DAJ CYNK

Test telefonu Honor 5x

23.04.2016

Dodane przez: Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 47208

Częstym problemem podczas wykonywania zdjęć Honorem 5X jest to, że na ekranie smartfonu często wyglądają one dużo lepiej niż na ekranie komputera. Może się wydawać, że zdjęcie wyszło bardzo dobrze, ale już później okazuje się, że gdzieś uciekła ostrość, czego wcześniej nie było widać. Jak już uporamy się z "wyczuciem" tego, kiedy ostrość nie zawsze współpracuje, zdjęcia mogą wyjść bardzo przyzwoite. A do tego potrzebne będą przede wszystkim dobre warunki oświetleniowe. W słabszych na obrazie wyraźnie widać ziarno i szumy, a kolory są mocno wyprane i nie wyglądają dobrze. Z kolei idąc w drugą stronę wystarczą mocne promienie słońca padające pod niekorzystnym kątem i zdjęcia wychodzą mocno prześwietlone. Nie najlepiej działa też tryb HDR, który nie zawsze robi różnicę w efekcie końcowym i czasami ciężko jest stwierdzić, czy w ogóle był on włączony, czy też nie. Pochwalić trzeba natomiast zdjęcia robione z użyciem diody doświetlającej oraz wykonywane z niewielkiej odległości.

Rejestrowane filmy cierpią na podobne problemy, z jakimi borykają się zdjęcia. W trudniejszych warunkach kolory są bardzo ponure. Z kolei w większości przypadków odległe obiekty wyraźnie się rozmywają, głównie na krawędziach. Obraz lubi też zaskoczyć nam nagłą zmianą jasności w momencie, kiedy jakiś obiekt dynamicznie poruszy się przed obiektywem, wtedy możemy zobaczyć nagły rozbłysk, po czym wszystko wraca do poprzedniego stanu. Duży plus należy się za bardzo dobrą płynność nagrań oraz to, że np. jadące samochody nie są rozciągane na obrazie w trakcie przemieszczania się.

Akumulator

Energię niezbędną do działania Honor 5X czerpie z litowo-jonowego akumulatora o pojemności 3000 mAh. Wydawać by się mogło, że tyle w zupełności wystarczy, ale w praktyce nie jest już tak różowo. Przy korzystaniu z jednej karty SIM rzadko zdarzało mi się, żeby smartfon wytrzymał do rana. W tym czasie wykonywałem około 20-30 minut połączeń, do tego 200-300 SMS-ów, około godziny przeglądania Internetu, 20-30 minut gier, stała synchronizacja poczty, pogody i aplikacji Slack oraz maksymalne podświetlenie ekranu. Dołożenie drugiej karty powoduje, że ładowarki trzeba było szukać w okolicach godziny 21-22.

Na samym starcie użytkowania smartfonu niezbędne jest zoptymalizowanie ustawień oszczędzenia energii. Obok wspominanych wcześniej powiadomień trzeba też zmienić listę aplikacji, które mogą działać w tle. Wszelkiego rodzaju komunikatory czy nawet aplikacja do obsługi poczty domyślnie nie działają w tle, co wyklucza automatyczną synchronizację i mocno ogranicza użyteczność.

Przewiń w dół do następnego wpisu