DAJ CYNK

S Pen, dźwięk i aparat

Dodane przez: Arkadiusz Bała (ArecaS)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 33613

Rysik S Pen

Podobnie jak urządzenia z rodziny Note, także Samsung Galaxy Tab S6 został wyposażony w dedykowany aktywny rysik. Jest on nieco większy od swojego smartfonowego odpowiednika, gabarytami przypominając raczej tradycyjne pióro, jednak zachowuje praktycznie te same parametry i funkcjonalność.

Samsung Galaxy Tab S6 - S Pen

Piórko rozpoznaje 4096 stopni nacisku i działa bez wyraźnych opóźnień, dzięki czemu powinno sprawdzić się w pracy grafików. Dodatkowo dzięki wbudowanej łączności Bluetooth można je wykorzystać jako pilota i z pomocą prostych gestów lub pojedynczego przycisku sterować np. odtwarzaniem muzyki lub przewijaniem slajdów w prezentacji. W przypadku tabletu byłoby to bez wątpienia rozwiązanie szalenie praktyczne, gdyby nie jeden drobiazg – wspiera je tylko garstka aplikacji i to głównie tych od Samsunga.

Dźwięk

Samsung Galaxy Tab S6 nie został wyposażony w gniazdo jack, ani nawet żadną dedykowaną aplikację do odtwarzania muzyki czy wideo. Na pocieszenie dostajemy jednak głośniki stereo przygotowane wspólnie z firmą AKG z obsługą Dolby Atmos. Charakteryzują się wysoką głośnością maksymalną oraz dobrej jakości dźwiękiem z dużą ilością detali oraz przyzwoitymi niskimi tonami. Jego charakter najlepiej zgrywa się z filmami oraz grami, jednak słuchanie w ten sposób muzyki również pozostaje bardzo przyjemne. Warto zauważyć, że dzięki obecności czterech głośników możemy cieszyć się dźwiękiem stereo niezależnie od tego czy tablet trzymamy w pionie, czy w poziomie.

Aparat

Aparat w tablecie nie jest może tak istotny jak w smartfonie, jednak producent nie zaniedbał tego elementu, wyposażając Samsunga Galaxy Tab S6 w dwa obiektywy.

Główny moduł wyposażono w matrycę w rozmiarze 1/3,4” o rozdzielczości 13 MP oraz obiektyw o ogniskowej odpowiadającej 16 mm dla pełnej klatki oraz przysłonie f/1,7. Są to parametry przywodzące na myśl smartfony z segmentu budżetowego i „budżetowa” jest też jakość zdjęć. W dzień w korzystnym świetle potrafią one wyglądać całkiem atrakcyjnie, jednak wprawne oko szybko wyłapie silne wyostrzanie oraz wyraźny spadek jakości w krawędziach kadru, co sugeruje zastosowanie przeciętnej optyki. W słabszych warunkach oświetleniowych poważnym problemem okazuje się natomiast niewielki rodzaj matrycy i brak stabilizacji – przy wyższych ISO spadek jakości, szczególnie w kontekście ostrości oraz dynamiki, jest bardzo wyraźny.

Samsung Galaxy Tab S6 - aparat

Drugie oczko skrywa moduł ultraszerokokątny o rozdzielczości 5 MP, przysłonie f/2,2 i ekwiwalencie ogniskowej 12 mm. Niestety nie posiada on autofocusu, ale to nie jedyny problem. Znacznie gorzej na jego ocenę wpływa jakość samych zdjęć, która jest bardzo słaba. Niewielka rozdzielczość matrycy oznacza, że zdjęcia wyglądają dobrze wyłącznie w formie miniaturki na portalach społecznościowych, a nawet wtedy nie udaje się zamaskować kiepskiej jakości zastosowanej optyki. Efektem tej ostatniej jest chociażby wyraźny spadek ostrości przy krawędziach kadru (obraz wygląda wręcz jak pokryty grubą warstwą mydła) i zauważalna gołym okiem aberracja chromatyczna. W efekcie obecność obiektywu ultraszerokokątnego być może nikomu nie szkodzi, ale trudno uznać go za wartościowy dodatek.

O wiele bardziej istotna w przypadku tabletów kamerka do selfie ma rozdzielczość 8 MP, sensor w rozmiarze 1/4”, ekwiwalent ogniskowej 26 mm i przysłonę f/2,0. Oferuje ona przyzwoitą jakość zdjęć, zupełnie wystarczającą do większości typowych zastosowań (czyli wideorozmowy i okazjonalne selfie), jednak daleką od wybitnej. Rejestrowany obraz mimo zastosowanego wyostrzania pozostaje dość miękki i ubogi w detale, natomiast szum widać nawet przy stosunkowo niskich czułościach (ok. ISO 250). Dalsza degradacja jakości wraz z rosnącym ISO pozostaje bardzo wyraźna, choć trzeba zauważyć, że do części mniej wymagających zastosowań wartości rzędu ISO 1000 nadal pozostaje użyteczne.

Źródło zdjęć: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu