DAJ CYNK

HP Elitebook 840 G5 - test biznesowego laptopa (prawie) idealnego

orson_dzi (Arkadiusz Dziermański)

Testy sprzętu

Wydajność i kultura pracy

Elitebook 840 G5 to jeden z… najchłodniejszych laptopów z jakimi się spotkałem w ostatnim czasie. To zasługa wzorowo działającego chłodzenia, które agresywnie wyrzuca powietrze na lewym boku urządzenia. Dzięki temu podczas codziennej pracy w zasadzie ani razu nie zdarzyło mi się, żeby klawiatura lub powierzchnia wokół niej zaczęła się nagrzewać. Oczywiście ma to swoje wady. Na lewym boku obudowy można skutecznie ogrzać ręce, a komputer nie pracuje przy tym całkowicie bezgłośnie. Coś za coś. Z dwojga złego wole chłodną klawiaturę i minimalnie głośniejszą pracę.


Ogromnym problemem laptopa jest fabrycznie zainstalowana aplikacja Bang&Olufsen Flow. To w dużym skrócie rozbudowany korektor graficzny obsługujący zamontowany system audio. Bestia działa sobie w tle i… rośnie. Zjada przy tym ogromne ilości pamięci RAM i rekordem był wynik na poziomie grubo ponad 2 GB. Do tego mocno spowalnia prace komputera. Dlatego rozsądnym wyjściem było zablokowanie jej automatycznego uruchamiania.


Benchmarki pokazują, że Elitebook 840 G5 to wydajne i bardzo solidne narzędzie do pracy, ale możemy skutecznie zapomnieć o graniu w gry. Musimy zadowolić się saperem lub starymi i mało wymagającymi tytułami. Warcraft 3, starsze Cywilizacje i Heroes 3 wiecznie żywe! Po tym jak Fortnite w najniższych ustawieniach graficznych i rozdzielczości 1280 x 720 pikseli miał problem z utrzymaniem powyżej 20 klatek na sekundę darowałem sobie dalsze testowanie gier. To nie miałoby żadnego sensu.

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu