DAJ CYNK

Test telefonu Nokia Lumia 1020 - cz. 1

31.12.2013

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 78719

Bing Bong - o łączności słów kilka

Nic mnie tak nie irytuje w Windows Phone, jak zmarnowany potencjał przycisku szukaj (z lupą). Na siłę Microsoft umieścił tu swój nieszczęsny Bing, którego wyniki wyszukiwania nijak mają się do moich google'owych przyzwyczajeń. O ile w mobilnej wersji Internet Explorera da się zmienić standardowy silnik wyszukiwania na Google, o tyle już lupka uparcie prowadzi nas do Binga i z dnia na dzień zaczynamy korzystać z tylko 2 przycisków podekranowych. Sam mobilny Internet Explorer może natomiast się podobać. Przede wszystkim z racji umieszczenia paska adresu na dole ekranu, co ułatwia życie w epoce stale rosnących wielkości wyświetlaczy. Podobnie jak w iPhone'ach i w nowych smartfonach z Androidem, nie znajdziemy w mobilnym IE pełnej obsługi technologii Flash. W praktyce oznacza to usunięcie ze stron większości agresywnych reklam, a zakotwiczone na stronach filmy z YouTube'a czy Vimeo mimo wszystko działają

Lista standardowych aplikacji z aktualizacji na aktualizację robi się coraz bardziej rozbudowana. Data Sense to jeden z najmilszych dodatków, dzięki któremu na bieżąco sprawdzać możemy zużycie transferu danych, z podziałem na Wi-Fi i transmisję komórkową. Da się przy tym ustanowić limit miesięczny dla danych pakietowych, ustawiając dzień resetowania licznika. Nie zabrakło też przeglądu aplikacji, które najintensywniej korzystają z połączenia internetowego - łatwo tym sposobem ograniczyć wydatki i namierzyć pożerające transfer i baterię aplikacje.

A gdy już o samej łączności mowa, w Lumii 1020 nie zabrakło HSPA+ DC z szybkością pobierania do 42 Mb/s, jest LTE Cat3 z szybkością pobierania do 100 Mb/s i wysyłania do 50 Mb/s, jak i Wi-Fi dual-band a/b/g/n, Bluetooth 3.0 (bez ograniczeń na transfer plików etc.) oraz moduł NFC wykorzystywany m.in. do szybkiego parowania kompatybilnych akcesoriów. Zdecydowanie zabrakło czytnika kart pamięci, który przecież pojawia się w znacznie tańszych smartfonach z Windows Phone (np. Lumia 720). 32 GB pamięci wewnętrznej to niemało, jednak przy zdjęciach o objętości ponad 13 MB (plus zawsze zapisywane kopie PureView 5 Mpix - średnio 2,4 MB) lub filmach o wielkości 150 MB dla każdej minuty nagrania, już po kilku tygodniach fotografowania czekają nas porządki. Kolejnym istotnym brakiem jest pominięcie wyjścia TV i obsługi USB On-the-go. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jest to bardziej problem Windows Phone jako takiego, a nie samego sprzętu.



GPS na sterydach

Żaden producent smartfonów nie proponuje swoim klientom równie kompleksowego rozwiązania nawigacyjnego jak to w Lumii 1020. Nokia udostępnia klientom za darmo aplikację Here Drive+, pozwalającą na bezpłatne zapisanie w pamięci telefonu map dowolnego z listy 95 krajów i późniejszą nawigację głosową krok-po-kroku nawet bez połączenia z Internetem. Użytkownicy tańszych Lumii za taki pakiet zapłacić muszą dodatkowo 71,49 zł. Interfejs aplikacji przystosowany został do wygodnej obsługi w aucie, ma powiększone przyciski, czytelne opisy i działa błyskawicznie.