DAJ CYNK

Liczymy nową ofertę roamingową Ery

02.06.2006

Dodane przez: Marcin Kozłowski, Witold Tomaszewski

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 15282

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się nowej ofercie roamingowej Ery. Podeszliśmy do tematu od strony matematycznej i w arkuszu kalkulacyjnym policzyliśmy kilka wariantów starej i nowej oferty. Wynik jest inny niż prezentowali to na konferencji przedstawiciele operatora – i to bardzo.

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się nowej ofercie roamingowej Ery. Podeszliśmy do tematu od strony matematycznej i w arkuszu kalkulacyjnym policzyliśmy kilka wariantów starej i nowej oferty. Wynik jest inny niż prezentowali to na konferencji przedstawiciele operatora – i to bardzo.

Metodologia

W każdym z 42 badanych europejskich krajów wybraliśmy jedną, najlepszą ofertę pod względem - zarówno dla nowej, jak o starej oferty. Oznacza to, że w krajach z sieciami T-Mobile braliśmy najniższą stawkę ze Strefy 0 dla nowej oferty.

Stara oferta roamingowa zależna jest od kursu walut, a do niniejszego zestawienia użyliśmy danych ze strony www Ery z kursem z 23. maja.

Kolumny z kosztami starej oferty zostały pokolorowane na niebiesko, jeżeli stara oferta jest lepsza, bądź na czerwono – jeżeli gorsza. Obok można znaleźć różnicę procentową ceny starej oferty w stosunku do nowej.

W wypadku istnienia stawek w szczycie i poza szczytem, zostały one uśrednione. Z racji tego, że nie dysponujemy szczegółowymi danymi na temat dobowego rozkładu ruchu, to waga każdej stawki w uśrednieniu wynosi 50%. Logicznym wydaje się, że klienci prywatni będą starali się dzwonić poza szczytem, a biznesmeni swoje sprawy załatwią w szczycie – więc takie uśrednienie nie powinno wiele odbiegać od stanu faktycznego.

W zestawieniu policzyliśmy koszty dla połączeń wychodzących do Polski dla 3 wariantów ich trwania – 1 minuty (krótkiego połączenia), 1:30 (pozycja uwydatnia różnicę w taktowaniu) oraz 3 minut (pozycja pokazuje trend cenowy przy dłuższym połączeniu). Według danych zaprezentowanych na konferencji Ery, rozmowa użytkownika prywatnego rzadko przekracza 2 minuty, zaś klient biznesowy rozmawia z reguły od 2 do 3 minut.

Rozmowy do Polski

Rozmowy do Polski są tańsze w nowej ofercie w prawie połowie krajów, już od pierwszej minuty – biorąc pod uwagę średnią ze wszystkich krajów (nawet tych droższych) jest taniej o 7,5%. Trzecie minuta jest już tańsza w zdecydowanej większości krajów – i to sporo, bo od 34% (prywatni) do 44% (biznes). Uwagę zwraca szczególnie Rosja, która w starej ofercie jest droższa dwukrotnie. Niestety, to jedyny rozdział niniejszej analizy, w którym można pochwalić nową ofertę Ery...



Rozmowy przychodzące

Rozmowy przychodzące we wszystkich badanych krajach w nowej ofercie są droższe dla klientów indywidualnych – średnio ponad 37%. Takt jest identyczny, bo płatność jest pobierana z góry za każdą rozpoczętą minutę. Klienci biznesowi mają lepiej, bo mogą odbierać połączenia o trochę ponad 5% taniej w Austrii, Chorwacji, Czechach, Holandii, Niemczech, Słowacji, Węgrach i w Wielkiej Brytanii – czyli tam, gdzie są sieci T-Mobile. W Pozostałych 34 krajach jest drożej o prawie 37% nie licząc Turcji, gdzie wzrost jest aż o 60%!



Rozmowy wewnątrz kraju

Połączenia wewnątrz odwiedzanego kraju są sporo droższe w nowej ofercie. Pierwsza minuta jest droższa aż w 41 z 42 krajów, średnio o prawie 50%. Przy 1:30 dochodzi Rosja, tańsza o 16%. Przy 3 minutach liczba krajów zwiększa się do 4. Pierwsza minuta połączenia wewnątrzkrajowego w nowej ofercie jest droższa średnio o 50%, zaś trzecia minuta – od 32% do 37%.



Wiadomości SMS

Jedynym krajem, w którym SMS-y są tańsze w nowej ofercie jest Andora – zarówno dla biznesu, jak i klientów prywatnych, średnio o połowę. Pozostałe kraje są droższe, i to sporo. Największa podwyżka dotyczy Rosji dla abonentów biznesowych - az o 94% - zaś najmniejsza Hiszpanii – trochę ponad 10% dla biznesu i 16% dla prywatnych. W ujęciu całościowym SMS-y drożeją średnio o 48% dla klientów biznesowych i 51% dla klientów prywatnych.



Podsumowanie

Nowa oferta jest alternatywą chyba tylko dla osób, które wykonują praktycznie wyłącznie połączenia do Polski – a nie odbierają rozmów czy nie wykonują ich wewnątrz odwiedzanego kraju, nie mówiąc już o SMS-ach.

Nowa oferta nie jest zdecydowanie rewelacją, tak jak to prezentowali przedstawiciele operatora. Jest co najwyżej alternatywą i to wcale nienajlepszą, a na dodatek jedyną. Konkurencja nie ma czego się bać, cyfry nie kłamią.

Przewiń w dół do następnego wpisu