DAJ CYNK

Test telefonu Nokia 5800 XpressMusic

12.04.2009

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 262745

Gdy już jesteśmy przy wiadomościach, to trzeba przyznać, że miło zaskakuje sposób ich prezentowania. Na kształt iPhone'a czy ostatnich rozwiązań HTC, SMS-y pogrupowane są w czaty, te zaś poukładano w katalogi według chronologii. Niby to banał, ale z założenia mamy przez to porządek w skrzynce SMS jak nigdy dotąd i to bez jakiegokolwiek wysiłku z naszej strony. SMS-y jak sama nazwa wskazuje wymagają od nas czynności wprowadzenia tekstu. Pod tym względem sprzętowej klawiatury nie potrafi póki co w pełni zastąpić żaden "dotyk". Nokia oferuje kilka sposobów wprowadzania tekstu: maleńką klawiaturę QWERTY, klawiaturę numeryczną (jak w tradycyjnym telefonie), pełnoekranową klawiaturę QWERTY i system rozpoznawania pisma. Bez wyciągania rysika da się pisać na klawiaturze numerycznej oraz na pełnoekranowej QWERTY (ostatecznie ta druga wygrała w warunkach terenowych). Nie znaczy to jednak, że będzie to proces w 100% wygodny. Najwygodniej pisało mi się przy użyciu pełnoekranowej klawiatury QWERTY i rysika, wszystkie inne opcje potrafiły szybko zniechęcić do siebie. Rozpoznawanie pisma choć wyjątkowo skuteczne, jest bardzo powolne. Miniaturowa klawiatura QWERTY wymaga dużego skupienia, podobnie jak używanie kciuków na klawiaturze numerycznej i pełnoekranowej klawiaturze QWERTY - i mimo że ta ostatnia ma wręcz wzorcowe rozplanowanie przycisków. W moim rankingu najwygodniejszych klawiatur ekranowych dalej wygrywają Apple iPhone 3G i Samsung Pixon, Nokii 5800 wiele do nich brakuje.



Pulpit telefonu docelowo będzie oferował możliwość wgrywania szeregu dodatkowych pluginów, na kształt rozwiązań stosowanych w Windows Mobile. W przypadku oprogramowania, które było dostępne podczas testów pulpit mógł być zupełnie pusty, mieć identyczny układ jak ten z niedotykowych wersji Symiana S60, lub wyświetlać w zakładkach ulubione kontakty, z szybkim dostępem do historii korespondencji. Możliwości dotykowego ekranu nie zostały zmarnowane i większość elementów pulpitu jest aktywna - dotknięcie zegara pozwoli na szybkie ustawienie budzika, a pacnięcie w okolicy baterii zabierze nas do menadżera łączności bezprzewodowej (wreszcie nie trzeba wyciągać na pulpit ikony Bluetooth). Zarówno przeglądaniu ikon menu, jak i zdecydowanej większości aplikacji towarzyszy możliwość obrócenia ekranu w celu zmiany orientacji obrazu. Przyciski dolnej części ekranu prezentowane są w pozycji horyzontalnej przy prawym boku wyświetlacza. Są duże, wygodne i niestety - zabierają dużo miejsca.



Z kwestii podstawowych warto wymienić, że dostępne są trzy warianty wielkości tekstu i belek systemowych. Standardowo telefon uruchamia wariant średni - i wydaje się, że ergonomia menu konstruowana była głównie pod kątem tego właśnie wariantu. Długie przytrzymanie przycisku menu tradycyjnie dla Symbiana wywołuje listę aktywnych w tle aplikacji (może być ona całkiem długa dzięki 128 MB pamięci RAM).

Komentarze
Zaloguj się