DAJ CYNK

Mały telefon i najwyższa wydajność? Test Asus Zenfone 9

Patryk Łobaza (BlackPrism), Lech Okoń

Testy sprzętu

Wygląd i wykonanie - niecodzienny wykończenie



Asus Zenfone 9 jest promowany jako smartfon kompaktowy. Zatem od razu w oczy rzucają się jego niewielkie rozmiary (146.5 x 68.1 x 9.1 mm)  w porównaniu z innymi opcjami na rynku. Po wzięciu go do ręki, okazuje się, że wagę również ma małą (169g).

Tył urządzenia jest pokryty materiałem, z którym nigdy wcześniej nie miałem styczności. Jest przyjemny w dotyku i przypomina miększy papier ścierny. Producent wyjaśnia, że jest to „nowo opracowany, teksturowany materiał powierzchni”. Jest on odporny na zarysowania, lecz o wiele gorzej radzi sobie z odciskami placów. Na powierzchni w kolorze Midnight Black widać dosłownie każde dotknięcie palcem. Ciężko jest też to doczyścić bez korzystania z wody i ścierki.

Z tyłu, w lewym górnym rogu, możemy zobaczyć odstające dwa duże obiektywy, główny aparat odstaje nieco bardziej od ultraszerokokątnego. Obok nich możemy znaleźć dodatkowo wycięcie na lampę błyskową. W prawym dolnym rogu jest szary napis „ASUS Zenfone”.

Przednią część w większości zajmuje wyświetlacz, jedynie minimalnie ograniczony przez czarne ramki. W lewym górnym rogu znajduje się przednia kamera, a nad ekranem możemy zobaczyć dodatkowy głośnik, dzięki któremu Zenfone 9 oferuje dźwięk stereo.

Całość z boku otoczona jest czarną, solidną aluminiową obramówką. Lewa strona jest całkowicie pusta, natomiast z prawej znajduje się inteligentny przycisk z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych i przełącznik głośności.
Na spodzie obramowania możemy znaleźć głośnik, wejście USB-C, mikrofon oraz tackę SIM, która ze względu na rozmiary jest lekko zakrzywiona. U góry możemy znaleźć złącze Jack 3,5 mm.

Biometria - czytnik i rozpoznawanie twarzy



Asus Zenfone 9 oferuje pełen pakiet zabezpieczeń biometrycznych. Znajdziemy tutaj tradycyjny czytnik linii papilarnych oraz rozpoznawanie twarzy. Czytnik został umieszczony po prawej stronie urządzenia w wielofunkcyjnym przycisku. 

Zwykle, jako osoba leworęczna, narzekam na czytniki po prawej stronie, bo nie mam z nich zbyt wielkiego pożytku. Musze jednak przyznać, że mniejsze gabaryty urządzenia pozwalają mi odblokowywać ekran palcami lewej ręki. 

Z kolei rozpoznawanie twarzy działa bez zarzutów w dzień i w dobrym świetle, lecz nie radzi sobie, gdy tego światła zaczyna brakować.

Łączność sprawdził naczelny


Testy łączności przeprowadziliśmy w Lublinie na kartach SIM sieci Plus i Orange. W obu przypadkach telefon został poprawnie rozpoznany w sieci, ale sieci nie aktywowały standardów VoLTE i VoWiFi. Każdorazowo natomiast bez trudu uruchomiłem nie tylko łączność LTE, ale i 5G.

Testy porównawcze z Samsungiem Galaxy S22 potwierdziły, że co producent, to inne skalowanie "kresek zasięgu". Jedna z czterech kresek zasięgu w Samsungu (-111 dB) oznaczała tak naprawdę lepszy zasięg niż 3/5 skali w Asusie (-114 dB). Przy 2 kreskach w Samsungu miałem już -108 dB, co odpowiadało 4 z 5 kresek w Asusie i wynikowi -109 dB. Tym samym Samsung wypadł w tym starciu nieco lepiej.

W zasięgu LTE zarówno Asus, jak i Samsung osiągały zbliżone wyniki, zależne od warunków sieci, z delikatną przewagą Samsunga. W obu przypadkach zdarzały się wyniki przekraczające 100 Mb/s, jak i rozczarowujące rzędu 30 Mb/s. W przypadku sieci Orange i jej udawanego 5G (5G DSS - mały kawałek pasma 5G zagregowany ze znacznie szerszym pasmem LTE) Asus Zenfone 9 radził sobie bardzo źle, powtarzając wyniki Zenona 8. Aż prosiło się o wyłączenie 5G, by transfery rzędu nawet kilkunastu Mb/s przeszły na bardziej używalne 80 czy nawet ponad 100 Mb/s po LTE. W Samsungu Galaxy S22 5G Orange również nie dawało żadnych korzyści, ale koreański telefon częściej przynajmniej zbliżał się do wyników w sieci LTE. W przypadku 5G Plusa korzyść w stosunku do LTE była natomiast zauważalna na obu urządzeniach, a wyniki stale przekraczały 120 Mb/s.

Co warto dodać, testowany Asus obsługuje jedynie fizyczne karty SIM, producent nie zdecydował się na zaimplementowanie kart eSIM. Dla osób dużo podróżujących poza UE może być to uciążliwe.

W przypadku łączności Wi-Fi zauważalna jest natomiast znaczna przewaga Asusa nad Samsungiem. Do testów wykorzystałem Funboksa 6 sieci Orange z gigabitowym łączem światłowodowym. Maksimum transferów dla Samsunga to niespełna 800 Mb/s, podczas gdy Asus był w stanie wycisnąć 1040 Mb/s, nawet gdy od routera dzieliła go jedna ściana i regał pełen elektroniki. W najdalszym zakątku mieszkania obu urządzeniom zdarzało się wybierać LTE jako lepszą  opcję, ale metr obok tej białej plamy w zasięgu Wi-Fi Samsung uzyskał 297/147 Mb/s, podczas gdy Asus imponujące 492/308 Mb/s. 

W tym rollercoasterze pomiarów jeszcze ciekawej zrobiło się przy GPS-ie. Testy przeprowadziłem w trudnych warunkach, tj. wewnątrz mieszkania z wielkiej płyty, na 4. piętrze budynku. Oba telefony miały aktywne Wi-Fi i LTE, ale o ile Samsung szybko złapał fix-a, o tyle już na Asusa trzeba było czekać kilkanaście sekund. Co ciekawe, Asus wykrywał ponad 50 satelitów, podczas gdy Samsung kilkanaście, ale w praktyce Samsung łączył się z 8, a Asus z góra 7, dając precyzję 23 m dla pierwszego i tylko 185 m dla drugiego z telefonów.  Asus umieszczony pod szybą auta radzi sobie OK, ale już do bardziej ekstremalnych zastosowań wybrałbym Samsunga.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Własne

Przewiń w dół do następnego wpisu