DAJ CYNK

Test telefonu LG KM900 Arena

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 64589

Kolejny ważny element menu telefonu to interaktywna belka górna. Pasek, na którym wyświetlane są informacje na temat zasięgu, baterii czy nieodebranych połączeń daje też dostęp do półprzeźroczystego menu. Za jego pomocą możliwe jest szybkie włączanie/wyłącznie Wi-Fi, Bluetooth-a, alarmu, przejście do odtwarzacza muzycznego, menadżera zdarzeń (połączenia, wiadomości, notki z kalendarza etc) czy też można szybko zmienić profil dźwiękowy. W trybie 4 pulpitów stale mamy dostęp do 4 podstawowych ikon: wybierania numerów, książki telefonicznej, wiadomości i menu głównego. Dodatkowo zielona słuchawka prowadzi nas do historii połączeń.



Trzeba przyznać, że poszczególne elementy menu wykonano w sposób przemyślany, względnieniając potrzeby klientów. Menu jest szybkie, efektowne i bardzo przejrzyste. Nie powinno ono sprawić trudności nikomu. Podczas jego przeglądania łatwo można znaleźć wiele ciekawych patentów takich jak historia połączeń z możliwością filtrowania czy przewijane na bok menu podręczne w kontaktach. W przeciwieństwie do panelu LCD i panelu dotykowego, menu telefonu to bukiet bardzo dojrzałych i sprawdzonych rozwiązań.

Łyżką dziegciu okazała się informacja o ograniczeniu pracy wielozadaniowej do jedynie 2 jednocześnie pracujących aplikacji - i to uwaga, tych preinstalowanych. Przełączanie się między dwoma doinstalowanymi aplikacjami JAVA będzie już niemożliwe. To trochę dziwne, bo patrząc na pełny wodotrysków interfejs telefonu, wymagający porządnego procesora i akceleratora graficznego, aż nie chce się wierzyć, że zabraknie mocy na udźwignięcie 2 aplikacji JAVA.



Rozmowy

Telefon oferuje bardzo rozbudowaną i szybką książkę telefoniczną, którą w prosty sposób można zsynchronizować nie tylko bezpośrednio z komputerem, ale również w trybie Push z firmowym Exchange-em. Dodatkowe pola książki telefonicznej oferują tak przydatne kategorie jak urodziny czy rocznica, a także adres firmy, obok adresu domowego. Całość przystosowano pod kątem możliwie jak najwygodniejszej obsługi przy pomocy palców - nie bacząc na to, że wysoka rozdzielczość ekranu pozwoliłaby na upchanie tu większej ilości elementów. Szkoda, że taka polityka nie dotyczy całego menu - w końcu wysokie rozdzielczości przydają się praktycznie tylko podczas korzystania z Internetu i multimediów (a przynajmniej przy 3-calowym ekranie). Sama jakość rozmów nie budzi zastrzeżeń, podobnie jak utrzymywanie należytego zasięgu. Dzwonki telefonu mają przeciętną głośność (o czym w dalszej części testu), na głośność rozmów nie można jednak narzekać.

Wyniki testu maksymalnego czasu rozmów w wymuszonym trybie 3G (sieć Orange) są minimalnie słabsze od korzystającego z tego samego ogniwa LG KC910 Renoir. Wydaje się, że maksimum dla litowo-jonowej baterii LGIP-580A (1000 mAh) zostało już osiągnięte. Zarówno Renoir jak i Arena przy użyciu tej samej baterii oferują o około 40 minut dłuższy maksymalny czas rozmowy względem LG KU990 Viewty. Uzyskana przez Arenę efektywność to 27 minut na każde 100 mAh pojemności ogniwa. Plasuje ona telefon LG w środku stawki, znacznie jednak wyżej względem tego, co oferują Nokie. W normalnym użytkowaniu, przy średnio 20 minutach rozmów dziennie, kliku SMS-ach (na więcej nie miałem cierpliwości), bardzo dużej ilości wykonywanych zdjęć i sporadycznym korzystaniu z poczty email via Wi-Fi telefon rzadko pracował krócej niż trzy doby. To satysfakcjonujący wynik.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu