DAJ CYNK

Xiaomi Mi 10T Lite 5G: tani i dobry, a do tego z 5G

Dodane przez: Mieszko Zagańczyk

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 80310

xiaomi mi 10t lite 5g test recenzja opinie jak działa w polskich sieciach plus t-mobile play orange

Aparat

Umieszczona na okrągłej wyspie sekcja foto składa się z następujących aparatów:

  • 64 Mpix (Sony IMX682), ƒ/1,89, 1/1,7", piksele 0,8 łączone w 1,6 µm, PDAF, soczewka 6P,
  • 8 Mpix, szerokokątny 120°, ƒ/2,2, 1,12 µm, soczewka 5P,
  • 2 Mpix, makro, ƒ/2,4, 1/5", 1,75 µm,
  • 2 Mpix, czujnik głębi, ƒ/2,4, 1/5", 1,75 μm. 

Aparat domyślnie robi zdjęcia 16 Mpix dzięki łączeniu pikseli w układzie 4-w-1, ale można też robić zdjęcia w pełnej rozdzielczości matrycy 64 Mpix. Aplikacja aparatu jest bardzo bogata i daje multum dodatkowych opcji, które pozwolą na twórczą zabawę fotografią.

W głównym oknie aplikacji znajdują się przełączniki HDR, wspomagania sztucznej inteligencji, filtrów kolorystycznych i rozpoznawania Google Lens. Rozwijany pasek skrótów pozwala ponadto włączyć m.in. tryb super makro i rozmywania tła. 

Kolejne tryby znajdziemy w ostatniej zakładce „Więcej” – jest tam tryb nocny, pełen obraz 64 Mpix, funkcja krótkie wideo, panorama, skanowanie dokumentów, tryb nagrywania wideo na potrzeby vlogów, zwolnione tempo, tryb poklatkowy i nagrywanie wideo obydwoma kamerami naraz. Jest też tryb „długi czas ekspozycji” z rozmyciem świateł, a także klonowanie postaci na zdjęciu – ta sama osoba może być na jednym fotce 3 razy. Nie zabrakło też zakładek z pełnym trybem portretowym i trybu Pro z 6 suwakami ręcznych ustawień i zapisem w RAM. Opcji jest sporo, ale wszystkie są dość intuicyjne i łatwe w użyciu.

xiaomi mi 10t lite 5g test recenzja opinie jak działa w polskich sieciach plus t-mobile play orange

Za pomocą przycisków lub gestów ekranu w słownym oknie podgląd można się przełączyć między aparatem szerokokątnym a kolejnymi poziomami cyfrowego zoomu (2x osiągane na matrycy, do 10x zoom cyfrowy).

Jakość zdjęć w podstawowym trybie jest dość dobra, ale zawodzi ostrość a sześcioelementowa optyka 6P to chyba jeden z przykładów oszczędności producenta. Duża część zdjęć robionych przeze mnie w dobrych warunkach oświetleniowych wyszła lekko nieostra, problem narastał, gdy robiło się pochmurno.    

Tym bardziej też nie należy oczekiwać wybitnych zdjęć z aparatu szerokokątnego (chociaż ogólna jakość jest przyzwoita) ani makro. Ten ostatni moduł to, jak u wielu innych producentów, dodatek, który pozwala się chwalić Xiaomi kolejnym obiektywem i kolejną funkcją, ale dla użytkownika niewiele z tego wynika. Podczas robienia zdjęć można co prawda uzyskać na podglądzie piękne zbliżenia do 4 cm, co daje nadzieje na udane fotki. Niestety, później okazuje się, że zdjęcie wyszło o wiele słabiej niż na podglądzie, często nieostro. 

Całkiem fajnie wychodzą zdjęcia w nocy. Tryb nocny, naświetlający dłużej kadr i łączący zarejestrowane klatki, pozwala na uzyskanie ciekawego, bajkowego klimatu. Nawet w kompletnej ciemności aparat ładnie wyciąga szczegóły, nie przetwarzając zbytnio obrazu programowo. Gdy jednak nocne oświetlenie jest zbyt intensywne (np. na oświetlonej latarniami ulicy), warto czasami przejść na tryb podstawowy z kontrolą ekspozycji lub ręczny, bo tryb nocny z mocno rozjaśnia obraz. Niestety, w każdym przypadku przeszkadzać może nieco zbyt niska szczegółowość, tu również pojawia się lekkie rozmycie, jak w zdjęciach za dnia.

Rozczarowuje wideo. Mimo ciekawych trybów i dodatków problem stanowi kiepska stabilizacja. Nagranie płynnego, pozbawionego wstrząsów wideo podczas spaceru jest praktycznie niemożliwe. 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu