DAJ CYNK

Test telefonu BlackBerry Z10

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 116672

Menu telefonu składa się z trzech głównych elementów. Przesuwając ekrany skrajnie w prawą stronę znajdziemy opisany wyżej BlackBerry Hub, przesunięcie w lewo zaprowadzi nas do panelu pracujących w tle aplikacji (nawet kilkanaście uruchomionych aplikacji nie robiło na telefonie wrażenia), kolejne przesunięcie palcem w lewo daje dostęp do pierwszego z ekranów aplikacji. Aplikacje układać możemy w dowolnej kolejności, jak i łatwo kasować po przytrzymaniu palcem i naciśnięciu kosza. Podobnie jak w wielu innych mobilnych systemach operacyjnych, przesunięcie palcem od górnej krawędzi ekranu ku dołowi wyświetla najważniejsze kontrolki: blokadę obrotu obrazu, Bluetooth, Wi-Fi, alarm, powiadomienia i skrót do pełnych ustawień. Te ostatnie są po prostu imponujące. Dość powiedzieć, że czcionkę ekranową da się ustawić płynnie od 5 do 18 punktów, każde konto (poczta, komunikatory, serwisy społecznościowe), usługa (wiadomości, połączenia etc.) czy przypomnienia mogą mieć skonfigurowane indywidualne dzwonki , a dostęp do pamięci masowej da się nadać również przez Wi-Fi. Prawdziwa skarbnica ustawień.

Uruchamiamy Angry Birds, znudziło się nam... jak to wyłączyć? To chyba największe zaskoczenie dla nowych użytkowników - nie wyświetlają się przyciski podekranowe i za bardzo nie jest wiadomo jak zamknąć/zminimalizować daną aplikację. Z pomocą przychodzi gest przesuwania palcem od dolnej ramki ku górze. Program automatycznie minimalizuje się, a telefon przenosi nas do centralnego panelu menu zawierającego listę pracujących w tle aplikacji. Jednym przesunięciem w prawo trafiamy do BlackBerry Hub, jednym przesunięciem w lewo - do listy zainstalowanych programów. Nawet nie zauważycie jak szybko wejdzie Wam to w krew. Animacje są przy tym idealnie płynne i nawet najbardziej rozbudowana gra z pokorą natychmiast minimalizuje się, bo akurat chcemy napisać SMS-a i posłusznie wraca, gdy chcemy kontynuować granie.

Ulokowana na dole pulpitów ikona lupy prowadzi nas do błyskawicznie działającej wyszukiwarki. Po wpisaniu tekstu wyświetla ona zarówno kontakty, pliki muzyczne, funkcje menu, aplikacje jak i fragmenty tekstów wiadomości (w tym z Facebooka) i adresów internetowych w historii przeglądania. W razie potrzeby poszukiwania rozszerzyć można o wyszukiwarki internetowe, podręcznik użytkownika, sklep z aplikacjami BlackBerry World, foursquare czy mapy. Muszę przyznać, że z funkcji wyszukiwania korzystałem w Z10 chętniej niż z analogicznych rozwiązań w iOS i pod Androidem. Obok lupy na dole ekranu znajdziemy też ikonkę aparatu fotograficznego, czyli dokładnie tam, gdzie chciałbym ją zobaczyć.

Rozmowy i wiadomości

No dobrze, a gdzie w tym całym tańczeniu palcami po ekranie szukać książki telefonicznej i SMS-ów? Można przefrunąć do listy aplikacji i tam ich szukać, ale producent proponuje też znacznie prostsze rozwiązanie. Ikonka słuchawki wyświetlana jest zarówno w głównym panelu aktywnych aplikacji, jak i w menu wszystkich programów. Z kolei w BlackBerry Hub możemy błyskawicznie oddzwonić wybierając ostatnie połączenia z listy. Słuchawka prowadzi nas do historii połączeń, z filtrowaniem wszystkie/nieodebrane oraz skrótami do trzech ulubionych kontaktów. Na dole znajdziemy też ikonę Kontakty wyświetlającą całą książkę telefoniczną i ikonę Klawiatura wybierania, która wyświetla klawiaturę numeryczną. Ta ostatnia niestety nie ma wbudowanej funkcji Smart Dial, więc wyszukiwanie kontaktów wygląda nieco gorzej niż w większości telefonów z Androidem. Na wysokim poziomie stoi natomiast jakość rozmów, co ciekawe, smartfon wyświetla nawet znacznik HD w czasie rozmów realizowanych z użyciem technologii HD Voice.

Wiadomości zaszyte są w BlackBerry Hub. Wydawać by się mogło, że po autokorekcie pisowni i technologii Swype wiele już w kwestii dotykowych klawiatur wymyślić się nie da, jednak BlackBerry pokazało coś innowacyjnego i co najważniejsze - przydatnego. Klawiatura ekranowa obsługuje dodatkowe gesty. Kasowanie wyrazów gestem przesunięcia palca w lewo już kiedyś było, nowością jest natomiast analiza wprowadzanych treści i podpowiedzi słów wyświetlane nad poszczególnymi znakami. Aby zatwierdzić daną podpowiedź wystarczy przejechać palcem do góry na znaku z wyświetloną nad nim sugestią. Po kilku chwilach przestajemy pisać słowa do końca - uzupełniają się praktycznie same, a błędy poprawia skuteczna autokorekta.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu