DAJ CYNK

Gram na telefonie, ale nie w gry mobilne. Mam coś lepszego

Damian Jaroszewski (NeR1o)

Akcje partnerskie


Wszyscy jesteśmy graczami. Nieważne czy do grania używamy konsoli, komputera, czy telefonu komórkowego. Co więcej, sam gram na smartfonie i wcale nie w Coin Master czy Subway Surfer. Na telefonie gram w Assassin’s Creed: Valhalla i Cyberpunk 2077. Jak?

Niemal pod każdym tekstem na temat gier mobilnych rozpoczyna się dyskusja na temat wyższości jednych graczy nad drugimi. No bo jak można porównywać hardcore’owego miłośnika Counter-Strike’a, Valoranta lub League of Legends do kogoś, kto zbiera diamenty czy strzela ptakami w świnie na telefonie?! Rzecz w tym, że to absolutna bzdura. Nie ma znaczenia, jakie gry preferujesz. Grasz, więc jesteś graczem. Koniec i kropka. Zresztą granie na telefonie nie oznacza automatycznie gier mobilnych. Dzisiaj na smartfonie możesz z powodzeniem odpalić najnowsze Assassin’s Creed, Cyberpunk 2077 czy też Marvel’s Guardians of the Galaxy. Jak?

Z GeForce NOW nie potrzebujesz PC-ta

Sposobem na granie na smartfonie w produkcje z komputerów jest usługa o nazwie GeForce NOW. Na pewno już o niej słyszeliście. Jak to działa? Teoria nie jest przesadnie skomplikowana. Oczywiście nie będę tutaj rozpisywał się o skomplikowanych technikaliach, bo nie ma to żadnego sensu. Musicie tylko wiedzieć, że dzięki GeForce NOW gra uruchamiana jest na zewnętrznym serwerze, należącym do firmy NVIDIA. Na telefon, komputer czy telewizor trafia jedynie obraz. Gdybym miał to jeszcze uprościć, to gra działa na oddalonym o setki kilometrów komputerze, a obraz widzisz na wybranym przez siebie urządzeniu. Sterować też możecie za pomocą tegoż urządzenia.

NVIDIA GeForce NOW na telefonie

Na pewno niektórzy z Was w tym momencie pomyśleli, że to nie może działać dobrze. Przecież przesyłanie obrazu i poleceń wydawanych padem lub klawiaturą i myszką przez Internet musi generować opóźnienia. Rzecz w tym, że są one tak minimalne, że praktycznie niezauważalne. W erze szybkiego Internetu stacjonarnego i niewiele gorszych sieci bezprzewodowych WiFi w paśmie 5 GHz opóźnienia przy graniu w chmurze są już przeszłością. Przyznaję, wiele zależy od jakości połączenia, ale jeśli u Was to nie problem, to GeForce NOW będzie śmigać.

GeForce NOW to też wielka oszczędność

Nie wierzycie? Możecie przekonać się na własnej skórze, ponieważ podstawowy pakiet GeForce NOW jest darmowy. Wiąże się on z pewnymi ograniczeniami, jak godzinne sesje (po każdej można od razu rozpocząć kolejną) i brak RTX, ale w pełni wystarczy to do cieszenia się rozgrywką na telefonie lub zbyt słabym na gry komputerze. Jednak przede wszystkim darmowego wariantu możecie użyciu do przetestowania możliwości usługi i jestem pewien, że będziecie pozytywnie zaskoczeni tym, co ma do zaoferowania. Możliwość grania w Cyberpunk 2077 lub Assassin’s Creed Valhalla na urządzeniu, które normalnie nie miałoby szans na uruchomienie tego typu produkcji, robi wrażenie.

Pomyślcie też, jak wielka jest to oszczędność dla Waszych portfeli. Dzisiaj sensowny komputer do grania to koszt co najmniej 4-6 tys. zł i to jeśli mówimy o rozgrywce w rozdzielczości Full HD. Co więcej, jest to sprzęt na ile czasu? Maksymalnie 4-5 lat, aż przyjdzie czas na wymianę na coś lepszego? Tymczasem GeForce NOW w pakiecie Priority kosztuje 49 zł miesięcznie. Daje to 588 zł rocznie oraz 2940 zł przez 5 lat. Dużo mniej niż przy zakupie komputera. Kwotę można jeszcze obniżyć, płacąc od razu za 6 miesięcy z góry. Wtedy wychodzi 249 zł za pół roku, więc 2490 zł za 5 lat.


Nawet najdroższy pakiet RTX 3080, który oferuje najwyższą wydajność w rozdzielczości nawet 4K i z płynnością do 120 fps-ów to 1188 zł rocznie przy płatności miesięcznej i 980 zł przy płatności co pół roku. W 5 lat daje to albo 5940, albo 4900 zł. Nadal to mniej niż kosztowałby normalny komputer z kartą graficzną o wydajności GeForce RTX 3080. A przy tym odchodzi problem dużego zużycia energii elektrycznej, który też nie jest przecież bez znaczenia. Dlatego realna oszczędność jest tak naprawdę jeszcze większa.

W co pograsz w GeForce NOW?

No dobrze, ale w co można pograć w GeForce NOW? Moim zdaniem ogromną zaletą usługi jest to, że korzystamy w niej z własnej biblioteki, dzięki czemu wieloletni gracze nie będą mieli problemów z grami. Usługa łączy się z naszymi kontami na Epic Games Store, Steam oraz Ubisoft Connect. Już to daje pokaźny zestaw produkcji, chociaż musicie wiedzieć, że na ten moment GeForce NOW nie obsługuje jeszcze wszystkich gier. Ale nie ma powodów do obaw, na liście znajduje się już ponad 1350 pozycji, a co czwartek dodawanych jest kilka lub kilkanaście kolejnych. Pełną listę znajdziecie na oficjalnej stronie NVIDII. W tym wypadku rachunek jest prosty – nie ma powodów do obaw o brak gier. NVIDIA dba też, aby w usłudze dostępne były wszystkie najnowsze i największe hity.

Na liście znajdują się już produkcje, które kilkukrotnie wymieniłem, czyli Cyberpunk 2077 oraz Assassin’s Creed: Valhalla. Oprócz tego zagracie też w: Genshin Impact, Lost Ark, Stardew Valley, Cuphead, New World, Marvel’s Gaurdians of the Galaxy, Far Cry 6, Dying Light 2, Fortnite, Wiedźmina 3, League of Legends, Control i wiele, wiele innych. Na liście są zarówno hity, jak i świetne produkcje z gatunku indie, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

NVIDIA GeForce NOW na telefonie

GeForce NOW ma przed sobą świetlaną przyszłość

Pomyślcie, że już dzisiaj możecie w te wszystkie gry zagrać na smartfonie, laptopie ze zintegrowaną kartą graficzną, tablecie czy nawet telewizorze z odpowiednim systemem lub przystawką. Bez drogiego komputera czy konsoli. Łatwo, prosto, przyjemnie i tanio. Jedyne, co jest tak naprawdę potrzebne, to kontroler, który działa po Bluetooth. Ze swojej strony polecam przede wszystkim pady od konsol Xbox One S/X i Xbox Series X/S, ponieważ są one kompatybilne ze wszystkimi grami, a do tego bardzo wygodne.

Już dzisiaj GeForce NOW ma dużo do zaoferowania, a pomyślcie, co będzie za kilka lat. Granie w pociągu, autobusie, w parku lub na przerwie między lekcjami nie będzie problemem. Porządne połączenie za pomocą pełnoprawnego 5G z niskimi opóźnieniami pozwoli na tego typu zabawę. Zresztą już dzisiaj internet mobilny całkiem nieźle radzi sobie w zestawie z usługą grania w chmurze, co sam sprawdzałem. Właśnie dlatego przed GeForce NOW maluje się świetlana przyszłość. Czy granie w chmurze zastąpi kiedyś tradycyjne granie? Trudno dzisiaj wyrokować, ale z pewnością nie można tego wykluczyć, patrząc, jak szybko rozwija się ten segment.

Tekst powstał we współpracy z NVIDIĄ.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Damian Jaroszewski (NeR1o)

Przewiń w dół do następnego wpisu