DAJ CYNK

Test Asusa ROG Phone - gamingowy smartfon bez kompromisów, ale czy dla każdego?

08.02.2019

Dodane przez: orson_dzi Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 10873

Wyświetlacz i interfejs

Zastosowanie ekranu Super AMOLED w sprzęcie przeznaczonym do gier to dyskusyjne podejście. Gry często mają statyczne elementy interfejsu, stale wyświetlane na ekranie. Takie jak choćby paski życia. Codzienne, wielogodzinne granie przez dłuższy czas może doprowadzić do sytuacji, w której tego typu elementy wypalą się na stałe na ekranie.

Wracając do samego ekranu, można go określić mianem nierównego. Z jednej strony dostajemy bardzo jasny obraz, z ładnie nasyconymi, głębokimi kolorami i bardzo dobrą widocznością w słońcu. Producenci ekranów już dawno pozbyli się przejaskrawienia kolorów w AMOLED-ach i nie inaczej jest w tym przypadku. Do tego dochodzi oczywiście bardzo dobra, głęboka czerń. Największą i jednocześnie bardzo duża wadą ekranu jest to, że przy nawet niewielkim wychyleniu obraz zaczyna delikatnie wpadać w czerwień. Widać to szczególnie na białym tle, które momentalnie różowieje. Co prawda dosyć szybko można przestać to zauważać, ale pierwsza wrażenie wyświetlacz robi bardzo słabe. Istnieje też możliwość wyregulowania temperatury barwowej oraz kolorów ekranu, co w pewnym stopniu pomaga na tę przypadłość.

Interfejs to element, którego najbardziej bałem się przed startem testów smartfonu Asusa. Moją ostatnią przygodę z Zen UI wspominam z tego powodu niezbyt dobrze. Interfejs był przeładowany opcjami, nielogiczny, a dodatkowo zapchany aplikacjami, których w sumie było ponad 50. Aplikacji jest już na szczęście odczuwalnie mniej. Sam interfejs też został znacznie uproszczony. Dalej mamy dostęp do wielu opcji personalizacji i konfiguracji, ale zdecydowanie łatwiej jest się w nich odnaleźć. Wadą interfejsu jest jego działania. Zazwyczaj działa on bardzo szybko i bez zarzutów, ale momentami miałem wrażenie, że jest bardzo ociężały. Dotyczy to animacji, jak i samego odblokowania ekranu, które następowało z wyraźnym opóźnieniem. Problem leży zdecydowanie w samej nakładce, bo jak się za moment przekonacie, brak wydajności, to ostania rzecz o jaka ROG Phone może być posądzony.

Niezadowolony byłem też z motywów. Dostępnych tematów jest cała masa, część z nich jest płatna, część darmowa. Ale podczas ich przeglądania poczułem się jak przeglądając skórki do Winampa wiele lat temu. Co z tego, że motyw ma masę skrótów na ekranie blokady, super tapetę i wypasione ikony, skoro jest maksymalnie nieczytelny, a zmiana nie obejmie ikon firm trzecich i zamiast spójnego wyglądu mam problem ze zlokalizowaniem aplikacji? Oczywiście nie wymagam, aby motyw zmieniał wygląd aplikacji firm trzecich, ale skoro już zmienia on ikony na okrągłe, to niech wszystkie staną się okrągłe, a nie połowa zostaje kwadratowa. Dotyczy to również płatnych tematów. Przez to znalezienie w miarę spójnego, a do tego ładnego motywu potrafi zająć naprawdę sporo czasu.

Łączność

Aplikacja telefonu w ROG Phonie to to przeciwieństwo całego interfejsu. Tu nie mamy wielu dodatkowych opcji, ale za to są dwie zdecydowanie najważniejsze, które doceni wielu użytkowników. Pierwszą z nich jest blokowanie połączeń i wiadomości według ustalonego schematu, a drugą nagrywanie rozmów. Możemy dodatkowo ustawić jakość nagrań, miejsce zapisu oraz maksymalny czas nagrywania.

Sama jakość rozmów stoi na wysokim poziomie i nie można im zupełnie nic zarzucić. Podobnie jest z zasięgiem sieci komórkowej oraz Wi-Fi. Ani razu nie miałem z tym problemów. O pozostałych typach łączności można śmiało powiedzieć, że są i działają bardzo dobrze i sprawnie, na czele z NFC i Bluetooth. Bez zarzutów działają też GPS i czytnik linii papilarnych.

 

Komentarze
Zaloguj się