DAJ CYNK

Test telefonu Sony Xperia Sola

17.09.2012

Dodane przez: Damian Dziuk (DD7)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 88733

Samodzielne wejście Sony na rynek telefonów komórkowych w 2012 roku przyniosło co najmniej jedną odczuwalną dla klientów zmianę - czuć wreszcie powiew świeżości w designie smartfonów. Podczas gdy Apple z Samsungiem toczą bitwy przed sądem o prawa do kształtu prostokąta z zaokrąglonymi bokami, Sony (podobnie jak Nokia ze swoją serią Lumia) stoi z boku tego konfliktu i nie musi martwić się, że nie będzie mógł sprzedawać swoich zabawek. Na razie nie widać, by taka taktyka przyniosła zdecydowane wzrosty sprzedaży, jednak powinno to nastąpić już niebawem. Między innymi za sprawą modelu Xperia Sola - to nietuzinkowo wyglądający i całkiem sprawnie działający smartfon, plasujący się gdzieś pomiędzy wybrakowaną Xperią U, a lepiej wyposażoną i droższą Xperią P.

Samodzielne wejście Sony na rynek telefonów komórkowych w 2012 roku przyniosło co najmniej jedną odczuwalną dla klientów zmianę - czuć wreszcie powiew świeżości w designie smartfonów. Podczas gdy Apple z Samsungiem toczą bitwy przed sądem o prawa do kształtu prostokąta z zaokrąglonymi bokami, Sony (podobnie jak Nokia ze swoją serią Lumia) stoi z boku tego konfliktu i nie musi martwić się, że nie będzie mógł sprzedawać swoich zabawek. Na razie nie widać, by taka taktyka przyniosła zdecydowane wzrosty sprzedaży, jednak powinno to nastąpić już niebawem. Między innymi za sprawą modelu Xperia Sola - to nietuzinkowo wyglądający i całkiem sprawnie działający smartfon, plasujący się gdzieś pomiędzy wybrakowaną Xperią U, a lepiej wyposażoną i droższą Xperią P.

Zestaw sprzedażowy

W estetycznie wyglądającym pudełku, oprócz telefonu, ładowarki z podpinanym do niej kablem USB oraz słuchawek "pchełek", znajdziemy także 4 breloczki SmartTags, skórzany pokrowiec, folię na ekran oraz "nakładkę" na kartę microSIM, by ta mogła być używana w nowym telefonie Sony. Zestaw, jak widać, całkiem pokaźny i absolutnie nie mamy poczucia, że Sony chciał na nas zaoszczędzić. Należy docenić to szczególnie biorąc pod uwagę to, że konkurencja nawet w dużo droższych modelach nie oferuje nic poza standardową ładowarką i słuchawkami.

Budowa

Sola z powodzeniem wpasowuje się w minimalistyczny trend i ogólny zarys designu zaprezentowany w tym roku przez Sony. Nie ma w niej nic zaskakującego, bo przecież gdzieś już to widzieliśmy, a nowy model jest "tylko" wariacją na temat starszych braci. I dobrze - nie ma potrzeby zmieniania czegoś, co zostało dobrze przyjęte i się podoba. Nie obeszło się jednak bez kilku wpadek.

Przód nowej Xperii w większości stanowi 3,7-calowy ekran o rozdzielczości 854 x 480 pikseli (265 punktów na cal) i "filmowych" proporcjach 16:9. Chroniony jest on przez odporne na zarysowania i wzmocnione na wypadek upadku szkło. Do kompletu otrzymujemy Sony Mobile Bravia Engine, podrasowujący kolory w przeglądarce zdjęć i wideo, a także nowość - technologię floating touch, którą japoński producent chwali się na każdym kroku, jakby chodziło o coś naprawdę wielkiego i przełomowego. To szczypta magii - powiada nawet. Polega ona na tym, że podczas przeglądania Internetu można zaznaczać odnośniki do stron poprzez zbliżenie palca nad ekran. Kiedy jednak wyjmiemy wszystkie króliki z kapelusza, okazuje się, że floating touch to nic innego, jak nowy chwyt marketingowy, który na niewiele zdaje się w codziennym użytkowaniu.

Wyświetlacz w Xperii Sola to wysoka półka - jest po prostu ładny i przyjemny dla oka. Kolory są odpowiednio nasycone, kontrast wynoszący około 1000:1 nie pozostawia wiele do życzenia, a kąty widzenia są więcej niż zadowalające. Do tego otrzymujemy nieco lepiej działający niż w Xperii P (choć i tak nieidealny) czujnik światła, dostosowujący jasność wyświetlacza do warunków otoczenia, a ta wynosi maksymalnie 500 nitów. Panel dotykowy działa bardzo sprawnie, a szkło zastosowane do ochrony ekranu jest przyjemnie gładkie. Przyczepić można się co najwyżej do jego odporności na ryski i zadrapania, ponieważ patrząc pod światło trochę się tego w czasie testów nazbierało.



Komentarze
Zaloguj się