DAJ CYNK

Test telefonu Alcatel One Touch Fire

Dodane przez: Lech Okoń

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 59304

Pierwsze co rzuca się w oczy, to brak konieczności tworzenia jakichkolwiek kont by móc pobierać programy. Wchodzimy do sklepu i już możemy instalować w pamięci telefonu gry i aplikacje. Opcjonalnie możemy się zarejestrować w usłudze Persona, która pozwala przeglądać historię instalowanych programów i recenzować je. Druga kwestia to brak płatnych aplikacji - wszystko co znajdziemy w Marketplace jest bezpłatne (we wrześniu 2013 roku T-Mobile uruchomił płatności za aplikacje w sklepie Mozilli, więc struktura oferty zacznie się niebawem zmieniać). No i kwestia trzecia - wiele w ofercie sklepu póki co nie znajdziemy, a dostępne pozycje to w znacznej części aplikacje webowe działające w trybie online - na pulpit trafiają tak naprawdę skróty do stron internetowych. Owszem, zdarzają się też bardziej rozbudowane programy, ale nie liczmy na trójwymiarowe gry czy potężne narzędzia z innych platform. Oferta sklepu przypomina bardzo wczesnego Androida, w którym królowały puzzle i pogodynki, a brakowało przepychu znanego z App Store. Być może sytuacja jeszcze się zmieni, ale zdecydowanie nie na tej platformie sprzętowej. Lekki Windows Phone powoli zaczyna zatykać się na urządzeniach z 512 MB pamięci RAM, które omijają co ciekawsze tytuły, a co dopiero mówić o platformie Mozilli z 256 MB RAM-u. Aktualnie w sklepie znajdziemy takie aplikacje jak Audioteka, Wikipedia, rozmaite horoskopy czy mobilne wersje serwisów rozrywkowych - Plotek etc. Wśród gier znajdziemy małą Alchemię, proste gry typu Tower Defence i rozmaite łamigłówki.

Łączność

Firefox w nazwie systemu zobowiązuje i co tu dużo mówić - liczyłem na prawdziwego internetowego demona. Rozczarowałem się. Przeglądarka internetowa jest przede wszystkim bardzo powolna. Uruchomienie osadzonego w treści filmu z YouTube'a to prawdziwa mordęga, a zdarza się, że i proste strony są dla telefonu wielkim wyzwaniem. Przeglądarka internetowa była zarazem aplikacją, która najczęściej wieszała się czy nawet powodowała restarty telefonu. A wszystko to pomimo niewielkiej rozdzielczości ekranu i niemal zerowej liczby dodatkowych funkcji programu. Firefox potrafi otworzyć dodatkową kartę (a nawet kilkanaście o ile nie zależy nam na ich przeglądaniu), dodać zakładkę, wyświetlić historię i skasować pliki tymczasowe. Czy to nie za mało jak na producenta jednej z najpopularniejszych przeglądarek internetowych? Niewielką wisienką na torcie jest dostępna w głównych ustawieniach telefonu funkcja ograniczenia śledzenia zachowań użytkownika w sieci.

Gdy już o łączności mowa, warto nadmienić, że Alcatel nie zapomniał o łączności 3G i dostajemy HSDPA o prędkości do 7,2 Mb/s oraz HSUPA o prędkości do 5,76 Mb/s. Nie zabrakło Wi-Fi b/g/n z możliwością zmienienia telefonu w przenośny hot spot, jest też Bluetooth 3,0 z profilem A2DP (słuchawki stereo) oraz transferem plików. Z racji zaledwie 160 MB wolnej pamięci wewnętrznej, zastosowanie dodatkowej karty pamięci staje się właściwie koniecznością. Na plus zaliczyć trzeba stabilne połączenia z sieciami Wi-Fi.

GPS z Nokia Here Maps

Dużą niespodzianką dla wielu osób okazać się może preinstalowana aplikacja Nokia Here Maps. Aplikacja fińskiego producenta pozwala szybko wyszukać interesujące nas adresy, jak i rozmaite obiekty użytku publicznego. Nie zabrakło możliwości zapisywania ulubionych miejsc oraz wyznaczania tras pomiędzy wskazanymi punktami (w tym pieszych). Niestety próżno szukać tu pełnej głosowej nawigacji krok po kroku, możemy co najwyżej przejrzeć listę manewrów wykonywanych na trasie wraz z odległościami. Przy słabym zasięgu warto rozważyć zapis interesującego nas fragmentu mapy do pamięci telefonu. Zapisanie kolejnego fragmentu (sami regulujemy szczegółowość) powoduje skasowanie poprzednio zapisanych map. Nokia nadrobiła zaległości i widok satelitarny niewiele ustępuje już znanemu z Google Maps. Here Maps to jedna z najbardziej rozbudowanych aplikacji na Firefox OS. Niestety jej przydatność okrutnie weryfikuje czas potrzebny do ustalenia pozycji geograficznej. W miejscu gdzie smartfony z Androidem potrzebowały sekund, Fire nie potrafił się odnaleźć i przez 10 minut.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu