DAJ CYNK

Motorola razr 5G: elegancja warta grzechu. Tnie powietrze i portfel

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 14455

Motorola razr 5G częściowo złożona


Wydajność: benchmarki i praktyka

Snapdragon 765G jest ostatnio szalenie popularny. Znajdziemy go w nowym POCO, OnePlus Nord, Moto Edge, Xiaomi Mi 10 Lite i wielu innych. Darzę ten czip sporą sympatią. Nie jest to szczyt szczytów, ale ma naprawdę dobre osiągi, które zupełnie mi wystarczą, a telefony z nim nie sprawiają problemów. Wyniki benchmarków są zgodne z oczekiwaniami:

  • 3DMark Sling Shot Extreme: 2965 (Vulkan), 3179 (OpenGL ES 3.1)
  • Geekbench 5: 622 (single-core), 1899 (multi-core)
  • PCMark Work 2.0: 7399
  • GFXBench: 59 fps (T-Rex), 51 fps (Manhattan), 21 fps (Car Chase), 14-18 fps (Aztec Ruins High Tier)

Zmartwiło mnie zarządzanie temperaturą. Trzeba wziąć pod uwagę, to, ze cała elektronika, która może się nagrzać, znajduje się w dolnej części telefonu. Lekko licząc Motorola razr 5G ma więc mniej niż połowę objętości przeciętnego telefonu. Oddawanie ciepła w takich warunkach to spore wyzwanie.

Podczas grania ta połówka telefonu nagrzewała się nawet do 39,6°C. „Klapka”, na której znajduje się tylko ekran, miała maksymalnie 32°C. To strasznie dziwne wrażenie także od strony ekranu. Wystarczy przeciągnąć palcem wzdłuż po ekranie, by poczuć ogromne zmiany. Na długości 2,5 cm temperatura skacze z 31°C do 38,5°C. Procesor mocno się poci i po około 5 minutach pracy w takich warunkach zwolni do około 80%. Zero zaskoczenia.

Motorola razr 5G ma 8 GB RAM-u, co całkowicie wystarczy do komfortowej pracy. Na dane dostała 256 GB. Na kartę microSD nie ma już miejsca, ale to nie powinien być problem. Prędkość odczytu losowego wbudowanej pamięci to 144 MB/s, zapisu losowego 138 Mb/s.

wrzesień 2020
192 g, 7.9 mm grubości
8 GB RAM
256 GB
LTE do 1200Mbps
48 Mpix + 20 Mpix
6.2" - P-OLED (876 x 2142 px, 373 ppi)
Qualcomm SDM765 Snapdragon 765G, 2,40 GHz
Android v.10.0
2800 mAh, TurboPower, USB-C

Co ważne, Motorola razr 5G ma miejsce na kartę nano-SIM i może obsłużyć także eSIM. To spora zaleta. Dzięki temu telefon nie jest przywiązany do operatora oraz może pracować w trybie dual-SIM.

Akumulator pozytywnie zaskoczył

Motorola razr 5G ma akumulator niewielki jak na dzisiejsze standardy. W zasadzie są tu dwa akumulatory o sumarycznej pojemności 2800 mAh. Dzięki temu Motorola razr 5G jest przyjemnie wyważona.

2800 mAh brzmi jak o wiele za mało. Oczywiście grając online, jestem w stanie rozładować ten telefon w 3 godziny, a grając przez 5G jeszcze szybciej. Graczom tego telefonu na pewno nie polecę, także z powodu kształtu. Przy codziennym użytkowaniu jednak razr 5G nie odbiega od średniej, a to dzięki mniejszemu ekranowi. Do wielu zadań w ogóle nie muszę telefonu otwierać, nie włączam więc większego ekranu.

Do tego dochodzą różne sztuczki. Na ekranach OLED można sporo zaoszczędzić, używając ciemnego motywu systemu. Wieczorami używam czarno-białego filtru na ekran, co też wpływa pozytywnie na zużycie energii. Koniec końców Motorolę razr 5G ładowałam codziennie, a przy dobrych wiatrach co 1,5 dnia – zależy, ile czasu byłam poza domem i czy korzystałam z LTE/5G, czy tylko z domowego Wi-Fi. Granie sobie odpuściłam, mimo że Snapdragon 765G do grania się jak najbardziej nadaje.

Motorola razr 5G – ładowarka i słuchawki

Uruchomiłam oczywiście też symulację przeciętnego używania telefonu. Nasz autorski benchmark wytrzymał na tym modelu 421 minut. To 7 godzin typowego używania przy jasności ekranu 300 nitów.

W zestawie znajdziemy ładowarkę TurboPower 18 W i przewód USB-C. Naładowanie telefonu do pełna zajmuje około 1,5 godziny. Nie ma tu ładowania bezprzewodowego, a szkoda. Dodałoby Motoroli razr 5G elegancji.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu