DAJ CYNK

Test smartfonu Samsung Galaxy A50. Czujnik linii papilarnych w ekranie to nie jest to, co Samsung robić potrafi

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 59306

Aparat fotograficzny

Ekran główny aplikacji fotograficznej w testowanym smartfonie został podzielony na 7 zakładek odpowiadających trybom fotograficznym, pomiędzy którymi przemieszczamy się gestem w prawo lub w lewo. Są to, patrząc od lewej: Panorama, Pro, Live focus (rozmywa tło), Zdjęcie (tryb domyślny), Wideo, Zwolnione tempo i Hyperlapse - możemy zmienić kolejność trybów oraz wyłączyć większość z nich. Najważniejsze opcje są dostępne wprost z ekranu głównego, a pozostałe znajdziemy w ustawieniach.

Główny aparat fotograficzny, podobnie jak przedni, ma rozdzielczość 25 Mpix, ale domyślnie robi zdjęcia z rozdzielczością 12 Mpix. To możemy oczywiście łatwo zmienić, jednak musimy się liczyć z pewnymi ograniczeniami. Przy 25 Mpix nie działa HDR, natomiast w trybie Live View maksymalna rozdzielczość zdjęć to i tak 12 Mpix.

W dobrych warunkach oświetleniowych otrzymujemy dosyć dobre zdjęcia – przy 25 Mpix mają one oczywiście więcej szczegółów. Dobrze odwzorowane są także kolory, niezły jest również kontrast i zakres dynamiki. W niektórych sytuacjach tryb HDR może pomóc, więc sami musimy zdecydować, czy wolimy używać tego trybu, czy też zależy nam na trochę większej szczegółowości, oferowanej przez wyższą rozdzielczość zdjęć. Dotyczy to zarówno tylnego, jak i przedniego aparatu. W nocy zdecydowanie lepiej jest postawić na 12 Mpix – takie zdjęcia są ostrzejsze, bardziej szczegółowe oraz mają lepszą kolorystykę, niż gdyby zostały zrobione z natywną rozdzielczością aparatu.

Aparat szerokokątny też sobie radzi nieźle, ale tylko przy w miarę dobrym oświetleniu. W nocy lepiej nie robić zdjęć szerokokątnych, ponieważ ich jakość jest raczej słaba. Musimy się tu również liczyć z tym, że zdjęcia z aparatu szerokokątnego mogą być w sposób widoczny zniekształcone.

Maksymalna rozdzielczość nagrywanych filmów w Galaxy A50 to 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Jeśli zależy nam na 4K, to musimy sięgnąć po inną aplikację fotograficzną. Przy nagrywaniu filmów (fabryczną aplikacją) korzystamy z elektronicznej stabilizacji obrazu, co daje niezłe rezultaty. Ponadto nagrania są szczegółowe oraz nie straszą szumami.

Przewiń w dół do następnego wpisu