DAJ CYNK

Test telefonu Xiaomi Mi 8 - górna półka Xiaomi zasłużyła na ocenę 9/10

06.09.2018

Dodane przez: Damian Szerszeń (damianoo)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 21119

Wygląd i wykonanie



Xiaomi Mi 8, jak na flagowca przystało, został wykonany z bardzo dobrej jakości materiałów. Korpus urządzenia to przyjemne w dotyku aluminium, przód i tył zaś są szklane. Ekran dodatkowo został zabezpieczony warstwą Gorilla Glass 5. Smartfon jest dobrze wyważony, a jego krawędzie dobrze wyprofilowane, przez co urządzenie świetnie leży w dłoni. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że osoby odpowiedzialne za stylistykę Mi 8 w ogromnym stopniu wzorowały się na iPhonie X.

Front urządzenia w około 86% wypełnia ekran z obowiązkowym w tym sezonie wcięciem w jego górnej części (więcej o nim później), które służy za miejsce dla obiektywu przedniego aparatu, zestawu czujników, głośnika rozmów oraz diody powiadomień emitującej białe światło. Ramki dookoła wyświetlacza są bardzo wąskie, przez co urządzenie wygląda niezwykle nowocześnie i świetnie się prezentuje. Różnicą względem poprzednika jest umiejscowienie czytnika linii papilarnych - w Mi 8 trafił on na tylną ścianę. Choć nie jestem fanem takiego umiejscowienia, muszę przyznać, że podczas testów nie miałem żadnych problemów ze znalezieniem go palcem - skaner znajduje się dokładnie w tym miejscu, w którym ląduje palec wskazujący. Z tyłu, w lewym górnym rogu znajdziemy również moduł podwójnego aparatu (mocno nawiązujący do iPhone'a X), który delikatnie wystaje co może rodzić potencjalne ryzyko jego uszkodzenia.




Na prawym boku znajdują się przyciski głośności i blokowania, lewy bok to miejsce dla slotu na dwie karty SIM. Dolna krawędź została wykorzystana do umiejscowienia głośnika zewnętrznego, mikrofonu oraz portu USB-C, na górnej zaś został umieszczony dodatkowy mikrofon, którego zadaniem jest usuwanie szumów podczas rozmów. Niestety, w przeciwieństwie do Mi 6 - w Xiaomi Mi 8 nie znalazło się miejsce dla portu podczerwieni, ani dla złącza Jack 3,5 mm. Moim zdaniem w obu przypadkach należy to odnotować jako wady testowanego urządzenia, choć rynek coraz bardziej przyzwyczaja nas do rezygnacji z wspomnianych rozwiązań.




Przewiń w dół do następnego wpisu