Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości TP: UKE nadinterpretuje raport E&Y

TP: UKE nadinterpretuje raport E&Y

WitekT 30 Sierpnia 2006 21:37

0 0

Ernst&Young, który przeprowadzał audyt regulacyjny w Telekomunikacji Polskiej, zgłosił tylko jedno zastrzeżenie odnośnie modelu kosztowego TP, nie podważając jednak jego całości - twierdzi Telekomunikacja Polska.

Natomiast alternatywna kalkulacja kosztów dokonana przez audytora nie została wykonana w oparciu o stan faktyczny i istniejącą sieć TP, ale założyła hipotetyczny, wirtualny model sieci, co jest rozwiązaniem niespotykanym na świecie. Model ten przewiduje redukcję istniejącej liczby central w sieci TP o 75% przy jednoczesnym zachowaniu ruchu w tej sieci – napisano w komunikacie.

Przez cały okres audytu regulacyjnego, E&Y stał na stanowisku, że dla potrzeb kalkulacji kosztów sieć TP może zostać zredukowana o prawie 50% (z 282 do 155). Stanowisko to uległo dziwnej i gwałtownej zmianie zaledwie na kilka dni przed zakończeniem audytu, po pisemnej interwencji UKE. Skutkiem tego było zaproponowanie przez audytora redukcji central nawet o 75% (do 77 z 282). Pomimo nalegań TP, pisemną informację odnośnie sposobu uzasadnienia takiej korekty firma otrzymała dopiero 29. sierpnia, czyli 6 dni po zakończeniu audytu. TP nawet nie miała możliwości odniesienia się do tej korekty i kalkulacji – twierdzi firma w swoim stanowisku.

Telekomunikacja Polska uważa, że audytor naruszył zasadę niezależności, co potwierdza opinia samego E&Y: Naszym zdaniem, w przypadku, gdy Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej posiada upoważnienie do prezentowania stanowiska odnośnie nieprecyzyjnych przepisów lub zasad ujętych w opisach kalkulacji kosztów, co pozostaje w sferze argumentacji prawnej, powyżej przedstawiona konkluzja dotycząca korekty dla szacowanej ilości 77 central jest w pełni uzasadniona. W przeciwnym przypadku korekta dotycząca istniejącej sieci komutacyjnej określona by była przez 155 central.

Tym samym zastrzeżenie audytora jest niewiarygodne. Jednocześnie ma ono wpływ jedynie na interconnect, a nie ma związku np. z wysokością abonamentu i kosztów wielu innych usług – dodaje komunikat.




Szacunki stawek przedstawione przez audytora nie są oparte na modelu TP, ale na własnych wyliczeniach E&Y. Jednak nawet przy uwzględnieniu korekty do 155 central wyliczenia E&Y nie potwierdzają benchmarków zastosowanych w ofercie interconnectowej w lipcu przez UKE. Takie wyliczenia potwierdza dopiero dokonana w ostatniej chwili w opinii korekta na 77 centrale, zakładająca absurdalną, teoretyczną, redukcję istniejącej liczby central przez TP o 75% - powiedziała Grażyna Piotrowska-Oliwa, dyrektor wykonawczy ds. strategii, rozwoju i oferty hurtowej TP.

Przez cały okres audytu, TP prosiła UKE o umożliwienie zaprezentowania trójstronnie stanowiska TP i wyjaśnienia, dlaczego propozycja audytora (w wersji 155 central, jako dyskutowana przez cały okres audytu) jest nieuzasadniona, nielogiczna i niestosowana nigdzie na świecie. Takie spotkanie nigdy nie miało miejsca – narzeka firma w komunikacie.

TP podejmie wszelkie kroki w celu doprowadzenia do wyjaśnienia tego jedynego zastrzeżenia audytora odnośnie modelu kalkulacji kosztów Firmy – napisano w komunikacie na koniec.

O stanowisku UKE i audycie E&Y pisaliśmy w tej wiadomości.

Zobacz: szczegóły raportu Ernst&Young.

Źródło tekstu: Telekomunikacja Polska     

Dodaj do:
w sumie: 2
  • 0

    1.  2006-08-31 08:47:36

    Ale bełkot...

  • 0

    2. ~Greg  2006-08-31 11:16:54  host: 212.160.172.70

    To jest jakieś chore. Jak można zakładać, że sieć będzie działać na dwukrotnie mniejszej liczbie central. Coś mi się wydaje, że tym razem UKE przesadził i to poważnie naruszając niezależność firmy audytorskiej.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-162-19-123.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.