Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Trybunał Sprawiedliwości UE: dyrektywa retencyjna godzi w prywatność

Trybunał Sprawiedliwości UE: dyrektywa retencyjna godzi w prywatność

WitekT 9 Kwietnia 2014 09:42

9 0

8. kwietnia Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że dyrektywa dotycząca retencji danych stanowi ingerencję w podstawowe prawa do poszanowania życia prywatnego i do ochrony danych osobowych, przy czym ingerencja ta nie ogranicza się do tego, co ściśle niezbędne.

Zasadniczym celem dyrektywy jest harmonizacja przepisów państw członkowskich w dziedzinie zatrzymywania (retencji) danych wytwarzanych lub przetwarzanych przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Chodzi o to, by dane te były dostępne w celu zapobiegania, wykrywania i ścigania poważnych przestępstw, a zwłaszcza przestępczości zorganizowanej i terroryzmu. Zatem zgodnie z przepisami dyrektywy, przedsiębiorcy telekomunikacyjni powinni zatrzymywać dane o ruchu i lokalizacji oraz dane niezbędne do identyfikacji abonenta lub użytkownika. Co warte podkreślenia - dyrektywa ta nie zezwala na zatrzymywanie treści komunikatów i uzyskiwanych informacji.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że nakładając obowiązek zatrzymywania danych i umożliwiając dostęp do nich właściwym organom krajowym, dyrektywa ingeruje w sposób szczególnie poważny w prawa podstawowe do poszanowania życia społecznego i do ochrony danych osobowych. To, że dane są zatrzymywane, a potem wykorzystywanie danych jest dokonywane bez informowania o tym abonenta i zarejestrowanego użytkownika, może wywołać u zainteresowanych poczucie, iż ich życie prywatne podlega stałemu nadzorowi.




Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził jednak, że przewidziane dyrektywą zatrzymywanie (retencja) danych nie narusza zasadniczej treści praw podstawowych do poszanowania życia prywatnego i do ochrony danych osobowych. Dyrektywa nie pozwala bowiem na zapoznawanie się z treścią komunikatów elektronicznych i stanowi, że dostawcy usług lub sieci powinni przestrzegać określonych zasad ochrony i bezpieczeństwa danych. Zatrzymanie danych w celu ich ewentualnego udostępnienia właściwym organom krajowym rzeczywiście odpowiada celowi w postaci interesu ogólnego, jakim jest zwalczanie poważnej przestępczości a także - ostatecznie - bezpieczeństwo publiczne.

Jednakże, zdaniem Trybunału, przyjmując dyrektywę w sprawie zatrzymywania danych, prawodawca Unii przekroczył granice, które wyznacza poszanowanie zasady proporcjonalności. Trybunał stwierdził, że:
  • dyrektywa nie przewiduje żadnego zróżnicowania w zależności od celu dotyczącego zwalczania poważnych przestępstw,
  • dyrektywa nie przewiduje też żadnego kryterium gwarantującego, że właściwe organy krajowe będą miały dostęp do danych wyłącznie po to, by zapobiegać, wykrywać i ścigać przestępstwa, które mogą być uważane za wystarczająco poważne, by uzasadnić taką ingerencję w omawiane prawa podstawowe. Przeciwnie, dyrektywa ogranicza się do odesłania w sposób ogólny do pojęcia "poważnych przestępstw", które każde państwo członkowskie definiuje w prawie krajowym. Nie przewiduje również materialnych i proceduralnych przesłanek dostępu właściwych krajowych organów do danych podlegających retencji. Dostęp do danych nie jest w szczególności podporządkowany uprzedniej kontroli sądu lub niezależnego organu administracyjnego,
  • dyrektywa przewiduje okres co najmniej 6 miesięcy na retencję danych, ale nie przeprowadza jakiegokolwiek rozróżnienia między kategoriami danych w zależności od zainteresowanych osób lub ewentualnej użyteczności danych w stosunku do zakładanego celu. Ponadto okres ten wynosi od co najmniej 6 miesięcy do co najwyżej 24 miesięcy, przy czym dyrektywa nie precyzuje obiektywnych kryteriów, na podstawie których należy ustalić okres retencji, by zagwarantować jej ograniczenie do tego, co ściśle niezbędne,
  • dyrektywa nie przewiduje wystarczających gwarancji skutecznej ochrony danych przed niebezpieczeństwem nadużycia oraz przed jakimkolwiek dostępem do danych i ich wykorzystywaniem w sposób niedozwolony.

Trybunał ocenił również krytycznie to, że dyrektywa nie nakłada obowiązku, by dane były zatrzymywane na obszarze Unii. Obecnie trwa analiza wpływu orzeczenia na prawo krajowe w zakresie retencji danych i prawa właściwych organów krajowych do dostępu do takich danych.

Źródło tekstu: UE     

Dodaj do:

Tagi: ue

w sumie: 13
  • 1

    1.  2014-04-09 10:29:21

    "To, że dane są zatrzymywane a potem wykorzystywane danych jest dokonywane" - jakoś coś tu w tym zdaniu nie pasuje ;). "6 miesięcy na retencję danych, ale przeprowadza jakiegokolwiek rozróżnienia między kategoriami danych" - i tu też.

  • 1

    2.  2014-04-09 10:37:26

    Brend: już poprawione, dzięki! :-)

  • 0

    3. ~X  2014-04-09 11:54:18  host: gw.ncn.gov.pl

    Ciekawe kiedy ludzie w końcu się opamiętają i zbuntują przeciw bezkresnej inwigilacji i indoktrynacji. Jesteśmy w zasadzie traktowania jak zwierzątka.

  • 0

    4.  2014-04-09 12:12:21

    Może ja jakiś niekumaty jestem (albo to wina braku kawy w pobliżu) ale nie rozumiem - wyjaśni mi jakaś dobra dusza o cóż całej światłej komisji chodzi? Krzyk jakby conajmniej każdego SMS z osobna "Pani Gienia" czytała i zapisywała w notesie kto do kogo dzwonił... :)

  • 1

    5.  2014-04-09 12:16:43

    ~X - co rozumiesz przez bunt? rezygnację z korzystania z elektroniki czy działania paraterrorystyczne w stosunku do organów? Bombka jakaś albo - nie wiem - okupowanie budynków? ;-)

  • 1

    6. ~Calm7  2014-04-09 12:49:00  host: n10-01-02.opera-mini.net

    4). Tuldor88: chcą zjeść ciastko i mieć ciastko...

  • 1

    8. ~  2014-04-09 14:08:49  host: user-46-112-24-78.play-internet.pl

    @4: A rząd Kaczyńskiego tego nie robił? Każda władza lubi inwigilować nawet w "ostoi demokracji" czyli USA. Niestety...

  • 0

    9. ~pabloki  2014-04-09 14:14:29  host: 188.147.231.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Jaka hipokryzja. Od dawna wiadomo ze dane są gromadzone, przechowywane i analizowane oraz trwale archiwizowane . Nie tylko telekomy tak robia. Nie da sie zatrzymać tego i sami ludzie w codziennym życiu zwiększają tą ilość. Tak, ludzie podlegaja ciągłemu nadzorowi. Przecież państwa i tak od dawna gromadza taka wiedzę. Niedawno wypłyneło na wierzch. Oni sobie moga i tak sobie uchwalać co chcą "żeby to ładnie wyglądało" a faktycznie będą te dane i tak gromadzone. To podobnie jak ze świetlówkami zamiast klasycznych żarówek gdzie wykazano że są one bardziej szkodliwe dla środowiska.

  • 0

    10.  2014-04-09 14:31:18

    rough - to coś może nie, ale świadczy to o baku kultury osobistej i pogardzie dla ojczystej ortografii ;-) Jesteś SMIEŚZNY ;-)

  • 0

    11. ~pabloki  2014-04-09 14:58:50  host: 46.204.93.70.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    jeju , wlo nie rób tu onetu.

  • 2

    12. ~Miodek  2014-04-09 15:03:18  host: n15-06-02.opera-mini.net

    wlo- śmieszne to jest pisanie Plej zamiast Play, ignorancie.

  • 0

    13. ~Safari  2014-04-09 16:03:46  host: plus-96-193.polkomtel.com.pl

    Tak się o te inwigilacje trzęsiecie, jakby to, co robicie było niewiadomo jak ważne. Co wy, tajni agenci czy inne bandziory?

  • 1

    14.  2014-04-09 21:10:07

    Całe szczęście że NSA zapisuje wszystko i bez żadnego wyjątku i nie pyta nikogo o zgodę... ale to przecież w imię światowego szczęścia i pokoju ;-) Jeszcze chwila a nawet papier do tyłka będzie miał swój IP i będzie w grupie "inteligentnych" sprzętów życia codziennego, będzie mógł "rozmawiać" z lodówką, kuchenką, czajnikiem, tosterem a nawet z trampkami zapomnianymi w szafie. Nie ruszymy się na krok bez wiedzy "władz".

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-161-219-254.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.