DAJ CYNK

Samsung Galaxy S21 5G – mały jest najlepszy? Przetestowaliśmy podstawowy wariant flagowca

Dodane przez: Mieszko Zagańczyk

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 28908

Samsung Galaxy S21 5G


Obudowa i jakość wykonania

O gustach się nie dyskutuje, ale jednak Samsungowi udało się wywołać trochę kontrowersji dotyczących wzornictwa. Koreański producent zainspirował się chyba trochę swoimi telefonami S20 FE i zamiast wcześniej stosowanego na ogół szkła, w Galaxy S21 5G użył tworzywa sztucznego. Jest matowe, przypomina poliwęglan i nie wygląda bardzo premium, o ile to określenie uznamy za synonim słów: szklany, błyszczący, połyskujący kolorami. Nie, nic z tych rzeczy – i w mojej ocenie jest to świetna decyzja. Smartfon wygląda oryginalnie, a panel z tworzywa zapewne jest bardziej odporny na potrzaskanie niż stosowane dotąd szkło.  

Samsung Galaxy S21 5G

Tu jednak trzeba dodać, że seria Galaxy S21 5G ma ekrany pokryte szkłem Gorilla Glass Victus, czyli najnowszą, najbardziej wytrzymałą odmianą, która ma w teorii wytrzymać upadki z wysokości 2 m. Gdyby Samsung zastosował taki materiał z tyłu obudowy, to obawa o uszkodzenie byłaby mniejsza. Dodatkowym atutem całej konstrukcji jest też odporność na pył i wodę zgodnie z normą IP68, nie ma więc obaw, że smartfon ulegnie zalaniu.

Samsung Galaxy S21 5G

Równie kontrowersyjnym elementem w najnowszej serii Galaxy S21 5G jest metalowa wyspa aparatów. W dużym S21 Ultra może faktycznie trochę razić, ale w małym Galaxy S21 5G nie powinno to budzić negatywnych odczuć. Moduł aparatu oczywiście wystaje, wygląda trochę jak doczepiony na siłę kolorofon, ale coś w tym jednak jest, co się podoba i przyciąga wzrok. Jest oryginalnie, odważnie, to nie jest telefon, jakich setki produkuje się każdego roku. 

Samsung Galaxy S21 5G

W białej wersji pod światło widać niekiedy lekką perłową nutkę. Obudowa nie zbiera w tym wariancie odcisków palców może poza bocznymi, lśniącymi ramkami z metalu. Na pleckach nie będzie też widać zarysowań.

Niewielkie wymiary (151,7 x 71,2 x 7,9 mm) Galaxy S21 5G sprawiają, że smartfon świetnie leży w dłoni i nie ma problemu z obsługą jedną ręką. Dla mnie jest może trochę nawet za mały, ale za to osoby poszukujące poręcznego smartfonu będą zadowolone.

Elementy obudowy Galaxy S21 5G to sprawdzona klasyka: na prawej krawędzi jest przycisk zasilania i regulacja głośności, łatwe do dosięgnięcia kciukiem. Na górze są dwa mikrofony, na lewym boku nic, dół zajmują gniazdo kart SIM, mikrofon, port USB i głośnik. Czego zabrakło? Wyjścia jack 3,5 mm oraz rozszerzenia kart microSD. W wersji 128 GB można to uznać za mankament, chociaż większość użytkowników tego nie odczuje.

Ekran Galaxy S21 5G ma przekątną 6,2 cala. Jest płaski, otaczają go relatywnie niewielkie ramki, dlatego też otrzymujemy funkcjonalny wyświetlacz w poręcznej obudowie

Biometria

W serii Galaxy S21 5G zastosowany został ekranowy, ultradźwiękowy czytnik 3D linii papilarnych, który w teorii ma większą powierzchnię reakcji i jest szybszy. I faktycznie – kiedy już rozpoznawał palec, to działo się to natychmiast. Niestety, nie zawsze rozpoznawał. Miałem sporo problemów z odblokowywaniem telefonu. Nie było to reguła – raz pulpit ukazywał się od razu, ale w innej sytuacji wymagało to kilku prób lub wpisania PIN-u. Żeby usprawnić odblokowywanie, dodałem drugi ślad palca, co trochę poprawiło rezultaty, ale nie do końca. 

W odwodzie pozostaje też identyfikacja użytkownika za pomocą skanu twarzy, ale nie ma tu żadnych zaawansowanych rozwiązań zapewniających szczególne bezpieczeństwo. Dość marnie jak na telefon z tak wysokiej półki.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu