DAJ CYNK

Test telefonu Samsung I9100 Galaxy S II

21.06.2011

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 321344

Złącza karty pamięci (microSDHC do 32 GB) i karty SIM umieszczone zostały za pokrywą baterii. Ta, choć bardzo cieniutka i elastyczna, schodzi z telefonu dość opornie i ani jej w myśli samoistne odpadanie. Karta pamięci zablokowana jest baterią, przez co podczas wymiany karty konieczny jest restart telefonu. Łatwiej dostępna jest karta SIM - osobiście wolałbym żeby zamieniła z kartą pamięci miejscami.

Bateria

Do Galaxy S II trafiło nowe ogniwo Samsunga - EB-F1A2GBU, które znalazło się też w odświeżonym Samsungu I9001 Galaxy S Plus. Bateria ma pojemność 1650 mAh i wykonana została w technologii litowo-jonowej. Teoretycznie powinna ona wystarczyć na nawet 710 godzin czuwania lub 1010 minut rozmowy w sieciach 2G czy na 610 godzin czuwania lub 520 minut rozmowy w sieciach 3G. Od razu ostudzę entuzjazm - telefon pozwala na dobę intensywnej pracy (powyżej 30 min. rozmowy, nie mniej niż 40 SMS-ów, mnóstwo zdjęć, poczta w trybie Push, stałe połączenie WiFi lub HSPA+, częste przeglądanie Internetu, korzystanie z multimediów, łączności Bluetooth i GPS-u) lub dwa dni umiarkowanego użytkowania (poczta dalej w trybie Push, około 20 minut rozmów na dobę, podobna ilość SMS-ów, ale telefon częściej wypuszczany z rąk, a nie traktowany jako piąta kończyna czy drugi mózg :-). Warto jednak dodać, że wcale nie tak łatwo jest "ukatrupić" baterię w jeden dzień, a przy wykonywaniu tych samych czynności HTC Desire HD (z Gingerbreadem) trzyma o połowę krócej. Przy typowym użytkowaniu, urządzeniu często zdarza się grzać, jednak nie do poziomu powodującego wyraźny dyskomfort. Podczas testów pogoda sprzyjała, więc ekran był prawie cały czas na maksymalnym podświetleniu (obniżenie jasności ekranu powinno pozytywnie odbić się na czasie pracy). Podsumowując temat baterii - wynik poniżej średniej.

Spektakularny ekran

Koniec z mrużeniem oczu, szukaniem cienia i męki podczas robienia zdjęć - ekran Galaxy S II jest świetnie czytelny w ostrym słońcu. Co prawda podczas ostatnich upałów jasność trzeba było ustawiać na maksimum, ale mówiąc kolokwialnie - morda sama się śmieje do takiego wyświetlacza. Ekran Super AMOLED Plus o rozdzielczości 480 x 800 pikseli i przekątnej 4,3 cala (a dokładniej 4,27 cala) bije większość dotychczasowych rozwiązań. Jest czytelniejszy niż AMOLED w Nokii N8, AMOLED z technologią Clear Black w Nokii E7, a także ma mniejszy poziom odblasków niż Retina Display w iPhone’ach 4. Ekrany w ostatnich Xperiach (Arc, Play), jak i panele S-LCD w telefonach HTC wypadają na tle Galaxy S II bardzo blado, oferując znacznie słabszy kontrast (choć i tak lepszy niż w tradycyjnych LCD), gorsze kąty widzenia i sprawiają wrażenie bardziej podatnych na zbieranie odcisków palców.

Wyświetlacz nowej Galaktyki znacznie różni się od swojego poprzednika - nie tylko wielkością, ale i procesem produkcji. Nie jest to już matryca PenTile z 2 subpikselami na każdy piksel, lecz tradycyjna matryca, w której na każdy piksel składają się 3 różnokolorowe subpiksele. Zmiana ta zaowocowała znaczną poprawą ilości widocznych detali i łagodniejszymi przejściami na krawędziach kontrastujących powierzchni (np. czcionek). Różnica widoczna jest gołym okiem.



Komentarze
Zaloguj się