Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości UKE przeanalizował rynek publicznych aparatów telefonicznych w 2006 roku

UKE przeanalizował rynek publicznych aparatów telefonicznych w 2006 roku

WitekT 30 Października 2007 18:22

0 0

Prezes UKE przedstawił wyniki analizy rynku usług telefonicznych świadczonych za pomocą publicznych aparatów samoinkasujących (PAS), zaliczanych się do zestawu usługi powszechnej.

Na podstawie art. 88 ust. 1 Ustawy, Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej ustala, w drodze decyzji, dla każdego przedsiębiorcy wyznaczonego do świadczenia usługi wchodzącej w skład usługi powszechnej polegającej na świadczeniu usługi telefonicznej za pomocą aparatów publicznych, minimalną liczbę aparatów publicznych, w tym liczbę tych aparatów przystosowanych dla osób niepełnosprawnych, jakie powinny być instalowane na obszarze objętym działalnością danego przedsiębiorcy wyznaczonego, biorąc pod uwagę stan telefonizacji na tym obszarze oraz uzasadnione potrzeby mieszkańców.

Decyzją z 15. listopada 2006 roku Prezes UKE ustalił TP minimalną liczbę aparatów publicznych, w tym liczbę tych aparatów przystosowanych dla osób niepełnosprawnych, jakie powinny być instalowane na obszarze objętym jej działalnością czyli na obszarze całego kraju w następujący sposób:
minimalna liczba aparatów publicznych, w tym liczba tych aparatów przystosowanych dla osób niepełnosprawnych, na obszarze poszczególnych gmin powinna wynosić 1 na 950 mieszkańców, w tym 1 aparat publiczny przystosowany dla osób niepełnosprawnych na 2000 mieszkańców, przy czym przy obliczaniu minimalnej liczby aparatów publicznych należy stosować obowiązujące zasady matematyczne w zakresie zaokrąglania liczb,
po 2 latach od daty otrzymania niniejszej decyzji (data doręczenia Spółce: 15. listopada 2006 roku) TP może wystąpić z wnioskiem o zmianę minimalnej liczby aparatów publicznych, o ile zmianie ulegnie stan telefonizacji i zapotrzebowania mieszkańców, a Spółka wykaże znaczący spadek rentowności świadczenia usług telefonicznych za pomocą aparatów publicznych przy określonym w pkt 1 wskaźniku gęstości aparatów publicznych.

Mając na uwadze powyższe, Prezes UKE przeprowadził analizę rynku usług telefonicznych świadczonych za pomocą PAS, przy czym dla uzyskania pełnego obrazu tego rynku, nie ograniczył się wyłącznie do analizy usług świadczonych przez TP, ale wystąpił również o stosowne informacje do innych przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

Główne wnioski z analizy PAS

Decydujący udział w rynku aparatów publicznych posiada TP. Jej udział w rynku wynosi 94,5%, a pozostałych przedsiębiorców telekomunikacyjnych jedynie 5,5%. Drugą po TP pod względem ilości aparatów publicznych jest Telefonia Dialog z prawie 3% udziałem w rynku, a trzecia jest Netia z 1% udziałem.

Rynek aparatów publicznych charakteryzują stałe tendencje spadkowe, w szczególności w zakresie przychodów z tytułu usług telefonicznych świadczonych za pomocą aparatów publicznych. Przychody z tytułu usług telefonicznych świadczonych za pomocą aparatów publicznych w 2006 roku w stosunku do 2004 roku spadły drastycznie, tj. o ponad 55%, podczas gdy ich liczba spadła w tym okresie o 4%.




Spadek przychodów spowodowany był niskim zapotrzebowaniem abonentów na usługi telefoniczne świadczone za pomocą PAS. Z badań konsumenckich wynika, że odsetek osób, które w okresie roku nie skorzystało z PAS w 2005 roku wynosił 81%, a w 2006 roku wzrósł do 83,1%. Niekorzystne zmiany zaszły również w zakresie częstotliwości korzystania z aparatów publicznych. Osoby korzystające z tych aparatów dzwonią z nich coraz rzadziej.

Związane jest to z: coraz większą dostępnością telefonii komórkowej. Według danych UKE w 2006 roku ponad 96% osób w Polsce posiadało telefon komórkowy, w lipcu 2007 rroku ponad 99% osób. Liczba ta stale rośnie i z prognoz wynika, że będzie dalej rosnąć,
coraz tańszymi połączeniami z sieci komórkowej.

Niekorzystne zmiany zachodzą również w zakresie częstotliwości korzystania z aparatów publicznych wśród osób z nich korzystających. Osoby korzystające z aparatów publicznych coraz rzadziej dzwonią z tych aparatów:
rośnie odsetek osób korzystających z aparatów publicznych sporadycznie lub prawie nigdy (w 2005 roku było ich 46,7%, a w 2006 roku 54%),
nieznacznie maleje odsetek korzystających z tych usług raz w miesiącu (w 2005 roku było ich 21,1%, a w 2006 roku 18 % spośród tych, którzy w ogóle korzystali z PAS) lub częściej niż raz w miesiącu (w 2005 roku było ich 29,7%, a w 2006 roku 28 %).

Z uwagi na niski popyt (małe zapotrzebowanie) na usługi świadczone za pomocą aparatów publicznych, przedsiębiorcy telekomunikacyjni nie planują zwiększenia ilości PAS, lecz zmniejszają ich ilość poprzez wycofywanie nierentownych aparatów. Jest to spowodowane szybkim spadkiem przychodów z tytułu świadczenia połączeń telefonicznych za pomocą aparatów publicznych.

Wśród przedsiębiorców, którzy posiadają największy udział w rynku aparatów publicznych tylko Netia realizuje zysk na działalności z tytułu świadczenia tych usług. Jest to możliwe dzięki:
zdecydowanemu zmniejszaniu ilości aparatów publicznych (likwidację nierentownych aparatów). Tylko w samym 2006 roku Netia zlikwidowała prawie 400 aparatów publicznych,
najwyższym opłatom za krajowe połączenia telefoniczne realizowane z PAS, w porównaniu do opłat innych przedsiębiorców posiadających największą liczbę PAS.

Podsumowując, należy stwierdzić, iż w związku z utrzymującymi się niekorzystnymi zjawiskami na rynku usług telefonicznych świadczonych za pomocą aparatów publicznych, usługi te są usługami mało popularnymi, wręcz schyłkowymi, a największe obciążenie z tytułu ich świadczenia ponosi TP, ze względu na jej dominujący udział w rynku i ciążący na niej obowiązek zapewnienia minimalnej liczby aparatów publicznych (TP musi zapewnić - w ramach świadczenia usługi powszechnej - około 41 tys. aparatów publicznych na terenie całego kraju).

Zobacz: raport UKE na temat PAS (plik PDF; 720 kB).

Źródło tekstu: UKE     

Dodaj do:
w sumie: 8
  • 0

    1. ~nick  2007-10-30 19:34:23  host: 217.116.102.198

    w cywilizowanych krajach np. Finlandia i Szwecja w ogóle nie ma aparatów publicznych na żeton. W miejscu gdzie były kiedyś aparaty wystają kabelki ze ściany. W tych krajach penetracja telefonii komórkowej jest około 100%. Proponuje pani Ani przejechać się do skandynawii (w Korei już byli jej reprezentanci :-) - moze wnioski jakies bardziej konstruktywne będą ... Nie rozumiem poco tepsa ma świadczyć tą usługę skoro "prawie nigdy" nie korzystają z niej ludzie. Niech lepiej pieniądze zamiast ładować w publiczne aparaty władują w rozbuowe infrastruktury do internetu na mniej zurbanizowanych obszarach. Kropka

  • 0

    2. ~Hose  2007-10-30 20:01:09  host: 194.39.141.10

    nick @ Byłem w Japonii, tam też są budki telefoniczne, no i nawet znacząco lepsze niż nasze;-) Nie każdy człowiek ma telefon komórkowy, budki powinny zostać.

  • 0

    3. ~  2007-10-30 20:26:54  host: 232-dz4-1.acn.waw.pl

    budki powinny zostać, ale nie na karty magnetyczne ani żetony tylko na monety. Bo z budki dzwoni się awaryjnie, kiedy np. telefon komórkowy się rozładuje :) a karty telefonicznej to raczej już nikt nie nosi ze sobą...

  • 0

    4. ~oder  2007-10-30 20:57:42  host: 87-205-242-236.adsl.inetia.pl

    jak to nikt nie nosi, ja nosiłem taką najmniejszą kartę przy sobie... i mi się przeterminowała ;) automaty powinny być tam gdzie są rentowne, a jeśli UKE uzna że w jakichś miejscach powinny być z innych powodów np. bezieczeństwa, to taki aparat powinien być dofinansowany z budżetu

  • 0

    5. ~przemobe  2007-10-30 21:08:40  host: 116.93.classcom.pl

    Część budek powinna zostać, właśnie w celach awaryjnych ale popieram zdanie #3: powinny być na monety a nie głupim pomysłem by było żeby można w nich było płacić kartą płatniczą.

  • 0

    6. ~empireus  2007-10-30 23:39:04  host: ext117.opteris.pl

    Monety to bardzo fajny pomysl, ale nie w Polsce. Dlaczego? A dlaczego kupujemy wymyslne systemy bezpieczenstwa,lub montujemy kraty w oknach? W Skandynawii nikt sie tym nie przejmuje. Polecam jechac do Finlandii-tam prawie nikt nie przejmuje sie, ze ma otwarty dom. Gdyby w PL byly budki na monety, lub jak juz kiedys, na zetony, to bysmy albo nie mieli tych budek, albo byly by ciagle okradane. Polak _niestety_ potrafi... Ja bylbym sklonny przychylic sie bardziej do dluzszej waznosci kart telefonicznych. Tez posiadalem taka karte awaryjna, ktora nosiem w portfelu, i co sie okazalo? ze stracila waznosc :) Budki powinny zostac, ew. zamiast nich, powinny powstac punkty doladowania aparatow komorkowych ;) Takie platne gniazdko elektryczne ;D Wracajac do monet-pamietajcie, ze Polacy, to narod na calym swiecie slynacy z wysublimowanych kradziezy/finezyjnych podrobek i cwaniactwa ;] Jako pierwsi podrobilismy Euro...przykladow mozna by mnoszyc, i dlatego u nas budki na monety juz syby i sie nie sprawdzily ;]

  • 0

    7.  2007-10-31 12:46:50

    Empireus, nie jest tak źle w Polsce - popatrz, według raportu UKE, Netia jako jedyna ma zysk z PASów, a ma przecież aparaty wrzutowe na monety. Za gotówkę można także dzwonić z budek Dialog.

  • 0

    8. ~Chrome_TP  2007-10-31 15:25:34  host: 212.160.172.70

    Co do ważności kart to faktycznie dziwna sprawa - mam kartę z chipem która miała ważność do grudnia 2006 roku a wczoraj z niej dzwoniłem i działa :P - Dziwne ale ja tam narzekał nie będę :D

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-163-210-170.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ostatnie komentarze (wiadomości)

~Chstnut | 2017-12-12 09:08:41

Da radę. Już jest powszechniejszy niż Ginger :P


mlody_pelikan | 2017-12-12 09:06:21

1% hahahahaha :D


~ | 2017-12-12 09:02:53

do 24 wcięło mi że WSZYSCY ministrowie pozostali


~ | 2017-12-12 09:01:03

przepraszam ale co to za informawie pozostali a jedynie zmieniła się premier?


~Tel | 2017-12-12 08:43:41

Zemsta Jobsa :))

Ankieta

Najlepszy smartfon w cenie do 1500 zł to:

10 najlepszych smartfonów do 1500 zł (grudzień 2017)

 

Zobacz wynik | Opinie (9)

Archiwum Ankiet