DAJ CYNK

Fałszywe informacje na temat 5G szkodzą gospodarce, lokalnym społecznościom, nam wszystkim... Co tak naprawdę siedzi w 5G?

Dodane przez: Mieszko Zagańczyk

Kategoria: Akcje partnerskie

Interakcje: 44245

Czy 5G szkodzi zdrowiu?

Duża część dezinformacji na temat 5G koncentruje się wokół rzekomo szkodliwego działania pola, jakie emitują sieci. Przeciwnicy 5G atakują nas wizjami, w których nowy standard powoduje raka, bezpłodność i oczywiście epidemię COVID-19. Nie ma to żadnych podstaw naukowych. 

Chociaż z punktu widzenia użytkowników czy szerzej gospodarki, 5G przyniesie z czasem rewolucyjne zmiany, to technologicznie rzecz biorąc, sieci te stanowią tylko kolejny etap ewolucji. 5G wykorzystuje te same rozwiązania, które otaczają nas już od wielu lat. Mamy z nimi do czynienia, posługując się telefonami, a także słuchając radia, czy oglądając telewizję. Te urządzenia i te technologie towarzyszą nam już od dekad, zostały przez nas opanowane i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Sieci 5G wiążą się z innym zagospodarowaniem i przeznaczeniem stosowanych dotąd fal radiowych. 

Na przykład sieć tworzona w ramach projektu #Polskie5G ma korzystać z pasma 700 MHz, które do niedawna wykorzystywane było w Polsce przez telewizję cyfrową i wciąż jest używane w innych krajach. Z tej metody odbioru sygnału TV korzystało ok. 16 mln Polaków, a obecnie trwa refarming tych zakresów na potrzeby 5G.

Podobne zastosowania w telewizji mają wyższe pasma. W Stanach Zjednoczonych wykorzystywane było pasmo 3,4-3,6 GHz, które teraz zyskało nowe przeznaczenie, jako kluczowy element sieci 5G i na którego rozdysponowanie czekają operatorzy także w Polsce. Te same lub nieco wyższe pasma 3,6-3,8 GHz od lat używane są w naszym kraju przez operatorów telekomunikacyjnych, dostarczających usługi telefoniczne i bezprzewodowy internet szerokopasmowy. 

W dalszych planach w Polsce na potrzeby 5G przewidziane są także częstotliwości 28 GHz. To również nic nowego. Te zakresy używane są na przykład do świadczenia szerokopasmowych usług satelitarnych

Sieci różnego typu, działające w wielu pasmach, otaczają nas od dziesięcioleci i wykorzystywane są w telekomunikacji i mediach. Dotąd jednak nigdy nie wzbudzało to takiej fali fałszywych informacji.


Nie ma dowodów naukowych? Ależ są…

Koronnym argumentem przeciwników 5G jest mit o braku badań, które potwierdzają nieszkodliwość działania sieci 5G. Otóż są, jest ich coraz więcej, a wszystkie mają wspólny mianownik: sieci 5G są bezpieczne

Pole elektromagnetyczne stanowi przedmiot badań naukowców od kilku dekad, a gdy ustanowione zostały założenia sieci 5G, także i ta technologia trafiła pod lupę badaczy. W marcu 2020 r. Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym, czyli instytucja opracowująca wytyczne dotyczące bezpieczeństwa nadajników sieci komórkowych, opublikowała nowy dokument, w którym znalazły się też wnioski dotyczące technologii 5G. Wydanie tego opracowania poprzedziło siedem lat wnikliwych badań, które skupiały się w dużej mierze nad 5G, a w szczególności na falach o milimetrowej długości, którym przypisywane są najbardziej „mordercze” działania. Wniosek z badań ekspertów jest wyraźny: nie ma naukowych dowodów na negatywny wpływ sieci 5G na zdrowie człowieka. 

To jednak niejedyne badanie. Także i w Polsce, na zlecenie Ministerstwa Zdrowia, to zagadnienie analizowali eksperci Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Pod koniec 2019 r. nasi naukowcy wydali raport „Wpływ pola elektromagnetycznego 100 kHz do 300 GHz na zdrowie człowieka”. I tu również powtarza się podobny wniosek: nie ma dowodów na szkodliwy wpływ pola elektromagnetycznego na zdrowie człowieka. W szczególności dotyczy to zakresów i natężeń, które wiążą się z wykorzystaniem telefonów komórkowych.

Tę kwestię podejmowano także za Oceanem. Amerykańska agencja rządowa FDA, zajmująca się ochroną zdrowia publicznego w USA i znana z przesadnego wręcz, rygorystycznego stosowania przepisów, odniosła się do wpływu 5G na zdrowie. Ta surowa instytucja stwierdza, że nie ma spójnych ani wiarygodnych dowodów potwierdzających istnienie negatywnych skutków zdrowotnych u ludzi, w związku z ekspozycją na energię elektromagnetyczną o częstotliwości radiowej w obowiązujących normach.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt sprawy. Ataki przeciwników 5G skupiają się głównie na nadajnikach, które w ich wyobrażeniach rozsiewają szkodliwe promieniowanie. To kolejny błąd w rozumieniu pojęć telekomunikacyjnych. Najbliższym źródłem pola elektromagnetycznego jest telefon komórkowy. Nie stacje bazowe, od których dzieli na odległość, a także bariery fizyczne, jak ściany domów. Kwestia tego, czy trzymanie „komórki” przy uchu jest szkodliwe dla człowieka, stanowi przedmiot badań już od lat 70. XX w. Jednym z największych tego typu projektów były badania duńskich naukowców przeprowadzone w latach 1990-2007 na całej populacji Danii, wśród blisko 4 milionów osób korzystających z telefonów komórkowych. I nawet tak szeroko zakrojone badania nie wykazały negatywnego wpływu telefonów komórkowych na ludzki mózg. 

O bezpieczeństwie sieci 5G mówią szanowani naukowcy z całego świata. Przeciwko nim występują często anonimowe trolle z internetu, a ich bronią są fake newsy.


Wiedza o 5G kontra dezinformacja

Przeciwnicy 5G wykorzystują naturalny lęk ludzi przed nowym i nieznanym. Nie można mieć pretensji do samorządów i lokalnych działaczy społecznych, że ulegają tej retoryce. Nie każdy jest inżynierem i nie każdy musi wiedzieć, jak działa sieć telekomunikacyjna. Dlatego na uwagę zasługują wszelkie inicjatywy, które mają popularyzować wiedzę o 5G i obalać szkodliwe mity. 

Jedną z ciekawszych inicjatyw tego typu jest wspólne przedsięwzięcie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz Polskiej Agencji Prasowej  – specjalny serwis wyjaśniający zawiłości tych inwestycji i obalający popularne mity. Witrynę dostępną pod adresem https://samorzad.pap.pl/kategoria/telekomunikacja warto polecić wszystkim tym, którzy mają obawy o wdrożenia 5G, ale swoją wiedzę na ten temat czerpali dotąd od internetowych trolli, a nie ekspertów.  Samorządowcy, radni, działacze społeczni, publicyści – dajcie szansę ekspertom. Wysłuchajcie ich, zanim zaczniecie protestować przeciwko 5G.   

Artykuł powstał we współpracy z Orange Polska

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu