DAJ CYNK

Obudowa, wyświetlacz, jakość wykonania i ergonomia

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 28424

Obudowa, wyświetlacz, jakość wykonania i ergonomia

Maxcom MK241 z zewnątrz wygląda jak klasyczny telefon komórkowy sprzed lat, który umożliwiał dzwonienie, wysyłanie SMS-ów, robienie zdjęć o bardzo niskiej rozdzielczości oraz korzystanie z Internetu poprzez WAP. Do środka zajrzę jednak później i obalę to pierwsze wrażenie. Obudowa została wykonana z czarnego tworzywa sztucznego, na tle którego wyróżnia się otaczająca całe urządzenie ramka w kolorze srebrnym. Tylny panel jest zdejmowany, ale jest dobrze spasowany i na ogół nie trzeszczy przy naciskaniu. Znajdziemy w nim okrągłe wycięcie na obiektyw tylnego aparatu fotograficznego oraz otwory wylotowe głośnika.

Górną część urządzenia z przodu zajmuje ekran LCD chroniony „szkiełkiem” wykonanym z tworzywa sztucznego. Przykrywa ono również obiektyw przedniego aparatu. Na samej górze widoczny jest podłużny otwór głośnika słuchawki. Sam wyświetlacz jest kolorowy i zapewnia typową dla tanich telefonów jakość obrazu, czyli bardzo niską. Ma on małą rozdzielczość, co przekłada się na słabą ostrość. Nie jest też zbyt jasny i najlepiej na niego patrzeć prostopadle do jego powierzchni. Pod niektórymi innymi kątami ekran zamienia się w jedną jasną plamę, ze słabo widocznymi literami lub cyframi.

Pod wyświetlaczem znajduje się tradycyjna klawiatura alfanumeryczna, z dużymi przyciskami, miłymi w dotyku (jak cały telefon). Do działania klawiatury nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest ona podświetlana i bardzo łatwa w obsłudze, nawet w grubych rękawiczkach. Poniżej klawiatury producent umieścił otwór mikrofonu.

Na górze testowanego urządzenia znajduje się gniazdo audio Jack 3,5 mm, któremu towarzyszy dioda wbudowanej latarki. Po przeciwnej stronie jest port microUSB. W dolnej części prawego boku znajdziemy otwory służące do przyczepienia smyczy. Lewy bok jest pusty.

Aby się dostać do slotów na karty nanoSIM i microSD, należy zdjąć tylny panel i wyjąć akumulator.

Maxcom MK241 to małe i lekkie urządzenie, które bardzo dobrze leży w dłoni i bez nawet najmniejszych problemów daje się obsłużyć jedną ręką. Obudowa nie jest śliska (z wyjątkiem srebrnej ramki) i nie zbiera widocznych odcisków palców, co jest zmorą współczesnych smartfonów. Nie dotyczy to tworzywa przykrywającego ekran. Po moich testach na powierzchni telefonu nie znalazłem żadnych rzucających się w oczy rys. Te które powstały, były ledwie widoczne.

Przewiń w dół do następnego wpisu