon działał wszystko było ok zrobionych ponad 100 zdjęć. Po wyjściu z basenu telefon się wyłączył. Telefon nie reagował włączyła się czerwona lampka. Próbójąc włączyć telefon wibrował 3 razy i nic nie pomagało. Nie pomogło awaryjne uruchomienie telefonu.
07.10.2014 telefon zareagował i się włączył lecz widać było plamy wody pod szkłem. telefon został przywieziony do salonu Orange z usterką zawilgocenia telefonu. Pracownica przyjęłą telefon, który się włączał i działał lecz widać było zawilgocenie pod szkłem. Telefon wysłany do Wrocławskiej Firmy W-Support. Pracownica napisała na zgłoszeniu telefon posiada delikatne ślady użytkowania.
23.10.2014 na stronie firmy W-Support widnieje status odmowy naprawy przyczyna uszkodzona płyta główna oraz załączone zdjęcie wygiętego telefonu. Zdjęcie wygiętego telefonu bardzo mnie zszokowało.
30.10.2014 telefon wraca do slonu wraz z utratą gwarancji. Pracownica prezentując mi kosztorys propozycji naprawy odpłatnie na kwoę 1000zł. Telefon był wygięty oraz nie można było go uruchomić. Zapytałem pracownika czy na pewno to mój telefon poniewąż nie można go uruchomić i jest wygięty. Pracownica zapewniała mnie ,że to mój telefon. Telefonu nie przyjąłem i druga pracownica potwierdziła moje słowa, że przychodząc z telefonem telefon można było włączyć i był prosty. Pracownica napisała protokół reklamacyjny, że telefon wrócił z defektami. O tyle dobrze, że pracownica potwierdza moje słowa ,że telefon można było włączyć i był prosty. Zobaczymy jak firma W-Support ustosunkuje się do odpowiedzi. przeżyłem szok jak zobaczyłem wygięty telefon, którego nie można było włączyć. Takie jaja tylko z firmą W- Support. Jeżeli ktoś miał podobne doświadczenia proszę o pomoc hiszpan1990@buziaczek.pl

 #759644  autor: Micho
 30 paź 2014, 21:57
A imei ten sam?