DAJ CYNK

Test telefonu Sony Xperia M5

22.03.2016

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 65840

Sony wyposaża swoje smartfony w szereg dodatków, które sprawiają, że pod względem możliwości audio wyróżniają się pozytywnie na tle konkurencji. Szereg dostępnych w ustawieniach systemowych opcji, w tym optymalizujący ustawienia dźwięku system ClearAudio+, dynamiczny normalizator głośności, trzy nastawy dźwięku przestrzennego imitujące studio, klub i salę koncertową, a także klasyczny korektor dźwięku (equalizer) sprawia, że możliwości na dostosowanie dźwięku do własnych preferencji są ogromne. Głośnik główny jest co prawda tylko jeden, ale gra dosyć czysto i wystarczająco głośno, by słuchać muzyki w niewielkim pomieszczeniu. Jednak dopiero po podłączeniu słuchawek M5 pokazuje, na co go stać, nawet jeśli używałem tylko dwuletnich słuchawek dołączonych fabrycznie do Lumii 1520. Od razu się jednak przekonałem, że te słuchawki są zdecydowanie lepsze, niż wskazywało to używanie ich z Nokią.

Bardzo dobry dźwięk przydaje się także w przypadku oglądania filmów, do czego systemowa aplikacja jest w zupełności wystarczająca, choćby dzięki obsłudze napisów. Sony M5 to wydajny sprzęt, dlatego nie są mu straszne filmy w rozdzielczości FullHD i 4K, z którymi radzi sobie bez zająknięcia.

Dwa bardzo dobre aparaty fotograficzne

Sony Xperia M5 to zdecydowanie smartfon fotograficzny, o czym może świadczyć specyfikacja zastosowanych tu komponentów służących rejestracji obrazu. Główny aparat fotograficzny to połączenie 21,5-megapikselowej matrycy Sony Exmor RS IMX230 (przekątna 1/2,4 cala), obiektywu z przysłoną F/2.2, hybrydowego mechanizmu automatycznej ostrości (wykrywanie kontrastu i detekcja fazy) oraz pojedynczej diody doświetlającej. Dzięki niemu zrobimy zdjęcia o maksymalnej wielkości 5312 x 3984 piksele oraz nakręcimy filmy 4K (3840 x 2176 pikseli, 30 klatek na sekundę), mamy też możliwość skorzystania z 5-krotnego zoomu oraz cyfrowej stabilizacji obrazu. Przednia kamera ma 13-megapikselowy przetwornik obrazu, obiektyw z przysłoną f/2.0 oraz autofocus i pozwala na rejestrowanie zdjęć o wielkości maksymalnej 4096 x 3072 piksele i filmów w rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli, 30 klatek na sekundę). Na uwagę według mnie zasługuje fakt, że matryca zastosowana w przednim aparacie (Sony Exmor RS IMX214) znajduje się także między innymi w głównym aparacie fotograficznym niedawno przetestowanego przez nas telefonu HTC One A9. Pomimo tego, A9 jest droższy od M5.

Wszechstronną kontrolę nad wykonywaniem zdjęć i kręceniem filmów daje nam aplikacja Aparat, w której liczba dostępnych opcji jest duża (chociaż tylko niektóre są widoczne na głównym ekranie, inne schowane są głębiej w ustawieniach) i zależy od trybu pracy, jaki wybierzemy. Sony nazywa te tryby aplikacjami i na początek daje nam ich 12, pozwalając zainstalować kolejne (w chwili kończenia testu do pobrania było ich 14). W ustawionym domyślnie trybie automatycznym (Lepsza automatyka) nasz wybór ogranicza się do ustawienia pracy lampy błyskowej (jeśli zdjęcie wykonujemy głównym aparatem), proporcji zdjęcia (4:3 lub 16:9) oraz włączenia samowyzwalacza. Automatyka sama ustali, z jakiego rodzaju scenerią mamy do czynienia i dostosuje pozostałe parametry, w razie konieczności włączy też HDR. W trybie ręcznym liczba możliwości jest większa. Możemy sami wybrać rodzaj sceny i zdać się na automatykę albo ręcznie ustawić takie parametry jak ekspozycja, balans bieli, tryb ostrości, wartość ISO (w zakresie 100-3200), pomiar światła, a także włączyć HDR, stabilizator obrazu lub rozpoznawanie twarzy. Pozostałe aplikacje aparatu to między innymi Twarz na zdjęciu (łączy obraz z obu aparatów), Wideo 4K, Timeshift video (nagrywa wideo z szybkością 120 klatek na sekundę i pozwala stosować zwolnione tempo), Rozległa panorama (panoramy mają zaledwie około 5 Mpix - minus dla Sony) oraz szereg trybów umożliwiających zastosowanie różnego rodzaju efektów. W niektórych przypadkach (na przykład Wideo 4K) na ekranie zobaczymy komunikat, że jeżeli temperatura urządzenia wzrośnie, aplikacja może zostać zamknięta podczas jej używania. Podczas moich testów nic takiego nie miało miejsca, chociaż muszę przyznać, że nagrywanie filmu w rozdzielczości 4K powodowało, że obudowa M5 robiła się dosyć ciepła (ale nie gorąca).

Komentarze
Zaloguj się
26. ~Anulka
0

2016-06-22 12:03:16

opinie podzielone, a ja powiem, ze coraz powazniej sie zastanawiam, czy go sobie nie sprawic. oczywiscie w abonamencie, bo inaczej, to nie ma opcji. w TMobile proponuja dobre warunki, brak dodatkowych kosztów na fakturze, a mi zalezy przede wszystkim na dobrym designie, przednim aparacie w dobrej jakosci i chyba jednak sie zdecyduje, nooo ;p

Odpowiedz

25. conrado77
0

2016-06-02 18:41:44

Jak każdy sony serii M i Z wygląda i działa świetnie. Nigdy się nie zawiodłem na tej marce

Odpowiedz

24. msnet
0

2016-04-13 23:29:05

Morvius - ja też wolę matowe :)

Odpowiedz

23. Morvius
0

2016-04-06 12:16:51

Zastanawiam się nad celem oraz podejściem Sony do sprawy prezentacji urządzenia. Na renderach telefon przedstawiony jest w macie, na żywo zaś świeci się jak nie powiem co. Wygląda to tandetnie, jak tani chiński plastik, co przedkłada się na estetykę prezentacji. Może i parametry ma przyzwoite ale z wyglądu kompletnie mi się nie podoba. To moje osobiste odczucia. Tym bardziej że seria z5 ma zupełnie inną strukturę i w myśl nowego modelu powinna się zmienić cała gama.

Odpowiedz

22. xander21
0

2016-03-30 19:44:08

@20 Ja mam telefon z 2GB ramu i czysty: lolipop, MM, kitkat zjadają mi niecałe 600MB ramu. Mam zawsze wolne 1.3GB. Jak uruchamiam dużo aplikacji to pamięć podchodzi do 1GB. Więc 2GB w zupełności wystarczy każdemu, nie trzeba się niczego bać.

Odpowiedz

21. LuiN
0

2016-03-30 18:16:38

@20 - Jeśli nie chcesz się zdawać po 2 latach na modyfikowanie Androida na własną rękę, to Nexus jest bezpieczniejszy - dłużej dostaje nowe wersje systemu.

Odpowiedz

20. ~jestemsuper
0

2016-03-29 22:02:24

Ktoś mógłby poradzić, czy lepiej zakupić ten telefon, czy może nexusa 5x. Zależy mi na płynnej pracy przez ok. 3 lata, a boję się, że Sony może po jakimś czasie zacząć zamulać. Z drugiej strony nexux 5x ma 1 gb ramu mniej.

Odpowiedz

19. ~ken
0

2016-03-26 13:11:40

at18. producenci sprzętu maja za cel... zarabiać pieniadze i niekoniecznie sprzedawac produkty najlepsze dla użytkownika końcowego. inne priorytety tu są. jednak to użytkownicy wybieraja to co noszą w kieszeniach. czy lepsza jakośc zdjęć kosztem gabarytów czy mobilnosc. i jest jeszcze inna zasada. otóż najlepszy jest taki aparat a jaki mamy przy sobie w momencie gdy chcemy zrobić zdjęcie. dlatego jest taka popularnosc zdjec z...smartfonów. na ogół porównuje sie wyniki , rezultaty końcowe do tego co najlepsze. równanie do gorszego sensu nie ma. wspomniany panasonic cm1 miał premiere w wrzesniu 2014. jakos do tej pory nie nastapił zalew rynku podobnymi rozwiazaniami. jego ostatnia znana mi cena to okolo 3800 zł . za te pieniadze oferował 1 calowa matryce , brak otycznego zooma i wage 200 gram. nieudane podejscie panasonica do tematu a co pokazło ,że stał sie hitem jakimś. tendencje sa takie , że aparaty z matrycami 1/2.3 i nawet 1/7 cala znikaja z rynku. zastępuja je możliwosciami foto smartfony. jednak ciagle bez zooma optycznego.

Odpowiedz

18. ~grzeSiuu
0

2016-03-26 11:22:42

@13 zgadzam się w pełni.@14 nie zgadzam się. kompromis jest niestety sztucznie wywołany przez producentów.mało tego wszyscy od razu porównują aparaty foto w telefonach do lustrzanek. dlaczego pomijacie segment kompaktów?w tym segmencie większość urządzeń ma fizycznie małą matrycę oraz "pierwsze lepsze" soczewki.dobrym przykładem jest: Panasonic Lumix CM1.duża fizyczna matryca jak w bezlusterkowcach Nikona. dobrej marki obiektyw.

Odpowiedz

17. LuiN
1

2016-03-25 12:14:03

@16, ken - nie no, sam też głównie strzelam jasnymi stałkami m43, ale jak zerkam do Lightrooma to widzę proporcje 100 tys. zdjęć z prawdziwych aparatów vs. 30 tys. z telefonów. Klientów naprawdę nie interesuje czym było zrobione zdjęcie, byleby spełniało wymogi techniczne i estetyczne. W ostatnim czasie możliwości fotograficzne telefonów mocno urosły - takim LG G4 zdarzało mi się np. robić długie, 10-sekundowe naświetlania z rewelacyjnym efektem końcowym. Nie brakuje też zapisu do formatu RAW. Już nie mogę się doczekać na G5 z szerokim kątem (krajobraz i architektura to mój konik). Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

16. ~ken
0

2016-03-25 12:03:02

at15. gratuluje niebywałej popularnosci/sprzedaży zdjec...telefonicznych. i mi zdarza sie czasem zrobić fotke moja moto g3. jednak laduje to co najwyżej na dysku mojego laptopa. do zdjęć używam jasnej stałki olimpusa i panasonica gx1. nigdy bym nie sprzedał czegos z ...telefonu. chociażby przez to ,że jeden strzał...jeden jeleń : ) pozdrawiam fotografa luina

Odpowiedz

15. LuiN
3

2016-03-25 11:20:18

14, ken - w znacznej mierze się zgadzam - w końcu po coś kupuję te obiektywy i kolejne "puszki". Ale gdy kilka dni temu zdjęcie z telefonu (Galaxy S7) pobiło mi dotychczasowy rekord lajków na fanpage/''u (+1600) to zwątpiłem. Zdarza mi się też sprzedawać zdjęcia z telefonów na potrzeby druku w dużym formacie (z Galaxy S6 czy LG G3). Z dobrym zdjęciem jest jak ze smacznym obiadem - porządne garnki pomogą, ale gwarancji dobrego dania nie dadzą :-)

Odpowiedz

14. ~ken
0

2016-03-25 10:59:00

at13. ludzie szukaja rozwiązań wygodnych . co zawsze bedzie niestety kompromisem z jakoscia . znajoma zapomniała dodac "dobre zdjęcia-jak na telefon" bo jak na razie to najtańszy bezlusterkowiec panasonica czy olympusa z kitowym obiektywem za1200 zł bije na łeb : dynamika tonalna , rozdzielczościa , szumami, lepiej skorygowanymui wadami optycznymi czołowe lg czy samsungi edge za niemal trzy tysia. i to tyczy matrycy micro 4/3 . w aps c czy innych lustrzankowych matrycach jest jeszcze wieksza przepasc jakosci tych "dobrych zdjec" ale zawsze jest wybor czy chcemy jakosc czy wygode : )

Odpowiedz

13. LuiN
2

2016-03-25 10:38:46

@12 - sęk w tym, że ogrom serwisów ma teraz więcej wejść mobilnych niż za pomocą komputera, a w sieci jest więcej zdjęć z telefonów niż z aparatów. Wygoda i mobilność mordują większy ekran i wyższą jakość zdjęć. Jak mawia moja znajoma - zadzwonić to mogę z każdego telefonu, ale nie każdym zrobię dobre zdjęcia. Stąd właśnie ta foto-centryczność w rozwoju smartfonów ostatnich lat - coraz więcej klientów skupia się na tym aspekcie urządzenia bardziej niż na innych jego cechach.

Odpowiedz

12. ~ken
5

2016-03-25 10:29:38

at11. ze codziennie to jednak nie widze sensu wydawania aż takiej kasy kasy na te gadzeciki dzwoniace z namiastka foto i internetu na 5 calach. laptopem czy aparatem foto to nigdy nie będzie. mam na mysli jakosc zdjec czy wygode uzytkowania. a żeby dzwonic , czasem fotke czy internet to i wystarczy np moto g3 za niecałe 700 zł.jednak kto bogatemu zabroni wydawac pieniadze i nabywac kolejne elektro smieci ?

Odpowiedz