DAJ CYNK

Test telefonu LG E900 Swift 7

28.08.2011

Dodane przez: Michał Gruszka

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 65593

Całkowicie odmieniony mobilny system operacyjny od Microsoftu po raz pierwszy zawitał w telefonie marki LG. Model E900, który występuje pod sklepowymi nazwami, jako Swift 7 lub Optimus 7, to pierwszy telefon koreańskiego producenta, wyposażony w dotykowe kafelki telefonicznego Windowsa 7. Przyznam, że nie licząc krótkiej zabawy zmodyfikowanym HTC HD2 z system WP7, nowy OS Microsoftu nie był mi wcześniej znany, dlatego do testu nowej słuchawki podszedłem z dużym zainteresowaniem.

Całkowicie odmieniony mobilny system operacyjny od Microsoftu po raz pierwszy zawitał w telefonie marki LG. Model E900, który występuje pod sklepowymi nazwami, jako Swift 7 lub Optimus 7, to pierwszy telefon koreańskiego producenta, wyposażony w dotykowe kafelki telefonicznego Windowsa 7. Przyznam, że nie licząc krótkiej zabawy zmodyfikowanym HTC HD2 z system WP7, nowy OS Microsoftu nie był mi wcześniej znany, dlatego do testu nowej słuchawki podszedłem z dużym zainteresowaniem.

Składowe zestawu są mi znane jedynie z informacji znalezionych w sieci, ponieważ Swifta 7 otrzymałem jedynie z baterią w bąbelkowej kopercie. W każdym razie według znalezionych informacji, w komplecie znajduje się podstawowy zestaw akcesoriów, czyli; przewód USB, (który dzięki zasilaczowi z gniazdem USB służy też do ładowania telefonu), stereofoniczny zestaw słuchawkowy z gumkami pozwalającymi na douszne umiejscowienie każdej z słuchawek i odcięcie się od zewnętrznych dźwięków, oraz dokumentację. Dysponuję więc bardzo ograniczonymi informacjami na temat pudełkowej wersji telefonu. Jedno jest pewne. Zestaw bogactwem nie grzeszy.

Potencjalnego klienta zapewne bardziej interesują możliwości telefonu, niż to z jakiego materiału wykonane zostało pudełko, czy nawet co warte są załączone do niego akcesoria. A LG Swift 7 jest telefonem bardzo obiecującym. Ze specyfikacji odczytamy, że komórkę wyposażono w 16 gigabajtów pamięci użytkownika, 512 megabajtów pamięci operacyjnej RAM, procesor Qualcomm Snapdragon QSD8650 z taktowaniem zegara 1 GHz i nowoczesny system operacyjny Windows Phone 7. Na papierze wygląda to imponująco, szczególnie, że mowa tu o smartfonie, którego można kupić bez większego problemu za dużo mniej niż tysiąc złotych. Czy za tą kwotę można otrzymać sensowny produkt, markowany logiem LG?

Budowa

Swift 7 to jednobryłowe urządzenie wyposażone w duży ekran i przyciski, których ilość policzymy na palcach jednej ręki. Producent zdecydował się na wypuszczenie poszerzonej wersji Swifta, oznaczonej jako Swift 7Q, która otrzymała również pełną klawiaturę QWERTY, jednak w tym teście nie o tym mam pisać. Czarna, powściągliwa kolorystyka nadaje powagi urządzeniu, przypisując go do grupy telefonów biznesowych, mimo jego wielu braków w tej materii. Na pewno nie jest to telefon kierowany do tego samego targetu, co Cookie, czy inne podobne mu urządzenia. Jest to telefon duży, zajmujący w całości dużą męską kieszeń jeansów. Jego wymiary, to 125 x 60 x 11,5 mm, przy masie 157 gramów. Jest masywy, a przez to dobrze leży w dłoni. Doskonale obsługuje się go jedną i dwoma rękoma. Potężne jak na telefon rozmiary, podyktowane są dużym ekranem dotykowym, wykonanym w technologii pojemnościowej, która w obecnie prezentowanych na rynku urządzeniach, stała się standardem.

Wyświetlacz zamontowany w Swifcie, to ekran LCD TFT z paletą 256 tysięcy kolorów, wyświetlający obraz w rozdzielczości 480 x 800 pikseli. Producent celowo zrezygnował z wyposażania komórki w modny i zaawansowany ekran Samsunga - AMOLED, z powodu dużego poboru prądu podczas wyświetlania białego koloru, którego w przypadku systemu WP7 jest bardzo dużo, gdy korzystamy z popularnej, jasnej kompozycji interfejsu użytkownika. W lewym górnym rogu 3,8-calowego ekranu, znajdziemy czujnik zbliżeniowy i czujnik oświetlenia. W centrum znajduje się zatoka głośnika słuchawki, a pod ekranem długi, łączony klawisz z przyciskiem cofania, uruchamiania menu, i wbudowanej przeglądarki Bing.