DAJ CYNK

Test telefonu Dell Venue Pro

18.05.2011

Dodane przez: Mateusz Pakulski (Q!)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 26806

Podłączamy zestaw słuchawkowy i pierwsze co rzuca się w uszy to… podobna żaba, jednak tylko trochę mniej rozpłaszczona (taka 2,5D). Jest trochę lepiej niż na głośniku zewnętrznym, ale nawet początkujący meloman z dezaprobatą pokręci głową. Nie pomaga tutaj brak jakiegokolwiek korektora muzycznego. Nie doświadczymy także nawet najprostszego pilota na przewodzie słuchawkowym. Może zatem jednak warto rozglądnąć się za alternatywnym zestawem słuchawkowym?

Multimedia

Wbudowany buczek poradzi sobie z formatami MP3, AAC+, WAV, WMA, czyli tym, co na rynku znamy od dłuższego już czasu. Do tego radio stereo z RDS-em w gratisie. Tak więc nie ma tu żadnych zaskoczeń.

Również nic nadzwyczajnego nie spotka nas w przypadku odtwarzacza wideo - formaty i kodeki takie jak MP4, H.263, H.264 oraz WMV nie stanowią dla niego żadnego wyzwania. Przynajmniej te zapisane w telefonie, bo prawdziwym wyzwaniem było dla mnie przesłanie zewnętrznego filmu na telefon - wszystko za pomocą aplikacji Zune. Poległem po ciężkiej walce.

Oprócz tego w telefonie odnajdziemy pełny zestaw czujników - położenia, zbliżeniowy oraz cyfrowy kompas. Standard.

Galeria

Podział na zdjęcia lokalne (z pamięci telefonu) i zdalne (Facebook, SkyDrive) ułatwia ogarnięcie materii. Te lokalne widzimy w podziale na trzy kategorie - wszystkie, według daty i ulubione, te zdalne - podpisane ich autorem i źródłem z sieci społecznościowej. Tylko tyle i aż tyle. Wystarczy, aby w pełni zapanować nad wszystkimi dostępnymi ujęciami.

Każde ze zdjęć możemy podglądnąć na pełnym ekranie, dowolnie powiększyć (gest "szczypania"), ustawić jako tapetę oraz udostępnić znajomym. Do wyboru mamy MMS, pocztę, Microsoftowy dysk sieciowy SkyDrive oraz Facebooka. Zabrakło w tym miejscu Twittera, który jest nie mniej popularny. Pustkę odnajdziemy również w przypadku poszukiwania możliwości wysyłki zdjęć przez Bluetooth, o braku chociaż podstawowego menedżera plików nie wspominając. Ale kto by się przejmował takimi drobnostkami w Microsofcie?

Wiadomości

W pozycji poziomej pisze się je naprawdę wygodnie, co nie jest czymś niezwykłym w telefonach z Windows Phone 7. W pozycji pionowej mamy alternatywę - klawiaturę ekranową lub sprzętową. W zasadzie wybór jednego ze sposobów jest prosty i zależy od tego ile rąk chcemy angażować do tej czynności. Jeśli jedną - wybierzmy klawiaturę ekranową, jeśli mamy ich (tych rąk, nie klawiatur) nadmiar - sprzętową. Warto w tym miejscu uważać na środek ciężkości telefonu po jego rozsunięciu - nie jest on ani na środku, ani w jego bliskiej okolicy.

Poza tym wszystkie wiadomości są ładnie wątkowane, co zaoszczędzi nam trochę czasu jeśli chodzi o ogarnięcie skrzynki odbiorczej. W zamian za to dostaniemy małą zgadywankę w przypadku przypisania do jednego kontaktu przynajmniej dwóch numerów telefonu. W takim przypadku jeśli przyjdzie do nas wiadomość i będziemy chcieli natychmiast oddzwonić, to… nie zgadniemy pod który numer powinniśmy to zrobić. Po dotknięciu nazwy nadawcy wiadomości pokazuje się jego pełny profil w książce telefonicznej. I tyle. Zgaduj zgadula z którego numeru przyszła wiadomość. Oczywiście, jest to wina systemu a nie telefonu, jednak dla końcowego użytkownika nie ma to większego znaczenia.



Przewiń w dół do następnego wpisu