DAJ CYNK

LG P760 (Optimus) Swift L9

16.12.2012

Dodane przez: Michał Gruszka

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 180870

Bateria

W telefonie tym zastosowano akumulator o bardzo dużej pojemności 2150 mAh, wykonany w podobno przełomowej technologii SiO+, która do tej pory stosowana byłą jedynie w przemyśle medycznym i wojskowym. Podstawową zaletą tego rozwiązania jest wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu, przy konieczności bardzo krótkiego czasu doładowywania. Jak przeczytałem na portalu IDG, w bateriach tych naukowcy użyli krzemu, by z dwóch stron otoczyć warstwy grafenu - razem tworzą one jedną stronę baterii (tzw. anoda). Dzięki temu w baterii udało się naukowcom upakować więcej litu. Okazało się, że włożenie grafenu pomiędzy dwie krzemowe warstwy (jak w kanapce) pozwala na zwiększenie wydajności baterii. Dodatkowo w systemie pojawiła się opcja oszczędzania baterii, która uruchamia się w momencie spadku jej mocy poniżej 30 procent.

Specyfikacja techniczna donosi, że maksymalny czas rozmów jaki można uzyskać na jednym pełnym ładowaniu wynosi aż 810 min. Natomiast maksymalny czas czuwania to aż 466 godzin. Weryfikując te informację mogę powiedzieć, że telefon który odbierał około 30 rozmów dziennie trwających w okolicach 40-170 sekund, przesyłał kilkadziesiąt SMS-ów, miał uruchomione Wi-Fi, NFC i Facebook tylko po Wi-Fi, udało mi się pracować z telefonem 2,5 dnia. Jest to wynik co najmniej rewelacyjny jak na urządzenie o tak dużym ekranie i tak wysokiej wydajności.

Podsumowanie

LG Swift L9 to niezaprzeczalnie najlepszy model LG z jakim miałem okazję się zmierzyć. Świetny ekran, wydajne podzespoły, modny design i w zasadzie brak większych wad sugeruje wydać mu opinię bardzo pozytywną. Do tego ta nowa bateria, która miażdży konkurencyjne smartfony tej klasy pod każdym kątem. Smartfon idealny? Niezupełnie. Niestety obudowa wykonana jest z plastiku. Nawet srebrne ramki są plastikowe i jedynie polakierowane. Podobno nad urządzeniem mnóstwo czasu spędzili styliści zastanawiający się jak powinien wyglądać topowy model tego koreańskiego producenta. Ale to chyba nie oni byli odpowiedzialni za wybranie materiału. Użyty plastik nie jest złej jakości. Jednak to tylko plastik, a urządzenie z tego materiału nigdy nie będzie stylowe i eleganckie. Jedyną zaletą jego zastosowania zapewne jest ograniczenie masy. Wolałbym telefon cięższy ale wykonany z aluminium.

Warto jednak wspomnieć o cenie, za którą możemy nabyć ten produkt po za wszelkimi kontraktami i promocjami. Cenę 1500 zł uważam za chyba najbardziej uczciwą, jaką ktokolwiek ustalił na rynku telefonów komórkowych. W jej świetle jestem w stanie nawet trochę przymknąć oko na ten plastik. Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne, a ocena bardzo dobra. W moim odczuciu L9 realnie może powalczyć ze świetnie sprzedającym się Samsunguem Galaxy S3, iPhonem 5 czy najnowszą Lumią. Biorąc pod uwagę, że Galaxy S3 mi się nie podoba, Lumia waży chyba więcej niż mój laptop, a cena i dostępność iPhone’a to jakiś żart, poważnie bym się zastanowił nad jego zakupem. Jeżeli ktoś ma podobne preferencje do moich, z LG Swifta L9 będzie zadowolony.

Zalety:
- Uczciwa cena
- Duży i czytelny ekran, z dobrym dotykiem- lekkość i poręczność
- Niezła bateria dająca radę wytrzymać dłużej niż 48h
- Aktualny system Android
- Moduł NFC, naklejki do tagowania w zestawie
- Dobry aparat fotograficzny, świetne makro

Wady:
- Dla wielu osób może okazać się zbyt duży
- Obudowa wykonana z plastiku
- Porowata struktura tylnej pokrywy lubi brud
- Dotykowe klawisze, które nagminnie niechcący wciskamy

Przykładowy klip wykonany telefonem LG P760 Swift L9 - video (plik .mp4, 17 MB).

Zdjęcia wykonane aparatem wbudowanym w telefon:





Komentarze
Zaloguj się