DAJ CYNK

Dodane przez: Damian Dziuk (DD7)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 89132

Podsumowanie

Trzeba przyznać, że Huawei Ascend P7 to niezwykle kuszący smartfon. Został wykonany z najwyższej klasy materiałów, których często próżno szukać nawet u sporo droższej konkurencji, a jego wygląd będący połączeniem Xperii Z2 i iPhone'a 5 przyciąga jak magnes. Mogę wręcz pokusić się o stwierdzenie, że jest to jeden z najładniejszych smartfonów w historii, którego wdzięki już na samym wstępie stawiają w ścisłej czołówce rynku. To zdecydowanie smartfon, dzięki któremu Chińczycy na dobre przestaną (a przynajmniej powinni) kojarzyć się z zalewającą nas plastikową tandetą.

By nie było za pięknie, procesor zaprojektowany przez Huaweia niestety dość mocno odstaje od konkurencji, co bezlitośnie pokazują benchmarki. I choć dalej oferuje on sporą moc obliczeniową, to w obliczu obecnych na rynku Snapdragonów 800/801 nie prezentuje się imponująco. Z drugiej strony może powinniśmy zadać sobie pytanie o sens pogoni za cyferkami, kiedy wszystko działa jak należy, prawda?

Ascend P7 to na tyle solidny sprzęt, że właściwie ciężko znaleźć w nim inne wady. Jest mocny pod właściwie każdym względem, ale i tak nie mam pewności, czy wystarczy to w starciu z bardziej napompowanymi marketingowo propozycjami Samsunga, LG czy Sony. Nowy Huawei jest na każdym polu poprawny, ale też pod żadnym względem (poza wykonaniem) nie powoduje efektu wow, który w mniejszym bądź większym stopniu występuje u konkurencji. A to gdzieś aparat robi oszałamiające zdjęcia, a to mamy certyfikat wodoodporności, a to ktoś wcisnął czytnik linii papilarnych. W przypadku Ascenda P7 trochę brakuje tego dopełnienia, który ostatecznie skłoniłby końcowego użytkownika do zakupu.

Takim wabikiem może okazać się jednak cena, która obecnie w popularnych sklepach internetowych wynosi nieco niecałe 1700 zł, ale są także oferty i po 1400 zł. Mogłoby się więc wydawać, że to naprawdę niewiele jak na zupełną nowość. I rzeczywiście tak jest, ale mimo to Huawei zdecydowanie nie będzie miał lekko. Zarówno specyfikacją, możliwościami, jak i ceną Ascend P7 bezpośrednio konkuruje z zeszłorocznymi flagowcami - Samsungiem Galaxy S4, Sony Xperia Z1, LG G2, HTC One. Właściwie każdy z nich był modelem bardzo udanym i dobrze przyjętym przez rynek, a chyba każdy się zgodzi, że marka Huawei nie jest jeszcze w Polsce na tyle silna, by walczyć ze starymi wyjadaczami jak równy z równym. Wobec takiego obrotu spraw przyznam, że sam jestem szalenie ciekaw tego, jakie wyniki sprzedażowe osiągnie Ascend P7 (na świecie w ciągu pierwszych kilku tygodni sprzedał się w liczbie 1 mln sztuk, firma liczy na sprzedaż 10 mln sztuk do końca roku). To smartfon na poziomie, jaki do tej pory był dla Chińczyków nieosiągalny. Jak wypadnie w starciu z konkurentami? Ciężko przewidzieć, ale ja trzymam kciuki.

Wersja oprogramowania testowego telefonu: Android 4.4.2, P7-SP03.

Wady:
- niewymienny akumulator,
- rozczarowująca wydajność chipsetu,
- przeciętna głośność dzwonków,
- brak dodatkowych funkcji (wodoodporność, port IR, głośniki stereo, czytnik linii papilarnych, pulsometr, bardziej rozbudowane oprogramowanie),

Zalety:
- minimalistyczny, przykuwający wzrok design,
- perfekcyjne wykonanie niemal w całości ze szkła i metalu,
- smukła linia (6,5 milimetra) i piórkowa waga (124 gramy),
- wysoka jakość rozmów i solidny zasięg,
- Android 4.4.2 Kitkat po wyjęciu z pudełka,
- HSPA+, LTE Cat4, Wi-Fi a/b/g/n, NFC, Bluetooth 4.0.









Przewiń w dół do następnego wpisu