Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości W I półroczu do UKE wpłynęło ponad 4,2 tys. wniosków o interwencję lub mediację

W I półroczu do UKE wpłynęło ponad 4,2 tys. wniosków o interwencję lub mediację

LuiN 3 Sierpnia 2015 07:40

1 1

W ostatnich dwóch latach liczba wniosków składanych przez konsumentów do Urzędu Komunikacji Elektronicznej utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. W pierwszej połowie 2015 roku wpłynęło ponad 4,2 tys. pism z prośbą o interwencję lub mediację. Najczęściej konsumenci narzekają na wprowadzenie w błąd przez przedstawiciela handlowego lub niedotrzymanie warunków umowy.

Polityka prokonsumencka to jeden z filarów działalności prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Odpowiadamy za cały rynek telekomunikacyjny i pocztowy. Nie tylko kontrolujemy przedsiębiorców, lecz przede wszystkim dbamy o poszanowanie przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych prawa i zasad dobrego obrotu gospodarczego z konsumentami - mówi agencji Newseria Biznes Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Tylko w I połowie 2015 roku do prezesa UKE wpłynęło ponad 4,2 tys. wniosków o pomoc. Abonenci usług telekomunikacyjnych złożyli łącznie 2884 wnioski z prośbą o interwencję, z których 83,81 proc. zakończyło się rozstrzygnięciem pozytywnym dla konsumentów.

Interwencja to działanie w sytuacji, kiedy pojawia się problem na rynku telekomunikacyjnym lub indywidualny problem do rozwiązania pomiędzy dostawcą a użytkownikiem. Konsumenci skarżą się na nieuczciwość działania przedstawicieli handlowych lub na wysokość faktur - wyjaśnia Magdalena Gaj. Liczba wniosków wskazuje, że przedsiębiorcy nie do końca umieją zadbać o konsumenta i te interwencje są potrzebne.

Oprócz wniosków o interwencję do UKE wpłynęło także ponad 1370 wniosków o mediację z dostawcą usług telekomunikacyjnych. W tym przypadku 66,41 proc. z nich zakończyło się zawarciem ugody. Postępowanie mediacyjne ma na celu doprowadzenie do polubownego zakończenia sporu pomiędzy konsumentem a dostawcą usług telekomunikacyjnych. Prezes UKE pełni rolę pośrednika, który pomaga w zawarciu ugody między stronami.

W 2014 roku sumarycznie odzyskaliśmy na rzecz konsumentów ok. 1,5 mln zł. Chciałabym, żeby w tym roku ta kwota zmalała, ale z tego powodu, że przedsiębiorcy telekomunikacyjni coraz bardziej profesjonalnie i odpowiedzialnie będą traktować konsumentów, a konsumenci nie będą musieli się z nimi spierać i prosić o pomoc prezesa UKE - mówi Magdalena Gaj.




Najczęstszym problemem, który sygnalizują konsumenci, jest wprowadzenie w błąd przez przedstawiciela handlowego. Innym jest niedotrzymanie warunków umowy np. przy jej przedłużeniu na kolejny okres. Konsumenci często mają zastrzeżenia do jakości świadczonych usług, np. niższej niż deklarowana w umowie prędkość transmisji danych czy niesunięcia w terminie awarii. Skargi dotyczą też braku możliwości skontaktowania się z operatorem.



W pierwszym półroczu bieżącego roku do UKE trafiło też niemal 1100 zapytań od konsumentów z prośbą o indywidualną opinię na temat obowiązujących przepisów prawa czy innego typu problemów.

Konsumenci mogą zadzwonić do urzędu i zapytać o radę, o to, jak należy interpretować dany przepis czy dany zapis regulaminu, co jest dla nich bardziej korzystne, a co mniej. Takich porad udzielamy - mówi prezes UKE.

Magdalena Gaj wyjaśnia, że tak duża liczba wniosków z prośbą o interwencję bądź mediację ze strony prezesa UKE wcale nie musi świadczyć o spadku jakości usług świadczonych przez operatorów. Jest to raczej związane ze wzrostem świadomości posiadanych przez konsumentów praw oraz wiedzą na temat instytucji chroniących ich interesy.

Innym naszym działaniem prokonsumenckim jest cały system certyfikacyjny. Mamy certyfikaty dla dostawców, którzy wykazują się przyjazną polityką i ofertą skierowaną do najmłodszych, czyli "Bezpieczny Internet" i "Junior", a także dla osób starszych, czyli certyfikat "Senior". Nadajemy także certyfikat "Przeglądarka Cenowa" oraz "Przyjaźni Niepełnosprawnym". Staramy się wskazać konsumentom, które internetowe porównywarki ofert są najbardziej wiarygodne - mówi Magdalena Gaj. Pokazanie konsumentom ofert, które są certyfikowane przez prezesa UKE, ułatwia im podjęcie decyzji, bo to są oferty przez nas przebadane, które spełniają określone kryteria bezpieczeństwa i są dostosowane do poszczególnych grup.

Źródło tekstu: Newseria     

Dodaj do:

Tagi: uke | magdalena gaj

w sumie: 11
  • 0

    2. ~  2015-08-03 11:28:23  host: user-46-113-102-245.play-internet.pl

    Dlaczego nie wprowadzimy przepisu, który nakazywałby stronie umowny, która nie dotrzymuje warunków (zarówno zawartych w umowie/regulaminach/itp. jak i uzgodnionych indywidualnie np. mailowo lub telefonicznie - przecież rozmowy są rejestrowane) zapłatę kary umownej/kwoty ulgi na rzecz drugiej ze stron?
    Aktualnie abonent ma obowiązek przestrzegać wszystkich postanowień umowy oraz jej załączników (regulaminy, cenniki, itp) pod groźbą zapłaty kary (w przypadku umów terminowych, a te stanowią większość zawieranych) a operator ma "furtkę", która pozwala w dowolnym momencie zmienić umowę, pozwalając klientowi rozwiązać ją bez konsekwencji.
    Dlaczego usługodawca nie miałby ponosić konsekwencji finansowych za niedotrzymanie warunków umowy przez cały jej okres?

  • 0

    3. ~Magdalena  2015-08-03 12:04:41  host: 45-33-131-6.IP.cloudmosa.com

    @1. Ty łobuzie

  • 1

    4.  2015-08-03 12:06:51

    To się pierdzistołki napracowały...

  • 0

    5.  2015-08-03 12:08:11

    2 - czemu nie podpisujesz od razu umowy na czas nieoznaczony? Wówczas nie masz żadnych zobowiązań wobec operatora chyba, nie?

  • 0

    6.  2015-08-03 12:08:44

    Śmieszni jesteście wszyscy z tą roszczeniowością...

  • -1

    7.  2015-08-03 12:19:56

    @2 Dlatego, że nie jest to umowa w jakiej strony są równe. Podobnie jak w przypadku umowy o pracę niemal zawsze pracownik jest na gorszej pozycji niż pracodawca - między innymi dlatego masz do dyspozycji urzędy pośredniczące w sprawach miedzy stronami umów... Jeśli Ci to nie odpowiada to pozostaje tylko żyć w świecie marzeń bo było tak, jest i będzie... Niestety ;)

  • 0

    8. ~  2015-08-03 12:34:46  host: user-46-113-102-245.play-internet.pl

    @6: Od kiedy domaganie się zrównania praw stron umowy jest "roszczeniowością"?
    @5: Jeżeli mam taką możliwość, to wybieram umowy na czas nieokreślony albo z krótkim okresem zobowiązania (np. 6 miesięcy), ewentualnie prepaid.
    Ale po pierwsze nie każdy operator umożliwia zawarcie umowy bez okresu zobowiązania (albo ustala warunki typu abonament 150zł, aktywacja 200, gdzie w ofercie "promocyjnej" na czas określony płacisz 1/3 z tego lub mniej - tylko w celu ustalenia wysokiej "ulgi" dla umów na czas określony), po drugie - wiele osób woli płacić mniej/otrzymać więcej kosztem dłuższej umowy, to dlaczego nie wprowadzić mechanizmu, który zagwarantuje im warunki umowy przez cały okres zobowiązania?

    Ciekawe, ilu operatorów zapewnia usługi stacjonarne (telefon, internet, TV) na czas nieokreślony? Jaki łącznie obszar kraju obsługują? Z tych większych to chyba tylko UPC. W Netii najkrótsza umowa (Net, Net+Tel) to 6 miesięcy (tylko na łączach CU/ETTH/PON) z telewizją 12 m-cy, a na BSA/WLR 24 m-ce,
    w Orange (Neostrada) 12 lub 24 miesiące z automatycznym odnawianiem ma kolejne 6 lub znaczną podwyżką abonamentu, jeżeli umowa ma przejść na czas nieokreślony. Tylko umowę na sam telefon domowy można podpisać na czas nieokreślony.

    Z mobilnymi też nie lepiej - Plus obecnie ma oficjalnie tylko umowy na czas oznaczony, a Play, Orange i T-Mobile oferty abonamentowe bez zobowiązań tylko w swoich "markach dyskontowych" (RBM, NJU, Heyah) i są to wyłącznie oferty głosowe (nie ma np. internetu mobilnego).

  • 0

    9. ~TYN-A  2015-08-03 13:44:10  host: 178.217.194.108

    Witam,
    Jak na razie jedyną formą obrony jest chyba OPISYWANIE SPRAW NA FORACH. Firmy giganty nie liczą się z pojedynczą osobą - t-mobile - przykład olbrzyma, który nie odbiera telefonów od swoich klientów (infolinia działa tylko teoretycznie).

  • 0

    10. ~  2015-08-03 13:52:15  host: user-46-113-102-245.play-internet.pl

    @10: Z tym nieodbieraniem połączeń to trochę przesadziłeś. 2-3 miesiące temu dzwoniłem i udało się połączyć z konsultantem, ale w sumie długo czekałem. Mogliby zatrudnić (i porządnie przeszkolić) więcej konsultantów, żeby klient krócej czekał na połączenie i mógł sprawnie załatwić swoją sprawę (proste sprawy w trakcie 1 rozmowy, a np. reklamacje do 2 tygodni) - na pewno zyskaliby lepszą opinię wśród swoich klientów.

  • 0

    11.  2015-08-03 14:18:17

    8 - no cóż... nie pozostaje Ci nic innego jak skarżyć tego typu umowy jako niezgodne z prawem czy tam sprawiedliwością społeczną, czy jak sobie to nazwiesz...

  • 0

    12. ~  2015-08-03 20:39:30  host: user-94-254-198-160.play-internet.pl

    roszczeniowość jest to domaganie się świadczeń nienależnych ale takie pajace jak wlo tego nie pojmują

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-167-142-229.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.