DAJ CYNK

Test telefonu Sony Ericsson W890i

Dodane przez: Mateusz Pakulski (Q!)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 63601

Ekran
Zastosowany w W890i ekran ma rozdzielczość QVGA (320x240) oraz przekątną wynoszącą 2 cale. Wykonany jest w technologii TFT i potrafi wyświetlić 262 tys. kolorów. Prezentowane na nim kolory mają dobre nasycenie i są wyraźne. Nie ma więc problemu z ich dostrzeżeniem nawet w słoneczny dzień. Jednak tylko pod warunkiem, że jasność ekranu jest ustawiona na wartości bliskie maksymalnym (80-100%). Powierzchnia ekranu znajduje się na tej samej wysokości co pozostałe elementy obudowy, co niewątpliwie dodaje uroku całemu telefonowi.



Walkman
Oznaczenie telefonu literką "W" wskazuje, że wraz z nim użytkownik otrzymuje podręczne urządzenie z serii Walkman. Pozwoli ono na odtwarzanie muzyki przechowywanej na karcie pamięci. Dzięki niej będzie można również wygodnie zarządzać swoimi multimediami (także zdjęciami i filmami). Wszystko to za sprawą całkiem estetycznej aplikacji, którą można obsługiwać zarówno w pionie, jak i w poziomie. Wszelkich manipulacji dokonuje się dosyć sprytnie klawiszem kierunkowym (który, jak już wspomniałem, do najwygodniejszych nie należy).



Dźwięki
Skoro telefon należy do rodziny Walkman, to pierwszą rzeczą w nim ocenianą powinien być dźwięk płynący właśnie z niego. Tutaj nie mam dobrej wiadomości dla audiofilów - dźwięki wydawane przez w890i raczej ich nie zadowolą. Brakuje im basów oraz tonów wysokich, muzyka jest płaska, mało dynamiczna - wyraźnie wyeksponowany jest środek. Mimo tego jakość płynącej ze słuchawek muzyki należy ocenić jako przyzwoitą. Telefon w roli Walkmana sprawdzi się bardzo dobrze. Zwłaszcza w takich miejscach, gdzie najwyższa jakość muzyki i tak nie będzie miała dla nas kluczowego znaczenia, czyli np. w głośnym otoczeniu, a więc praktycznie w każdym miejscu w mieście poza domem. Oprócz dźwięków Walkmana, telefon wydaje z siebie również inne odgłosy. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to głośność dzwonków. Jest ona, delikatnie mówiąc, niewystarczająca. Mimo iż miałem ją ustawioną na najwyższy poziom, to usłyszenie dzwonka w bardziej ruchliwym miejscu (o co w mieście nie jest trudno) było niemożliwe. Podczas korzystania z telefonu nie raz zdarzyło mi się, że po powrocie ze spaceru czy ogólnie z miasta i spojrzeniu na wyświetlacz znajdowałem kilka nieodebranych połączeń i wiadomości.

I najważniejsza rzecz w każdym telefonie, czyli jakość rozmów. Na ponad 2 godziny rozmów przeprowadzonych z różnych miejsc, jedynie raz udało mi się osiągnąć jakość, którą można by nazwać dobrą. Pozostałe rozmowy były, niestety, dosyć złej jakości. Występujące praktycznie bez przerwy szumy wraz z ciągłymi trzaskami, które były uzupełniane przez irytująco częste urywanie wypowiedzi współrozmówcy zdecydowanie nie ułatwiało prowadzenia rozmów. Podobne odczucia miały osoby znajdujące się po drugiej stronie słuchawki. Wielokrotnie prosiły mnie one nie tylko o powtórzenie ostatniej kwestii, ale w kilku przypadkach nawet o ponowne nawiązanie połączenia, gdyż jakość rozmów nie pozwalała na skuteczną komunikację. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że mogła to być wina tylko i wyłącznie mojego egzemplarza, jednak po przełożeniu tej samej karty do innego telefonu wszystkie problemy mijały jak ręką odjął. Przeglądając fora dyskusyjne poświęcone temu modelowi nigdzie nie natrafiłem na opinię na temat jakości rozmów, która potwierdziłaby moje spostrzeżenia. Mam więc cichą nadzieję że tak właśnie było, a moje doświadczenia w tym temacie można potraktować jako przypadek wyjątkowy.

Przewiń w dół do następnego wpisu