DAJ CYNK

Lite według Huaweia

13.07.2017

Dodane przez: Lech Okoń

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 16879

Raz na dwa lata albo i częściej stajemy przed wyborem nowego telefonu. Zwabieni reklamami wyciągamy ręce w kierunku urządzeń z najwyższej półki, a gdy te okazują się za drogie, rozważamy sprzęt ze średniej półki cenowej. W przypadku tej ostatniej, od kilku lat rozchwytywana jest seria lite firmy Huawei. Co stoi za jej sukcesem?



Raz na dwa lata albo i częściej stajemy przed wyborem nowego telefonu. Zwabieni reklamami wyciągamy ręce w kierunku urządzeń z najwyższej półki, a gdy te okazują się za drogie, rozważamy sprzęt ze średniej półki cenowej. W przypadku tej ostatniej, od kilku lat rozchwytywana jest seria lite firmy Huawei. Co stoi za jej sukcesem?

Duży apetyt vs. rozsądny zakup

Owszem, są osoby, które rzeczywiście wykorzystują smartfon do granic technologicznych możliwości i dla nich nie ma wyjścia - każda zmiana telefonu wiąże się z dużą inwestycją. Większość z nas zadowolona będzie jednak i z tańszego urządzenia. Oczekujemy głównie długiego czasu pracy, dobrej jakości rozmów, niezłych zdjęć, no a z technologicznych dodatków przydaje się nam radio FM (potwierdza to jedna z ostatnich ankiet na Telepolis). Chociaż to z pozoru niewiele, spełnienie powyższych warunków bywa problematyczne i dla telefonów za 4000 zł.

Mitem jest stwierdzenie, że najdroższe telefony mają najdłuższe wsparcie i przez to dłużej zachowują wysoką wydajność. Absolutnie nie jest to żadną regułą. Bardzo często zdarza się tak, że starsze wersje Androida czy iOS-u działają na danym urządzeniu lepiej niż ich "udoskonalone" aktualizacje. Tak naprawdę za spadkiem wydajności telefonów w znacznie mniejszym stopniu stoją producenci sprzętu niż twórcy aplikacji. To właśnie deweloperzy potrafią np. idealnie działającego w chwili zakupu Facebooka zmienić po kilku aktualizacjach w powolne monstrum pożerające akumulator.

Czy mamy telefon za 3000 zł, czy za 1000 zł, przynajmniej raz na pół roku warto wykonać pełne archiwum jego pamięci, przywrócić ustawienia fabryczne, a następnie na nowo zastanowić się, które z aplikacji są nam rzeczywiście niezbędne. Dotyczy to nie tylko Androida, ale i przereklamowanych iPhone'ów (czas pracy może nagle podwoić się). Telefony to obecnie kieszonkowe komputery i podobnie jak pecety, wymagają systematycznej konserwacji, by ich praca stale była zadowalająca.

4000 zł za telefon?

Dosyć często dyskutuję ze znajomymi na temat wyboru telefonu optymalnego względem ich potrzeb. Nie brakuje wśród nich fanatyków urządzeń marki Apple. Nawet jednak największym jabłkowym zapaleńcom "miękną nogi", gdy przychodzi do aktualizacji sprzętu. Jeden z nich doszedł do wniosku, że kończy z Apple'em. Nie wyda 4-5 tys. zł na kolejne "jabłko". Nawet jeśli iPhone miałby przetrwać 3 lata użytkowania, to woli kupić sobie raz do roku mocnego przedstawiciela średniej półki cenowej. Uwzględniając coroczną odsprzedaż starego modelu, połowa jabłkowego budżetu zostanie w kieszeni... no i przez trzy lata cieszyć się będzie nowością, a nie wciąż tym samym, niszczejącym telefonem. Mówiąc o średniej półce, ów fan Apple'a na myśli miał Huaweia P9 lite.

Smartfon w wersji lite

Czy jednak wypada porównywać iPhone'a do telefonu ze średniej półki? Wbrew pozorom nie rozmawiamy o znowu aż tak wielkiej przepaści technologicznej. Od kilku lat za nieco ponad 1000 zł oczekiwać możemy już ekskluzywnych materiałów, starannego wzornictwa, genialnej jakości ekranów (o szczegółowości wyższej niż w iPhone'ach), niezłej jakości zdjęć czy przyjemnie długiego czasu pracy. Właśnie te cechy linii lite wznoszą z roku na rok coraz wyżej markę Huawei. Zaczęło się od modelu P8 lite, który zaoferował rewelacyjny stosunek ceny do jakości, praktycznie miażdżąc konkurencję. W zeszłym roku dostaliśmy P9 lite z metalową ramką obudowy, który przyniósł m.in. zaskakująco dobry wyświetlacz - godny telefonu dwukrotnie droższego. W tym roku Huawei przygotował dla swoich klientów dwie propozycje - modele P9 lite 2017 i P10 lite.

By nie rozpisywać się szczegółowo nad każdą z cech urządzeń, zebraliśmy najważniejsze dane na temat powyższych telefonów w zbiorczej tabeli:

Model Huawei P9 lite Huawei P9 lite 2017 Huawei P10 lite
Wymiary 146,8 x 72,6 x 7,5 mm 147,2 x 72,9 x 7,6 mm 146,5 x 72 x 7,2 mm
Masa 147 gramów 147 gramów 146 gramów
Wyświetlacz IPS, 5,2", 1080 x 1920 IPS, 5,2", 1080 x 1920 IPS, 5,2", 1080 x 1920
Procesor 8-rdzeniowy, Kirin 650 (4x2.0 GHz Cortex-A53 & 4x1.7 GHz Cortex-A53) 8-rdzeniowy, Kirin 655 (4x2.1 GHz Cortex-A53 & 4x1.7 GHz Cortex-A53) 8-rdzeniowy, Kirin 658 (4x2.36 GHz Cortex-A53 & 4x1.7 GHz Cortex-A53)
Układ graficzny Mali-T830MP2 Mali-T830MP2 Mali-T830MP2
Pamięć 2 GB RAM, 16 GB wbudowane 3 GB RAM, 16 GB wbudowane 3 GB RAM, 32 GB wbudowane
System Android 7.0 Android 7.0 Android 7.0
Aparat 13 Mpix, f/2.0; filmy 1080p@30fps 12 Mpix, f/2.0, hybrydowy atufocus; filmy 1080p@30fps 12 Mpix, f/2.2, hybrydowy autofocus; filmy 1080p@30fps
Akumulator 3000 mAh 3000 mAh 3000 mAh z szybkim ładowaniem
LTE kategoria 6 (300/50 Mb/s) kategoria 4 (150/50 Mb/s) kategoria 6 (300/50 Mb/s)

Na którego lite'a postawić?

Przede wszystkim, warto wybrać się do dowolnego sklepu z elektroniką i zobaczyć wszystkie wymienione modele na żywo. Różnią się one od siebie nie tylko ceną i specyfikacją, ale też dosyć wyraźnie pod względem stylistyki obudowy.

Najnowocześniej prezentuje się P10 lite, który jest najsmuklejszy z całej trójki, ładuje się w iście ekspresowym tempie, oferuje rozbudowane funkcje korekty zdjęć portretowych i ma zdecydowanie najwydajniejszy z chipsetów. W AnTuTu uzyskuje 61 tys. punktów, a w wielordzeniowym GeekBenchu ponad 3,3 tys. punktów. To najzupełniej wystarczające wartości, by uruchomić nawet najbardziej wymagające gry dostępne w sklepie Google'a.

Dużym sentymentem darzę zeszłorocznego P9 lite. Lubię telefony z elementami obudowy, które rzeczywiście są z metalu, a nie tylko metal udają, do tego rozpieścił mnie długim czasem pracy (radził sobie nawet z pokemonową modą), a jego ekran nie powodował marszczenia czoła, by cokolwiek zobaczyć w ostrym słońcu - niezależnie od warunków otoczenia, był idealnie czytelny. Prywatnie ten model doradziłem kilku osobom i pomimo faktu, że to zeszłoroczna konstrukcja, nadal uważam go za bardzo mocną propozycję.

P9 lite 2017 nie jest bezpośrednim następcą P9 lite, lecz bardziej kontynuacją sukcesu P8 lite. To tańszy model od P10 lite, który w czasie testów bardzo pozytywnie zaskoczył nas czasem pracy i jakością rozmów - jeśli ktoś szuka przede wszystkim pewności działania, to bardzo dobrze trafił. Da się też zauważyć olbrzymi skok jakości zdjęć względem zeszłorocznego P9 lite. Spodziewaliśmy się raczej kosmetycznych zmian, tymczasem zdjęcia z P9 lite 2017 są bardzo ostre, dostajemy wysoką dynamikę tonalną i soczyste kolory. Równie dużą niespodzianką okazała się jakość dźwięku - w tej kategorii P9 lite 2017 bije niejednego flagowca, niegroźne są mu przy tym nie tylko słuchawki "pchełki", ale i też duże słuchawki nausznikowe.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Huawei

Komentarze
Zaloguj się
37. ~Tak
0

2017-07-21 14:06:17

Nie wiem co wy macie z tymi telefonami, co prawda jestem wymagającym i zaawansowanym uzytkownikiem, ale taki poczciwy LG G2 przeżył od daty premiery aż do teraz, gdzie 2 razy instalowąłem system - raz na początku wraz z rootem itd. oraz po wyjściu andorida 7 i właśnie ten ostatni do chwili obecnej działa szybciej niż Iphony 6 i 6s ( nie porównywałem z 7, lecz wszystkie aplikacje stock-owe otwierają się z przwewagą dla lg, jedyna róznica przy grach - oczwyście G2 ma słabszą grafikę, więc bardziej zaawansowane gry wolniej sie ładują, niekiedy przycinają - gta: SA bez najmniejszych spowolnień. Dlatego wystarczy wiedziec jak się obśługiwać a wystarszy na długie lata, w sumie aż do czasu gdy go nie zniszczymy.

Odpowiedz

36. ~
0

2017-07-19 18:29:18

@19 a każdy kto kupuje PC za więcej niż 300 zł to frajer dla mnie :) wolę wykoxowany tel. i zmieniać go co 2 lata niż ograniczać się do gniazda w domu... dla mnie wydać 3k na tel. i 350 na sticka jest lepszym rozwiązaniem niż bawienie się w PCty/laptopy jak u niektórych @31 zmieniłem samsunga s6 edge na mate 9 pro i dobrze że zaufałem chińczykom po krótkiej zabawie s8 i mate 9 pro powinieneś zmienić zdanie przypominam że mate jest 5 mc. starszy ;) @32 jak nie a iphone se?:)

Odpowiedz

35. hdfunpack
0

2017-07-19 15:12:00

W tabeli przy LTE jest raz MB, a raz Mb...Przypominam, że powinno być "Mb".

Odpowiedz

34. ~Nick
0

2017-07-17 17:33:04

Najpierw płatnik, potem cena.Jaki telefon wybiera uczeń na koszt rodziców?Jaki telefon wybiera pracownik jako prywatny za własne pieniądze?Jaki telefon wybiera pracownik korporacji na jej koszt?

Odpowiedz

33. ~ndkzkzkz
1

2017-07-17 05:19:50

Zlota mysl to 4 akapit. Ja musze moje androidy resetowac co pol roku bo inaczej bardzo spowalniaja i nie idzie normalnie uzywac.

Odpowiedz

32. ~Soze
0

2017-07-16 19:13:38

@29 - popieram. W klasie średniej nie ma nic w kompaktowym rozmiarze. No, może Samsung A3 2017 jak stanieje. @31 - Samsung ma znaczenie słabszy stosunek ceny do tego co oferuje niż Huawei :)

Odpowiedz

31. ~gość
0

2017-07-16 16:27:08

@23 ; 28 Dlatego kupuje się Samsunga, raz że superAMOLED, dwa że obsługują HDVoice i wszystkie potrzebne pasma LTE, nie mają dziwactw typu odblokowanie na plecach telefonu.

Odpowiedz

30. ~
0

2017-07-16 14:58:24

27, więc loteria z tym HD Voice i nie ma co tu czarować.

Odpowiedz

29. ~Ieszczu
0

2017-07-16 11:02:00

Same cegłofony... kiedy będzie jakiś kompakt?

Odpowiedz

28. ~Soze
0

2017-07-15 22:33:17

Mam P9 Lite i mówiąc szczerze nie podoba mi się podejście Huawei/''a do pewnych zagadnień. Wykastrowali soft z funkcji, które uważam za bardzo przydatne. Wybudzanie dwupukiem, zdjęcie kontaktu przy sms (lub liście ostatnio wykonanych połączeń) są wg. producenta godne tylko flagowca. Za przeproszeniem LG nie ma problemu z implementacją tych funkcji w telefonach o połowę tańszych. Mało tego - te funkcje w sofcie są zaszyte, ale żeby je odblokować trzeba roota :( Czytnik linii papilarnych na plecach używa się fajnie , dopóki nie trzeba odblokować telefonu w uchwycie w samochodzie, zresztą naprawdę trzeba było wspomniane funkcje ukrywać? Próbowałem fabryczny dialer i aplikację wiadomości zastąpić alternatywnymi, ale EMUI z lubością je wycina po odpaleniu kilku innych aplikacji (rzecz jasna aplikacje dodane do wyjątków itd.), więc ładują się często od nowa czego nie lubię. W moim przypadku wybór jest niestety niewielki: root i ryzyko utraty gwarancji albo inny producent przy wyborze kolejnego urządzenia...

Odpowiedz

27. ~@26
0

2017-07-15 19:04:58

Akurat Lite kazdy ma. P9 nie mial

Odpowiedz

26. ~
0

2017-07-15 14:34:06

HD Voice to także loteria w tych telefonach.

Odpowiedz

25. ~@23
0

2017-07-15 10:44:51

Większość ekranów LCD tak ma. Zdejmij okulary, zamiast narzekać na polaryzację światła

Odpowiedz

24. ~
0

2017-07-15 05:59:51

Te telefony i poczta via exchange to istne archiwum X :D

Odpowiedz

23. ~cezar
0

2017-07-14 21:34:41

Mam P10 Lite. Jest O.K. Jedyny problem to jego ekran. Przy słonecznej pogodzie ciężko na nim coś dojrzeć. A gdy założy się okulary przeciwsłoneczne (takie dobrej jakości np. z polaryzacją, filtrami itp.) to zawartość ekranu znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W samochodzie nawigacji w tym telefonie, mając okulary przeciw słoneczne na nosie można tylko posłuchać bo ekran jest czarny. Pisałem nawet o tym do serwisu Huawei/''a ale odpisali, że nie gwarantują aby ekran był czytelny w każdych okularach przeciw słonecznych (faktycznie w tych bazarowych za kilkanaście zł działa) Dopiero niedawno odkryłem, że gdy obrócę telefon o 90 st. do poziomu ekran odzyskuje widoczność. To mój pierwszy taki telefon z tak niepraktycznie działającym ekranem. Samsung w urządzeniach ze średniej półki stosuje ekrany OLED i te działają niezawodnie w każdych warunkach i w każdych okularach.

Odpowiedz