DAJ CYNK

Test zegarka Armani Connected 2018. Zegarki Grupy Fossil już nie są alternatywą, to realna konkurencja

03.02.2019

Dodane przez: orson_dzi Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 10471

Wyświetlacz i płatności mobilne

Ekrany w zegarkach czwartej generacji Grupy Fossil to kolejna ewolucja w stosunku do poprzednich modeli. Wyświetlacze są lepszej jakości i otaczają je cieńsze ramki. Nie inaczej jest w przypadku Armani Connected 2018. Ekran jest przyjemny dla oka. Wyświetla ładne, nasycone kolory, a ze względu na to, że jest to ekran AMOLED, charakteryzuje się również perfekcyjną czernią. Nie można też narzekać na widoczność ekranu w słońcu. Do tego mamy bardzo dobrej jakości dotyk, który pozwala nawet na wprowadzanie testu za pomocą klawiatury ekranowej.

Nowością jest również obecność modułu NFC, dzięki czemu możliwe jest korzystanie z mobilnych płatności Google Pay. To coś, czego nie mogą robić np. posiadacze zegarków Samsunga. Płacenie za pomocą zegarka jest banalnie proste. Po wcześniejszym skonfigurowaniu metody płatności, w sklepie wystarczy uruchomić aplikację Android Pay, a najprościej jest przypisać ją do skrótu jednego z fizycznych przycisków, a następnie przyłożyć zegarek do terminala. Jeśli korzystamy z kilku kart, to prostym przesunięciem ekran na boki możemy się między nimi przełączać.

Armani Connected „sport edition”

Po wyposażeniu zegarka w silikonowy pasek staje się on bardzo dobrym partnerem treningowym. Standardową aplikacją jest tutaj Google Fit. Możemy w niej zapisywać nasze postępy treningowe oraz śledzić codzienną aktywność.

Wbudowany GPS pozwala skutecznie oderwać się od zbędnego balastu w postaci smartfonu, podczas np. biegania. Wskazania GPS-u są dokładne i nie odbiegają od tych, które w tym samym czasie prezentowały różne używane przeze mnie smartfony.

Jeśli zdecydujemy się na mierzenie odległości tylko za pomocą krokomierza, to przekłamanie w stosunku do wskazań GPS-u wynosiło zazwyczaj ok 100-150 metrów na kilometr, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem.

Nowością jest też obecność pulsometru. W zależności od ustawień możemy zdecydować się na pomiar ciągły, okresowy, albo tylko podczas aktywności fizycznej. Jego wskazania są dokładne. Na tle typowego ciśnieniomierza różnica wynosiła +/- 2 uderzenia na minutę. Armani Connected nie odstaje pod względem jakości pomiarów podczas ćwiczeń od Polara A360 i Fitbita Charge HR, z których miałem okazję korzystać równolegle.

 

Komentarze
Zaloguj się