DAJ CYNK

Test telefonu Sony Xperia M5

22.03.2016

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 65817

Ciekawą opcją aplikacji Telefon jest automatyczna sekretarka, której obsługa sprowadza się do nagrania powitania, ustalenia po jakim czasie połączenie ma zostać automatycznie odebrane i nagrane (domyślnie jest to 13 sekund) oraz zdecydowania, czy chcemy tego mechanizmu używać podczas roamingu. Gdy mamy w telefonie dużo kontaktów, pomocne może się okazać przypisanie ich do grup, które możemy dowolnie tworzyć i modyfikować (na początek mamy trzy: Współpracownicy, Rodzina i Znajomi). Jeśli chcemy jakiś numer zablokować, musimy doinstalować do tego odpowiednią aplikację, którą znajdziemy w sklepie Google Play. Klawiatura Xperia jest według mnie bardzo wygodna, a jedną z jej zalet jest możliwość wprowadzania tekstu przeciągnięciami palca od litery do litery. Gdy nie lubimy lub nie możemy używać klawiatury, tekst wiadomości możemy podyktować, co działa w typowy dla Androida sposób, a więc całkiem sprawnie.

Łączność, Internet, nawigacja

Pod względem metod, jakimi M5 może połączyć się ze światem zewnętrznym, jest typowo dla tej klasy urządzeń. Do gniazda audio podłączymy zestaw słuchawkowy, do portu microUSB ładowarkę, komputer, a także inne akcesoria, na przykład pendrive'a (USB OTG). Na pokładzie jest też łączność WLAN (Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, dual-band, Wi-Fi Direct, DLNA, hotspot), Bluetooth (v4.1, A2DP, LE, apt-X), NFC (z obsługą płatności mobilnych), a także odbiornik GPS/GLONASS oraz radio FM. Sony wspiera technologię ANT+, a LTE Cat4 pozwala na wymianę danych z szybkością 150 i 50 Mb/s (odbieranie i wysyłanie). Wszystko działa tak, jak powinno, z jednym małym "ale" dotyczącym łączności Wi-Fi. Telefon czasem rozłączał się z siecią bez widocznego powodu, a także nie zawsze łączył się z sieciami, dla których zostało ustawione połączenie automatyczne. Inny, używany równolegle telefon takich problemów nie miał.

Do przeglądania zasobów Internetu służy fabrycznie zainstalowana przeglądarka Google Chrome, która - z uwagi na wysoką wydajność smartfonu i dużą wielkość pamięci RAM - radzi sobie z tym doskonale. Dostępna jest też mini-aplikacja Internet, a jej główną zaletą jest praca w okienku, które możemy dowolnie przesuwać i zmieniać jego rozmiar, w tle mając uruchomiony inny program lub ekran startowy.

Sony Xperia M5, jak każdy współczesny smartfon, nadaje się też do nawigacji. W tym celu urządzenie może korzystać z amerykańskiego systemu GPS oraz rosyjskiego Glonass, a dopełnieniem zestawu jest kompas cyfrowy. Telefon szybko ustala nasze położenie, a kontakt z satelitami utrzymuje bez żadnych problemów. Po pierwszym uruchomieniu z tych wszystkich dobrodziejstw możemy skorzystać przy użyciu aplikacji Google Maps, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zainstalować inną (darmową lub płatną).

Multimedia i muzyczny zachwyt

Zestaw systemowych aplikacji multimedialnych jest bogaty w sposób typowy dla smartfonów Sony. Mamy tu więc radio FM z RDS, oferujące automatyczne i ręczne strojenie stacji. Są też dedykowane aplikacje Muzyka, Wideo oraz Album (do zdjęć) - wszystkie sprawują się bardzo dobrze i nie da się im nic zarzucić, jednak to nie one zasługują na szczególną uwagę.

Komentarze
Zaloguj się
26. ~Anulka
0

2016-06-22 12:03:16

opinie podzielone, a ja powiem, ze coraz powazniej sie zastanawiam, czy go sobie nie sprawic. oczywiscie w abonamencie, bo inaczej, to nie ma opcji. w TMobile proponuja dobre warunki, brak dodatkowych kosztów na fakturze, a mi zalezy przede wszystkim na dobrym designie, przednim aparacie w dobrej jakosci i chyba jednak sie zdecyduje, nooo ;p

Odpowiedz

25. conrado77
0

2016-06-02 18:41:44

Jak każdy sony serii M i Z wygląda i działa świetnie. Nigdy się nie zawiodłem na tej marce

Odpowiedz

24. msnet
0

2016-04-13 23:29:05

Morvius - ja też wolę matowe :)

Odpowiedz

23. Morvius
0

2016-04-06 12:16:51

Zastanawiam się nad celem oraz podejściem Sony do sprawy prezentacji urządzenia. Na renderach telefon przedstawiony jest w macie, na żywo zaś świeci się jak nie powiem co. Wygląda to tandetnie, jak tani chiński plastik, co przedkłada się na estetykę prezentacji. Może i parametry ma przyzwoite ale z wyglądu kompletnie mi się nie podoba. To moje osobiste odczucia. Tym bardziej że seria z5 ma zupełnie inną strukturę i w myśl nowego modelu powinna się zmienić cała gama.

Odpowiedz

22. xander21
0

2016-03-30 19:44:08

@20 Ja mam telefon z 2GB ramu i czysty: lolipop, MM, kitkat zjadają mi niecałe 600MB ramu. Mam zawsze wolne 1.3GB. Jak uruchamiam dużo aplikacji to pamięć podchodzi do 1GB. Więc 2GB w zupełności wystarczy każdemu, nie trzeba się niczego bać.

Odpowiedz

21. LuiN
0

2016-03-30 18:16:38

@20 - Jeśli nie chcesz się zdawać po 2 latach na modyfikowanie Androida na własną rękę, to Nexus jest bezpieczniejszy - dłużej dostaje nowe wersje systemu.

Odpowiedz

20. ~jestemsuper
0

2016-03-29 22:02:24

Ktoś mógłby poradzić, czy lepiej zakupić ten telefon, czy może nexusa 5x. Zależy mi na płynnej pracy przez ok. 3 lata, a boję się, że Sony może po jakimś czasie zacząć zamulać. Z drugiej strony nexux 5x ma 1 gb ramu mniej.

Odpowiedz

19. ~ken
0

2016-03-26 13:11:40

at18. producenci sprzętu maja za cel... zarabiać pieniadze i niekoniecznie sprzedawac produkty najlepsze dla użytkownika końcowego. inne priorytety tu są. jednak to użytkownicy wybieraja to co noszą w kieszeniach. czy lepsza jakośc zdjęć kosztem gabarytów czy mobilnosc. i jest jeszcze inna zasada. otóż najlepszy jest taki aparat a jaki mamy przy sobie w momencie gdy chcemy zrobić zdjęcie. dlatego jest taka popularnosc zdjec z...smartfonów. na ogół porównuje sie wyniki , rezultaty końcowe do tego co najlepsze. równanie do gorszego sensu nie ma. wspomniany panasonic cm1 miał premiere w wrzesniu 2014. jakos do tej pory nie nastapił zalew rynku podobnymi rozwiazaniami. jego ostatnia znana mi cena to okolo 3800 zł . za te pieniadze oferował 1 calowa matryce , brak otycznego zooma i wage 200 gram. nieudane podejscie panasonica do tematu a co pokazło ,że stał sie hitem jakimś. tendencje sa takie , że aparaty z matrycami 1/2.3 i nawet 1/7 cala znikaja z rynku. zastępuja je możliwosciami foto smartfony. jednak ciagle bez zooma optycznego.

Odpowiedz

18. ~grzeSiuu
0

2016-03-26 11:22:42

@13 zgadzam się w pełni.@14 nie zgadzam się. kompromis jest niestety sztucznie wywołany przez producentów.mało tego wszyscy od razu porównują aparaty foto w telefonach do lustrzanek. dlaczego pomijacie segment kompaktów?w tym segmencie większość urządzeń ma fizycznie małą matrycę oraz "pierwsze lepsze" soczewki.dobrym przykładem jest: Panasonic Lumix CM1.duża fizyczna matryca jak w bezlusterkowcach Nikona. dobrej marki obiektyw.

Odpowiedz

17. LuiN
1

2016-03-25 12:14:03

@16, ken - nie no, sam też głównie strzelam jasnymi stałkami m43, ale jak zerkam do Lightrooma to widzę proporcje 100 tys. zdjęć z prawdziwych aparatów vs. 30 tys. z telefonów. Klientów naprawdę nie interesuje czym było zrobione zdjęcie, byleby spełniało wymogi techniczne i estetyczne. W ostatnim czasie możliwości fotograficzne telefonów mocno urosły - takim LG G4 zdarzało mi się np. robić długie, 10-sekundowe naświetlania z rewelacyjnym efektem końcowym. Nie brakuje też zapisu do formatu RAW. Już nie mogę się doczekać na G5 z szerokim kątem (krajobraz i architektura to mój konik). Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

16. ~ken
0

2016-03-25 12:03:02

at15. gratuluje niebywałej popularnosci/sprzedaży zdjec...telefonicznych. i mi zdarza sie czasem zrobić fotke moja moto g3. jednak laduje to co najwyżej na dysku mojego laptopa. do zdjęć używam jasnej stałki olimpusa i panasonica gx1. nigdy bym nie sprzedał czegos z ...telefonu. chociażby przez to ,że jeden strzał...jeden jeleń : ) pozdrawiam fotografa luina

Odpowiedz

15. LuiN
3

2016-03-25 11:20:18

14, ken - w znacznej mierze się zgadzam - w końcu po coś kupuję te obiektywy i kolejne "puszki". Ale gdy kilka dni temu zdjęcie z telefonu (Galaxy S7) pobiło mi dotychczasowy rekord lajków na fanpage/''u (+1600) to zwątpiłem. Zdarza mi się też sprzedawać zdjęcia z telefonów na potrzeby druku w dużym formacie (z Galaxy S6 czy LG G3). Z dobrym zdjęciem jest jak ze smacznym obiadem - porządne garnki pomogą, ale gwarancji dobrego dania nie dadzą :-)

Odpowiedz

14. ~ken
0

2016-03-25 10:59:00

at13. ludzie szukaja rozwiązań wygodnych . co zawsze bedzie niestety kompromisem z jakoscia . znajoma zapomniała dodac "dobre zdjęcia-jak na telefon" bo jak na razie to najtańszy bezlusterkowiec panasonica czy olympusa z kitowym obiektywem za1200 zł bije na łeb : dynamika tonalna , rozdzielczościa , szumami, lepiej skorygowanymui wadami optycznymi czołowe lg czy samsungi edge za niemal trzy tysia. i to tyczy matrycy micro 4/3 . w aps c czy innych lustrzankowych matrycach jest jeszcze wieksza przepasc jakosci tych "dobrych zdjec" ale zawsze jest wybor czy chcemy jakosc czy wygode : )

Odpowiedz

13. LuiN
2

2016-03-25 10:38:46

@12 - sęk w tym, że ogrom serwisów ma teraz więcej wejść mobilnych niż za pomocą komputera, a w sieci jest więcej zdjęć z telefonów niż z aparatów. Wygoda i mobilność mordują większy ekran i wyższą jakość zdjęć. Jak mawia moja znajoma - zadzwonić to mogę z każdego telefonu, ale nie każdym zrobię dobre zdjęcia. Stąd właśnie ta foto-centryczność w rozwoju smartfonów ostatnich lat - coraz więcej klientów skupia się na tym aspekcie urządzenia bardziej niż na innych jego cechach.

Odpowiedz

12. ~ken
5

2016-03-25 10:29:38

at11. ze codziennie to jednak nie widze sensu wydawania aż takiej kasy kasy na te gadzeciki dzwoniace z namiastka foto i internetu na 5 calach. laptopem czy aparatem foto to nigdy nie będzie. mam na mysli jakosc zdjec czy wygode uzytkowania. a żeby dzwonic , czasem fotke czy internet to i wystarczy np moto g3 za niecałe 700 zł.jednak kto bogatemu zabroni wydawac pieniadze i nabywac kolejne elektro smieci ?

Odpowiedz