DAJ CYNK

Dodane przez: Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 190911

Boki telefonu pokrywa przyjemny w dotyku, gumopodobny materiał, który skutecznie poprawia uchwyt. Tył telefonu, jak pewnie wielu z Was zauważyło na zdjęciach katalogowych i reklamach fruwających na stronach internetowych, błyszczy się na kształt małych kwadratów. Nie jest to zabieg graficzny na potrzeby zdjęcia. Tylna część obudowy rzeczywiście została pokrywa połyskującymi kwadratami, które odbijają światło i dodatkowo potęgują wrażenie wizualne płynące z obudowy Nexusa. U dołu tylnego panelu znajdziemy informacje o producencie i głośnik zewnętrzny, a u góry duży, srebrny napis "nexus", diodę LED oraz bardzo ładnie wkomponowany w całość obiektyw aparatu fotograficznego. W oczy kłuje umieszczenie diody. To według mnie jeden z dwóch słabych punktów obudowy. Dioda powinna zostać umieszczona podobnie jak aparat. Niestety ktoś pomyślał inaczej i ten element wyraźnie odznacza się od reszty telefonu. Tylna klapka jest stałym elementem obudowy i nie można jej zdjąć, co bardzo pozytywnie wpływa na zwartość całej konstrukcji. Dodatkowo została pokryta taflą... no właśnie. Oprócz tego, że jest to drugi słaby punkt obudowy, to długo myślałem nad tym, czy jest to szkło, czy plastik. Przy uderzeniu w nią paznokciem wydaje dźwięki jak plastik, a po pewnym czasie okazało się, że łatwo ją porysować, co również wskazywałoby na plastik. Z drugiej strony w dotyku wygląda jak szkło i reagują na zmiany temperatury tak samo jak przód telefonu. Ta zagadka pozostanie chyba nierozstrzygnięta. Ze względu na duże podobieństwo ogranoleptyczne przodu i tyłu telefonu często po sięgnięciu ręką do kieszeni miałem wrażenie, że telefon włożyłem do niej ekranem na zewnątrz. Było to również przyczyną częstego obracania telefonu po ciemku. Nie dość, że nie mogłem znaleźć przycisku blokady, to jeszcze przód telefonu niczym nie różni się w dotyku od tyłu.

Podsumowując kwestię obudowy muszę zaznaczyć, że Nexus 4 jest wykonany bardzo solidnie. O wydawaniu jakichkolwiek dźwięków podczas użytkowania nawet nie ma co myśleć, ale jak się okazało po dwóch tygodniach, do czasu. Pod koniec testu tył obudowy zaczął w jednymi miejscu brzydko trzeszczeć pod naciskiem. Zdecydowanie słabym punktem jest powierzchnia tylnej części obudowy. Jeśli telefon ma poniewierać się w damskiej torebce, to warto go zabezpieczyć jakimś pokrowcem, inaczej szybko straci swój urok, którego nie można mu odmówić. Wizualnie urządzenie robi bardzo duże wrażenie. Warto również uważać na ewentualne upadki. Nexus 4 po upadku potrafi się bardzo nieprzyjemnie roztrzaskać.

Wyświetlacz - dużo i jasno

Nexus został wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 4,7 cala, wykonany w technologii True HD IPS Plus. Wyświetla standardowe 16 milionów kolorów przy rozdzielczości HD, czyli 768 x 1280 pikseli. Pokryty został pojemnościowym panelem dotykowym i szkłem Gorilla Glass 2. Teoria teorią, a sam ekran jest zwyczajnie bardzo dobry. Dotyk działa bez zarzutów. Jest odpowiednio czuły i precyzyjny. Wyświetlany obraz charakteryzuje się bardzo dobrą jasnością i kontrastem. Kąty widzenia są bardzo szerokie. Wychylenie telefonu powoduje jedynie bardzo minimalne przyciemnienie ekranu, a obraz nawet przy maksymalnym przechyleniu obudowy pozostaje czytelny. Na pochwałę zasługuje kolor biały, który na ekranie nie jest niebieski jak w wielu ekranach LCD oraz bardzo dobra widoczność w słońcu. Miłośnicy głębokiej czerni powinni jednak rozejrzeć się za ekranem AMOLED. Czerń w E960 przechodzi z szarości w granat, ale i tak wypada lepiej niż w ekranach LCD.

Przewiń w dół do następnego wpisu