Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości TP SA znowu pilotuje w Poznaniu

TP SA znowu pilotuje w Poznaniu

sirmark 10 Marca 2004 12:53

0 0

Poprawieniu wizerunku Błękitnej Linii, centrum telefonicznego dla klientów TP SA, służyć ma nowy pomysł, który firma sprawdza w Poznaniu.

W tym mieście TP SA pilotowała Błękitną Linię, by w listopadzie ubiegłego roku wprowadzić usługę w całym kraju. Szybko okazało się, że nie działa ona tak, jak chciałby tego operator. Klienci mieli problemy z dodzwonieniem się, a ich zlecenia często ginęły w systemie. Dyrektor Piotr Dzięcioł z TP SA zapowiada nową jakość: oddzwanianie do klienta. - Jeśli wiemy, że zleconej usługi nie załatwimy w terminie, nasz pracownik zadzwoni do klienta, poinformuje go o tym, przeprosi i określi ostateczny termin wykonania usługi - mówi Dzięcioł. - Będziemy dzwonić do klientów także wtedy, gdy usługa będzie wykonana terminowo, żeby się nie niepokoili - dodaje. W Poznaniu oddzwoniono dotychczas do 14 tys. klientów.

Dzięcioł nie chciał jednoznacznie powiedzieć, kiedy oddzwanianie zostanie wprowadzone w całym kraju. - Zakładamy, że od kwietnia, ale to zależy od tego, jak usługa sprawdzi się w Poznaniu - mówi.




Wiceprezes TP SA Bertrand Le Guern poinformował w środę o zmniejszeniu od początku lutego liczby zaległych zleceń ze 160 tys. do 47 tys. Nie udało się więc TP SA - jak zapowiadała - całkowicie udrożnić Błękitnej Linii do końca lutego. Dziennie z BL korzysta 100 tys. osób, a średni czas oczekiwania na połączenie nie przekracza minuty.

TP SA planuje wprowadzić nowy wzór faktury, zawierający w końcu czytelne informacje o saldzie i usługach, z których skorzystał klient.

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza     

Dodaj do:
w sumie: 0


Nikt jeszcze nie wyraził swojej opinii.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-224-155-169.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.