DAJ CYNK

Oppo Reno5 5G: test średniaka stworzonego do kręcenia filmów

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 14342


ColorOS nie zepsuł Androida 11

ColorOS, czyli nakładka Oppo na Androida, jest coraz ładniejszy i coraz mniej uciążliwy. Po pierwszym uruchomieniu Oppo Reno5 5G nie było tu w zasadzie zbędnych aplikacji. Dostałam zestaw apek Google, standardowy odtwarzacz muzyki, filmów i menedżer plików, przestrzeń gier, menedżera telefonu (zabezpieczenia, oszczędzanie energii itp.), kalkulator, kompas, pogodynkę, Netflixa, Facebooka i O Relax. Trzy ostatnie można usunąć. Domyślną przeglądarką jest Google Chrome i jego usunąć już się nie da, choć oczywiście można korzystać z innej przeglądarki jako domyślnej. Nie ma już aplikacji Aqua Mail ani Opery, które powielały funkcje preinstalowanych aplikacji.

Oppo ma zintegrowane usługi HeyTap, ale można korzystać z Oppo Reno5 5G bez nich bez żadnej straty. Na pewno trzeba będzie je założyć po połączeniu z Oppo Band i instalacji aplikacji HeyTap Health. Co ciekawe, nie wiąże się to z jawnym eksportem danych do Chin. Operator HeyTap ma filię zarejestrowaną w Holandii i to ona obsługuje klientów z Polski

Poza tym o ColorOS mogę powiedzieć dwie rzeczy: jest ładny i płynny. Na pewno pomaga mu ekran 90 Hz, ale po prostu nie mogę narzekać na jego działanie. Zmiany wprowadzone przez Oppo nie są uciążliwe, ale mogą być pomocne, a takie lubię najbardziej. I tak mogę skorzystać z trybu nocnego, który ma trzy stopnie kontrastu – to dobre, jeśli ktoś korzysta z ciemnego motywu całą dobę, a nie tylko w nocy. Mogę skorzystać z oszczędzania energii w nocy, podświetlenia krawędzi przy powiadomieniach, zawsze włączonego ekranu, przestrzeni dla dzieci czy trybu superoszczędnego. Nie zabrakło możliwości tworzenia odizolowanego podsystemu, by korzystać tych samych aplikacji bez ponownego logowania na różnych kontach. Oppo chwali się też porządnymi zabezpieczeniami systemu.

Oppo Reno5 5G – zrzuty ekranu

Z dodatków, o których warto wspomnieć, na pierwszym miejscu jest moim zdaniem przestrzeń gier. Działa dość standardowo, to znaczy nadaje grze wyższy priorytet niż innym aplikacjom oraz może wyłączyć powiadomienia i odrzucać połączenia. Ciekawostką, której wcześniej nie widziałam, są pływające powiadomienia.

Nakładka może odczytywać tekst wiadomości z Messengera i WhatsAppa i wyświetlić drobny tekst bez przeszkadzania w grze. Bardzo praktyczne. Dla mnie lepszy byłby tu Discord, ale rozumiem, że padło po prostu na dwa najpopularniejsze komunikatory świata. Podoba mi się też optymalizacja dotyku. Mówiąc prosto, mogę nieznacznie zmienić czułość sterowania, bez zmiany ustawień samej gry.


Kolejny fajny dodatek to możliwość personalizacji ekranu zawsze włączonego (always on). Jest tu do wyboru kilka szablonów zegarów i kilka schematów kolorystycznych podświetlenia krawędzi, ale można też narysować własny kształt. Po podniesieniu telefonu ekran może się wybudzić, odtworzyć krótką animację i pokazać wybrane informacje – zegar, ikony powiadomień, pogodynkę lub wszystko razem. Zwykle nie korzystam na co dzień z ekranów always on, ale ten jest podejrzanie satysfakcjonujący.

Oppo Reno5 5G – ekran zawsze włączony

To w zasadzie jedyne dwa dodatki, które widać w systemie. Cała reszta jest dyskretnie schowana i nie rzuca się w oczy. ColorOS 11 jest transparentny dla użytkownika, co uważam za dużą zaletę. Poza wytkniętymi wcześniej niekonsekwencjami w aplikacji aparatu nie znalazłam więcej takich błędów. Wszystko jest dla mnie jasne, piktogramy są czytelne. Brakuje mi jedynie możliwości zmiany fontu – jest w ustawieniach systemu, ale do wyboru jest tylko font Roboto (może muszę zainstalować własne?). Poza tym kolory, style ikon, animację odblokowania itp. można dowolnie zmieniać.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu