Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości UKE zasięgnął opinii o strategii inwestycyjnej TP

UKE zasięgnął opinii o strategii inwestycyjnej TP

sirmark 7 Października 2008 02:06

0 0

We wrześniu Telekomunikacja Polska opublikowała na swojej stronie internetowej oraz przekazała do UKE dokument Strategia wsparcia rozwoju inwestycji telekomunikacyjnych w Polsce w latach 2008 - 2011. W związku z dokumentem UKE zasięgnął opinii uznanego eksperta Andrzeja J. Piotrowskiego, co do zasadności stawianych przez TP postulatów oraz kompletności i strategicznego znaczenia raportu.

Opinia o dokumencie Strategia wsparcia rozwoju inwestycji kacyjnych w Polsce w latach 2008 -2011.

Przedmiotem niniejszej opinii jest firmowany przez Telekomunikację Polską tekst "Strategia wsparcia rozwoju inwestycji telekomunikacyjnych w Polsce w latach 2008 - 2011". Użyte w tytule słowo "strategia" wskazuje na założenie, że dokument ma kształtować politykę państwa, szczególnie w sytuacji gdy przedkłada go jedna z największych grup kapitałowych w Polsce i największa w polskim sektorze telekomunikacyjnym. Struktura i poziom merytoryczny dokumentu nie uzasadnia jednak użycia terminu "strategia". Tekst gromadzi wycinkowe oceny i przedstawia dziesięć postulatów, które nie spełniają kryteriów stawianych celom strategicznym. Publikacja nie prezentuje systemu zamkniętego w logiczną całość. Wybór przedstawionych zjawisk nie jest wynikiem systematycznego przeglądu, w rezultacie czego nie są one są miarodajne dla opisu stanu sektora telekomunikacyjnego w Polsce. Zamieszczone postulaty są pakietem niekoniecznie powiązanych ze sobą sugestii i nie wyczerpują całokształtu problematyki inwestycyjnej w sektorze.

Diagnozę sytuacji w sektorze oparto na pięciu kontrowersyjnych konstatacjach. W myśl pierwszej na słabe upowszechnienie Internetu w Polsce nie wpływają ceny, lecz słabo rozwinięta infrastruktura. Jest to pogląd odosobniony. W wielu publikacjach, choćby raporcie Komisji Europejskiej za 2007 rok1, wskazuje się na wysoki poziom cen usług telekomunikacyjnych w Polsce w odniesieniu do możliwości nabywczych ludności i słabo rozwiniętą infrastrukturę sieci dostępowej na terenach wiejskich. Natomiast w centrach dużych aglomeracji, gdzie świadczenie usług telekomunikacyjnych bardzo się opłaca, sieć TP jest najczęściej nieźle rozwinięta i stanem technicznym nie odbiega od sieci innych krajów europejskich.




Druga konstatacja dotyczy dotychczasowych inwestycji w sektorze, których główny ciężar miała ponosić TP. Jednak w stosunku do udziałów rynkowych TP inwestuje mniej niż operatorzy alternatywni. Dla podmiotów o przeszło rząd wielkości mniejszych, dysponujących mniejszą zdolnością kredytową i doświadczających utrudnień ze strony operatora o znaczącej pozycji rynkowej ciężar ponoszonych inwestycji jest o wiele większy. Nastawienie TP można by raczej określić jako realizację zysków.

Trzecia konstatacja dotyczy ocen praktyki regulacyjnej w sektorze. Zdaniem autorów w Polsce są bardzo liczne i rozległe obszary, na których funkcjonuje konkurencja. Do stwierdzenia stanu konkurencji na rynku wykorzystano unikalną, nie stosowaną nigdzie metodę polegającą na sprawdzaniu jedynie liczby firm oferujących usługę. W tej ocenie wykorzystano zarazem deklaracje operatorów mobilnych, co do obszarów dostępności usług UMTS. Dostęp w technice UMTS ani przez specjalistów ani nawet przez użytkowników nie jest kwalifikowany do podstawowych metod dostępu do Internetu, a jedynie do uzupełniających. W tej części tekstu od razu formułowany jest postulat realizowania polityki regulacyjnej "szytej na miarę", co ma polegać na zlikwidowaniu w obszarach miejskich obowiązków nałożonych przez regulatora. Wytknięto zarazem regulatorowi wspieranie trendu substytucji telefonów stacjonarnych przez mobilne, podczas gdy obniżanie stawek za zakańczanie połączeń z sieci stacjonarnych do urządzeń mobilnych świadczy o czymś zgoła odmiennym. Błędem ze strony regulatora ma być też już samo rozważanie możliwości podziału TP. Zagrożenie podziałem ma uniemożliwiać TP podejmowanie inwestycji. Nie dostrzeżono, że np. po podziale brytyjskiego BT realizowane są ogromne inwestycje o wartości dziesiątków miliardów funtów w sieć następnej generacji - 21 CN. Nie uwzględniono nawet i tego, że w praktyce gospodarczej duże, trudne w efektywnym zarządzaniu przedsiębiorstwa czasem dzielą się same, gdyż zapewnia im to większe możliwości rynkowe. Czwarta konstatacja jest stwierdzeniem, że obecny model partnerstwa publiczno-prywatnego jest w Polsce niedoskonały. Diagnozę powodów zawarto w jednym zdaniu: przepisy ustawy "okazały się zbyt rygorystyczne i trudne do spełnienia przez podmioty publiczne". Wobec nie przedstawienia w tekście żadnych odniesień PPP do problemów sektora telekomunikacyjnego analizowanie zaprezentowanych w opiniowanej pracy poglądów najlepiej przenieść na inne forum.

Piąta konstatacja jest lapidarna i wskazuje, że barierą w upowszechnianiu Internetu jest niewiedza "o możliwościach jakie daje wykorzystanie nowoczesnych technologii w życiu co-dziennym". Nie jest jasne czy w dalszym toku rozważań autorzy przestrzegają przed niewykorzystaniem przez niewyedukowane społeczeństwo systemów eGovernment czy też ostrzega-ją, że jest "presja na wdrożenie systemów do elektronicznych form głosowania i składania petycji".

Więcej informacji w opinii o dokumencie Strategia wsparcia rozwoju inwestycji kacyjnych w Polsce w latach 2008-2011.

Źródło tekstu: UKE     

Dodaj do:
w sumie: 26
  • 0

    7. ~Greg  2008-10-07 11:38:51  host: 212.160.172.70

    6: ... lub firma została szybko założona na potrzeby przygotowania opinii :))

  • 0

    8. ~ukenamuniu  2008-10-07 11:56:30  host: 212.160.172.70

    WitekT: a nie jest to ten Pan Piotrowski, który kandydował na Prezesa UKE i o którym pod: www.telepolis.pl/artykuly.php?id=147 napisałeś: "Najbardziej znaną postacią z grona trójki rekomendowanej przez KRRiT jest Andrzej Piotrowski, który kojarzony jest ostatnio z Prawem i Sprawiedliwością i popierany jest przez Krzysztofa Tchórzewskiego, zastępcę przewodniczącego klubu parlamentarnego tej partii. Uważnym obserwatorom rynku telekomunikacyjnego z pewnością nie umknęła afera ze słynnym raportem polskiego Centrum im. Adama Smitha, który dotyczył zbyt wysokich kosztów zmiany marki Idea na Orange. CAS ocenił, że Centertel (a pośrednio akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej) poniósł stratę w wysokości od 0,9 do 1,6 mld zł. Sprawa zakończyła się pozwaniem przez operatora zarówno CAS, jak i samego Andrzeja Piotrowskiego"

  • 0

    9. ~ptok  2008-10-07 11:58:14  host: chello089076009016.chello.pl

    Czy pracownicy telefrancy mogliby przestać zasmiecać to forum? Wolałbym czytać tu opinie abonentów, a nie operatorów. Chcecie być sędzią we własnej sprawie?

  • 0

    10. ~Greg  2008-10-07 12:02:12  host: 212.160.172.70

    Ja również jestem abonentem, chociaż pracuję w TP :)

  • 0

    11. ~orlik  2008-10-07 12:19:10  host: 213.25.189.50

    więc-wiesz pewnie-że to wielki szajs nie tylko dla pracownikow-ale i dla klienteli

  • 0

    12. ~n  2008-10-07 12:34:11  host: cjz143.neoplus.adsl.tpnet.pl

    no to już mamy dyskusję "na temat" :)

  • 0

    13. ~Greg  2008-10-07 12:41:32  host: 212.160.172.70

    Wiem, że jeszcze sporo jest do poprawienia w TP, ale wiele rzeczy już zostało zrobionych od czasów, kiedy TP była urzędem. Ja mam np. neostradkę, która działa bezawaryjnie. Wiem, że wiele osób ma problemy z usługami TP, ale proporcjonalnie do ilości abonentów odpowiednia liczba osób ma problemy z usługami operatorów alternatywnych. Jako abonenta najbardziej mnie denerwuje ściemnianie, że jak coś się dzieje nie tak na rynku to wina TP. W zasadzie można powiedzieć, iż jest to tradycja. Za długo pracuję w tym biznesie żeby się na to nabierać. Przy ciągłym zwalaniu winy na TP z całą pewnością nie będziemy mieli prawidłowo rozwiniętego rynku telekomunikacyjnego.

  • 0

    14. ~n  2008-10-07 12:43:46  host: cjz143.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gwoli wyjaśnienia, liczyłem na merytoryczną dyskusję typu: 1) Ta opinia ma jednak sens, bo... 2) Ekspert był tutaj osobą jak najbardziej obiektywną i niepotrzebny był niezależny audytor, ponieważ... itp. itd.

  • 0

    15. ~ukenamuniu  2008-10-07 13:51:23  host: 212.160.172.70

    n: UKE na wszystkim sie zna. Opracował własną Strategię, a do opiniowania strategii TP potrzebny ekspert? Całkiem dobry Twój pomysł z audytem strategii (żartuję).

  • 0

    16. ~Chrome_TP  2008-10-07 14:26:41  host: 212.160.172.70

    Mhm póki co jeszcze samej strategii nie przeczytałem dlatego jej jeszcze komentował nie będę, ale faktycznie z tym gostkiem to ciekawe :P - najprawodpodobniej zasięgnięcie opinii "zewnętrzenego" eksperta ma na celu większe uwiarygodnienie i zapewnić aurę niby bezstronności :) Niemniej zazwyczaj (bo tak ostatnio jest zwłaszcza z audytami) to jeśli coś jest nie pomyśli UKE to starają się to maksymalnie zdyskredytować, pokazać jakie to nieważne, nie potrzebne lub błędne. :)Min dlatego te audyty de fakto mają coraz mniejszą wartość, bo co chwila to jedni albo drudzy podważają ich bezstronność, zasadność lub zawarte treści ;]

  • 0

    17. ~Chrome_TP  2008-10-07 16:31:18  host: 212.160.172.70

    mhm przebiłem się przez pełny 40 stronnicowy dokument i szczerze mówiąc jest bardzo sensowny , fakt miejscami kontrowersyjny i w tych punktach potrzebne będą dokładniejsze uzgodnienia/pertraktacje np czy i gdzie powinna nastąpić segmentacja rynków właściwych pod względem geograficznym ale ogólnie całość prezentuje się dobrze i zawiera szereg rozwiązań które faktycznie mogą wpłynąć na stymulację rozwoju tych sieci... plus sensownie brzmi idea współpracy z samorządami na danym terenie bo jakby nie patrzeć oni wiedzą najlepiej co i gdzie jest potrzebne :). I owszem kontrowersyjne ale przydatne byłoby wyróżnienie stref o różnym stopniu regulacji w zależności od panujących tam warunków sieciowych/ obecności konkurencji w postaci innych opów ze swoją infrą - w ten sposób obeszłoby się problem opów którzy jadą po naszym a nie inwestują w swoje. - czyli coś z czym UKE ma problem do którego się uporczywie przyznać nie chce ;L

  • 0

    18. ~Chrome_TP  2008-10-07 17:38:21  host: 212.160.172.70

    Oczywiście ten model zmusiłby UKE do aktywniejeszego działania niż wydanie decyzji raz na jakiś czas- ten system wymagałby ciągłego dostrajania, sondowania i manipulowania co odpowiednio przełożyłoby się to na obciążenie tego urzędu ale niemniej korzyści z tego płynące byłyby dość konkretne że o szybkim pezośrednim reagowaniu na zachodzące zmiany nie wspomnę.

  • 0

    19. ~ukenamuniu  2008-10-07 18:34:04  host: 86-59-n1.aster.pl

    Chrome_TP: masz/mamy rację, de facto, ale co z tego?

  • 0

    20. ~Chrome_TP  2008-10-07 19:00:47  host: 212.160.172.70

    Mhm w sumie nic - wyraziłem tylko swoją opinię na ten temat :P - no chyba, że UKE weźmie sobie do serca moje sugestie ale na taki cud to nie liczę xD Z drugiej strony UKE taktycznie podchodząc w ten sposób że cokolwiek wyjdzie od strony TP to samo zło na które nie ma co patrzeć i trzeba dyskredytować czyni szkodę zarówno sobie jak i nam (bo stworzyło sobie opinię nieprzejednanego urzędu z którym nie da się rozmawiać chyba że jeśli już to tylko aby im przytakiwać - a to w tym przypadku jest złe bo aby coś zrobić to potrzebują naszej dobrej woli współpracy, której z takim podejściem nie dostaną a to powoduje że ich wielkie plany ze strategii rozwoju według UKE przysłowiowy szlag trafia już teraz ;])

  • 0

    21. ~Chrome_TP  2008-10-07 19:03:44  host: 212.160.172.70

    I oczywiście nie mówię że wszystko kropka w kropkę ma być tak jak w w/w strategii zaprezentowanej przez TP - jasne że taki motyw też nie przejdzie. Niemniej pewne wątki UKE mogłoby podchwycić przeanalizować i ew zaimplementować - nikt na tym na pewno nie straci. (no chyba, że jeśli autorytet UKE że sami na to wcześniej nie wpadli ;])

  • 0

    22. ~ukenamuniu  2008-10-07 23:11:30  host: 86-59-n1.aster.pl

    Chrome_TP: Moja konstatacja jest taka, że to nie "Użyte w tytule słowo "strategia" wskazuje na założenie, że dokument ma kształtować politykę państwa", lecz słowo "wsparcia". Ponieważ opinia (współautorstwa ?) p. A.Piotrowskiego ocieka jadem, to żadnego wsparcia nie należy oczekiwać.

  • 0

    23. ~mieeetek  2008-10-08 08:35:27  host: 212.160.172.70

    ptok: "Czy pracownicy telefrancy mogliby przestać zasmiecać to forum? Wolałbym czytać tu opinie abonentów, a nie operatorów." To tutaj zaglądają jacyś abonenci?? ;-)

  • 0

    24. ~abonent_tp  2008-10-08 10:09:29  host: 212.160.172.70

    Racja, jak zwykle jest po środku. Jeśli obie "strony" będą tylko negować i wyśmiewać opinie swych adwersarzy, to rzeczywiście nic konstruktywnego nie powstanie - nie tylko strategia. Szkoda, że nikt w UKE czy TP nie wpadł na pomysł "szerokiego dialogu". Kiedyś mawiano, jak nie można po dobroci, to trzeba siłą. Jakoś nie pamiętam okresu dobroci dla TP :)))) Na koniec inny slogan reklamowy: zgoda buduje, niezgoda... rujnuje.

  • 0

    25. ~  2008-10-08 10:57:57  host: 212.160.172.70

    Wiadomość od: () IP: 212.160.172.70 Ależ "dialog" jest - np. UKE zaprasza na debatę o przyszłych regulacjach usługi VoIP. I tu fajnie by było usłyszeć opinię abonentów na sam pomysł regulowania VoIPa? Czy np. Skype będzie operatorem dominującym, a gadu-gadu będzie musiało zgłaszać zmiany w regulaminie do UKE :-D Mój głos w dyskusji, jako abonenta usługi powszechnej i broadbandu byłby niecenzuralny.

  • 0

    26. ~  2008-10-08 11:01:29  host: 212.160.172.70

    25 napisałem ja "łubudubu, łubudubu..."

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-198-118-102.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.