Strona 1 z 1

Przenoszenie numeru - ile czekaliście na pomoc UKE?

Post:14 wrz 2012, 23:52
autor: osachorzow
Cześć!

Czy ktoś z Was prosił o interwencję UKE przy przenoszeniu numeru, a jeśli tak to ile to trwało? Mam problem z przeniesieniem numeru z FreeM do Play, a dziś dowiedziałem się, że za 2 tygodnie sieć kończy działalność.

Zastanawiam się co robić. Czy UKE zdąży mi pomóc? A może lepiej jakoś anulować przeniesienie we FreeM i spróbować przenieść do tmobile lub orange?

Co radzicie?

Post:15 wrz 2012, 08:18
autor: myslak12
Raczej nic z tego nie będzie bo freem zbiera interes i nie mają skonfigurowanego systemu mnp.

Post:15 wrz 2012, 10:12
autor: osachorzow
myslak12, aż tak źle chyba nie ma bo ludzi pisali tu o pomyślnym przeniesieniu numeru od nich... w poniedziałek będę dzwonił do UKE bo maila mogą nie przeczytać tak szybko...

Post:15 wrz 2012, 12:52
autor: Ruben
osachorzow, ostatnio też miałem problem z przeniesieniem do Play ale trwało to 4dni zamiast 1 i średnio po 2 telefony dziennie do obu operatorów. Play twierdził, że dawca nie chce zwolnic numeru a dawca twierdził, że nie wpłynął do nich żaden wniosek MNP. W końcu numer udało sie przenieść ale czyja była wina nie wiem.
Zostało 2tyg. więc może anuluj przeniesienie w Play i spróbuj do T-Mobile. Odradzam Orange w tej sytuacji ponieważ, jeżeli miałeś u nich jakąś zarejestrowaną usługę, to MNP potrwa też około tygodnia.
Oczywiście pismo do UKE miej przygotowane i jak tylko pojawia sie problemy, to od razu wysyłaj. Rozumiem, że numer jest "ładny" i pewnie szkoda stracić ? ;)
Raczej nic z tego nie będzie bo freem zbiera interes i nie mają skonfigurowanego systemu mnp.
Jeżeli informują na stronie o możliwości przeniesienia, to muszą to udostępniać.

Post:15 wrz 2012, 16:42
autor: osachorzow
Ruben, dzięki za rady. Udało mi się dodzwonić i powiedzieli, że na tym etapie nie da się anulować przeniesienia bo oni już wydali numer... FreeM też sugeruje prośbę do UKE. Jedyne pocieszające jest to, że facet stwierdził, że przecież muszą przenieść wszystkie numery więc jeśli jak się nie wyrobią do końca miesiąca, to będą pracować dalej... ale czy tak będzie to nie wiem...