DAJ CYNK

Test telefonu Samsung I5510 Galaxy 551

20.08.2011

Dodane przez: Damian Dziuk (DD7)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 53671

Mechanizm slidera w I5510 jest bardzo dobry, nie ma on luzów, a sam proces wysuwania klawiatury odbywa się w sposób szybki i pewny. Nie musimy martwić się o to, czy przypadkiem coś się gdzieś nie złamie.

Wysuwana z boku klawiatura QWERTY przypomina tę zastosowaną w modelu Delphi i składa się z 42 przycisków ułożonych w 4 poziomych rzędach. Pomiędzy nimi znajdują się niewielkie odstępy. Za cyfry przy wpisywaniu numerów służą klawisze od "Q" do "P". Wśród wszystkich przycisków nie zabrakło klawiszy cofania, enteru, potwierdzenia wyboru, czterech strzałek, czy też tych dedykowanych specjalnie wiadomościom oraz wyszukiwaniu Google. Jeśli chodzi o wygodę pisania - nie jest źle. Miałem okazję używać ciut lepszych klawiatur (np. tej w modelu Corby Pro), lecz Galaxy 551 nie można na tym polu wiele zarzucić.



Nowa Galaktyka wykonana jest w całości z plastiku, a mimo ma masę aż 156 gramów. Na szczęście nie wykazuje zbytniej podatności na zarysowania, lecz tylny panel narażony jest na delikatne zmatowienia błyszczącego tworzywa. Telefon mimo wszystko nie sprawia wrażenia bardzo delikatnego, a skrzypienie, jeżeli już występuje, to tylko po ściśnięciu boków urządzenia.

System i wydajność

Galaxy 551 działa pod kontrolą systemu Android w wersji 2.2 (Froyo) wraz z nakładką TouchWiz 3.0. Sercem urządzenia jest SoC (System on a chip) Qualcomm MSM 7227 oparty na przestarzałej już nieco architekturze ARMv6. Według oficjalnej specyfikacji, jego procesor działa z maksymalną częstotliwością 667 MHz, lecz programy diagnostyczne uruchomione z poziomu telefonu podają, iż jest to "tylko" 600 MHz. W połączeniu z GPU Adreno 200 teoretycznie zapewnia on całkiem niezłą wydajność, niektóre benchmarki (w tym wypadku Quadrant Standard Edition) pokazują, że całkowita moc tego układu plasuje się gdzieś pomiędzy Motorolą Droid, a Sony Ericssonem XPERIA X10. W praktyce wygląda to nieco inaczej. Praca telefonu momentami nie jest płynna, zdarzają się przycięcia animacji, a otwarcie każdej, nawet systemowej aplikacji, trzeba poprzedzić co najmniej 1-2 sekundowym czarnym ekranem. Fakt, że od naciśnięcia przycisku odblokowania do momentu włączenia się ekranu czasem trzeba czekać aż 2 sekundy, nie napawa optymistycznie. W dodatku czas zmiany orientacji wyświetlacza po wysunięciu klawiatury QWERTY także pozostawia sporo do życzenia. Mowa tutaj nie o świeżo uruchomionym systemie, lecz o jego kondycji po zwyczajnym, jednodniowym użytkowaniu, a takie (i dłuższe) to przecież norma. Nikt chyba nie lubi restartować telefonu co dwie godziny? Winowajcą może tutaj być także zapchana pamięć RAM, której wielkość to 283 MB, z czego po starcie systemu zostaje około 140 MB. Do dyspozycji użytkownika jest menedżer zadań, w którym własnoręcznie możemy zabijać (raj dla morderców… ;) ) nieaktywne lub działające w tle procesy, zabierające pokaźną część pamięci systemowej.

Stosunkowo słabe CPU ogranicza możliwości nowej Galaktyki, bowiem nie ma mowy o działaniu flasha w przeglądarce, czy też graniu w najnowsze produkcje typu Asphalt 6. Pozostają więc te mniej wymagające i na tym polu nie jest źle. Co prawda sławne Angry Birds lubi się przyciąć na bardziej zaawansowanych planszach, lecz do prostych gier moc tego telefonu w zupełności wystarcza.



Komentarze
Zaloguj się