DAJ CYNK

Xiaomi POCO F4. Olej inne recenzje, tutaj jest prawda

Mieszko Zagańczyk

Testy sprzętu


Aparat

Sekcję fotograficzną w POCO F4 5G tworzy układ czterech aparatów. Główny ma 64 Mpix (f/1,79, matryca 1/2", łączone piksele z 0,7 µm do 1,4 µm, zdjęcia 16 MPix, sensor OmniVision OV64B), towarzyszy mu szerokokątny 8 Mpix (f/2,2, 119°) oraz makro 2 Mpix (f/2,4).

Wykorzystanie matrycy OmniVision może budzić obawy co do jakości zdjęć i filmów, ale atutem jest obecność cyfrowej stabilizacji OIS, dotąd niedostępnej w smartfonach POCO.

Aplikacja aparatu, znana z innych telefonów z MIUI, daje dostęp do wielu opcji, pozwalających na twórcze wykorzystanie możliwości fotograficznych POCO F4 5G. W głównym trybie zdjęciowym można wybrać zoom 2x (wycięcie z matrycy) i cyfrowe powiększenia do 10x. Jest HDR i rozpoznawanie scen AI

W kolejnej zakładce znajdziemy tryb portretowy, a dalej, po wybraniu „Więcej” otwiera się dodatkowy arsenał, w tym tryb nocny, panorama, skanowanie dokumentów, długi czas ekspozycji (można efektownie naświetlać obraz „malując światłem”) czy klonowanie (trzy ujęcia osoby przesuwającej się w kadrze). 

aplikacja aparatu

Jest też tryb profesjonalny oraz kilka opcji kręcenia filmów – nie tylko zwolnione tempo czy tryb poklatkowy, ale także wideoblog, efekty filmowe lub podwójne wideo. 

Aparat w POCO F4 5G sprawdza się bardzo dobrze i w większości sytuacji, w różnych trybach, pozwala uzyskać udane zdjęcia o ładnych kolorach, odpowiedniej szczegółowości i niewielkich szumach. Nie ma problemu z przepalaniem zdjęć w jasnym otoczeniu, również HDR nie przesyca specjalnie kolorów.   

Dość sprawnie działa też zoom, nie tylko w podstawowej wartości 2x, ale także po swobodnym zwiększeniu do wyższych mnożników (chociaż niekoniecznie do maksimum). Zbliżenie 2x w wielu sytuacjach lepiej sprawdzi się w kompozycji kadru niż standardowe 1x, z niewielką stratą ostrości. Jakości teleobiektywu nie ma co oczekiwać, ale detale czasami wychodzą lepiej niż na powiększeniu zdjęcia 1x.

Całkiem fajnie wychodzą też zdjęcia nocne i nie zawsze trzeba do tego wykorzystywać dedykowany tryb – zresztą w ustawieniach jest opcja automatycznego trybu nocnego, więc aparat sam decyduje, kiedy stosować dodatkowe naświetlenie. Co prawda panoramy rozświetlonego w oddali miasta trudno uchwycić z odpowiednia ostrością, ale już bliższe obiekty wyjdą wyraźne. W nocy również można eksperymentować z zoomem, na ogół z dobrym efektem. Oczywiście nie ma gwarancji, że każde zdjęcie w nocy się uda, w trudnych scenach z wieloma źródłami nocnego oświetlenia pojawia się rozmycie, jednak większość zdjęć wychodzi zadowalająco.  

Aparat szerokokątny w dobrym oświetleniu pozwala uzyskać całkiem wyraźne fotki, jednak ogólnie nie wnosi nic szczególnego – podobna jakość oferuje co drugi smartfon i POCO F4 się tu nie wyróżnia. 

Zdjęcia z rozmyciem tła to efekt zastosowania programowego przetworzenia obrazu, bo aparat w POCO F4 nie ma czujnika głębi. Choć w innych smartfonach Xiaomi to rozwiązanie działa na ogół bez zarzutu, w tym telefonie napotkałem problemy – rozmycie częściowo nakładane było na fotografowany obiekt.  

Aparat makro pozwala robić zdjęcia w zbliżeniu 4 cm. Rozdzielczość 2 Mpix nie obiecuje zbyt wiele, ale przy odrobinie wysiłku jest szans na ciekawy kadr, choć szczegółowość jest kiepska, nie zachwycają też kolory. Lepiej chyba użyć głównego aparatu i zoomu.

Nagrywanie wideo

Aparat w  POCO F4 pozwala na rejestrowanie wideo w rozdzielczości do 4K przy 60 kl./s, co jest obiecującą wartością. Atutem jest stabilizacja OIS, którą można dodatkowo wesprzeć stabilizacją elektroniczną, włączaną przyciskiem na wizjerze. Trzeba się jednak liczyć z tym, że EIS działa maksymalnie w 1080p w 30 kl./s i znacząco zmniejsza kadr.

Filmy rejestrowane bez dodatkowej stabilizacji wyglądają dość dobrze, kompensacja drgań jest na tyle skuteczna, że można nagrywać bez wstrząsów, idąc czy jadąc. Co prawda nie jest to gimbalowa płynność, ale jakość będzie zadowalająca. 

Włączenie EIS rzeczywiście dodaje jeszcze skuteczniejszą stabilizację i tu już nawet pojawia się stabilizacja „prawie jak z gimbala”, ale  przycięty kadr utrudnia realizację niektórych nagrań.

Biorąc pod uwagę wysoką rozdzielczość rejestrowanego wideo, kilka ciekawych trybów nagrywania i sprawną stabilizację, można z powodzeniem wykorzystywać kamerę w POCO F4 do ciekawych projektów wideo – albo chociaż do rodzinnych nagrań w wakacje.

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Telepolis.pl

Przewiń w dół do następnego wpisu